Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Jak Was pocieszyć w swych kłopotach z maluszkami? :wink:

ja mam dwa "maluszki": chłopczyka lat 17 i dziewczynke lat 20. Jak rok temu dowiedzieli sie, że sie przeprowadzamy o 250 km od "ich" gniazdka niemal rodzinnego, to ... cieszczie się ,że Wy przeprowadzacie sie zanim "maluszki" dorosną.

My też chcielibyśmyprzeprowadzki na Boże Narodzenie 2004 (zrobiliśmy fundamenty jesienią 2003 i obecnie murujemy ściany - więc plan jest dość napięty :wink: ).

Warunki do spełnienia są trzy:

- musi być do tego czasu gaz

- musi być do tego czasu kanalizacja

- musimy sprzedać mieszkanie...

Prawdopodobnie wprowadzimy się do wykończonego parteru i dalej, już mieszkając, będziemy robić poddasze (jak najszybciej).

Jesli ta wersja się nie uda, to - przyszła Wielkanoc. Też dobrze. :D

mamy plany do końca sierpnia, ale wiadomo jak to jest z planami, lubią

się ślizgać, ale do Bożego Narodzenia to się chyba doślizgamy :wink:

My z mężem planujemy na lato, najpóźniej to wrzesień. Obecnie ekipa tynkuje- mam nadzieję, że jeszcze 2 tygodnie i skończą. I dopiero sie zacznie- łazienki, malowania, parkiety etc. Istny ból głowy :wink: Jednak nie możemy sie doczekać.

Obecnie mieszkamy u moich rodziców- naprzeciwko naszego nowego domku. Tak więc budowę mamy "przy płocie" i codziennie tam jesteśmy. Mój synek (2latka) "pomaga" tynkarzom używając młotka i innych ciężkich narzędzi wbijając w ściany gwoździe. Uczymy go, że to jego nowy dom, że tutaj będzie jego pokój, zabawki, Teletubbiesie etc. W związku z tym, że codziennie tutaj się bawi, traktuje ten dom jako swój. Mam nadzieję, że nie będzie uciekał do babci.

Witam

Moja rodzinka juz przebiera nogami w niecierpliwości zamieszkania. Planuje wrzesień - październik lub wszystko jedno kiedy byleby swieta Bożego Narodzenia spedzić we własnym dużym salonie przy normalnym drzewku.

To chyba jedyna kolejka, w której ustawiam się tak jak Wy- ochoczo i z pewną dozą radosnej niecierpliwości. :p

W ogonku po swoje miejsce na ziemi.

 

Marzenia, marzeniami. Zobaczymy, co z tego naprawdę wyniknie ... :oops:

U mnie stan surowy zamknięty, wszystkie instalacje, posadzka, kotłownia - a boję się, że do jesieni się nie wyrobię( chcę żebyśmy się przeprowadzili na gotowe - "czyli zawiesić ręczniki i mieszkać").
Hej , tu Kroliczek !

My tez mamy zamiar wyprowadzic sie od mamy na jesien ! Jakie uczucia ?

Najchetniej juz bym pakowala walizy , musze codziennie odwolywac sie do swojego zdrowego rozsadku ( po budowie mam go coraz mniej... )

 

Ufff... to jak u nas... już się doczekać nie możemy wywędrowania do swoich 4 ścian (no troche więcej), nawet jeśli na początku będą bardzo puste... Na pewno będzie to miało zdrowy wpływ na nasze zdrowie psychiczne ;)

Tak bardzo chciałam Wielkanoc spędzać już w nowym domku,ale instalacji wszystkich nie ma.Jest prąd wieć się odgrazam ze wezmę czjnik i jajka i świeta na budowie!A dzieci-20 lat to mnie nie dotyczy bo i tak prawie nie mieszkam w domu/studia/,młodsze 16 i 14 czekaja na swoje osobne pokoje.Budujemy w tym samym mieście co mieszkamy teraz.

Pozdrawiam i wesołych Swiąt. :D :D :D

Niiiieee mogę się doczekać .

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...