Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Wieś nie lubi zmian - dobrze jest jak jest - i ten chłop jakiś dziwny, na siłownie chodzi zamiast babie przyłożyć ...

 

no u nas przez parę lat to strasznie dużo zmian zaszło i bardzo duzo nowych domów sie pobudowało. To nie jest taka typowa wiocha tylko peryferie Szczecina...taka sypialnia dla miasta ale "rdzenni" mieszkańcy maja naleciałości wioskowe :wink:

eeeeeee to nie wieś. To taka wieś jak moja (dzielnica Warszawy) to się nie liczy :(

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/15529-rekord-wpisow/page/6290/#findComment-1184008
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 300,9k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • ila66

    12907

  • Jajcek

    11250

  • andre59

    10913

  • frosch

    10617

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Są znane takie przypadki - luzik :)

 

na mojej wiosce to nie taki luzik :roll: stare baby pół roku miałyby o czym gadać...ale mnie to ich gadanie wcale nie interesi 8)

 

 

monka

 

a na mojej :lol: wiosce to mowia tak : ale te miastowe nam wioske popsuly...... :lol:

 

:lol: :lol: no tak wcześniej to tam sam Wersal był :wink:

 

 

chyba tak :lol: :lol: :lol: w kazdym razie fajie sie mieszka na wsi...listonaosz poznaje z daleka...pani sklepowa :lol: :lol: wie co rankiem sie kupuje...ech...

 

no fajnie :lol:

a wiesz w naszej wiosce parę lat temu chleb był na zapisy :o

 

hahaha u mnie jeszcze tak jest..... :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/15529-rekord-wpisow/page/6290/#findComment-1184010
Udostępnij na innych stronach

Wieś nie lubi zmian - dobrze jest jak jest - i ten chłop jakiś dziwny, na siłownie chodzi zamiast babie przyłożyć ...

 

no u nas przez parę lat to strasznie dużo zmian zaszło i bardzo duzo nowych domów sie pobudowało. To nie jest taka typowa wiocha tylko peryferie Szczecina...taka sypialnia dla miasta ale "rdzenni" mieszkańcy maja naleciałości wioskowe :wink:

eeeeeee to nie wieś. To taka wieś jak moja (dzielnica Warszawy) to się nie liczy :(

no to ja mimo ze od szczecina 8 km...to juz jest wies......babcie latem siedza przed domami na laweczkach....i wiedza wsio...co , kto gdzie i kiedy....

plusem jest to ze jajka mozna kupic i inne wsiowe wyroby :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/15529-rekord-wpisow/page/6290/#findComment-1184015
Udostępnij na innych stronach

Wieś nie lubi zmian - dobrze jest jak jest - i ten chłop jakiś dziwny, na siłownie chodzi zamiast babie przyłożyć ...

 

no u nas przez parę lat to strasznie dużo zmian zaszło i bardzo duzo nowych domów sie pobudowało. To nie jest taka typowa wiocha tylko peryferie Szczecina...taka sypialnia dla miasta ale "rdzenni" mieszkańcy maja naleciałości wioskowe :wink:

eeeeeee to nie wieś. To taka wieś jak moja (dzielnica Warszawy) to się nie liczy :(

 

ale też ma swój urok :roll: :wink:

 

pamiętam wieś z dzieciństwa jak jeździłam do cioci na Kurpie...fajnie było :lol: jak wójek furmanka nie wyjechał do miasta to trzeba było naginać parę kilometrów przez las :lol: baaardzo miło wspominam takie wakacje

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/15529-rekord-wpisow/page/6290/#findComment-1184018
Udostępnij na innych stronach

Są znane takie przypadki - luzik :)

 

na mojej wiosce to nie taki luzik :roll: stare baby pół roku miałyby o czym gadać...ale mnie to ich gadanie wcale nie interesi 8)

 

 

monka

 

a na mojej :lol: wiosce to mowia tak : ale te miastowe nam wioske popsuly...... :lol:

 

:lol: :lol: no tak wcześniej to tam sam Wersal był :wink:

 

 

chyba tak :lol: :lol: :lol: w kazdym razie fajie sie mieszka na wsi...listonaosz poznaje z daleka...pani sklepowa :lol: :lol: wie co rankiem sie kupuje...ech...

 

no fajnie :lol:

a wiesz w naszej wiosce parę lat temu chleb był na zapisy :o

 

hahaha u mnie jeszcze tak jest..... :lol:

 

gadasz :o :lol: :lol: :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/15529-rekord-wpisow/page/6290/#findComment-1184022
Udostępnij na innych stronach

Wieś nie lubi zmian - dobrze jest jak jest - i ten chłop jakiś dziwny, na siłownie chodzi zamiast babie przyłożyć ...

 

no u nas przez parę lat to strasznie dużo zmian zaszło i bardzo duzo nowych domów sie pobudowało. To nie jest taka typowa wiocha tylko peryferie Szczecina...taka sypialnia dla miasta ale "rdzenni" mieszkańcy maja naleciałości wioskowe :wink:

eeeeeee to nie wieś. To taka wieś jak moja (dzielnica Warszawy) to się nie liczy :(

 

ale też ma swój urok :roll: :wink:

 

pamiętam wieś z dzieciństwa jak jeździłam do cioci na Kurpie...fajnie było :lol: jak wójek furmanka nie wyjechał do miasta to trzeba było naginać parę kilometrów przez las :lol: baaardzo miło wspominam takie wakacje

 

Ja jestem poszkodowana - nigdy nie byłam na wakacjach ba wsi (poza koloniami, ale to wypoczynek "zorganizowany") - pierwszy raz dotknęłam krowę jak moje starsze miało 2 lata ( dziś ma 15)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/15529-rekord-wpisow/page/6290/#findComment-1184025
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem poszkodowana - nigdy nie byłam na wakacjach ba wsi (poza koloniami, ale to wypoczynek "zorganizowany") - pierwszy raz dotknęłam krowę jak moje starsze miało 2 lata ( dziś ma 15)

 

ja też jestem poszkodowana - nigdy nie jeździłam na kolonie. Tylko raz byłam jako wychowawca. Jeździłam albo wieś albo na obozy harcerskie

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/15529-rekord-wpisow/page/6290/#findComment-1184033
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem poszkodowana - nigdy nie byłam na wakacjach ba wsi (poza koloniami, ale to wypoczynek "zorganizowany") - pierwszy raz dotknęłam krowę jak moje starsze miało 2 lata ( dziś ma 15)

 

ja też jestem poszkodowana - nigdy nie jeździłam na kolonie. Tylko raz byłam jako wychowawca. Jeździłam albo wieś albo na obozy harcerskie

 

Na prawdziwej wsi byłam 2 lata temu - zawiozłam koleżankę do rodziców - ale suuuuuuper - gospodarze patrzyli na mnie jak na kosmitę - no bo kto przytula prosiaki ????//

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/15529-rekord-wpisow/page/6290/#findComment-1184034
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem poszkodowana - nigdy nie byłam na wakacjach ba wsi (poza koloniami, ale to wypoczynek "zorganizowany") - pierwszy raz dotknęłam krowę jak moje starsze miało 2 lata ( dziś ma 15)

 

ja też jestem poszkodowana - nigdy nie jeździłam na kolonie. Tylko raz byłam jako wychowawca. Jeździłam albo wieś albo na obozy harcerskie

 

Na prawdziwej wsi byłam 2 lata temu - zawiozłam koleżankę do rodziców - ale suuuuuuper - gospodarze patrzyli na mnie jak na kosmitę - no bo kto przytula prosiaki ????//

 

dobrze że nie maciorę :o :wink:

powiem szczerze że nie przepadałam za wizytami w różnych stajniach czy oborach :roll: a od mleka prosto od krowy to uciekałam gdzie pieprz rosnie :-? tylko raz wypiłam to paskudztwo...blee

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/15529-rekord-wpisow/page/6290/#findComment-1184037
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem poszkodowana - nigdy nie byłam na wakacjach ba wsi (poza koloniami, ale to wypoczynek "zorganizowany") - pierwszy raz dotknęłam krowę jak moje starsze miało 2 lata ( dziś ma 15)

 

ja też jestem poszkodowana - nigdy nie jeździłam na kolonie. Tylko raz byłam jako wychowawca. Jeździłam albo wieś albo na obozy harcerskie

 

Na prawdziwej wsi byłam 2 lata temu - zawiozłam koleżankę do rodziców - ale suuuuuuper - gospodarze patrzyli na mnie jak na kosmitę - no bo kto przytula prosiaki ????//

]

 

Nefer...wyje ze smiechu (moze to wina tego alkoholu co pije ze szczescia do moinitora :wink: ) ale...

 

ja tez z tych co wsiowe psy karmi kielbasa , przytula prosiaki i cieszy sie ze krowa zrobiła "muuuuu"i ma taaakie dlugie rzesy... :lol: :roll:

 

powinnam wyjsc za maz za obszarnika - takiego duzorolnego :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/15529-rekord-wpisow/page/6290/#findComment-1184038
Udostępnij na innych stronach

Nefer...wyje ze smiechu (moze to wina tego alkoholu co pije ze szczescia do moinitora :wink: ) ale...

 

ja tez z tych co wsiowe psy karmi kielbasa , przytula prosiaki i cieszy sie ze krowa zrobiła "muuuuu"i ma taaakie dlugie rzesy... :lol: :roll:

 

powinnam wyjsc za maz za obszarnika - takiego duzorolnego :D

 

to pakuj się i przyjeżdżaj do mnie...jest tu kilku kawalerów z hektarami 8) same fajne okazy 8) :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/15529-rekord-wpisow/page/6290/#findComment-1184042
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem poszkodowana - nigdy nie byłam na wakacjach ba wsi (poza koloniami, ale to wypoczynek "zorganizowany") - pierwszy raz dotknęłam krowę jak moje starsze miało 2 lata ( dziś ma 15)

 

ja też jestem poszkodowana - nigdy nie jeździłam na kolonie. Tylko raz byłam jako wychowawca. Jeździłam albo wieś albo na obozy harcerskie

 

Na prawdziwej wsi byłam 2 lata temu - zawiozłam koleżankę do rodziców - ale suuuuuuper - gospodarze patrzyli na mnie jak na kosmitę - no bo kto przytula prosiaki ????//

 

dobrze że nie maciorę :o :wink:

powiem szczerze że nie przepadałam za wizytami w różnych stajniach czy oborach :roll: a od mleka prosto od krowy to uciekałam gdzie pieprz rosnie :-? tylko raz wypiłam to paskudztwo...blee

 

A mnie wszystko zachwycało - prowadziłam dywagacje z gospodarzem jak się wyciąga cielaczka jak się rodzi. I pokazywał mi wszystkie narzędzia - a śmiał się ze mnie jak dziecko :) Tyle tam zwierzaczków - i przywiozłam kotom "cukierki" kocie i wszystkie się zbiegły - dobrze, że dużo wzięłam. A gospodarz tylko głową kręcił :):)

 

A najlepszy to był tekst:

 

Ja przy stole do gospodyni: Dziękuję za jajka, które mi pani zapakowała. Takich wiejskich w Warszawie nie kupię...

Gospodyni: a to są inne niż wiejskie? TO nie wiedziałam... a mogłaby Pani mi przywieźć takie następnym razem ?

 

I to zupełnie serio !

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/15529-rekord-wpisow/page/6290/#findComment-1184043
Udostępnij na innych stronach

[

A mnie wszystko zachwycało - prowadziłam dywagacje z gospodarzem jak się wyciąga cielaczka jak się rodzi. I pokazywał mi wszystkie narzędzia - a śmiał się ze mnie jak dziecko :) Tyle tam zwierzaczków - i przywiozłam kotom "cukierki" kocie i wszystkie się zbiegły - dobrze, że dużo wzięłam. A gospodarz tylko głową kręcił :):)

 

A najlepszy to był tekst:

 

Ja przy stole do gospodyni: Dziękuję za jajka, które mi pani zapakowała. Takich wiejskich w Warszawie nie kupię...

Gospodyni: a to są inne niż wiejskie? TO nie wiedziałam... a mogłaby Pani mi przywieźć takie następnym razem ?

 

I to zupełnie serio !

 

super :lol:

moja babcia zawsze miała ze mna problem bo krzyczałam ze ja chcę mleko ze sklepu a nie od krowy :lol: a jak zobaczyłam skąd wychodzi jajko :o to powiedziałam że za żadne skarby tego nie zjem :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/15529-rekord-wpisow/page/6290/#findComment-1184052
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...