Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Się okaże, czy to zdaje egzamin - będę meldować w przyszłym tygodniu :)

A styropian swoją drogą, w planach do jesieni maksymalnie, więc też w temacie - i też pianka chyba. Będzie 15 cm, nie może być więcej, a wręcz powinno być mniej, 12 - bo tyle mam w projekcie, ale samowolnie sobie zwiększyłam grubość. Więcej nie mogę, bo dom będzie za blisko granic stał ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6006872
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 1,9k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Beata, wyczytalem ze GK najlepiej chwyta i najlepiej trzyma (i najtaniej kosztuje) klejone do scian na klej do styropianu... i u siebie tak wlasnie zrobie :)

 

tstowo mozesz skolowac sobie troche odpadow GK, kupic mala pianke, jakis maly klej dedykowany i klej do styro. Poprzyklejaj, ocen szybkosc wiazania, sprawdz jak sie trzyma... i wybierz najtansze :)

 

Ja bede kleil na klej do styro... jest tanszy, trzyma lepiej, wiaze szybciej i co wazne, na podlozu z BK (bardzo chlonne) nie odparza sie co rzekomo zdarza sie klejom gipsowym.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6006931
Udostępnij na innych stronach

kleje do styro sa na cemencie, wiec watpie aby byly biale... chociaz z drugiej strony BK tez jest oparty o cement a wystepuja biale bloczki :)

 

 

EDIT: sprawdzilem: sa biale kleje do styro :) ale ja i tak kleij bym/bede zwyklym szarym :)

Edytowane przez Tomasz Antkowiak
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6007076
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Kendra. Sił to mi potrzeba tyle, że wyssałabym je chętnie z kogoś, jak wampir ;)

 

U nas powoli się toczy - płyty przyjechały, zostały rozładowane i na tym był koniec pracy pierwszego dnia - nawet facet, który przywiózł, mówił, że nigdy nie wiózł aż tyle. Nikt nie kupuje i nie używa g-k do nowych tynków :( A już pianki w ogóle. No, zobaczymy.

Na razie więc nabyłam ciśnieniowy spryskiwacz i zagruntowaliśmy sobie ściany. Wydajność oczywiście nie ma nic wspólnego z tym, co deklaruje producent - jeśli z pianką będzie podobnie, to niechybnie zbankrutuję.

 

Z fajniejszych rzeczy, przywieźliśmy wczoraj sobie kocioł:

kociol-kondensacyjny-dwufunkcyjny-ariston-genus-premium-evo-24-ff.jpg

Czeka teraz na montaż w przyszłym tygodniu, a ja zbieram resztę gazowniczych zabawek. Kupiłam, wijąc się w mękach (jasna popielata czy ciemna grafitowa?) skrzynkę vel szafkę gazową

gazowa.jpg - jednak ciemna, jak widać - uznałam, że mniej się będzie rzucać w oczy

oraz coś, co nazywa się monozłącze, kosztuje prawie stówę, a jest kawałkiem mosiężnej rury z małymi dodatkami. Powinnam zacząć to produkować, zrobiłabym biznes życia.

 

Edit: zapomniałam o najfajniejszym. Wczoraj w ramach rozrywki uprawialiśmy pościg za wykonawcą :) Pisałam o przeciekających kominach, którym trzeba wymienić czapki. No więc próbujemy od co najmniej 2-3 tygodni umówić się z wykonawcami na to, ale bezskutecznie - albo zajęci, poza miastem, albo nie przychodzą, albo zasięgu nie mają (ehe...) i nie odbierają moich licznych telefonów. Powoli już nas trafia i dojrzewamy do załatwienia sprawy oficjalnym wezwaniem, ale próbujemy jeszcze polubownie.

 

I wczoraj jedziemy sobie spokojnie, a tu mój mąż krzyczy - to chyba A.! Dwa samochody przed nami! Gonimy go? Ja, spragniona adrenaliny, mówię - pewnie! No to gaz - przed nami szlaban, dogonimy go. Ale pociąg przejechał, szlaban podnoszą. Trudno, gonimy dalej! Czułam się jak w filmie akcji :D - po paru kilometrach siedzieliśmy mu już na ogonie. Nareszcie złapało go czerwone światło - mówię, leć sprawdzić, czy to on (mieliśmy od początku niejakie wątpliwości ;)), ale już ruszył, pokazał profil - on czy nie on? Dalej nie mamy pewności. Jechaliśmy tak za gościem przez parę km, aż skręcił pod supermarket i stanął. Wysiadł, obejrzeliśmy go - to jednak nie był A. - i pojechaliśmy dalej. Misja zakończyła się fiaskiem, my się trochę rozerwaliśmy, a co pomyślał sobie o nas śledzony przez pół miasta facet, to tylko Bóg raczy wiedzieć :D

Edytowane przez bury_kocur
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6016428
Udostępnij na innych stronach

Dobre, dobre :lol2: facet pewnie jechał potem do domu opłotkami i oglądał się za siebie :) Nie znoszę uchylających się fachowców, ja mam wciąż szybę w fixie niewymienioną :mad: i lista rzeczy do zrobienia zamiast skracać się to się wydłuża :mad:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6016438
Udostępnij na innych stronach

No dobra, melduję:

pianka jest spoko :D

 

Rozszerzając wypowiedź, muszę stwierdzić, że co prawda oczywiście wydajność nie pokrywa się z deklarowaną, ale poza tym same plusy. Czysto, szybko, a trzyma jak rzep psiego ogona. W 1,5 h zrobiliśmy jedną ścianę wiatrołapu - na tyle wystarczyło jednej próbnej pianki. Dokupuję oczywiście w te pędy więcej.

Po stronie minusów należy jednakże zapisać, że nadaje się tylko na równe ściany - więc na przykład tam, gdzie parter przechodzi w piętro i wieniec nie jest idealnie zlicowany ze ścianą, na pewno jednak będzie klej. Ale poza tym - bomba.

A mój mąż stwierdził: patrz, niby jedna ściana, a już zaczyna wyglądać jak u ludzi ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6016781
Udostępnij na innych stronach

Pianka jest super :yes:. Szybka i czysta robota, nakładałem także piankę na stykach styro, strona klejona do ściany pianowana po obwodzie i dodatkowo jeden pasek w środku. Na 4 stronie mojego DB jest krótka relacja z akcji ocieplającej. Faktycznie trzyma jak rzep psiego ogona, po 30min. płyta jest nie do oderwania:D. Kołków absolutny brak bo i po co:yes:

W taki oto sposób moja ekipa pianowała styro fundamentowe :lol2:

http://img199.imageshack.us/img199/7273/h8r.JPG

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6016881
Udostępnij na innych stronach

Nakładaliśmy w taki wzorek, jak na opakowaniu zaleca producent :) Czyli po obwodzie, a potem przez całość taka sinusoida. Wezmę w pon aparat na budowę.

Artix1, może to jakieś wyznanie było? ;) Bo nie wierzę, że tak kochają robotę...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6017037
Udostępnij na innych stronach

Artix1, może to jakieś wyznanie było? ;) Bo nie wierzę, że tak kochają robotę...
Ha ha, tak wyznali, że kochają zaliczki i nie przemęczanie się :D. Przy ocieplaniu fundamentów wydajność puszki, która powinna starczyć na 15m2 spadła do 12m2, a na ścianach do 8-10m2. Na ścianach nie oszczędzałem pianki, dodatkowo poszło trochę kleju na wypełnianie szczelin między płytami. W hurtowni sprzedawca pytał się czy mój dom składa się z czegoś więcej oprócz piany poliuretanowej :D. Ile ja tego władowałem między wiązary na szczytach i wieńcu:yes:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6017142
Udostępnij na innych stronach

Nam jedna pianka wystarczyła na 2,5 płyty - wg producenta powinna na prawie 4. Ale inne zużycie wychodzi, kiedy się klei całe płyty, a inne kiedy kawałki - każdą trzeba przecież oblecieć pianką dookoła i do tego coś przez środek. Myślę, że nawet przy takim zużyciu się opłaca - u nas najtańszy klej kosztuje prawie 1 zł/kg, czyli na jedną płytę trzeba liczyć ok. 12-15 zł (plus transport lub wożenie po kilka worków), a pianka 25 zł, transport gratis i do tego o ile czyściej i szybciej. Klejowi mówię na razie bye - użyję tylko do tych nierównych ścian. Chyba, że wpadnę jutro do domu, a tam płyty będą leżeć na podłodze ;)
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6017596
Udostępnij na innych stronach

Beatko te plyty to lajcik dla Ciebie! Przeszlas juz takie etapy,ze to pojdzie szybciutko! Czuje,ze juz za chwilke bedziecie na nowym. Trzymam kciuki i czekam na biala ceglasta sciane i ciekawe wnetrzarskie rozwiazania:yes:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6017618
Udostępnij na innych stronach

A podtrzymywaliście płyty zanim pianka nie złapała? Nie mówię że sobą ;), ale jakimś czymś? :)
Sobą też czasami podtrzymywałem :). Po nałożeniu kleju dobrze jest odczekać z minutę lub dwie bo pianka przez chwilę pęcznieje i będzie odpychała styro od ściany. Nakładałem pianę kolejno na dwie, trzy płyty i przykładałem pierwszą do ściany, pianowałem kolejną i znowu płytka na ścianę. Robota szła taśmowo, Po kilku minutach trzeba jeszcze raz lekko docisnąć styro do ściany. Robota łatwa i przyjemna jak Disco Polo :D
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6017773
Udostępnij na innych stronach

świetne wieści o piance, a relacja z pościgu - tego mi było trzeba :)

Jak patrzę jak nam wszystko wolno idzie własnymi rękami, to się zaczynam zastanawiac nad tynkami cem-wap, tylko jak ja zniosę kolejna ekipę.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6017784
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, jak artix pisze - przyciskaliśmy sobą ;) Ja na dole, mąż na górze z drabinki. Z poziomicą w ręku, bo chodziło o to, żeby górą i dołem była równa powierzchnia, a to jest oprócz cięcia jedyny moment, gdzie trzeba się wykazać dokładnością. Spróbuję taśmowo robić, bo na razie idzie tak - cięcie płyty - pianka - odczekać 5 min - na ścianę - następna. Bałam się, że jak potnę sobie na zapas, to potem się coś rozjedzie i nie dopasuję. Ale przy całej ścianie z dużych płyt na pewno to usprawni pracę.

 

Pewnie przy klejeniu styropianu jest łatwiej, bo lekkie i nieduże płyty, ale przy g-k jeszcze trzeba się z tą płytą doczłapać na miejsce (tnę w salonie, psikam pianką i niesiemy).

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6017860
Udostępnij na innych stronach

Kocurze, relacja z pościgu dla mnie - miłośniczki literatury sensacyjnej to był swietny kąsek:):)

 

Trzymam nieustannie kciuki i czesto u Ciebie jestem a nie piszę nic z prostej przyczyny - fachowo nie mam nic do powiedzenia:)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/79/#findComment-6017871
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...