Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Są ludzie dla których możliwość budowy obojetnei czy z czy bez agregatu to juz błogosławieństwo...inni narzekają jak dowóz materiałów na telefon ma poślizg 2 minuty,i zapewne chcieliby dolot helikopterem na budowe...

Kiedyś sie ludzie cieszyli ze w ogóle maja czym wbić gwozdzia dzis problemem jest nalanie beny do agregatu...:):) masakra co sie porobiło

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/162375-budowa-na-agregacie/page/2/#findComment-5015260
Udostępnij na innych stronach

To i ja dodam swoje trzy grosze.

 

Korzystałem na budowie z agregatu. Kupiłem "lepszy" bo nie chiński (+ kółka, uchwyty, elektryczny rozruch) za 1050zł z przesyłką.

 

Agregat miał 2,8 KW przy czym na jednym gniazdku max 1,4KW (wiele osób na to nie zwraca uwagi!). Agregat palił 1-1,5 litra / h i był naprawdę fajny. Jednak jest kłopotliwy w użytkowaniu: na raz w zasadzie moze działać jeden duży sprzęt (diaxa 2kw, czajnik, etc) a i tak nie idą na pełnej mocy z racji mocy jednego gniazdka. W praktyce nikomu niechce sie wyłączać i właczać co 15 min, no chyba ze przerwa 1h.

Pociągnął do fundamentów i hydrauliki. Potem jechałem chwile od sąsiadów (wybłagałem) do momentu zainstalowania prowizorki budowlanej (80m napowietrzne kosztowało 2800 w tym koszty "reprezentacyjne" za pośpiech).

 

Podsumowując powiem tak - byłem głupi że nie zdecydowałem się od razu na prowizorkę bo:

 

  • prowizorka to prąd bez problemu (wkładasz wtyczke i działa), agregat jest uciążliwy (odpalanie, zalewanie, chowanie na noc),
  • prowizorki raczej ci nikt nie ukradnie, agregat szybciej (tak wiem kwestia dyskusyjna),
  • koszty jednostkowe prądu dużo mniejsze niż na agregacie,
  • masz możliwość obecności kilku ekip na budowie równocześnie (nikt nie czeka aż drugi skończy ciąć szlifierką lub kawe robić). Dodatkowo czynnik "zdenerwowania" na ten stan rzeczy odpada.
  • na etapie wykończenia nie wyobrażam sobie pracy agregatu tylko po to by np. tynkarz mógł włączyć radio i halogen ...
  • czas podłączenia docelowego jest tak odległy że może krzyżować dalsze plany zamieszkania (ja np. umowe o podłączenie podpisałem w lutym 2011, budynek jest wykańczany obecnie i mam zamiar zamieszkać niedługo, a docelowe łącze kiedy mi wybudują to tylko PGE raczy wiedzieć)
  • agregat jako awaryjne źródło zasilania (tylko krytyczne sprzęty utrzyma: lodówka, alarm, żarówki) ma sens tylko z dala od cywilizacji gdzie przerwy w dostawie prądu trwają 24h+

 

 

Ja zdecydowałem się na agregat bo zaczynałem roboty bez prądu na budowie + myślałem że dojadę z nim do wykończenia. Życie zweryfikowało plany dość szybko i brutalnie.

 

Dodatkowo jeśli docelowe podłączenie będziesz miał też napowietrzne to agregat jest stratą czasu i pieniędzy.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/162375-budowa-na-agregacie/page/2/#findComment-5015756
Udostępnij na innych stronach

Są ludzie dla których możliwość budowy obojetnei czy z czy bez agregatu to juz błogosławieństwo...inni narzekają jak dowóz materiałów na telefon ma poślizg 2 minuty,i zapewne chcieliby dolot helikopterem na budowe...

Kiedyś sie ludzie cieszyli ze w ogóle maja czym wbić gwozdzia dzis problemem jest nalanie beny do agregatu...:):) masakra co sie porobiło

 

Największym problemem to chyba jest to, że za dom płaci bank a za benzynę trzeba wyjąć z własnej kieszeni:) Chyba o to chodziło, że pali 5 litrów na trzy dni:) Normalnie masakra:)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/162375-budowa-na-agregacie/page/2/#findComment-5015788
Udostępnij na innych stronach

Największym problemem to chyba jest to, że za dom płaci bank a za benzynę trzeba wyjąć z własnej kieszeni:) Chyba o to chodziło, że pali 5 litrów na trzy dni:) Normalnie masakra:)

 

Odrzucając czynnik marudzenia w naturze Polaka to warto wziąść pod uwagę obecne tempo budów i zajętość ekip. Obecnie niewiele osób może pozwolić sobie na budowanie powoli bo materiał się opóźni czy prądu nie ma - czas to pieniądz. Dlatego należy szanować czas fachowców - sami za niego płacimy.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/162375-budowa-na-agregacie/page/2/#findComment-5016452
Udostępnij na innych stronach

Ja też jechałem z agregatu i nawet do głowy mi nie przyszło liczyć

paliwa . Cieszyłem się jak szczeniak , że mogę sobie herbatę zrobić

podczas kopania fundamentów . Kończyło się paliwo w kanistrach

jechałem je napełnić. Być może ja nie jestem dobrym przykładem,

bo ja nie wiem nawet ile moja chałupa kosztowała :D.

 

Dobrze wiedzieć, ze nie tylko ja tak mam:)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/162375-budowa-na-agregacie/page/2/#findComment-5016535
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...