Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

ja mam też syf bo mam bunt i nie sprzątam - tzn. czekam aż ktoś posprząta i poszanuje to, że 2 dni temu sprzątałam na błysk ;)

 

 

nie zdajemy Tymczasowy - moim zdaniem zawsze facet powinień mieć charakter bardziej "życiowo zaradny" niż żona :p

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1955/#findComment-6509159
Udostępnij na innych stronach

też nie łapię się pod twoje kryteria :p

przez wszystkie lata które pracuje, zawsze sam sobie robiłem śniadanie do pracy (1 raz robiła zona - nawet pamiętam kiedy :p)

Jednoczesnie zdaję sobie sprawę, że jestem tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę - ale to jest wasza wina, zdajecie sobie sprawe??

 

tymczasowy, a kto dba, żebyś co wieczór nie żłopał piwska, szedł wcześniej spać, zamiast mecze do północy oglądać, ruszył tyłek z domu na spacer na świeżym powietrzu, jadł regularnie, badał się i chodził do lekarza, jak coś dolega? No bo u mnie dbam o to ja ;). Choć śniadania do pracy też robię sporadycznie.

 

Ale żona robi wiele rzeczy, z których facet po prostu nie zdaje sobie sprawy!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1955/#findComment-6509165
Udostępnij na innych stronach

ja mojemu ani razu - on mi często jak na tą samą porę do pracy - ale to nic nie znaczy, może poza tym, ze ja uwielbiam spać a on o 6 jest ready to go :cool:

 

 

 

a propo wkurzania - kiedyś w CH coś mnie tak mega zdenerwował mąż ale dosłownie "do granicy" i wydawało mi się, że w myślach powiedziałam

" boże wpier mu kiedyś" czy coś takiego....

a jakiś facet do mnie, który stał w kolejce

" Pani do mnie mówi? "

 

 

- myślalam, ze się pod ziemię zapadnę :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1955/#findComment-6509166
Udostępnij na innych stronach

ja mojemu ani razu - on mi często jak na tą samą porę do pracy - ale to nic nie znaczy, może poza tym, ze ja uwielbiam spać a on o 6 jest ready to go :cool:

 

To masz fajnie, bo my obydwoje takie śpiochy! Największe kłótnie zawsze o to, kto wstaje do dziecka i dlaczego to nie ja ;).

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1955/#findComment-6509171
Udostępnij na innych stronach

coś Ty - ale zastanawiam się jak to byłoby być z kimś takim, dużo rzeczy miałabym " z głowy" - wiesz taki "lepszy model mnie samej" :lol2::lol2::lol2::lol2:

 

 

Ilona a to u nas nie - wstawanie ja w nocy luzik, nad ranem mąż ( nawet jak do pracy chodził a ja macierzyński) - ale coś za coś... wieczorami nigdy nie miał czasu na pomoc w obróbce ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1955/#findComment-6509182
Udostępnij na innych stronach

U nas były kłótnie, bo padałam na pysk, ale mąż chodził do pracy, więc ja wstawałam w nocy i rano (5 :bash:), a że mały w dzień spał albo na spacerach (mówię o zupełnie pierwszych miesiącach) albo drzemki po 15 min. co 15 min. (nie zdążyłam się położyć, a on już się budził), to było kiepsko...
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1955/#findComment-6509194
Udostępnij na innych stronach

Moj zawsze mnie rozkłada na łopatki tekstem" posprzątany kuchnie wieczorem" albo " umyjemy podłogę w kuchni" a w domyśle ze ja to powinnam zrobic. :rotfl:

 

Ej, ja tak do mojego mówię!

"Zrobimy zakupy", "Przewiniemy pieluchę" - czyli że on ma się teraz wykazać ;).

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1955/#findComment-6509200
Udostępnij na innych stronach

:bash::bash::bash::bash: nie no mówię Wam ja na starość będę lesbijką jak tak dalej pójdzie :lol2:

 

 

2 tyg temu facet był z serwisu do okien - w ramach gwarancji - część wyregulował, na część kazał napisać maila i osobne zlecenie - w tym okazuje się, że szybę którą pękła wymienią gratis w ramach gwarancji.... 2 tyg pisze maila i napisac nie może !

 

No to tak samo jak mój. Bidak tak zapracowany że jednego maila tygodniami wysyła. Z reguły działa porządny opieprz i awantura w stylu: niczym się w tym domu nie zajmiesz, wszystko na mojej głowie. :)

Ostatnio wysprzątałam na tip top, a ten nawet talerza do zmywarki po obiedzie nie może wstawić tylko sru do zlewu, no to zjebka. Bo już mnie to wkurza, że ciągle muszę wkładać te naczynia i wyjmować, wkładać i wyjmować. Powiedziałam, że już mnie plecy bolą od tego schylania i mam wrażenie, że czas mój się mierzy między jednym wkładaniem naczyń do zmywarki a drugim i że mam tego serdecznie dość, to zaczął*wstawiać i dziś już mówię, chłop jak malowany, i śniadanko do łóżka przyniósł i posiedział z chorą żonką. Zjebka to dobre narzędzie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1955/#findComment-6509229
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...