Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

ja zaraz musze wybywac... od rana w trasie.. spacery i chwilka przerwy...ktora konczy sie..

 

na lotnisko po brata jechalam dzisiaj z predkoscia ponaddzwiekowa 20km/h :lol2: i to jak sie udalo tyle wyciagnac momentami :lol2:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1689/#findComment-6465816
Udostępnij na innych stronach

ja zaraz musze wybywac... od rana w trasie.. spacery i chwilka przerwy...ktora konczy sie..

 

na lotnisko po brata jechalam dzisiaj z predkoscia ponaddzwiekowa 20km/h :lol2: i to jak sie udalo tyle wyciagnac momentami :lol2:

 

Ale że takie korki czy autko coś nie ten teges??

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1689/#findComment-6465853
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś może mi poradzić jakieś spoko miejsca w Krakowie ? Jedziemy na dzień dziecka do parku wodnego (wiem, masa ludzi) ale potem chcieliśmy się gdzies przespacerować. Wstyd się przyznać, ale nie znam zupełnie Krakowa. Czy jest coś co może zainteresować 9-cio latkę także ? Nie wiem, jakieś muzeum czy coś w tym stylu....

w parku AWF jest kalejdoskop (ogrod doswiadczen - swietna sprawa) http://www.ogroddoswiadczen.pl/

na przeciwko tego parku AWF jest park lotnikow a w nim muzeum lotnictwa polskiego http://www.muzeumlotnictwa.pl/

fajne tez jest muzeum inzynierii miejskiej na Kaziemirzu http://www.mimk.com.pl/ i obowiazkowo po drodze lody na starowislnej (zaraz obok tego muzeum) :D

to tak na szybko ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1689/#findComment-6465872
Udostępnij na innych stronach

londonka to ze zastój to inna sprawa wiadomo ale wiem ze na pomoc raczej nie mogę liczyć, o przyjechać, coś zjeść i pogadać to tak ale tylko tyle

 

Ja to w sumie rozumiem, bo u mnie znowu nie ma pomocy przy dziecku. Żadnej. Nie ma takiej możliwości, żebym na przykład poszła do fryzjera, a ktoś by z małym na godzinę został czy poszedł na spacer. Wiem, że nie jest najłatwiejszym dzieckiem (rodzina boi się jego humorów), no ale przykro mi. W sumie wiedziałam, że tak będzie, ale nie sądziłam, że to będzie takie ciężkie. Nie uwierzycie, ale ja od stycznia nie miałam godziny dla siebie. Tzn. mam jak mały śpi ;). A w sumie dużo bym nie potrzebowała, tylko raz na kilka tygodni do fryzjera skoczyć, na zakupy, do kumpeli (z koleżankami tylko przez telefon od roku rozmawiam :eek:). Wiem, że często tak jest, ale czasami po prostu zazdroszczę wielopokoleniowym rodzinom albo koleżance, która zawsze może zawieźć dziecko do teściów.

 

No i nawet jakbyśmy z mężem chcieli drugie dziecko, to nie wyobrażam sobie to wszystko ogarnąć zwłaszcza przez pierwsze tygodnie/miesiące z noworodkiem i drugim takim małym. Musiałby mieć jakieś 7-8 lat.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1689/#findComment-6465913
Udostępnij na innych stronach

Ja to w sumie rozumiem, bo u mnie znowu nie ma pomocy przy dziecku. Żadnej. Nie ma takiej możliwości, żebym na przykład poszła do fryzjera, a ktoś by z małym na godzinę został czy poszedł na spacer. Wiem, że nie jest najłatwiejszym dzieckiem (rodzina boi się jego humorów), no ale przykro mi. W sumie wiedziałam, że tak będzie, ale nie sądziłam, że to będzie takie ciężkie. Nie uwierzycie, ale ja od stycznia nie miałam godziny dla siebie. Tzn. mam jak mały śpi ;). A w sumie dużo bym nie potrzebowała, tylko raz na kilka tygodni do fryzjera skoczyć, na zakupy, do kumpeli (z koleżankami tylko przez telefon od roku rozmawiam :eek:). Wiem, że często tak jest, ale czasami po prostu zazdroszczę wielopokoleniowym rodzinom albo koleżance, która zawsze może zawieźć dziecko do teściów.

 

No i nawet jakbyśmy z mężem chcieli drugie dziecko, to nie wyobrażam sobie to wszystko ogarnąć zwłaszcza przez pierwsze tygodnie/miesiące z noworodkiem i drugim takim małym. Musiałby mieć jakieś 7-8 lat.

 

wystarczy ze bedzie mial 4 ;) machniesz sobie drugie jak pojdzie do przedszkola :)

a do fryzjera czy na zakupy zawsze jezdzimy cala czworka ;) mloda nie usiedzi na tylku nawet 5 sec, choc mozna juz ja przekupic bajka na tel. i lizakiem ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1689/#findComment-6465924
Udostępnij na innych stronach

wystarczy ze bedzie mial 4 ;) machniesz sobie drugie jak pojdzie do przedszkola :)

a do fryzjera czy na zakupy zawsze jezdzimy cala czworka ;) mloda nie usiedzi na tylku nawet 5 sec, choc mozna juz ja przekupic bajka na tel. i lizakiem ;)

 

No mojego nie przekupisz niczym, haha. No i mąż sporo pracuje. Dzisiaj chyba do 20 :rolleyes:, więc sama z małym: odpada ;). A potrzebuję tego fryzjera od dawna! Na zakupach krzyczy, więc w ogóle odpada, tylko tyle, że rano po bułki możemy we dwójkę wyskoczyć.

Mówisz 4 lata? No nie wiem, byłabym zdana tylko na siebie i przeraża mnie to :eek:.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1689/#findComment-6465933
Udostępnij na innych stronach

Ilonka..ja caly czas zdana jestem na siebie tez i to w obcym kraju..(moj maz tez wraca wieczorami do domu... )

znam ten bol:yes:

chociaz na drugie dziecko zdecydowalam sie szybko...mialabym szybciej ale moj nie za bardzo chcial a i jeszcze karmilam corke piersia...

wiec roznica miedzy nimi to 3 lata :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1689/#findComment-6465939
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...