Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 1,4k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

doczytałam, że już blisko no to jestem :)

 

torbę pakuj, później nie będzie do tego głowy ;) i nie miej stracha, tam wszystko leci w trójwymiarze, później pokazują kurczaka, Ty wyjesz i zakochujesz się miłością bezgraniczną ;)

 

a macierzyństwo...miód, kuruj się szybciutko i pośpiesz tego Ignasia :yes:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154805-domek-bez-nazwy/page/30/#findComment-5245354
Udostępnij na innych stronach

heh Nemiczku, ja się szykuję na naturalny porodzik.. więc kto wie czy to jeszcze 5-10 -15-20-czy 25 dni będzie..

Ale uważam ,że facetów od początku trzeba trzymać krótko:D , więc niech wyłazi szybciej!

 

Mi się te ostatnie tygodnie dlużą straszliwie.. jakbym nie pracowała przez całą ciążę, to bym już chyba u czubków siedziała. we wtorek zaczyna mi lecieć urlop macierzyński:( jaaa już 3 tygodnie prawie siedzę w domu

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154805-domek-bez-nazwy/page/30/#findComment-5245784
Udostępnij na innych stronach

heh Nemiczku, ja się szykuję na naturalny porodzik.. więc kto wie czy to jeszcze 5-10 -15-20-czy 25 dni będzie..

 

Bo Ty w ogóle Sister bardzo dzielna jesteś. Ja sobie tego nie wyobrażam, ale to pewnie dlatego, że mój lekarz mi wózek inwalidzki wróży... A czy 20-25 dni to jeszcze będzie - no wiesz przemeblowanie w brzuchu w końcu Ignaś zrobił, urządził się więc wygodnie, może mu się nie będzie chciało wyłazić...

 

Ale uważam ,że facetów od początku trzeba trzymać krótko:D , więc niech wyłazi szybciej!

 

Dooobre - jakoś nigdy tak na to nie patrzyłam, a w sumie to nawet w domu wprowadziłam takie zasady....

 

Mi się te ostatnie tygodnie dlużą straszliwie.. jakbym nie pracowała przez całą ciążę, to bym już chyba u czubków siedziała. we wtorek zaczyna mi lecieć urlop macierzyński:( jaaa już 3 tygodnie prawie siedzę w domu

 

No ja Ci się nie dziwię - też bym zwariowała po kilku miesiącach w domu. Kurcze ja bym zwariowała po 2 miesiącach w domu... Iiiiiiieeeeeeee nawet jeszcze szybciej.

 

A wyprawka dla Młodego gotowa?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154805-domek-bez-nazwy/page/30/#findComment-5245814
Udostępnij na innych stronach

Nemi, ja nie miałam co prawda takich poważnych problemów z plecami jak Ty , ale miałam wypadnięty dysk i ogólnie marne plecy..

Byłam pewna, że w ciąży będę ledwo chodzić.. a w sumie prócz rwy kulszowej, która mi dokuczała od 28 tygodnia i to raczej tylko podczas dyżurów- wielogodzinne łażenie i stanie.. to nic wielkiego mi nie było..

 

A co do wyprawki, to ja już nie wiem.. mam co mam, jak nie mam czegoś, co powinnam mieć, to się niedługo dowiem:D

Ja nie z tych co to ciuszki dzidzia 5 razy an nowo w szafkach pakują.

Raz włożyłam i byłam szczęśliwa, że je kto inny prał i prasował (moja mama).

Myślę ,że z grubsza jesteśmy gotowi:)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154805-domek-bez-nazwy/page/30/#findComment-5245875
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór. Przyszłam zajrzeć jako tam ciężarna. Chyba już niedługo. Ja od 3 miesiąca ciąży byłam w domu. Jeszcze żyję i chyba normalna w miarę jestem. Teraz poszłam na wychowawczy i na nadmiar czasu nie narzekam...

 

A chciałam rzec, że ściana ceglana będzie porażająca :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154805-domek-bez-nazwy/page/30/#findComment-5248044
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór. Przyszłam zajrzeć jako tam ciężarna. Chyba już niedługo. Ja od 3 miesiąca ciąży byłam w domu. Jeszcze żyję i chyba normalna w miarę jestem. Teraz poszłam na wychowawczy i na nadmiar czasu nie narzekam...

 

A chciałam rzec, że ściana ceglana będzie porażająca :)

 

:) Aneczko.. no u mnie od 3 miesiąca to odpadało. Tutaj jest to niezrozumiałe/ niedopuszczalne/ nietolerowalne... ale faktycznie ja bym ocipiała w domu. U mnie w 33 tygodniu moi konsultanci "ZAPOMINALI" ,ze jestem w ciąży:D Faktycznie dłuuugo nie było po mnie widać, plus luźne scrubs w robocie zakrywały brzuszek. Teraz mimo że już nie wyrobiłabym w robocie, to jakoś dziwnie mi..

Ale jak Ignaś przyjdzie na świat, to z pewnością będę miała co robić:)

 

Ale nie uwierzycie- odebrałam dziś telefon z college of Anaesthetists i pytali mnie się, czy zamierzam wrócić do pracy w LIPCU...???

Powiedziałam, że po moim trupie i jak będę miała sprecyzowane plany , to ich poinformuję:) (Oficjalne sprecyzowane plany będę miała ok sierpnia:D). Bezduszni ludzie..

 

A cegiełka- WYMIATAĆ będzie :):):) Jeny, no nie mogę się jej doczekać!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154805-domek-bez-nazwy/page/30/#findComment-5248248
Udostępnij na innych stronach

Ale nie uwierzycie- odebrałam dziś telefon z college of Anaesthetists i pytali mnie się, czy zamierzam wrócić do pracy w LIPCU...???

Powiedziałam, że po moim trupie i jak będę miała sprecyzowane plany , to ich poinformuję:) (Oficjalne sprecyzowane plany będę miała ok sierpnia:D). Bezduszni ludzie..

 

Ja bym ich zapytała, jak to w LIPCU?? Przecież ja wracam dwa dni po porodzie i to od razu na 36h dyżury. :mad: :mad: :mad: Przecież młoda matka nie potrzebuje nawet chwili, żeby dojść do siebie i jakoś to wszystko ogarnąć. :mad:

 

Beznadziejni ci Irlandczycy... :mad:

 

A tyle się mówi o działaniach prorodzinnych w UE...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154805-domek-bez-nazwy/page/30/#findComment-5248607
Udostępnij na innych stronach

Nemi, mnie już to nawet nie bulwersuje.. Prorodzinnie to nianię do dziecka na fulla trzeba mieć:D

Kurcze , jak Twoje przeziębienie? Bo moje nic lepiej.. Dziś goście przyjeżdżają, zwlekłam się z wyra- zrobiłam jabłecznik i umieram.. chyba zostaję w łóżku na resztę dnia:(

A wreszcie pogada ładna.. SIET!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154805-domek-bez-nazwy/page/30/#findComment-5248612
Udostępnij na innych stronach

Kurcze , jak Twoje przeziębienie? Bo moje nic lepiej.. Dziś goście przyjeżdżają, zwlekłam się z wyra- zrobiłam jabłecznik i umieram.. chyba zostaję w łóżku na resztę dnia:(

A wreszcie pogada ładna.. SIET!

 

Będę żyła. :) W sumie to już prawie spoko - tylko mam taki głos jakbym piła przez tydzień i wszyscy mnie pytają, czy miałam ciężką noc. :sick: U nas też ślicznie i słonecznie, a ja w robocie siedzę. Znowu się nie wyrobiłam z projektami, ale tak z tego co widzę to i tak będzie ciężko.

 

Firma mi się przenosi końcem kwietnia w nowe miejsce. 5 przystanków autobusikiem od mojego bloku. :D Droga do pracy skróci mi się o połowę. :wiggle: Ale sam fakt przeprowadzki w ogóle mnie nie cieszy. :(

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154805-domek-bez-nazwy/page/30/#findComment-5248649
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks później...

Jaj przepięknie malowanych

 

Świąt słonecznie roześmianych

 

W poniedziałek dużo wody

 

Zdrowia, szczęścia oraz zgody!

 

 

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

życzy nemi.

 

 

http://img707.imageshack.us/img707/3457/50348272.png

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154805-domek-bez-nazwy/page/30/#findComment-5274098
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...