Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 1,1k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Do przodu :) Chomiczki same nie wyjdą, polecam w tej sytuacji rozłożyć na strychu zatrute ziarno czy jakąś trutkę która mumifikuje truchła, inaczej będziesz strych rozbierać by znaleźć źródło... zapaszku :mad:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/166922-dziennik-pok%C5%82adowy/page/7/#findComment-5558602
Udostępnij na innych stronach

A ja mam to:

 

http://allegro.pl/odstraszacz-myszy-szczurow-kun-gryzoni-czeski-i2735140653.html

 

kilka sztuk w kilku miejscach.

I - może to dziwne, ale - działa.

 

Byłam nieco zdesperowana (od etapu - ale o co chodzi? myszki sa takie miłe, zyjmy sobie razem w zgodzie... aż do etapu walenia kijem od szczotki w środku w nocy w ściany), bo z nimi żyć się nie da. Rozprute opakowania z tym i owym to raz, wszędzie czarne bobki to dwa ale wyżeranie ocieplenia ze ścian i bezczelne harce po nocy to:mad: :mad: TRZY.

 

Tylko od razu powiem - faktycznie trzeba czasu abo urządzenie zadziałało (jest opisane w instrukcji) bo one najpierw się denerwują a potem pakują (zwiekszone hałasy) i nastepnie wynosza. czasem pozostawiają potomstwo, które wynosi się z opóźnieniem.

I faktycznie najlepiej trzymac cały rok włączone (pobór prądu minimalny)., wtedy po prostu NIE LUBIĄ tego miejsca.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/166922-dziennik-pok%C5%82adowy/page/7/#findComment-5560325
Udostępnij na innych stronach

To i prawda ale przypadek Neli to zupełnie osobna historia - Neli do dobry duszek, dobre mzimu forum - dała się przed laty poznać jako osoba niezwykle wrażliwa, wyciągająca zawsze pomocna dłoń potrzebującym
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/166922-dziennik-pok%C5%82adowy/page/7/#findComment-5576505
Udostępnij na innych stronach

Dobrze, że do Ciebie przylazłam z samego rana. Od razu humor mi się poprawił. Nie żebym zaraz miała się śmiać z cudzego "nieszczęścia" he he. Ale...jakby tu powiedzieć, no, sam wiesz. Po prostu jesteś skazany na sukces. Przypomina mi się historia moich znajomych, którzy też mają szczęście do czworonogów: w domu mieli kotka. Jednego. Sąsiedzi postarali się, żeby mieli więcej - podrzucali im różne nieszczęścia. Na razie ich liczba zatrzymała się na 7 sztukach:) W domku letniskowym już pierwszego dnia przyplątał się pies. Został. Kolega nauczony doświadczeniem z ubiegłego roku, tego lata na działce wysiadał z samochodu bardzo ostrożnie, ale już po chwili przyszła sunia. On do niej: "Czy ja panią znam?" Nie zwróciła na to uwagi, łaziła za nim krok w krok. Normalnie zakochana para. Ubaw mieliśmy z nich po pachy. Sunia urody...radiowej. No i wiadomo co dalej. Są RAZEM. Nie jesteś więc odosobniony;)
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/166922-dziennik-pok%C5%82adowy/page/7/#findComment-5583557
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...