majki 27.05.2005 08:07 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 27 Maja 2005 Tak jak pisałem, mamy kosę. W środę po pracy pojechaliśmy znów, oprawiłem ją porządnie ( po złamaniu trzonka ) i ... nieskromnie sie chwaląc jak poszedłem w chwasty to tylko kurz się wzbijał. Żona była pełna podziwu jak mi idzie. Wykosiłem tak około 1/4 działki ( z 1400 m to daje jakieś 350 m, w 1,5 h ). Jak się "zintegrowałem" z kosą to szło zupełnie ok. A w trakcie sąsiad z jednej strony wyciąga kosiarkę i strzyże trawnik, ja spoko, trochę żyła mi wyszła, ale nic... Za chwilę sąsiad z drugiej strony, też wyciąga i zaczyna kosić kosiarką. Co oni wkurzyć mnie chcieli ? Ale sobie mówię, nie sztuka kosiarką ... Dobra, wracamy, ja urobiony po pachy, marzę o Carlsbergu z lodówki a gdzieś po drodze stoi gość na wjeździe wykostkowanym na działkę i myje myjką brud między kostkami. A my kurna, ani wjazdu, ani trawnika, o kostce nie wspominając... Ludzie to mają problemy Ale nic to, jak skończe kosą, to pożyczamy od ciotki kosiarę, i pojedziemy nią trochę nasz "trawnik". Boję się tylko o kamienie, czy nie będzie waliło o nóż, mam nadzieję, że jak się ją ustawi najwyżej, to trochę się pokosi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 31.05.2005 11:05 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Maja 2005 Znów złamałem kosę Kurna, albo : 1) mam za dużo siły 2) badziewna kosa 3) źle zamocowana Ja obstawiam na 70% 3) i 30% 1) Ale teraz jak ją skręcę i się znów złamie, to jadę do ślusarza i niech dospawa mi do niej trzonek i uchwyt, to już chyba nie złamię Majki Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 31.05.2005 13:55 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Maja 2005 To sobie trochę zdjęć powstawiam To jest widok na działkę powiedzmy z zachodu na wschód http://img84.imageshack.us/img84/7845/a10pj.jpg A to widok ze wschodu na zachód http://img379.imageshack.us/img379/1930/a10015ly.jpg I inne widoczki ... http://img341.imageshack.us/img341/7154/a10028wi.jpg http://img239.imageshack.us/img239/3139/a10030er.jpg http://img368.imageshack.us/img368/1826/a10043aq.jpg No były troche porośnięte, ale to już historia ... http://img310.imageshack.us/img310/2716/a10051wy.jpg Po działaniu Roundapu ... http://img140.imageshack.us/img140/6255/a10071hs.jpg http://img160.imageshack.us/img160/7620/a10089tl.jpg Akcja "korzenie" ... http://img314.imageshack.us/img314/8159/a10096ys.jpg http://img101.imageshack.us/img101/4797/a10107xl.jpg http://img250.imageshack.us/img250/3391/a10118ho.jpg http://img336.imageshack.us/img336/5205/a10126yr.jpg http://img140.imageshack.us/img140/2747/a10155er.jpg A to nasz największy korzeń ... http://img208.imageshack.us/img208/2740/a10137aa.jpg http://img198.imageshack.us/img198/6283/a10143rm.jpg PS. Aktualizowane zdjęcia dn. 22-08-2005 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 09.06.2005 06:43 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Czerwca 2005 Hej Zadziało sie parę rzeczy, zdjęcia poskanowane, to popiszę trochę i powklejam ..., ale po kolei. - umówiony jestem już wykonawcą od wjazdu. Spotkaliśmy się, dał mi papiery do złożenia w lokalnym PINB, żeby zgłosić budowę. Na biegu kupiłem i wyrobiłem dziennik budowy ( ... no dobra, trochę mi znajoma pani w starostwie pomogła ). Człowiek jest też kierownikiem budowy, to nie muszę jeszcze kogoś szukać. Teraz tylko w gminie złożę wniosek o zajęcie pasa drogi i robimy - w poprzednią sobotę i cały poprzedni tydzień jak pisałem kosiłem trawę. W sobotę wjechałem pożyczoną od ciotki kosiarką spalinową. Myślałem, ze będę miał problem bo mam sporo kamyków, ale nawet ich nie podrywało, wyciąłem prawie wszystko A teraz trochę zaległych i aktualnych zdjęć : To nasz pierwszy "dom" czyli wiata, lub jak tam się ją nazywa ... Od środka folia ( czyli ocieplenie jest ), dach : blacha trapezowa, podwójne wrota, wypasik ... http://img221.echo.cx/img221/6366/zd10fh.jpg Tak działka wyglądała po wyciągnięciu korzeni, zaoraniu i bronowaniu w lato ubiegłego roku. http://img273.echo.cx/img273/8747/zd23wc.jpg To pierwszy ogródek mojej żony. Posadziła trochę kwiatków, dwa krzewy ... Niech rosną już, to się później poprzesadza w docelowe miejsce http://img76.echo.cx/img76/1359/zd34ya.jpg To zdjęcia z poprzedniego tygodnia : działka na wiosnę porośnięta trawą, która kosiłem najpierw kosą, potem grabiłem i zbierałem. http://img273.echo.cx/img273/6339/zd48mn.jpg http://img221.echo.cx/img221/4117/zd55pe.jpg To Ja Farmer http://img293.echo.cx/img293/2603/zd69nv.jpg A to działka po koszeniu kosiarką. Tak na marginesie, po ostatnich dyskusjach na Forum o kosiarkach : kosiarka zwykła ze sklepu, kupowana jakieś 5-6 lat temu, silnik 3,5 KM Tecumseh, bez żadnych napędów, mulczowania i innych pierdół. Po prostu rżnie trawę aż miło. Choć ja trawy to prawie nie mam, tylko chwasty, osty, dziczki drzewek i inne badziewia. Jeśli kiedyś kupię kosiarkę ( ta się popsuje lub nie będę mógł pożyczać ), to kupię dokładnie taką samą. http://img138.echo.cx/img138/7426/zd76gi.jpg http://img76.echo.cx/img76/7461/zd82bw.jpg I tak jeszcze na koniec dla porównania : wiosna 2004 i wiosna 2005 ... rok czasu i tyle zmian ... http://foto.onet.pl/upload/20/82/_337229_n.jpg http://img138.echo.cx/img138/7426/zd76gi.jpg Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 10.06.2005 06:51 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Czerwca 2005 Zupełnie niezwiązane z budową domu : dodałem sobie zdjęcie pod nickiem Chyba najlepiej oddaje na razie to co robię na działce Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 15.06.2005 07:08 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 15 Czerwca 2005 Ano, mam swój pierwszy raz Dziś byłem w lokalnym powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego. Chciałem złożyć wniosek o rozpoczęciu robót .... i spotkałem tak niesympatyczną ( to komplement ) fluzę i biórwę w jednej osobie, że normalnie jakbym miał przy sobie łopatę to bym jej ...dolnął ! W ogóle zero zainteresowania, zupełnie niekulturalny sposób zakominukowała mi, że potrzeba jeszcze jakiegoś papierka od wykonawcy. Ja na to, że doniosę za dwa dni, to ona "co tak późno". Ja tylko zdołałem wykrztusić, że "niektórzy pracują i ciężko sie wyrwać z pracy żeby coś załatwić". Jak do tej pory spotykałem raczej miłe osoby i nie miałem problemów z urzędasami. Ano, zawsze musi być pierwszy raz ( w tej kwestii - niestety ) PS1. Co mnie nie zabije to mnie wzmocni. PS2. ( tekst kolegi z pracy ) : "Jestem oazą spokoju. Jestem zaje ... ście wyluzowanym, p...dolonym kwiatem lotosu na tafli jeziora." Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 16.06.2005 07:10 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 16 Czerwca 2005 Byłem z rańca dziś znów w PINBie. No i pooooooooszło Wczoraj po tej "akcji" zadzwoniłem do wykonawcy i powiedziałem, że zostałem trochę potraktowany niefajnie Powiedział tylko, że zadzwoni tam i porozmawia, a że zan w sumie wszystkich "ważnych i ważniejszych" w mieście i nie tylko , to jak dzisiaj wszedłem, to pani tylko spytała, czy chodzi o ten wjazd... Wpisała numerek PINBu na dzienniku budowy i już. Termin mam wpisany na 23.06 czyli za tydzień Ciekawe czy zdążę załatwić pozwolenie na zajęcie pasa drogi ... ? Kurczę, normalnie zaczyna się coś dziać ! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 21.06.2005 05:42 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 21 Czerwca 2005 Naturalnie trochę się komplikuje z tym pozwoleniem na zajęcie pasa drogi, bo wymagają do wydania jeszcze projektu organizacjiu ruchu Wykonawca powiedział tylko, że chyba bedzie trzeba k..wa jakieś znaki stawiać No nic, mam nadzieję że mi się uda zagadać dziś z babą z gminy, może czegoś konkretniejszego się dowiem. A tak w ogóle to sie zastanawiam, co by było jakbym nie zgłaszał tego w gminie ? Pozwolenie na budowę mam, projekt jest, prace zgłoszone. A jak tir stoi na poboczu drogi przez cały dzień, to nie jest zajęcie pasa drogi ? A z rzeczy konkretniejszych mamy już wycięty 1 konar naszej brzozy. Obiecuję, to już wszystko. Z tego powodu znów mam stertę gałęzi do spalenia, ale również tak około 2 m3 pięknego drzewa, pociętego na 40 cm kawałki, tylko do porąbania i do kominka ( ło matko, kiedy on będzie ... ). Za ścięcie drzewa i pocięcie na kawałki zapłaciłem 100 zł. Drzewiarz miał zostawić co prawda taki metrowy kawałek nad ziemią ( czyli nie ścinać przy ziemi ale na wysokości 1 m ), ale mu nie wyszło ... Żonka się trochę wściekała, ale jej przeszło. Przecież nie może się teraz denerwować Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 22.06.2005 05:44 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 22 Czerwca 2005 No się trochę wkurzyłem ... Bo po pierwsze onet wyciął moje zdjęcia i ni ma Muszę je przenieść na inny serwer. A po drugie jeszcze nie zacząłem robót a już chyba będę zmieniał wykonawcę i kier. robót w jednej osobie. Ano dlatego, bo tak : Wczoraj ustaliłem w gminie, że w sumie nie muszę mieć tego projektu na organizację robót jak będę prace wykonywał od wewnątrz działki i nic na drodzę zajmować nie będę. No fajnie, to mi ulżyło. Ale potrzeba w zamian czegoś co się nazywa "informacja o sposobie zabezpieczania robót". Podobnież to jakieś standardowe druki czy pisma, ale jak zadzwoniłem do mojego wykonawcy i mu to powiedziałem, to mi oświadczył, że .... nie ma czasu na załatwienie tego. No to kurna ja mam to załatwiać ? I podjąłem decyzję, że pan wykonawca ( jeszcze on sam o tym nie wie ), ma czas do końca czerwca i jak nic się nie wyklaruje to go rzucam ... Zaczynam szukać kogoś innego. Teraz widzę, że tak jak niektórzy piszą że muszą się rozstać z wykonawcą, to jest niefajne. Ja mam o tyle dobrze, że jeszcze nic nie ruszone, a jakby było rozgrzebane, to co ... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 28.06.2005 12:49 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Czerwca 2005 No troszkę się znów zadziało : - trwa casting na wykonawcę wjazdu : pierwszy pan już zrobił wycenę, wyszło mu 4800 do negocjacji robocizna + materiały. Drugi pan dziś wziął projekt, ma wycenę zrobić na czwartek. - została wycięta brzoza, jak pisałem, część gałęzi już spalona, część czeka na spalenie, drewno pocięte przewiezione na miejsce składowania , teraz schnie i czeka na kominek Tak została wycięta brzoza http://img197.echo.cx/img197/9155/09214ws.jpg Tak teraz wygląda pozostałość, tak jakość "dostojniej" ... http://img129.echo.cx/img129/9876/09220qr.jpg Gałęzie czekają na spalenie http://img226.echo.cx/img226/3515/09230dj.jpg Drzewo się suszy ... http://img178.echo.cx/img178/3408/09242yv.jpg To na razie tyle, napiszę za parę dni co wyszło z castingu ( ile wyszło ). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 30.06.2005 11:01 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Czerwca 2005 No i jestem po kolejnej wycenie. Pan nr 2 zawołał 7187 + Vat co daje 8768 brutto. Ale powiedział, że możmy pozostać przy tych 7 tysiącach jako cena ostateczna... Sory, ale chyba go pogło. 7 tysięcy za wjazd ?!? Czyli zaczynam silnie negocjować z Panem nr 1 co zapodał cene 4800 do negocjacji. No jest chyba różnica, nawet jak negocjacje się nie powiodą Będę dzwonił do niego dzisiaj i się umawiał na spotaknie. A tak się zastanawiam, czy spsiywac z nim umowę na ten wjazd. W sumie to tylko wjazd i chyba trudno coś schrzanić. No w sumie wszystko się da, wiem ... Jakbyście mieli jakieś przemyślenia to walcie smiało w komentarzach. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 04.07.2005 11:57 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Lipca 2005 No to jestem dogadany z człowiekiem - 4500 za wjazd + wybranie i wywiezienie szlaki jaką mam w rowie. No cóż - co prawda bez umów i na "gębę" ale mam nadzieję, ze będzie ok. W środę odbieram papiery do złożenia w PINB i gminie i mam nadzieję tak z 3 tyg. ruszymy. A tak poza tym to trawa ( chwasty raczej ) czeka na koszenie, jak nie będzie padało, to koszę w przyszłą sobotę. Majki Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 08.07.2005 08:08 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Lipca 2005 Ło ludzie, ale się w ostatnie dwa dni działo ... Po kolei : byłem w czwartek z rańca w nadzorze, chciałem złożyć dokumenty wykonawcy - moja ulubiona pani znów czegoś nie miała - tym razem chciała jeszcze pisma o podjęciu roli kierownika budowy. Dobra, dowiozę je jutro... Gmina - czwartek - zanosze papiery do zajęcia pasa drogi : ale się namęczyłem, musiałem złożyć : - mapkę 1:500 z zaznaczonym obszarem pobocza i reszty pasa drogi, który bedę zajmował - mapkę ( ksero planu wsi ) z zaznaczeniem na jakiej ulicy to się będzie działo - informację o sosobie zabezpieczenia robót ( była razem z projektem na wjazd ) - no tu się troche namęczyłem, żeby przekonać kobitę, że to jest to - zaświadczenie o posiadaniu aktualnego pozw. na budowę - harmonogram robót opracowany przez wykonawcę I to wszystko do jednego p....nego wjazdu na SWOJĄ działkę No ale żeby nie było tak pięknie, to wczoraj tego nie złożyłem, bo jedna mapka nie była narysowana jak potrzeba, a drugiej nie miałem. No to dorobiłem i zdobyłem co potrzeba i podszedłem dzisiaj drugi raz ... Dziś : W nadzorze panią już zadowliłem, miała już potrzebną liczbę papierków, przyjęła i jest ok. W gminie też panią zadowoliłem ( ale ogier, nie ) i po przedstawieniu CAŁEJ MASY PAPIERKÓW, też przyjęła co potrzeba i decyzję mam dostać, dzwonić 19 i odebrać papier, bo od 20 jestem umówiony z wykonawcą na wjazd. A w ogóle to jak byłem z gminie, to usłyszałem, ze już sąsiedzi się skarżą na nasz rów, bo niby zasypane są przepusty ... Ale jakie przepusty, przecież my ich jeszcze nie mamy ... ? Fajnie, nie ? Podobnież nawet na sesji rady gminy był ten problem poruszany ... Szkoda że tak prosto w oczy nie powiedzą, tylko donosik, donosik ... Wniosek po dzisiejszym dniu : część pań można zadowolić odpowiednio dużą ilością papierków A w sobotę dla uspokojenia skołatanych nerwów, koszę trawę ... Majki PS. Jestem oazą spokoju ... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 11.07.2005 05:26 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 11 Lipca 2005 Łikend minął, ja mam skołatane nerwy nadal ... Z pełnym zapałem zacząłem kosić trawę w sobotę, przerwał mi na chwilę deszcz, ale szybko przeszedł, chwilę odczekałem i koszę dalej. I co ? Kosiarka się spsuła Kurna myślałem, że zawyję z bólu na zarośniętym polu Kosiarka generlanie działa, odpala, ale nie przechodzi w stan "wyższych obrotów" i po chwili sama gaśnie ... Dziś ojciec ma ją zawieźć do naprawy, to w tygodniu może uda się dokończyć ( skosiłem prawie pół działki, zanim padła ). No ale sobie myślę, ok, kosiarka padła, to podziałam kosą... Kosę naturalnie .... złamałem No co prawda chciałem kosić spore osty, ale widać już była nadwyrężona po poprzednich akcjach. I tak w sobotę nie zrobiłem prawię nic W niedzielę zwiozłem z lasu ciotki parę pali drewnianych, przydadzą się na późniejsze ogrodzenie tymczasowe. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 18.07.2005 11:22 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 18 Lipca 2005 Zaczynam mieć stan nerwowego podniecenia związany z tym, że zaczynam coś budować Bo w tym tygodniu zacznę w końcu coś sensownego na działce czyli - NASZ WJAZD Pozwolenie na zajęcie drogi odbieram jutro, max w środę. Z wykonawcą umówiony jestem na wejście środa-czwartek, jutro doprecyzuję. Także od środy urlop i pierwsze sensowne wbicie łopaty Dokończyłem także kosić trawę, kosiarka naprawiona to poszło bez problemów. Zaczynam także ręcznie wyrywać większe chwasty, co to kosiarką już się ich nie da wyciąć. Trzymajcie kciuki Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 22.07.2005 18:52 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 22 Lipca 2005 Heja Dorwalem sie do netu u Siostry, to napisze gorca relacje na zywo. Normalnie od srody robia wjazd. Bylo tak : Sroda - kopal jeden gosc row, wykorytowal go i w sumie koniec. Sypal ziemie z rowu przy granicy dzialki, maja ja pozniej wywiezc. Czwartek - kopia row dalej, juz we dwoch. Byl poslizg z dostawa dren i piasku, ale w koncu dotarly... HDS rozladowal dreny ( kazda po 200 kg - jest 8 sztuk ) i potem przyjechala wywrotka z piachem. Troche sie przedarlem prze brame sasiadki bez jej wiedzy, ale trudno . Chyba sie nie zorientowala . A co mieli to kipnac na jezdnie - to bym mial zajecie drogi. A tak w ogole to jak facet rozladowywal dreny i przyjechal piach, to przestalem spelniac punkt w pozw. na zaj pasa drogi, ze "prace nie spowoduja utrudnien w ruchu pieszych i pojazdow" No to kurna byl taki korek, ze nic nie moglo jedzdzic i chodzic. Ale na szczescie trwalo to tylko ze 20 min. to sie dalo przezyc... Chlopaki polozyli dreny, wypoziomowali i tak sie skonczyl dzien... Piatek ( dzis... ) - od rana miala przyjechalc koparka i wywrotka coby zabrac ziemie z wykopu. Naturalnie cos sie omsklo i chlopaki wala na przyczepke po trochu tej ziemi ( bo przyczepka taka zuzyta troche jest ) i wywoza. No to wiadomo ze idzie wolno, a czas nagli, bo do poniedzialku musze skonczyc. Dobra, woza to ziemie, pojawil sie pan Henio od ukladania kraweznikow. Na chwile obecna jest tak, ze z dwoch stron mam ulozone pieknie boki z kraweznikow, jutro jeszcze tak ze dwa kursy przyczepka, wysypanie piachu, ubicie i zasypanie reszty ziemia. No i przelozenie jednej dreny, bo jest cos za duzo z jednej strony i jest asymetrycznie W poniedzialek oddaje z mojego wladania kawalek gminnej drogi . Robie to komisyjnie, w obecnosci pani z gminy i pana wykonawcy Normalnie tak mam zapisane, bedzie protokol zdania drogi i wogole. Cyrk. Tylko troche pojde po bandzie, bo pozwolenie na zajecie mam do soboty, a beton bedzie lany w poniedzialek z samego ranca. No ale mam nadzieje ze to juz nie bedzie problemem. Ale sie rozpisalem jak zadko. Robie na biezaco zdjecia, to niedlugo powklejam foto. Trzymajcie za mnie kciuki w poniedzialek, zeby pani z gminy byla zadowolona, ze jej oddaje w dobrym stanie jej droge Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 26.07.2005 10:24 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Lipca 2005 Ludzieeeee ja oszaleję Wjazd zrobiony, piękny, jak marzenie ale nie odebrany bo ... nie ma kostki ( K O S T K I ), tak jak w projekcie ... Ale kostki nie położe, co do pustego pola ? !!! I gdzie ta kostka, ma się kończyć, na piasku ? To jak ma tam coś wjechać ciężkiego, to wbije kostkę na pół metra w glebę A i jeszcze krawężniki wystają, no bo są zostawione na to, zeby kiedyś kostka tam byłą, a teraz to się o nie mozna potknąć, tylk, zeby to zrobić, to trzeba iść rowem, albo między rowem a działką, a tam NIKT nie chodzi, bo nie ma chodnika Tłumaczenia naturlanie na nic. Jutro mam wizytę o 9 na działce z wykonawcą i kobitą z gminy, pewno będzie odbiór tymczasowy do momentu wykonania kostki za jakieś ... 4 lata Normalnie kupić działkę bez wjazdu to jest horror i robić wjazd zgodnie z naszym prawem to jest horror . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 27.07.2005 14:23 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 27 Lipca 2005 Dziś było spotkanie na szczycie : generalnie wjazd mi odbiorą czasowo, do momentu położenia kostki. Musiałem tylko przysypać nawierzchnię żwirem ( klińcem ), tak żeby krawężniki nie wystawały, bo ktoś się może potknąć ... Dobra. Facet ma mi rozsypać to dziś wieczorem, jestem umówiony na rozliczenie na wieczór. Żwir był załatwiany na gwałt po 50 zł za tonę w frakcji 4-16 ( tak się chyba fachowo mówi ... ). Zamówiłem 4 tony, myślałem, ze to będzie full, a to mała kupka, ledwo co przykryła wjazd nasz. Ale dziś był już pierwszy test, wjechała wywrotka tylnymi kołami na wjazd coby wykipować i normalnie nic, nawet ryski ... Jutro z rana mam odebrać papiery ostateczne z gminy. Normalnie tych parę ostatnich dni, to zabrało mi parę lat z życiorysu ... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 28.07.2005 11:10 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Lipca 2005 Wjazd odebrany... Dwa słowa, a tylko ja wiem ile to zanczy ... Pani z gminy była już zadowolona , żwirkiem wysypałem i jest cacy. Dokonałem nawet komisyjnego wjazdu na wjazd , żwirek tylko jeszcze trochę nie ubity, to mi koła się lekko "zapadwszy" Ale normalnie, wjechałem na wjzad ... zgasiłem silnik, wysiadłem powoli, stanąłem ... rozejrzałem się ... panisko ze mnie Jeszcze trochę go rozsypać, żeby było równiej, ubić i już. Na razie muszę parę dni odpocząć od budowania, bo chwilowo mam dosyć. Kolejne rzeczy to : wywiezienie resztek szlaki z działki i kolejna część ogrodzenia. Koszt wjazdu : 5400 = projekt, pozwolenia, robocizna, materiały, żwirek. Nerwów i większego placka bez włosów na głowie nie liczę ... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
majki 04.08.2005 06:10 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Sierpnia 2005 Kolejny etap prac : jesteśmy umówieni na sobotę na 8 rano z naszym panem od koparki, coby nam wywiózł resztki szlaki i śmieci z działki i wyrwał jeszcze dwa małe korzonki co się uchowały Muszę przenieść tylko kibel w inne miejsce a żonka musi przesadzić kwiatki i dwa krzewy co sadziła w ub. roku. To znaczy ja to zrobię, a ona z pozycji leżaka będzie dyrygowała Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.