Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 4,5k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

uśmiałam się wyobrażając sobie Malkę w tych stopkach na rękach. na czworakach chodziłaś? :rotfl::rotfl::rotfl:

dałabym wiele, żeby zobaczyć minę pana sprzedawcy.

na prawdę sporo można się nauczyć nawet będąc już tyle lat sprzątaczką domową.

u mnie niestety, jak u Ciebie Luka - mąż nie bardzo garnie się do pomocy. buduje przecież.;) a na domiar złego córki brak.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-5996595
Udostępnij na innych stronach

No ja wiem, że pracujemy oboje. Tu jest pełna jasność. Tylko że po pracy w fabryce ja idę na etat domowy (matka, żona i kochanka) a małżon mój idzie na drugi etat, czasem na trzeci - zależy jak się szybko na tym drugim wyrobi;)

Suma sumarum wychodzi rankiem świtem, wraca jak juz kury dawno spią... tak od poniedziałku do soboty;) W niedzielę wolne ma więc jak tylko wstanie to dostaje na cały dzień dzieciaki pod opiekę ( przecież tęskniłeś za nimi cały tydzień prawda??;) )

 

I dlatego na wykorzystanie go do celów niecnych (mopowanie tudzież inne sprzątanie) nie wchodzi w rachubę.

 

Ale pomarzyć mozna nie??:):)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-5996672
Udostępnij na innych stronach

No inna inna. Ale jak tak sobie czytam Was że mężowie sprzatają, gotują itd to trochę mi zazdrośnie jest - nie powiem...

Ale potem zaraz sobie myślę że jakby mój nie pracował tyle to nie mielibyśmy szans na budowę to biorę tego cholernego mopa i jadę z uśmiechem na ustach;) Albo i nie jadę:D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-5996685
Udostępnij na innych stronach

Ale potem zaraz sobie myślę że jakby mój nie pracował tyle to nie mielibyśmy szans na budowę to biorę tego cholernego mopa i jadę z uśmiechem na ustach;) Albo i nie jadę:D

 

i to jest właściwe podejście do sprawy. a przy okazji wychodzi, że Ty idealna żona jesteś, bo nie dość, że posprząta (lub nie), to jeszcze nigdy się nie awanturuje. :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-5996694
Udostępnij na innych stronach

A mój nie znosi odkurzać :o wkurza go wszystko - hałas, kabel, pudło na kółkach :o

 

Za to sam się zgłosił do mopowania tuż po tym jak kupiłam śliczny zestawik Viledy za 170 zyla, co to się schylac nie trzeba ani ciapać w mokrym i brudnym. Oczywiście skomentował cene, ale powiedziałam że moge go oddać i dać mu miednice i szmate.

 

Uznał argumant :D:D

 

Hejka :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-5996767
Udostępnij na innych stronach

NIe wyrabiam chwilowo z lataniem po wewątkach, ale brak mi Was :) szczególnie jak czytam takie fajne dyskusje jak te wyżej :)
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-5997173
Udostępnij na innych stronach

Luka przecież pracujemy oboje, to się nie liczy. Chodzi o obowiązki domowe i dzieciowe. Ale ja tam bym rzuciła robotę bez żalu, żeby "leżeć i pachnieć " :lol2:

 

Też tak sobie wyobrażałam przyszłość po rzuceniu roboty.

Oj naiwna, naiwna malka :lol2:

 

 

No inna inna. Ale jak tak sobie czytam Was że mężowie sprzatają, gotują itd to trochę mi zazdrośnie jest - nie powiem...

Ale potem zaraz sobie myślę że jakby mój nie pracował tyle to nie mielibyśmy szans na budowę to biorę tego cholernego mopa i jadę z uśmiechem na ustach;) Albo i nie jadę:D

 

Tez czasem zazdroszczę, ale gdyby mi chłop włączył odkurzacz po powrocie z pracy, to sąsiedzi wzywali by straż miejską - bo cisze nocną zakłóca :lol2:

A gotowanie....lepiej niech nie gotuje :lol2:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-5997198
Udostępnij na innych stronach

Tez czasem zazdroszczę, ale gdyby mi chłop włączył odkurzacz po powrocie z pracy, to sąsiedzi wzywali by straż miejską - bo cisze nocną zakłóca :lol2:

A gotowanie....lepiej niech nie gotuje :lol2:

 

No ja notorycznie włączam odkurzacz o nieludzkich porach albo w niedzielę:eek:. Cała wieś wie, że sprzątam, bo mam centralny;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-5997302
Udostępnij na innych stronach

NIedziela mnie nie rusza, choć jedna sąsiadka wróżyła mi piekło, gdy zobaczyła,ze w ten dzień myje okna.

Grzecznie powiedziałam "w takim razie do zobaczenia" i myłam dalej.

Natomiast mieszkając w bloku sama bym się wkurzyła gdyby o jakieś chorej dwudziestej siódmej, ktoś zaczął odkurzać wydając dźwięki jak młot pneumatyczny.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-5997653
Udostępnij na innych stronach

Teraz Gabi z kolei walczy z wirusem, zaczęło się wczoraj wieczorem, dzisiaj rano 38,5 stp. :(

Werce pokonanie wirusa zajęło kilka godzin, z Gabi tak łatwo nie będzie, zastanawiam się czy jest sens iść do lekarza, oprócz gorączki nic nie ma.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-5998741
Udostępnij na innych stronach

NIedziela mnie nie rusza, choć jedna sąsiadka wróżyła mi piekło, gdy zobaczyła,ze w ten dzień myje okna.

Grzecznie powiedziałam "w takim razie do zobaczenia" i myłam dalej.

Natomiast mieszkając w bloku sama bym się wkurzyła gdyby o jakieś chorej dwudziestej siódmej, ktoś zaczął odkurzać wydając dźwięki jak młot pneumatyczny.

 

W bloku się pilnowałam, bo sama nie lubiłam jak ktoś o dziwnych porach odkurzał, wiercił itp. Teraz wolnoć Tomku w swoim domku;) Tylko ten odkurzacz ryczący na pół wsi.....;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-5998792
Udostępnij na innych stronach

Ania fajne te płytki!!!! jak ja szukałam to nic ciekawego nie było, a te fajne były koszmarnie drogie :( ostateczni zrezygnowaliśmy...To musi być jakaś nowa seria, naprawdę fajne

 

U nas też byłó upychanie armatury itp. ale czasu było mało, bo wylewki klepnięte na szybko i musi nam wystarczyć jedno popołudnie :rolleyes: uratowała nas piwnica :)

 

Zdrówka dla dziewczyn! Może Gabi też uda się szybko wirusa przegonić. moja ostatnio uwinęła się w jeden dzień.

Dobrze, że nie ma innych objawów

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-5999261
Udostępnij na innych stronach

Draculka to faktycznie nowa seria, wyszło teraz kilka serii drewnopodobnych naprawdę fajnych np. livingstone, chyba odpowiedź na potrzeby rynku ;) no tyle że nie są gładkie.

A Gabi niestety dalej gorączkuje, co dostanie nurofen to jej spadnie i po 6 godzinach znowu w górę :(

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-5999311
Udostępnij na innych stronach

czólkiem Cronin nadrabiam zaległości, a tu tyyyle się działo i malka w skarpetach, i pasy do pończoch (tfu) budowlane na narzędzia, i płyteczki piękne

 

Jak zdrówko dziewczynek? Mam nadzieję, że lepiej. U nas na razie jest 2:2 (dwoje zdrowych, dwoje podchorowanych)

Masz jeszcze urlop czy już siedzisz w pracy? Styropianik leży płasko?

Przesyłam wielkie przytulasy i tęksnię straszliwie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-6006839
Udostępnij na innych stronach

Cześć Nitka, ja na urlopie budowlanym, co widać po obecności na forum ;)

 

Nieznoszę styropianu, najgorsza dłubanina, na razie jestem w połowie (na szczęście tą gorszą mam za sobą, i za diabła nie chce leżeć płasko :mad: )

Praaawie skończyliśmy kłaść papę (zabrakło dosłownie godzinki, bo padła zapalarka do gazu, a z zapałkami się nie podejmuję zbliżać do palnika). Idzie sprawnie, ale jest straszliwie ciężka, rolka 40 kg :sick: Jutro zacznę kłaść styro na parterze.

Najgorsza jest organizacja i praca koncepcyjna ;) co chwila okazuje się że brakuje nam jakichś narzędzi, albo trzeba wywiercić w stropie jakąś dziurę o której zapomnieliśmy , a nawet jak już sobie o niej przypomnieliśmy, to jeszcze trzeba zadecydować, gdzie ma być. Dzięki temu mieliśmy nagłą burzę mózgów nad projektem podłogówki pt. gdzie umieścić rozdzielacze i przepuścić rurkę miedzianą. Ale po burzy wyszło słońce bo w projekcie było 25 m rurki Cu (uuuu drogo) a po naszych przeróbkach może 5m wyjdzie :) Wg projektu było po 9 i 10 obwodów, a teraz jest 5 i 5. Nie można wierzyć ślepo projektom, nawet jeśli robią je forumowi guru ;)

Wylewki przenieśliśmy na 19-go, nie było szans żebyśmy wyrobili się wcześniej :(

 

A dzieciaki teraz zdrowe ale w zeszłym tygodniu mieliśmy maraton : Werka wirus, Gabrysia wirus , ja udar cieplny, Werka paskudna zmiana uczuleniowa na skórze :sick:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/165195-kostka-ani-i-marcina/page/147/#findComment-6006907
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...