Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 140
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

...Oprócz "na swietlicy " uwielbiam też "na krótkim rękawku i na sandałkach " ...:)

No i nieszczęsne: "ubrałem sweter". Zawsze mam ochotę zapytać: "a w co ubrałeś ten sweter?"

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169137-b%C5%82%C4%99dy-ortograficzne-na-forum/page/2/#findComment-6202549
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie czuje, że temat postu po trosze jest i do mnie, ale chciałem jako wytłumaczenie podpowiedzieć, że jesteśmy na forum '"technicznym" (chyba) i pytania kierowane są do osób mających doświadczenie i wiedzę techniczną- często z prośbą o pomoc, a jakoś tak jest na tym świecie, że ci o zdolnościach techniczno/matematycznych dużo gorzej się mają z polonistyki (upss), i tu dylemat: "Czy biegły w ortografii humanista, może przyjąć niezbyt poprawnie po polsku, ale fachową podpowiedz????"
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169137-b%C5%82%C4%99dy-ortograficzne-na-forum/page/2/#findComment-6202602
Udostępnij na innych stronach

No i nieszczęsne: "ubrałem sweter". Zawsze mam ochotę zapytać: "a w co ubrałeś ten sweter?"
O, to typowo krakowski zwrot, szczególnie bliski memu sercu :p. Brzmi o niebo przyjemniej niż "ubrałem się w sweter", czy "ubrałem się w skarpetki". Zawsze można sweter lub skarpety założyć. To też regionalizm. A propos regionalizmów - my w Małopolsce wychodzimy "na pole" a nie "na dwór"!

K.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169137-b%C5%82%C4%99dy-ortograficzne-na-forum/page/2/#findComment-6202828
Udostępnij na innych stronach

O, to typowo krakowski zwrot, szczególnie bliski memu sercu :p. Brzmi o niebo przyjemniej niż "ubrałem się w sweter", czy "ubrałem się w skarpetki". Zawsze można sweter lub skarpety założyć. To też regionalizm. A propos regionalizmów - my w Małopolsce wychodzimy "na pole" a nie "na dwór"!

K.

Z chałupy wychodzi się na pole :).
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169137-b%C5%82%C4%99dy-ortograficzne-na-forum/page/2/#findComment-6202833
Udostępnij na innych stronach

Z chałupy wychodzi się na pole :).

 

Często spotykany błąd logiczny. Wychodząc ze swojej rezydencji widzimy należące do nas bezkresne łany pola -> stąd wychodzimy "na pole". Gdy wychodząc ze swej chałupy widzimy dwór sąsiada, mówimy wówczas, że wychodzimy "na dwór". :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169137-b%C5%82%C4%99dy-ortograficzne-na-forum/page/2/#findComment-6203013
Udostępnij na innych stronach

"...Czy biegły w ortografii humanista, może przyjąć niezbyt poprawnie po polsku, ale fachową podpowiedz????"

Wiesz, jeśli jest ona niezbyt poprawnie po polsku, to ten humanista może jej po prostu nie zrozumieć:D

 

Mnie się marzy, aby piszący mieli choć trochę szacunku dla swojego ojczystego(!) języka i dla czytających, i chociaż przeczytali swój post przed wysłaniem.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169137-b%C5%82%C4%99dy-ortograficzne-na-forum/page/2/#findComment-6203462
Udostępnij na innych stronach

O, to typowo krakowski zwrot, szczególnie bliski memu sercu :p. Brzmi o niebo przyjemniej niż "ubrałem się w sweter", czy "ubrałem się w skarpetki". Zawsze można sweter lub skarpety założyć. To też regionalizm. A propos regionalizmów - my w Małopolsce wychodzimy "na pole" a nie "na dwór"!

K.

 

"Na dwór" to rusycyzm. Przyjął się w dawnym zaborze rosyjskim, a po wojnie wraz z jego mieszkańcami powędrował na zachód. Galicja się ostała przy polskim "na pole", bo tu był zabór austriacki, a powojenna migracja jakoś nie zaraziła Małopolan "nadworem".

Zbieramy też borówki, zamiast czarnych jagód, dawniej jedliśmy ostrężyny, a nie jeżyny (teraz już chyba rzadziej), ja do szkoły chodziłam przez dwa lata w chałaciku, a później już w Opolu miałam fartuszek, kredki strugałam zastrugaczką, a nie temperówką, dziadek kupował głowiznę w masarni, a w szufladzie leżały różne szpeja.

Odeszłam od tematu... SORKI ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169137-b%C5%82%C4%99dy-ortograficzne-na-forum/page/2/#findComment-6204022
Udostępnij na innych stronach

Rosjanie wychodzą "na ulicę" :D

 

A Ukraińcy "na majdan"?:rolleyes:

 

Zbieramy też borówki, zamiast czarnych jagód, dawniej jedliśmy ostrężyny, a nie jeżyny (teraz już chyba rzadziej), ja do szkoły chodziłam przez dwa lata w chałaciku, a później już w Opolu miałam fartuszek, kredki strugałam zastrugaczką, a nie temperówką, dziadek kupował głowiznę w masarni, a w szufladzie leżały różne szpeja.

Odeszłam od tematu... SORKI ;)

Kiedy ten temat chyba ciekawszy od błędów ortograficznych. Kiedyś moja znajoma wysłała do sklepu chłopaka po "wekę" (w Małopolsce jest to pszenna bułka podobna do bagietki). I ten biedak przyniósł słoik typu weck!
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169137-b%C5%82%C4%99dy-ortograficzne-na-forum/page/2/#findComment-6204144
Udostępnij na innych stronach

W klasycznej gwarze białostockiej do tworzenia dowolnych konstrukcji gramatycznych używa się słowa dla. Możemy dzięki temu podziwiać takie perełki językowe jak: Ty to dla mnie wisisz czy On dla psa zęba wybił. Elita intelektualna, od doktora habilitowanego wzwyż, zdaje sobie sprawę, że to brzmi dziwnie i na wszelki wypadek słowa dla nie używa wcale. W związku z tym w białostockich uczelniach występują takie obiekty jak Ogłoszenia studentom i Szatnia studentom.

cyt. ze strony Białystok ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169137-b%C5%82%C4%99dy-ortograficzne-na-forum/page/2/#findComment-6204206
Udostępnij na innych stronach

A jak to jest z liczebnikami? Czy "półtorej litra" to regionalizm, czy też niewiedza?

Wczoraj poseł (były minister) Polaczek w tv stwierdził, że coś tam robili: "od roku, półtorej":o

No i jak człowieka ma szlag (a nie "szlak") nie trafić?

Edytowane przez bpis
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169137-b%C5%82%C4%99dy-ortograficzne-na-forum/page/2/#findComment-6204329
Udostępnij na innych stronach

Wekę też pamiętam. Po przeprowadzce do Opola musiałam szybko się nauczyć, że to bułka wrocławska. Żeby było śmieszniej, spędziłam w Krakowie tylko 2,5 roku, ale wcześniej w domu musiało się też mówić po krakowsku, chociaż mieszkaliśmy w Brzegu (rodzice poniekąd z Krakowa).

 

Mnie szlag nie trafia, dzieci uczę poprawnie mówić, sama staram się robić jak najmniej błędów i to mi wystarcza. Owszem, poprawiam w myśli, półgłosem lub głośno osoby popełniające błędy, ale to raczej ćwiczenie intelektualne i zabawa z dziećmi, które same zauważają błędy i patrzą natychmiast na mnie znacząco, czekając na reakcję.

Szlag mnie nie trafia, ale się dziwię. Dlaczego mówią tak dziennikarze, ponoć kształceni w sztuce słowa? Dlaczego księża, którzy studiują retorykę? Dlaczego nauczyciele??? I chodzę sobie po tym świecie taka zdziwiona...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169137-b%C5%82%C4%99dy-ortograficzne-na-forum/page/2/#findComment-6204403
Udostępnij na innych stronach

Polski język do łatwych nie należy. Moja córka, której braku wykształcenia nie można zarzucić użyła kiedyś słowa "litwiński". Zdziwiła się, że się z niej śmieję, bo nigdy nie słyszała o "litewski" i ten przymiotnik ekstrapolowała sobie po swojemu . Jakimś cudem to doświadczenie językowe ją ominęło.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169137-b%C5%82%C4%99dy-ortograficzne-na-forum/page/2/#findComment-6204470
Udostępnij na innych stronach

A propos doświadczeń językowych - posiadam za-oceniczną przemiłą rodzinę, która składa się z potomków rodzeństwa moich dziadków,

które to rodzeństwo po IIgiej wojnie , w wyniku zawiłych losów , osiedliło się w Argentynie (losy były jeszcze bardziej zawiłe niż powyższe zdanie :)).

Potomkowie posługują się językiem polskim nadzwyczaj świetnie i jest to język przejęty od wspomnianych emigracyjnych dziadków,

w związku z tym występują w nim słowa :azaliż, jednakowoż , onegdaj i tym podobne archaizmy , które w rozmowach osadzonych w dzisiejszych realiach brzmią szczególnie uroczo :). A jednocześnie niektórych słów nie znają, bądź nie znają ich kontekstu.

I tak np. w ich dzieciństwie nie mówiło się o śmierci i umieraniu, bo szczęśliwie długo nikt nie umierał.

Natomiast odchodziły zwierzęta domowe - znaczy się zdychały.

I tak dowiedzieliśmy się o smutniej wiadomości przed laty, jak odeszli dziadkowie, że zdechli niestety... :rolleyes:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169137-b%C5%82%C4%99dy-ortograficzne-na-forum/page/2/#findComment-6205130
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...