Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 1,9k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Jakiś czas temu była dyskusja dot. zameldowania i... można się zameldować na działce, gdy ma ona nadany numer- domu może nie być.

Świadectwo energetyczne można dostać zanim się skończy budowę- taki papier to same obliczenia wg otrzymanych danych (proszę mnie poprawić jeśli się mylę). Z tego co obserwuję to ludzie mieszkają i mają nieocieplone domy- może nie wszędzie trzeba z ociepleniem od razu.

Amglad- 27kWh/m2 na rok to dobry wynik.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/32/#findComment-5618946
Udostępnij na innych stronach

Wiadomości weekendowe. U nas wczoraj była prawdziwa sobota pracująca (kto pamięta tamte czasy, kiedy jedna w miesiącu naprawdę była taka?) i od rana zasuwaliśmy na budowie w składzie: ja, mąż i dobra dusza - W, który poświęcił pół weekendu i przejechał 150 km, żeby nam pomóc. Robiliśmy instalację wod-kan (na razie z pominięciem c.o.) - i w ciągu 10 godzin uporaliśmy się z całym dołem - kotłownio-pralnią, łazienką i kuchnią oraz wyprowadziliśmy wodę i kanalizę na górę do drugiej łazienki. Czyli mamy co najmniej 3/4 za sobą :) Rzecz, która mnie najbardziej intryguje, czyli ile to kosztowało, będzie musiała poczekać do przyszłego tygodnia, bo część materiałów muszę zwrócić - W kazał kupić z nadmiarem, a część zostanie dopiero rozliczona przez hurtownię i będę za nie musiała zapłacić nie wiadomo ile - ale wiadomo za to, że jednak niewiele.

 

Z cyklu rozrywki budowlane - mąż pokochał młot udarowy, którym rozkuwał kawałek stropu (zapomniało nam się jakoś zostawić przepust, ale tak się mu podobało, że nawet nie żałował wcześniejszej wtopy), a ja uznałam, że cięcie i układanie styropianu jest moim życiowym powołaniem i będę to robić w całej chałupie, nie dopuszczając do pomocy nikogo - nie żeby się tak znowu rzucali... :D Oprócz tego zostałam oddelegowana do dowożenia rur i kształtek kanalizacyjnych zgodnie z postępami i zużyciem materiału - rano w pierwszej hurtowni byłam czysta, uczesana i świeżo umalowana, acz w roboczych ciuchach, parę godzin później w markecie budowlanym już musiałam stracić na wyglądzie, bo przyczepił się do mnie ochroniarz, próbując zmusić mnie do zapłacenia za moje własne, używane i zdecydowanie brudne wampirki, które ani chybi podstępnie rąbnęłam, a w trzecim sklepie czułam się już jak rasowy budowlaniec, który kupuje po co przyszedł, a swój image ma w odwłoku ;)

Ogólnie muszę stwierdzić, że bardzo mi się podobał wczorajszy dzień i mogę takie akcje wielokrotnie powtarzać, co z pewnością mnie spotka w najbliższej przyszłości. Tak sobie wywróżyłam ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/32/#findComment-5620840
Udostępnij na innych stronach

kocurku i tak trzymać, Ty to jednak potrafisz pozytywnie człowieka do budowania nastroić. Już Cię widzę z rozwianym włosem między regałami.

 

co to wampirki?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/32/#findComment-5621576
Udostępnij na innych stronach

Moje pazurki nie zdążyły się jeszcze pobrudzić przy pracy budowlanej, ale naiwnie czekam z niecierpliwością. Na razie nie mam nic, ani miotły ani łopaty ani rękawiczek. A przepraszam, mam kalosze. :)
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/32/#findComment-5622473
Udostępnij na innych stronach

Hej po weekendzie :)

Nita, nie podziękowałam Ci jeszcze za wsparcie. Dobrze mi robią takie wpisy ;)

Crategus, merci. Kibicuję wzajemnie.

Kendra, nie wiem jak będzie latem - u nas i tak ja jestem jedyną osobą, która nosi w domu cokolwiek na nogach, cała reszta pomyka w skarpetkach, więc podejrzewam, że w tym temacie nic się nie zmieni. Jak będzie im zimno w giry, to się sami przekonają do noszenia jakiegoś obuwia. Chociaż tak sobie teraz myślę, że u nas część dzienna i wszystkie pokoje są od pd-zach lub pd-wsch, więc pewnie podłoga się będzie nagrzewać przez okna.

 

Aha, a propos pazurków ;) - ja nie mam za bardzo czego oszczędzać, bo nie noszę żadnych tipsów, żeli czy akryli, a w ogóle to strategicznie obcięłam krótko, żeby się nie połamały przy robocie. Za to dbam o dłonie, więc prace budowlane w wampirkach, a prace domowe w gumowych :)

Edytowane przez bury_kocur
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/32/#findComment-5622489
Udostępnij na innych stronach

Wampirki na rekach przy pracach budowlanych to podstawa. :D

Chociaż moja żona używa ale takich gumowanych na niebiesko. Ja używam trochę mocniejszych rekawic. Wampirki u mnie to max 2 godz. i do wyrzucenia. Nie nadają się do poważniejszych prac oraz przy uzywaniu sprzetu elektrycznego. :yes:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/32/#findComment-5622515
Udostępnij na innych stronach

sasiadka, a podpiszesz sie nam w ostatnim muratorze? znaczy sie chcieli bysmy autograf, no bo wiesz... teraz to jestes slawna :D

 

Kocia rodzinka w szoł biznesie zaczeła działać? Czy to znaczy, że powinnam lecieć do kiosku?;)

Edytowane przez agalind
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/32/#findComment-5622861
Udostępnij na innych stronach

elyta forum donosi, żeś sławna Kocurze:p

a my nic nie wiemy?????

 

gratuluje pracowitej soboty - ja zupełnie 'naprzeciwko' - rozchorowałam się i na antybiotyku sie skończyło, więc z gości nici- do 15 krzatanina sobotnia - czyli akcja sprzatanie świata, obiadek a potem całkowicie leniwie a od 17 to już prawie płakałam ze wzruszenia (miałam napisać, że łza mi sie w oku kręciła, ale to kłamstwo - szlochałam jak przy cebuli) bo był koncert queenów z budapesztu (miałam z bratem na niego jechać, ale mnie mama nie puściła, do tej pory mam jej to za złe:mad::mad::mad:

to chyba mnie antybiotyk rozstroił...

pozdrawiam z lekko zasnieżonego 'nadmorza'

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/32/#findComment-5622915
Udostępnij na innych stronach

Tomaszu, ale osochozi? Że tak się spytam się? Bo ja nic nie wiem. Myślałam, że o Kwitkach piszesz?

 

Amglad, dużo zdrówka w takim razie. Ja też raz beczałam przed tv, że mnie nie ma tam na ekranie - jak byłam w ogólniaku, odbywały się eliminacje do Wielkiej Gry z tematu, który miałam w małym palcu i bardzo chciałam jechać, a rodzicielka mi zabroniła. Potem właśnie lałam łzy wściekłości i żalu, bo śledziłam pojedynek i zrobiłam 1 błąd na 20 pytań - dokładnie tak samo jak obie zawodniczki :( Czyli bym przeszła dalej.

Jeszcze pojedziesz na koncert :) A ja już dawno machnęłam ręką na tamto.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/32/#findComment-5622965
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...