Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Moja mama z pierwszym dzieckiem miała podobne przeżycia, na drugi poród szła na lajciku, bo niby drugie łatwiej, ale w szpitalu przy przyjęciu jej powiedzieli: "8 lat? To jak pierworódka!" no i chciała uciekać, gdzie pieprz rośnie. Ale podobno było już ok :).
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1693/#findComment-6466771
Udostępnij na innych stronach

kto ci takich glupot Madzik nagadal?

to juz nie te czasy :D

 

ja lezalam 3godz..pozniej powoli mnie sadzano... cesarka o 14 a ja o 18tej chcialam chodzic..ale mi nie pozwolono..wiec zaczekalam do rana.

 

Ja miałam o 19, dałam radę wstać dopiero rano a i tak cc to najgorszy koszmar w dotychczasowym życiu natomiast gdybym pierwszy poród miała taki jak Ty Nesska to wybrałabym cc.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1693/#findComment-6466772
Udostępnij na innych stronach

Moja miała 3 porody każdy w odstępach 5 lat i twierdzi ze każdy następny był lajtowy.Szkoda ze u mnie nie....W genach nie przekazała chyba czy jak? :D

 

Teściowa mówi tak samo :rotfl:. Pierwsze - trauma, drugie, mimo że poród pośladkowy, już spoko. Przy trzecim dziecku (mężu) skurcze przespała, obudziła się i urodziła :).

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1693/#findComment-6466783
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od kobiety! Ze mną leżała laska, która też bez problemu, ledwo do szpitala zdążyła, rodziła na korytarzu, nie chcieli jej uwierzyć, a po 5 minutach od porodu siedziała na tyłku jak gdyby nigdy nic (bo faktycznie nic jej nie było ;)). Chyba budowa (szerokie biodra) ma największe znaczenie.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1693/#findComment-6466830
Udostępnij na innych stronach

Nooo a mnie zanim przyjeli na oddział, Ania urodziła swoją córę :). Też miałam ZZO. Nie bałabym się drugiej cesarki gdyby mnie zapewniono, że dziecko zaraz po porodzie będzie non stop ze mną, niestety Antosia zobaczyłam po 17h i chociaż niewiele osób to rozumie, ja nadal to przeżywam. Ból fizyczny jest ogromny ale do przeżycia (jak widać) :).
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1693/#findComment-6466846
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...