Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Ilona, kolejny raz napiszę... pomyśl o jakimś klubie malucha, prywatnym żłobku ;)

Przecież Kostek lubi dzieci, nowe zabawki, zabawy :) Na zdrowie by to wyszło tobie i jemu :D

 

Trochę jak moja koleżanka jesteś w tym względzie :D nie nie nie! nie oddam do przedszkola, on taki ze mną związany, nie oddam, nie oddam, nie oddam!

A tu bach! Bliźniaki będą więc dzieciak już w przedszkolu :lol2:

 

Ej, no dokładnie! Codziennie myślę o Klubie Malucha, bo mam dni, że leżę i kwiczę, nie wiem w co ręce włożyć, tekst do wglądu ma być za godzinę, a ja mam tylko tytuł, umowa wysłana, a młody nie w sosie, książki chce czytać albo się turlać ;)... Tak więc codziennie sobie obiecuję, że dzisiaj jedziemy do Klubu Malucha, tragedii nie będzie, kilka godzin w tygodniu tylko potrzebuję i... codziennie przekładam ;). Na zasadzie: dzisiaj jeszcze dam radę, ale jutro na pewno!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/2469/#findComment-6651919
Udostępnij na innych stronach

Agatah dobrze piszesz...

ja kazdy wypad do PL w ten sposob wykorzystuje...sa dziadkowie/ciotki/wujkowie, niech bawia :D

 

tylko sis mojego meza, ciagle podteksty do mnie: ale z ciebie matka..dzieci zostawiasz, ty to masz za dobrze... tylko fruwasz..

tak qwa fruwam, zalatwiam sprawy budowlane, nie bycze sie na plazy bo nie mam czasu...a ze 2, 3 razy w roku w PL jestem i dzieci wola zostac z babcia (moja mama, bo mojej tesciowej nie lubia, zreszta jak ja :D )to chyba dobrze?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/2469/#findComment-6651922
Udostępnij na innych stronach

grunt to nie przeżywać ;) mnie wkurzają matki przeżywające kupkę etc - i nigdy nie lubiłam chodzić na plac zabaw i nie uczestniczę w rozmowach typu

" bo mój już chodzi" a mój ma dwa zeby, a mój trzy, a mój siedzi , a mój mówi....

 

a już najbardziej mnie wkur matki, które na placu zabaw dla dzieci wpierdzielają się w zabawę między dziecmi - "Jasiu nie syp" " Jasiu nie można teraz" "Jasiu teraz jedzie Anetka, potem Piotruś" - wkur mnie takie - bo dzieci same świetnie się dogadują i organizują sobie zabawę.

 

Ja zawsze siedzę z książką/gazetą - a jak widze nawiedzone matki to nie raz mnie nerwica bierze:lol2::lol2::lol2:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/2469/#findComment-6651927
Udostępnij na innych stronach

Agatah dobrze piszesz...

ja kazdy wypad do PL w ten sposob wykorzystuje...sa dziadkowie/ciotki/wujkowie, niech bawia :D

 

tylko sis mojego meza, ciagle podteksty do mnie: ale z ciebie matka..dzieci zostawiasz, ty to masz za dobrze... tylko fruwasz..

tak qwa fruwam, zalatwiam sprawy budowlane, nie bycze sie na plazy bo nie mam czasu...a ze 2, 3 razy w roku w PL jestem i dzieci wola zostac z babcia (moja mama, bo mojej tesciowej nie lubia, zreszta jak ja :D )to chyba dobrze?

 

To ja ci powiem, że ja wykorzystuję każda chwilę.

Uwielbiam mojego syna, kocham ponad wszystko, jestem w niego zapatrzona (wiecie, najwspanialszy, najmądrzejszy :D), ale on też od matki potrzebuje odpocząć (mimo tego, że ja w pracy 8 godzin jestem :D)

 

Tylko tak szybko co mój 2,5-latek mówi, i spadam do roboty bo leży i czeka ;)

 

Któraś sobota rano... godzina 7...

"Kanapeczkęęęęęęęęęęę ęę! Kanapeczkęęęęę! Daj mi do łóżka k a n a p e cz k ęęę!"

Następnego dnia rano...

"Soczek pomajańczowy! Daj mi sok pomajańczowy!"

Udało się przekonać, że kanapeczka wystarczy ;)

 

 

Usypiamy w dzień... mnie się oczy kleją i przysypiam, lekko podniesionym głosem mówię zirytowana "Maciek będziesz w końcu spał czy nie?"

A dziecko do mnie "na kogo mamo krziczysz?"

"yyy... na kotka Maciusiu"

"Nie, na Maćka krziczysz mamo" :D

 

Nawet nie można krzyknąć na własne dziecko :p

 

 

Siedzę na kanapie z telefonem jakoś pod wieczór... "mamo zostaw ten tejefon! baw się ze mną! Co tam spjawdzasz?" (bo zawsze wiecie... sprawdzam :rolleyes: )

"Sprawdzam jak przyklejać listwy"

"Ja spjawdzę! ja spjawdzę jak się jobi kopytka!" :rolleyes:

 

 

 

 

 

 

Dziś rano...

"mamo, nie idziesz dzisiaj do pjacy?"

"Idę synku"

"Maciek ci zjobi kanapki, przykije i będą hambujbejy!"

 

 

 

 

 

A w ostatnią sobotę...

"Mamo, nie idziesz dzisiaj do pjacy?"

"Nie idę synku, jaki dzisiaj jest dzień?"

"yyyy.... sobota? to djaczego jodzice wstali jazem?"

"No dlaczego Maciusiu?"

"Bo długo spałem!"

 

 

Bo u nas dyżury i dziecko wie, że tata wstaje w sobotę, a ja w niedzielę :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/2469/#findComment-6651935
Udostępnij na innych stronach

Jak zakupowo to i ja zapytam.:DGdzie sie karnisze kupuje? Serio nie wiem ostatnio kupowałam 12 lat temu i nie pamietam gdzie...jakiś fajnych szukam:yes:

 

W sklepie z firanami (np. Eurofirany). Te droższe i najładniejsze.

A ładne i nie tak drogie w sklepach budowlanych: Castorama, Leroy Merlin, itp.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/2469/#findComment-6652003
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...