Nesska 02.06.2014 16:22 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 pies nie ma wstepu na gore to raz, a pp druhie to mamy maltanczyka a one podobno nie gubia siersci bo maja wlosy ( ppdobno bo to tez sie okaze) Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471327 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Ilona Agata 02.06.2014 16:22 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 Nesska, to Cię jeszcze pocieszę, że ja głównie przez ciemną podłogę w sypialni chcę się przeprowadzać . Ale nie wiem, jak jest z ciemną wykładziną. fajna, no to właśnie tak jest, że męża nie ma, to potem strach dziecko mu dać, bo matka się przyzwyczaiła być taką kwoką. Tak tylko próbuję zrozumieć . Tzn. ja nigdy nie miałam zadatków na bycie nadopiekuńczą matką, daję rodzinie na ręce z chęcią (mogę wtedy odpocząć), lubię młodego wrzucić do ogrodu, niech pożyje własnym życiem i piję sobie kawę na leżaku, jak ktoś u mnie jest, to wykorzystuję i znikam w łazience, żeby o siebie zadbać, a jak jestem umówiona z koleżanką w kawiarni, to ona dostaje go na kolana, bo mnie się należy zjeść w końcu coś w spokoju . Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471329 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Nesska 02.06.2014 16:23 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 haa ja mam czarne plytki w lazience i to na dodatek chropowate. wiekszej glupoty zrobic nie moglam ewidentnie ida do wymiany... Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471330 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Mmelisa 02.06.2014 16:25 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 Chropowate sa w korytarzu.. w lazience gladkie matowe... co za .. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471332 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
fajna kobieta 02.06.2014 16:29 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 (edytowane) pies nie ma wstepu na gore to raz, a pp druhie to mamy maltanczyka a one podobno nie gubia siersci bo maja wlosy ( ppdobno bo to tez sie okaze) Eeeee ...No maltańczyk to mały piesek wiec nie będzie kłopotu.Ja mam labradora i chichuahua . Z tego większego to sierść sie sypie jak cholera.Na gore nie wchodzi a mimo to klaki tam tez są. Edytowane 2 Czerwca 2014 przez fajna kobieta Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471335 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Ilona Agata 02.06.2014 16:31 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 Ja mam ciemne (brązowe) kafelki w łazience - jest ok . Podobnie jak białe . Szczytem i tak są ciemne schody oraz meble . Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471337 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Nesska 02.06.2014 16:35 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 o ja chcialam czarne schody ale m sie nie zgodzil a meble na dole czyli stol stolik ibkom9de mam czarne i nie narzekam. fakt kurzy sie przez samo to ze kolo domu jeszcze plac budowy no i na gorze nie zrobione pokoje ale tragedii nie ma Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471340 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
fajna kobieta 02.06.2014 16:35 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 Mój brat położył sobie w zeszłym roku panele wenge gdyby nie to ze ma juz dość remontów pocialby je chyba siekiera. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471341 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
gajzo 02.06.2014 16:37 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 kafle czarne mam na wejsciu i w lazience :bash: Aaaaa wspólczuje . Gdybym tylko mogła skuć łazienkę... Zrobiłabym to bez mrugnięcia . Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471344 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
gajzo 02.06.2014 16:45 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 Nesska, to Cię jeszcze pocieszę, że ja głównie przez ciemną podłogę w sypialni chcę się przeprowadzać . Ale nie wiem, jak jest z ciemną wykładziną. To ja mam to samo... Tak bardzo denerwuje mnie łazienka, że ciągle powtarzam facetowi, że musimy to mieszkanie sprzedać, a w nowym mieszkaniu to ja bawię się w architekta wnętrz. Jak tylko usłyszę coś o ciemnych meblach (taki na gust), to zatykam uszy... Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471348 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Ilona Agata 02.06.2014 16:52 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 To ja mam to samo... Tak bardzo denerwuje mnie łazienka, że ciągle powtarzam facetowi, że musimy to mieszkanie sprzedać, a w nowym mieszkaniu to ja bawię się w architekta wnętrz. Jak tylko usłyszę coś o ciemnych meblach (taki na gust), to zatykam uszy... gajzo, pocieszę Cię, że ZAWSZE jest coś do poprawienia, nawet jeśli człowiek często się przeprowadza . Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471354 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Ilona Agata 02.06.2014 16:59 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 (edytowane) kamila, dzięki . Ja też mam połączenie ciemne podłogi i ciemne meble. Ciemne podłogi mieć musiałam, bo zawsze chciałam i jakbym ich nie zrobiła, to nadal bym chciała. Wiecie, o co chodzi. Czasami człowiek musi się przekonać na własnej skórze . Ciemne meble nie wiem po jakiego diabła . Jest rozwiązanie - wszystko na surowo. Że nawet jak nie zdąży się posprzątać, to wygląda, jakby tak miało być. Nawet jak się drewno porysuje (dziecko mi ząbkuje i chyba już wszystko obgryzło ), to wygląda szlachetniej (takie drewno ze słojami, ciosane, dąb najlepiej). Tak kombinujemy z mężem. Ale nie wiem, czy się odważę (betonowa podłoga ). Plus minimalizm (zero półek, jak najmniej mebli, wszystkie szafy w zabudowie, żeby omiatanie domu szło raz-dwa). Edytowane 2 Czerwca 2014 przez Ilona Agata Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471359 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Ilona Agata 02.06.2014 17:14 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 U mnie mąż oponował, żeby nie było na surowo. Szarości to dla niego ble. Teraz sam mówi o żywicy na podłodze i betonowej ścianie . Wystarczyło kilka lat pourabiać. Ale sama nie wiem, czy się odważę aż tak . Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471376 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
fajna kobieta 02.06.2014 17:15 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 Ile ja bym rzeczy pozmieniała!!!!:)Jeszcze sie nie wprowadziłam a juz jest kilka rzeczy które zrobilabym inaczej.:bash:Zaczęłabym od wyboru projektu. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471378 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
london23 02.06.2014 17:20 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 Oj ja też nazmieniałam:p a jeszcze nie mieszkam:p Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471381 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Ilona Agata 02.06.2014 17:34 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 Ano właśnie, wystarczy trochę urobić. U nas było podobnie w sumie, bo mąż upodobał sobie styl prowansalski, który dla mnie - nie obrażając niczyich upodobań wnętrzarskich - jest przesłodzony. I jakoś go przekonałam do minimalizmu i teraz to już sam ku tej opcji się skłania. A szarości to moje ulubione kolory. W sypialni mam dwa odcienie. Na tyle dał się małżonek namówić. Więcej nie pozwolił, dlatego w reszcie mieszkania mamy takie kawa z mlekiem kolory. Ale nie jest źle. Ostatecznie zawsze można przemalować. Tylko u nas powychodziły kable, poprzebijały. Nie wiem, jak to zamaskować. Kurcze, to jak u nas. Mąż fan stylu przaśnego, szarości nie, więc mamy kawę z mlekiem, ale szarość udało mi się przeforsować, jak już mieszkaliśmy: więc kilka pomieszczeń przemalowaliśmy. Teraz już patrzy na wykańczanie jak ja i daje mi wolną rękę . Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471395 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Ilona Agata 02.06.2014 17:35 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 Kamila, nie da się tego zamaskować . Też mamy w sypialni . Przemalowywaliśmy dwa razy. Bez skutku. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471397 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Magda_lena85 02.06.2014 18:03 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 Nie rozumiem jak można tak totalnie zafiksowac sie na własne dziecko a siebie odstawić na boczny tor??? oj tego tez nie rozumiem Fajna - dobrze to napisałaś - bo nie ilość czasu poświęcona dziecku ale jakość się liczy - dla mnie po prostu koleją rzeczy jest, ze po porodzie i jakimś tam macierzyńskim matka wraca na własne tory i żyje też dla siebie - i nie ma się co oszukiwać, ze 24 na dobę z dzieckiem to zabawy kreatywne itp itd - siedziałam w domu po porodzie i wiem jak wygląda taka "zabawa" całodniowa... to ja wolę po 16 być w pełni i z zaanagażowaniem a fryzjer? co 1.5 m-c regularnie 2 godziny u fryzjera z dzieckiem - jak był mały to siedział w wózku a panie zabawiały, później bralam zabawki i też dawało radę - nałożenie farby to 10 min, a obcięcie i suszenie maks 30 min ...reszta to siedzenie obok dziecka a teraz.. to już luzik zaliczam fryzjera i często kosmetyczkę za jednym wyjazdem. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471423 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Ilona Agata 02.06.2014 18:34 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 Magda, suszenie moich włosów to ponad godzina . Obcięcie pół godziny, farbowanie też godzina (gęste są niemożliwie). Panie są u fryzjera zajęte pracą, wątpię, żeby ktoś mi dziecko pozabawiał przez dwie godziny (tyle siedzę w fotelu, a ono obok mnie sobie spokojnie nie posiedzi). Ale... Nieważne. Jakiś atak w tym wyczuwam. (nie pierwszy raz zresztą) Mam przepraszać, że nie wracam jeszcze do pracy? Wyjaśniałam już. Dziadki z młodym nie zostaną, żłobek na 8 godzin nie wchodzi w grę, niania weźmie większość mojej wypłaty dla siebie (w Pzn. biorą 1,5 tys.), zresztą pracy w zawodzie dla mnie w tym momencie nie ma (niż), nawet jeśli czas, który spędzam z dzieckiem jest mniej wartościowy niż czas mamy po pracy. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471470 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
yokasta 02.06.2014 18:37 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Czerwca 2014 (edytowane) A ja powoli zmieniam. W końcu! Co do dziecka, nie udzielam się. Matki są różne. Ze swoim chciałabym być do 3 roku. Póki co jestem ponad rok i na pewno jeszcze rok będę, nie mam wyjścia. Za to jednocześnie robię to, co lubię i powoli zaczynam pracę. Tyle, że w domu i z dzieckiem. Z resztą, nie chciałabym żeby go wychowywała niania. Edytowane 2 Czerwca 2014 przez yokasta Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/1722/#findComment-6471479 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się