Gobelin 26.06.2011 09:11 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Czerwca 2011 Witam, Bardzo proszę o pomoc w poniższej sprawie. Po lakierowaniu lakierem podkładowym podłogi jesionowej na całej powierzchni podłogi pojawiło sie mnóstwo pęcherzyków powietrza które zastygły, w dotyku czuć było wyraźną ostrą fakturę, o tragicznym wyglądzie nie wspomnę. Parkieciarz kolejnego dnia przejechał całą podłogę polerką (zmatowienie). W efekcie tego, powierzchania na dotyk jest gładka, ale miejsca po pęcherzykach są dużo bardziej matowe od reszty. Co robić ? 1) czy powinno sie położyć ponownie lakier podkładowy po zmatowieniu, i czy w efekcie będzie widać te miejsca i rysy po pęcherzykach ? 2) czy po kolejnej warstwie lakieru będzie znikną koliste rysy po matowieniu ? 3) Jak wybrnąć z tej sytuacji tak aby po finalnym lakierze podłoga wyglądała dobrze ? 4) czy jak się nakłada nową warstę lakiekieru to czy pokrywa ona wcześniejsze błędy czy też wszytko będzie widoczne jakby na prysowaną i niejednolitą szybę nałożyć kolejną szybę ? podkład Novol Supramal Nature Look lakier Novol Supramal 1k 210 (MAT) deski jesion gat III pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gobelin 26.06.2011 09:41 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Czerwca 2011 (edytowane) wklejam kilka zdjęć zeby lepiej zobrazować cała sytuację. po lakierze podkładowym:http://img853.imageshack.us/img853/6848/1pcherzepolakierzepodka.jpgpo lakierze podkładowym:http://img190.imageshack.us/img190/799/2pcherzepolakierzepodka.jpg po zmatowieniu lakieru podkładowego:http://img26.imageshack.us/img26/9991/3powierzchniapozmatowie.jpg Edytowane 26 Czerwca 2011 przez majki poprawiłem widoczność linków Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gobelin 26.06.2011 10:00 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Czerwca 2011 zaczac trzeba od klienta i zapytac- przeciag kto zrobil? Tzn. mowisz o tym że pootwierane okna miałyby przyśpieszyć proces schnięcia i spowodować pęcherze powietrza ? W moim przypadku okna były pozamykane. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
mnowak355 26.06.2011 10:17 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Czerwca 2011 Za gorąco przy lakierowaniu i schnięciu i za mało rozcieńczalnika w lakierze. Wierzchnia warstwa wyschła i zrobiła się powłoka nieprzepuszczalna dla lotnego jeszcze rozcieńczalnika "pod spodem". Z tych zdjęć nie widzę dokładnie: czy parkiet masz bejcowany czy w naturalnym kolorze? Najprawdopodobniej naturalny i prawdopodobnie podkładu jest dość dużo. Niestety żeby dobrze to zrobić trzeba zmatowić dokładnie podłogę żeby nie tylko zeszlifować bańki ale również kółeczka które są pod nimi. Czasami zdarza mi się takie coś (na mniejszą skalę) na płytach meblowych wtedy jest troche roboty. Nie wiem czy parkieciarz Ci to zrobi, za dużo dla niego roboty. Wiem też z doświadczenia że po szlifie i nałożeniu lakieru nawierzchniowego owe kółeczka-dziurki są bardzo mało widoczne. Musicie zrobić próbę. Pozdrawiam mam nadzieję że pomogłem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jarekkur 26.06.2011 12:35 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Czerwca 2011 (edytowane) Witam, Bardzo proszę o pomoc w poniższej sprawie. Po lakierowaniu lakierem podkładowym podłogi jesionowej na całej powierzchni podłogi pojawiło sie mnóstwo pęcherzyków powietrza które zastygły, w dotyku czuć było wyraźną ostrą fakturę, o tragicznym wyglądzie nie wspomnę. Parkieciarz kolejnego dnia przejechał całą podłogę polerką (zmatowienie). W efekcie tego, powierzchania na dotyk jest gładka, ale miejsca po pęcherzykach są dużo bardziej matowe od reszty. Co robić ? 1) czy powinno sie położyć ponownie lakier podkładowy po zmatowieniu, i czy w efekcie będzie widać te miejsca i rysy po pęcherzykach ? 2) czy po kolejnej warstwie lakieru będzie znikną koliste rysy po matowieniu ? 3) Jak wybrnąć z tej sytuacji tak aby po finalnym lakierze podłoga wyglądała dobrze ? 4) czy jak się nakłada nową warstę lakiekieru to czy pokrywa ona wcześniejsze błędy czy też wszytko będzie widoczne jakby na prysowaną i niejednolitą szybę nałożyć kolejną szybę ? podkład Novol Supramal Nature Look lakier Novol Supramal 1k 210 (MAT) deski jesion gat III pozdrawiam te ślady (kraterki po pęcherzach) na zdjęciach muszą zostać wyrównane!!! 1. oglądamy podłogę w pozycji stojącej, najlepiej ze światłem dziennym w plecy. Następnie w pozycji pionowej oglądamy podłogę ze wszystkich stron. Jeżeli w tej pozycji i ze wszystkich stron nic nie widać-podłoga jest w porządku. 2. Rysy koliste będą widoczne po lakierowaniu. Musi poprawić matowienie przesuwając maszynę dużo wolniej. Może też nałożyć blachą lakierniczą żel tiksotropowy 2x i następnego dnia dokładnie i wolno matowić siatką 150. Odkurzyć, następnie starym ręcznikiem frotowym na wilgotno na miotle pchając ją przed sobą (spiralnie) usunąć resztki pyłu po odkurzaniu. Po 20 minutach lakierować. Lakiery matowe przykrywają bardzo delikatne niedociągnięcia. Można przed lakierowaniem całej powierzchni wykonać próbę w miejscu gdzie są największe ślady. Edytowane 26 Czerwca 2011 przez jarekkur Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gobelin 26.06.2011 15:57 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Czerwca 2011 (edytowane) Odnośnie:"te ślady (kraterki po pęcherzach) na zdjęciach muszą zostać wyrównane" O któych kraterkach mówisz, (po zmatowieniu samych karów już nie ma, podłoga w dotyku jest równa. Pozostały jednak te 'plamki' po katerach (jak mniemam tak gdzie był krater to polerka dużo bardziej zmatowiła tą powierzchnię, w odróżnieniu do reszty podłogi. Po zmatowieniu całej podłogi w miejscu które będzie docelowo pod szafą, została( w ramach próby) położona, jeszcze jedna warstwa lakieru podkładowego. tym razem już pęchęrzyków nie było, powierzchnia jest gładka, ale niestety wciąż są 'prześwity' w tych miejscach gdzie wcześniej pęcherzyki zostały zmatowione. Te miejsca odcinają sie od otoczenia, a że pęcherzyków było wiele to i takich punkcików jest dużo. Podłoga nie była bejcowana, lakier w kolorze naturalnym (docelowo podłoga ma wyjść jak najbardziej naturalnie, maksymalnie matowo, (wg. producenta połosk 15 przy kącie 60st) Podkładu poszło mniej niż zalecał producent (wg producenta z 5 litrowej bańki powinno się pokryć 40-50 m2, w moim przypadku zostało pokryte 66 m2), a i tak (przynajmniej na moje oko, jakoś ten lakier nie chial wsiąkać w podłoże (moze dlatego ze było wyplerowane, i wchłaniał sie słabiej niż w przypadku próbu na surowej desce. CO ROBIĆ: A) czy trzeba zedrzeć polerką całą warstwę lakieru podkładowego i ponownie kłaść podkład ? B) czy można położyć jeszcz raz lakier podładowy (boję się żeby nie było widać prześwitów) C) czy możńa kłaść od razu lakier nawierzchniowy, poźniej go zmatowić i kłaść finalną warstwę lakieru nawierzchniowego (grunt żeby powierzchnia wyglądała jednolicie a nie jak 'panterka' D) mamy lato, temperatury mogą być wysokie, czy warto np rozcieńczyć wodą lakier aby wolniej schnął ? pozdrawiam Edytowane 26 Czerwca 2011 przez Gobelin Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jarekkur 27.06.2011 19:47 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 27 Czerwca 2011 Odnośnie: "te ślady (kraterki po pęcherzach) na zdjęciach muszą zostać wyrównane" O któych kraterkach mówisz, (po zmatowieniu samych karów już nie ma, podłoga w dotyku jest równa. Pozostały jednak te 'plamki' po katerach (jak mniemam tak gdzie był krater to polerka dużo bardziej zmatowiła tą powierzchnię, w odróżnieniu do reszty podłogi. Po zmatowieniu całej podłogi w miejscu które będzie docelowo pod szafą, została( w ramach próby) położona, jeszcze jedna warstwa lakieru podkładowego. tym razem już pęchęrzyków nie było, powierzchnia jest gładka, ale niestety wciąż są 'prześwity' w tych miejscach gdzie wcześniej pęcherzyki zostały zmatowione. Te miejsca odcinają sie od otoczenia, a że pęcherzyków było wiele to i takich punkcików jest dużo. Podłoga nie była bejcowana, lakier w kolorze naturalnym (docelowo podłoga ma wyjść jak najbardziej naturalnie, maksymalnie matowo, (wg. producenta połosk 15 przy kącie 60st) Podkładu poszło mniej niż zalecał producent (wg producenta z 5 litrowej bańki powinno się pokryć 40-50 m2, w moim przypadku zostało pokryte 66 m2), a i tak (przynajmniej na moje oko, jakoś ten lakier nie chial wsiąkać w podłoże (moze dlatego ze było wyplerowane, i wchłaniał sie słabiej niż w przypadku próbu na surowej desce. CO ROBIĆ: A) czy trzeba zedrzeć polerką całą warstwę lakieru podkładowego i ponownie kłaść podkład ? B) czy można położyć jeszcz raz lakier podładowy (boję się żeby nie było widać prześwitów) C) czy możńa kłaść od razu lakier nawierzchniowy, poźniej go zmatowić i kłaść finalną warstwę lakieru nawierzchniowego (grunt żeby powierzchnia wyglądała jednolicie a nie jak 'panterka' D) mamy lato, temperatury mogą być wysokie, czy warto np rozcieńczyć wodą lakier aby wolniej schnął ? pozdrawiam Na pierwszym zdjęciu widzę, że ślady po pęcherzach unoszą się na powierzchnią. To musi zniknąć. Lakier podkładowy to nie nawierzchniowy. Nie ma takiego krycia. Grubość 1 warstwy lakieru podkładowego po wyschnięciu to około 20mikronów. Reszta jest w drewnie (10mikr). Ponieważ jest to lakier wodny dlatego drewno tak wyglądało p[o aplikacji tego lakieru. Podniosły się włókna drewna, oprócz zapewne pęcherzyków powietrza. Lakier się nie wchłaniał tak na twoje oko, ponieważ odkurzanie nie usuwa całkowicie pyłu z mikr-porów drewna. Co trzeba zrobić napisałem. Można położyć jeszcze raz lakier podkładowy i po 8 godzinach matowić. Następnie lakier nawierzchniowy i po 12 lub dłużej matowić. Odkurzyć wytrzeć na wilgotno (opisałem jak) i lakierować. Musi być dobrze. Nie lakierować w słońću i na nagrzanej podłodze. Nie rozcieńczać, chyba, że producent zaleca. Zapytaj producenta lakieru czy mają retarder (opóźniacz) do lakieru. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.