Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 31,8k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • mania1220

    13601

  • pestka56

    3588

  • mmikka

    3343

  • TAR

    3053

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Mika a ja czekalam ze cos upolowalas :sick::sick:

 

 

przyzwyczailam was do bialego/cyna bo na to nacisk kladlam od poczatku, ale tak serio - trzeba by to wszystko na zywo zobaczyc i serio - bylby problem "ktore ladniejsze". Obie wersje mi sie podobaja.

Bialy dzbanek co tam ma isc na ta tace zobaczymy w tym tygodniu jak M doleci i otworzy. Sama sie doczekac nie moge. Tak jak dzis sztuccow az wyjechalismy za wczesnie i bylismy 1.5hr przed czasem :cool: Nic to, poszlam do sklepu obok i sobie garnek kupilam co juz jeden mam a chcialam drugi bo nie do zabicia, a mam go juz z 15 lat. I go najbardziej lubie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/158066-domek-z-dziecinstwa/page/1576/#findComment-7988544
Udostępnij na innych stronach

Mania, przypomniałaś mi, że też muszę poszukać garnka dużego do bigosu. Pożyczyłam teraz na święta synowi, bo nie mieli dużego i już im dałam ostatecznie.

 

Mmika, ja też czekałam co kupiłaś, no jak mogłaś zapomniec

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/158066-domek-z-dziecinstwa/page/1576/#findComment-7988593
Udostępnij na innych stronach

M juz w domu, wrocil nawet wczesniej niz przewidywal mimo ze wjechali w wielki korek w Tor.

Dzis juz powypelnial papiery potrzebne na wlot/wylot, niedlugo jedzie oddac samochod i po torbe. Na szczescie dzisiejsza robota przesunieta wiec wolne.

Jeszcze nie wyjrzelismy czy nie ma mandaciku za wycieraczka, w zimie na ulicy nie monzna parkowac w nocy, a nie bylo gdzie indziej postawic.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/158066-domek-z-dziecinstwa/page/1576/#findComment-7988683
Udostępnij na innych stronach

dobe jestescie!!

grzeczna bylam! nic nie kupilam :popcorn: chociaz pare fajnych mam na oku a na jedna sie czaje, ale poki co nic.

 

No i temu, czasem jak sie kupuje starry dom, sciagasz tapete, myslisz ze jest jedna - a tam kilka pod spodem z roznych lat a nawet pokolen :lol2:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/158066-domek-z-dziecinstwa/page/1576/#findComment-7988933
Udostępnij na innych stronach

mandatu nie bylo, zapomnialam napisac.

 

M pojechal z samego rana na lotnisko zeby test robic, bo na samoloty to w specjalnych wyznaczonych placowkach tylko mozna.

 

wczofraj pojechal po torbe, jak wrocil - okazalo sie ze ZLA kupil :mad: i sie ze mna kloci ze taka zawsze mielsimy, mowie mu ze bzdura ale idzie w zaparte. kazalam Mlodej nasza torbe co zabrala wyciagnac i mi ja zmierzyc zeby mu udowodnic. No i jak zwykle mialam racje!

Musial zapylac spowrotem wymienic. No i wez chlopa poslij do sklepu.

jutro leci :sick:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/158066-domek-z-dziecinstwa/page/1576/#findComment-7988935
Udostępnij na innych stronach

Mój dziś pojechał po młodego do przedszkola. Za jakiś czas dzwoni i mówi ubierz się, zaraz po ciebie przyjadę i odbierzesz go.

 

Myślę, oszalał, przecież pojechał po niego. W tym czasie jak on dzwonił, dzwonili też z przedszkola.

Była dziś pani, która nie znała mojego, pyta młodego

- to twój tata?

A on- nie!!!

 

No to pani dzwoni do mnie że nie da dziecka, bo on go nie zna. I mówi że to nie jego tata.

 

Tak sobie czort wymyślił, że jak powie że to nie jego tata, będzie się mógł dłużej z kumplami pobawić

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/158066-domek-z-dziecinstwa/page/1576/#findComment-7988963
Udostępnij na innych stronach

Mój wściekły, załamany, smutny, wszystko na raz. Stał pod tym przedszkolem i nie wiedział co zrobić.

 

Mówię do Pani żeby zapytała go jeszcze raz, ale najpierw czy dobrze się bawi i czy nie powiedział tak specjalnie.

 

No i wydały dziecko ojcu :)

 

 

Skończyłam rwanie tapety. Nigdy wiecej

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/158066-domek-z-dziecinstwa/page/1576/#findComment-7988966
Udostępnij na innych stronach

ale po co ma byc smutny i wsciekly i zalamany??? tak serio to jest smieszne! na dodatek pokazuje jak dzieci potrafia wymyslec - a to dopiero poczatek.

Odwalilam podobny numer w przedszkolu - wujek przyszedl mnie odebrac jak wracal z pracy a ja widzac go ze idzie - schowalam sie. I to tak ze mnie przedszkolanki znalezc nie mogly , powiedzialy mu wiec ze ktos juz musial mnie odebrac - wiec wujek w tyl zwrot i poszedl do domu. Wtedy ja w panike wpadlam jak juz znikl z pola widzenia, ale na szczescie przedszkole bylo daleko miedzy domami i sie szlo sciezka - w te pedy za nim polecialam. Teraz by to nie przeszeddl taki numer, a ja poprostu otworzylam bramke i polecialam za nim nikomu nic nie mowiac.

No, ten sam powod - dobrze sie bawilam i chcialam sie jeszcze pobawic. I to byl ostatni raz ze taki numer zrobilam, a najlepsze jest to ze nikt w domu sie nie dowiedzial do dzis o tym bo jak go dogonilam to rznelam glupa ze bylam w lazience i mnie przedszkolanka znalezc nie mogla. Do dzis pamietam to moje klamstewko.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/158066-domek-z-dziecinstwa/page/1576/#findComment-7988971
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...