Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 8,7k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Facet wraca w nocy do domu. Z kieszeni wystaje mu wejściówka do agencji towarzyskiej. Żona w płacz:

- Czemu ty mi to robisz? Dbam o dom, gotuję, sprzątam, dzieciakami się zajmuje. Czemu Ty chodzisz na te dziwki.?

- Kochanie wiesz... jak ja z nimi uprawiam sex, to one tak fajnie jęczą, a Ty nie.

- No a gdybym ja jęczała to nie chodziłbyś do tego burdelu?

- No wtedy nie!

Więc wieczorem zaczyna się gra wstępna - maż żonę całuje a ta odrywa usta od jego ust i pyta:

- Mam już jęczeć?

- Nie, poczekaj.

Facet schodzi do parteru, napalony już jak nie wiem co.

- MAM JUŻ JĘCZEĆ?

- Niee, poczekaj!

Kochają się wreszcie, facet dochodzi i szepcze:

- No teraz... jęcz... jęcz!

- Na życie mi brakuje, znów za gaz podnieśli, Marek ma dwoje z fizyki, Jola nie ma butów, nie wiem co mam jutro kupić na obiad...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/166697-weekendowe-pogaduchy/#findComment-5235833
Udostępnij na innych stronach

Po kilku nocach panna młoda skarży się matce;

- Wiesz mamo, już kilka nocy śpimy razem i nic. Jeszcze nie kochaliśmy

- Ależ córeczko, może jest zestresowany…

- Ależ mamo, on tylko książkę czyta i wcale nie zwraca na mnie uwagę

- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi, to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi

I tak zrobiły. Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży. Nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać. Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki;

- Ależ kochanie, chwilę leżałam i zaczął się do mnie dobierać

- Tak, tak… Palec moczył kartkę przewróci i dalej czyta….

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/166697-weekendowe-pogaduchy/#findComment-5235839
Udostępnij na innych stronach

No to teraz to co skopiowałem zanim znikło dwa tygodnie temu, pomniejszając o to co jest

 

 

12-letni synek pyta się ojca (w mieście otworzono właśnie agencję towarzyską):

- Tato, a co właściwie robią w takiej agencji?

Ojciec mocno zakłopotany odpowiada:

- Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że robią tam człowiekowi dobrze.

Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:

- A co ty chłopczyku chciałeś?

- No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze!

Pani zaprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy świeżego chlebka, posmarowała masłem i miodem i podała chłopcu.

Chłopiec wpada do domu:

- Mamo, tato, byłem w agencji towarzyskiej!

Ojciec mało nie spadł z krzesła, mamie prawie oczy na wierzch wyszły.

- I co?!

- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.

 

 

dawno dawno temu kiedy jeszcze wrota zamykano na zapałki

na drewnianym kamieniu siedziała młoda staruszka która nic nie mówiąc rzekła

mój mąż miał 3 statki jeden cały drugiego połowę a trzeciego wcale

pewnego dnia wsiedliśmy na ten statek którego nie było wcale i popłynęliśmy na bezludną wyspę na której roiło się od białych murzynów

mój mąż wszedł na gruszkę ztrząsł pietruszkę a cebula zleciała

przyszedł właściciel tego banana i mówi złaź pan z tego kasztana

mój mąż pozbierał wszystkie jabłka i poszedł na targ sprzedawać grejpfruty a ludzie się dziwowali jakie piękne pomarańcze

działo się to wszystko na sto dwudziestym trzecim skrawku spódnicy

jakiejś ubogiej dziewicy

która rok przed urodzeniem zmarła

a urodziła ją ciocia bo mama robiła pranie

 

 

Siedzi baca zadumany na przyzbie .Idzie turysta ,widzi bacę i pyta.

Baco co ci jest.

-Waham się.

-Jak to

-Ano wczoraj byłem z żoną na weselu.Żonę zgwałcili,mnie gębę obili.Żona chce iść na poprawiny ,a ja się waham.

 

 

 

Domyślnie

 

Jeden chłop ślubował swojej babie, że już więcej pić nie będzie. No i dobrze. Ale roz go jednak koledzy namówili i chłopeczek se wypił. Mioł ku temu i to nieszczęście, że akurat po drodze spotkał swoją starą. Zeszli spokojnie pod dom, a tam jak ino drzwi ale za nimi zawarły, to baba gębę otwarła i zaczęła tego swojego felonić a felonić /przeklinać/

Wtedy on jej rzekł:

- Przecież jo wcale nie pił. Naprowda, joch jest trzeźwy!

- Nie fulej mi tu – pado baba – przecież na własne oczy żech cie widziała!

- To ty jesteś tako!? – pado chłop – To ty twoim oczom więcej niż mnie wierzyć?!

 

 

 

Mówią pluskwy do lokatora.

Jakby coś to jesteśmy w kontakcie.

 

 

Mąż z żoną leżeli wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał od ściany, zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę na seks, mówi:

- Zaczekaj, mały jeszcze nie śpi.

Po trzech minutach mąż ponownie próbuje przejść przez żonę, bo nadal męczy go pragnienie.

- Mówiłam ci: zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.

Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni, odkręca kran i stwierdza, że nie leci woda. Sprawdza w czajniku - wody też nie ma. W końcu wyciąga z lodówki szampana. Żona słysząc huk otwieranego szampana, woła:

- Co ty tam robisz?!

Na to dziecko:

- Nie chciałaś mu dać d..y, to się zastrzelił!

 

 

 

Przyszedł facet do burdelu

- Dzień dobry, chciałbym zamówić sobie panienkę.

- Proszę, tu jest cennik - mówi burdelmama.

- Ale ja nie mam tyle pieniędzy...

- Niech pan pokaże ile ma.

- ...

- Uuuu, za tą forsę to żadnej panienki pan nie dostanie, jedynie może być pan Marian.

- No jak ma być to niech będzie - odparł facet.

Zeszli do kotłowni, do palacza Mariana

- Panie Marianie, klient do pana!

Pan Marian odstawił wiadro z węglem, szufle, zdjął spodnie i wypiął się w stronę klienta. Klient spojrzał z niesmakiem na brudnego tłustego i zarośniętego Mariana, próbuje się do niego dobrać, ale nie bardzo wie jak.

Mówi więc:

- Ty, może byś mi pomógł?

Na co Marian odwrócił głowę, wypluł papierosa, zatrzepotał rzęsami i powiedział ochrypłym basem:

- KOCHAM CIĘ.. Przyszedł facet do burdelu

- Dzień dobry, chciałbym zamówić sobie panienkę.

- Proszę, tu jest cennik - mówi burdelmama.

- Ale ja nie mam tyle pieniędzy...

- Niech pan pokaże ile ma.

- ...

- Uuuu, za tą forsę to żadnej panienki pan nie dostanie, jedynie może być pan Marian.

- No jak ma być to niech będzie - odparł facet.

Zeszli do kotłowni, do palacza Mariana

- Panie Marianie, klient do pana!

Pan Marian odstawił wiadro z węglem, szufle, zdjął spodnie i wypiął się w stronę klienta. Klient spojrzał z niesmakiem na brudnego tłustego i zarośniętego Mariana, próbuje się do niego dobrać, ale nie bardzo wie jak.

Mówi więc:

- Ty, może byś mi pomógł?

Na co Marian odwrócił głowę, wypluł papierosa, zatrzepotał rzęsami i powiedział ochrypłym basem:

- KOCHAM CIĘ..

 

 

Jakie są ulubione ryby lekarzy?

Duże sumy.

 

 

Rano w biurze:

- Stary, skąd masz takie limo pod okiem?!

- A, bo jak się wczoraj wieczorem modliliśmy przy stole i właśnie mówiliśmy "ale zbaw nas ode złego", to niechcący spojrzałem na teściową...

 

 

 

Cześć.Jestem Darek Piję od 20 lat.Przyszedłem do was,bo podobno rozwiązujecie problemy związane z alkoholem.

-Oczywiście jak możemy Ci pomóc?

-Brakuje mi 1,50zł

 

 

 

 

Idzie Ahmed, a przed nim jego niezadowolona żona.

- Ej, Ahmed, Allah nie tak uczył ! W Koranie napisano, że żona musi chodzić za mężem !

- Kiedy pisali Koran, nie było min przeciwpiechotnych. Naprzód, Fatima, naprzód...

 

 

Wspominając 50 lat małżeństwa, żona przeglądała szafę i znalazła szlafrok, który miała na sobie w noc poślubną. Założyła go ponownie i przyszła do męża.

- Kochany, pamiętasz to?

Mąż oderwał wzrok od gazety i mówi:

- Tak, miałaś to na sobie w naszą noc poślubną.

- Pamiętasz, co wtedy do mnie mówiłeś?

- Pamiętam, pamiętam - mężczyzna nie był w nastroju, ale zaczyna wspominać. - Mówiłem: `Och, kochanie, rozpalam się na twój widok, wezmę twoje piersi i będę ssał z nich życie, aż z rozkoszy mózg ci poskręca`.

- Dokładnie tak powiedziałeś, kochany! - kobieta poczuła przypływ namiętności. - A dzisiaj, po pięćdziesięciu latach, mam ten sam szlafrok na sobie! Co chcesz mi dziś powiedzieć?

Mąż:

- Misja zakończona powodzeniem.

 

 

 

Wiesz... Piszą że każdy mężczyzna zasługuje na taką kobietę, co potrafi i lubi gotować, sprzątać, zna się na miłości francuskiej i odzywa się tylko wtedy, gdy ją się o to prosi.

Żona:

- Przeczytaj do końca ten artykuł. Piszą, że do tego potrzebny jest mercedes, złota karta kredytowa i willa, baranie.

 

 

Skoro wszystkie kotły chodzą jak zegarki, to na weekend również mały Off-topik

 

Wytrysk... leci cała chmara plemników a na końcu ledwo sunie taki chudziutki w okularach.

Cały peleton zasuwa jak poparzony a ten chudy na końcu w pewnym momencie drze się na całe gardło..

"Panowie, panowie... zostaliśmy oszukani... jesteśmy w d...pie..."

Wszystkie plemniki konsternacja, stają, myślą chwile i zawracają

 

Mały, chudy tym czasem sunie sobie dalej powoli naprzód i mruczy pod nosem:

" i tak się k...wa rodzą geniusze"

 

 

Wędkarz wybrał się na

nocne wędkowanie z kolegami.

Wrócił o 5 nad ranem zalany w trupa. Padł na

łóżko, żona wkurzona, wpadła na szatański pomysł.

Kondoma wsadziła mu w

odbyt. Po południu budzi się mąż i idzie do łazienki.

Po wyjściu , żona

jadowicie słodko pyta:

- Jak tam po spotkaniu z kolegami ?

mąż:

- ja

już nie mam kolegów !

 

 

 

- 20 lat - kelner - rozleje zanim doniesie

- 30 lat - drwal - rąbie co popadnie

- 40 lat - wirtuoz - długo stoi, krótko gra

- 50 lat - młynarz - siedzi na worku i bawi się sznurkiem

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/166697-weekendowe-pogaduchy/#findComment-5235855
Udostępnij na innych stronach

Roz w sądzie miało miejsce takie zdarzenie. Przyszedł chłop i pado, że chciałby rozwód bo go jego baba zdradzo.

- A widzieliście? – pyto sędzia.

- Nie, alech słyszoł – pado chłop.

- Ale czy macie dowody?

- No dyć wom padom – Wysoki Sądzie, żech słyszoł!

- No ale czyście widzieli? – woła drugi roz już znerwowany sędzia.

Naroz chłop, bo się też znerwowoł, purtnął se tak dość głośno.

Sędzia spojrzał na niego zgorszony i pado:

- Obraziliście Wysoki Sąd!

- A widzieliście? – pyto chłop.

-Nie. Alech słyszoł – pado Sędzia

- A macie dowody? - pyto go ten chłop.

No i tak Se ten chłop i w sądzie doł rady.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/166697-weekendowe-pogaduchy/#findComment-5235857
Udostępnij na innych stronach

Przychodzi baba do lekarza i mówi:

- Panie doktorze, nie mam włosów na pi*.*e!

Doktor ogląda i mówi:

- A ile razy pani dziennie TO robi???

- Nooooo, 5-6 razy!!!

- Proszę pani! Na autostradzie też trawa nie rośnie...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/166697-weekendowe-pogaduchy/#findComment-5235911
Udostępnij na innych stronach

W organizmie trwa debata, kto będzie rządził wszystkim przez kolejny okres.

 

- Mózg mówi, "moje rządy się sprawdziły, myślę za Was, zarządzam całą pracą, to ja muszę rządzić dalej".

 

- Ręce mówią, "o nie, to my będziemy rządzić, dzięki nam organizm dostaje jeść, wszystko za Was załatwiamy, bez nas rady sobie nie dacie"

 

- Nogi mówią, "chwila, chwila, to my powinniśmy rządzić, my Was wszędzie zaprowadzamy, po jedzenie, do urzędów, bez nas sobie nie dacie rady"

 

- Na to wszystko usta wtrącają swoje argumenty. "To dzięki nam organizm dostaje jedzenie, to my wypowiadamy słowa, dzięki którym załatwiane są sprawy, dzięki którym dostajemy jedzenie i picie."

 

- Nieśmiało wtrąca się dupa. To może ja będę rządzić.... wszystkich pogodzę, będę sprawiedliwa.

 

Cały ogranizm na słowa dupy śmieje się na potęgę.

 

Dupa poczuła się urażona i rozgniewana mówi:

"tak k.wa, to w takim razie będzie strajk"

 

Po kilku dniach strajku dupy w organizmie mózg się zaczyna gotować, ręce opadły, nogi ugięły się w kolanach, usta i szczęka opadły.

 

W trybie pilnym zwołują zebranie i zgadzają się na rządy dupy.

 

Jaki z tego morał?

Rządzi ten, kto g.wno robi

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/166697-weekendowe-pogaduchy/#findComment-5235958
Udostępnij na innych stronach

- Kochanie, wytarłam klawiaturę I teraz się z prawej strony świecą trzy zielone lampki, co to znaczy?

- To znaczy, że klawiatura jest czysta.

 

 

Facet ogląda Discovery, spiker z ekranu:

- Pandy mają ich 16, rekiny 100, a u czlowieka norma to 32 zęby.

Facet podrywa się z fotela I wrzeszczy:

- Ku*WA, jestem pandą!!!

 

 

- Towarzyszu kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę.

- Wstaw do lodówki.

 

 

Deszcz meteorytów obserwuje zięć I teściowa. Zięć pomyślał życzenie.

Teściowa nie zdążyła...

 

 

Zauważyliście jadąc autostradą , że wszyscy, którzy jadą wolniej od

nas to cioty, a ci co jadą szybciej to skończone debile?

Edytowane przez Aga2011
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/166697-weekendowe-pogaduchy/#findComment-5235972
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...