Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

...Bo w życiu jest tak, że nigdy nie wiadomo kto u kogo będzie sprzątał :):):)

 

hehe... i niech to będzie najlepszym z możliwych podsumowaniem tego wątku... ;)

Pisząc o odwadze, miałem na myśli moją małżę. Są na świecie ludzie

którzy bardzo mało dzwonią, a do obcych to mają po prostu kosmiczną

niechęć...:)

 

Większość moich klientów rezygnujących z usług dzwoniła, lub

pisała. Ten który nie dzwoni i nie pisze, przekazuje informację...

to też bardzo cenna informacja...

  • 2 weeks później...

Jako Wykonawca z góry zakładam że robiąc ofertę nie dostanę odpowiedzi w przypadku odmowy. Oferta jest po prostu kolejną, normalną częścią mojej pracy (chociaż niektórzy cholernie dużo chcą i faktycznie spędza się nad po pół dnia na liczeniu zachcianek i wówczas byłoby miło otrzymać informację zwrotną)

 

Jak ktoś napisał " proszę nie dzwonić, sami się odezwiemy w przypadku zainteresowania" - to dobra zasada i nie obraziłbym sie jakby mi klient tak powiedział.

 

Nie cierpię telefonów od akwizytorów i też przyjmuję że Klienci nie chcieli by być nękani moimi telefonami. A że niektórzy odbierają to jako brak mojego zaangażowania to cóż.. ryzyko zawodowe. Przyznam że mnie nurtuje czasem ta sprawa i poświęciłem jej małą ankietę na swojej stronie:

http://www.alterdom.pl/promocje

Na samym dole strony jest anikieta - jeśli moglibyście kliknąć i zaznaczyć swoją odpowiedź to na pewno pomoże mi to w optymalizacji mojej pracy :)

Jako Wykonawca z góry zakładam że robiąc ofertę nie dostanę odpowiedzi w przypadku odmowy. Oferta jest po prostu kolejną, normalną częścią mojej pracy (chociaż niektórzy cholernie dużo chcą i faktycznie spędza się nad po pół dnia na liczeniu zachcianek i wówczas byłoby miło otrzymać informację zwrotną)

 

Jak ktoś napisał " proszę nie dzwonić, sami się odezwiemy w przypadku zainteresowania" - to dobra zasada i nie obraziłbym sie jakby mi klient tak powiedział.

 

Nie cierpię telefonów od akwizytorów i też przyjmuję że Klienci nie chcieli by być nękani moimi telefonami. A że niektórzy odbierają to jako brak mojego zaangażowania to cóż.. ryzyko zawodowe. Przyznam że mnie nurtuje czasem ta sprawa i poświęciłem jej małą ankietę na swojej stronie:

http://www.alterdom.pl/promocje

Na samym dole strony jest anikieta - jeśli moglibyście kliknąć i zaznaczyć swoją odpowiedź to na pewno pomoże mi to w optymalizacji mojej pracy :)

 

 

Ładna stronka :)

Piotrze,

jak spełnię kiedyś swoje marzenie o remoncie domu to na pewno będę czytał Twoje posty dot. kominków. Na razie daleko do tego, bo zamiast zająć się pracą ślęczę nad forum:) Dziękuję za komplement, na prawdę chodzi mi tylko o ankietę -ja już zweryfikowałem skuteczność reklamowania się na forach, bo małe acz trafione pozycjonowanie daje dużo lepszy efekt niż dziesiątki przeciętnych linków:)

 

Nie cierpię telefonów od akwizytorów i też przyjmuję że Klienci nie chcieli by być nękani moimi telefonami.

 

dorzucę jeszcze raz swoje trzy grosze...

zapytanie o ofertę nie jest moim zdaniem tym samym co telefon od akwizytora, w końcu jeśli robiłeś komuś ofertę to pewnie ten ktoś o nią poprosił i dlatego powinien po prostu łaskawie poinformować o tym czy mu oferta odpowiada czy nie...

 

i tyle...

Przekonałeś mnie :) To fakt - przesłał ktoś zapytanie, czyli zrobił to pierwszy więc musi się liczyć z odpowiedzią :)

A jak ktoś wysyła hurtem - no cóż - sam jest sobie winien :D

Dla mnie niemal każde zapytanie jest wyrazem zaufania Klienta - że wybrał mnie we wstępnej selekcji spośród innych firm, do których mógł wysłać.. Ale i tak nie dzwonię.. i obawiam się że w tym mejscu sporo tracę - stąd ankieta.

ja przyjąłem zasadę, że dzwonię raz z zapytaniem, ale powiem Ci, że w dzisiejszych czasach trzeba chyba być bardziej natarczywym, wiem, że część naszej konkurencji jak już złapie kontakt to nie odpuszcza nawet przez kilka miesięcy ;)

Z reguły nie stosuję żadnych reguł. Natomiast zapytania mailowe selekcjonuję.

Brak nr telefonu w zapytaniu o ofertę budzi moje podejrzenia. Jeśli jest, dzwonię

by spytać w czym uczestniczę (jeśli w konkursie ofert, eliminuję się sam).

Z "zasadami" po stronie wykonawcy jest tak, że jeśli ktoś ma dużo klientów (wyrobiona marka itp.) to jak najbardziej może prowadzić sobie różne selekcje, odmawiać itp. Jeśli klientów jest za mało to wykonawca musi liczyć się również z selekcją, ale porcji dla dzieci na obiad, bo nie będzie miał z czego żyć i jasnym jest, że musi wtedy szukać klienta i być nieco natarczywy.

 

Dzisiaj, w dobie ostrej konkurencji niestety o klienta trzeba walczyć (banki są tego świetnym przykładem), więc już dawno przestały mnie dziwić ulotki pod drzwiami nowo budowanego domu czy nawet telefony z wiedzą wykonawcy na jakim etapie jest moja budowa i kiedy może mi pomóc (muszą mieć jakieś sygnały od poprzednich wykonawców albo zwyczajnie jeżdżą po budowach i zaglądają). :) Darmowe wyceny, przyjazdy, ryzyko rezerwacji terminów - niestety z tym wykonawcy muszą się liczyć.

Z "zasadami" po stronie wykonawcy jest tak, że jeśli ktoś ma dużo klientów (wyrobiona marka itp.) to jak najbardziej może prowadzić sobie różne selekcje, odmawiać itp. Jeśli klientów jest za mało to wykonawca musi liczyć się również z selekcją, ale porcji dla dzieci na obiad, bo nie będzie miał z czego żyć i jasnym jest, że musi wtedy szukać klienta i być nieco natarczywy.

 

Dzisiaj, w dobie ostrej konkurencji niestety o klienta trzeba walczyć (banki są tego świetnym przykładem), więc już dawno przestały mnie dziwić ulotki pod drzwiami nowo budowanego domu czy nawet telefony z wiedzą wykonawcy na jakim etapie jest moja budowa i kiedy może mi pomóc (muszą mieć jakieś sygnały od poprzednich wykonawców albo zwyczajnie jeżdżą po budowach i zaglądają). :) Darmowe wyceny, przyjazdy, ryzyko rezerwacji terminów - niestety z tym wykonawcy muszą się liczyć.

 

A mnie tacy poszukiwacze przerażają. Dobry majster idzie z budowy na budowę....

Znam wielu dobrych wykonawców co nie mają napiętego terminarza, więc Twoja teoria nie zawsze się sprawdza. Poza tym Ci tzw. dobrzy często się cenią, więc zmuszają tym samym inwestorów do brania ich propozycji do konkursu ofert, bo marka marką, ale budżet nie jest z gumy.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...