Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

dorkaS miło Cię tu widzieć :)

Oj tak, domyślam się, że miło jest czytać 2 strony, a nie 382 :p

Ale oczywiście uważam, że mój w ogóle będzie krótki, bo przecież już kończę :p:P no i to tylko mieszkanie a nie dom jednak :)

 

kończę... tiaaaaaaa :)

 

A różnorodność zainteresowań - cóż domy budują wszyscy :)

 

Zatem z zainteresowaniem pójdę na spacer w celu wysikania psa... ale mi się nie chce.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5729984
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 207
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

E tam, krótki dziennik? kilka wieczorów i może się zrobić bardzo długi.

A tak przy okazji o jakiej powierzchni mieszkania mówimy?

 

BTW mi też elektryk wciskał kabelki do TV, bo mi było lotto czy będą czy nie. I zasmucił się jak stanowczo zaprotestowałam przed okablowaniem pod TV piętra.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5730015
Udostępnij na innych stronach

50 m - maleństwo, któregoś pięknego dnia wrzucę plan.

 

U mnie pierwsze pytanie- w salonie - to gdzie tv?

To mówię, że nigdzie.

No to sypialnia- a gdzie tv? Nigdzie. A panom robi się coraz większy wytrzeszcz.

No ale chociaż w pokoju córki pani zrobi tv, prawda?

 

ooo jasssssne :p Pewnie do dziś nie mogą wyjść z szoku :)

 

To samo w temacie włączników światła- są nisko- miały być na wysokości opuszczonej ręki, ale panom nie wyszło :( i są wyżej.

W każdym razie chodziło o to, żeby i dziecko i dorosły mogli sięgnąć.

Panowie znów w szoku, bo przecież dziecko urośnie. No urośnie, ale jeszcze nie urosło, a mieszkać będzie tak samo jak ja.

 

Jakie szoki jeszcze im zafundowałam- a że kafelki tylko w strefach mokrych (to małe miasto, jeszcze trendy nie doszły :p).

Kolejny, że drewno w kuchni, tego przeboleć nie może nikt.

 

A i że drewno na podłogówce. Na PODŁOGÓWCE nie kładzie się drewna!

hrhrhrhr

 

A i to, co zrobiłam z łazienką - zrobiłam zabudowę pralki do sufitu- co przyznam, że nawet dla mnie jest kontrowersyjne i efektu tego zabiegu boję się najbardziej. Ale prawda jest taka, że nie było innej sensownej opcji.

Jakbym zabudowała pralkę tylko do jej wysokości, to byłaby wyżej niż blat umywalki - bez sensu. Nad wanną trzeba by stawiać szybkę (prysznic) i nie miałabym miejsca na kosze na brudy, zapasy srajtaśmy, ręczniki i chemię. A tak mam klaustrofobiczną łazienkę i miejsce do przechowywania...

 

Tak czy siak efektu końcowego bardzo się boję, że po klapnięciu na klopie, kolana będą dotykać szafy z pralką...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5730051
Udostępnij na innych stronach

nie myśl o tym, nie myśl :D

Masz aż tak starą córkę?

Moja się dziś obściskiwała z tym kolegą, może to wcale nie trzeba mieć skończony 5 lat, żeby się ściskać.

 

No starą starą.

W październiku weszła w 17 rok zycia...

Ciekawe jak to możliwe, przecież dopiero co się urodziła...

 

Ano wybacz chaotyczną wypowiedź, że aż musiałaś dwa razy czytać, ten typ tak ma.

 

Kary od poniedziałku i zamierzam być twarda. I wierzę w to :p

 

A i dziś uwielbiam zimę :D

 

No coś Ty ja lubię takie chaotyczne wypowiedzi:) Pierwszy raz po prostu "przeleciałam" tekst z ogromnej ciekawości a później już na spokojnie...

Przecież nie będę się powtarzać za dziewczynami że fajnie się Ciebie czyta, nie?:rolleyes:

ps. nie chcę nic mówić ale na pewno plan pozwoliłby czytającym szybciej ogarnąc co autor miał na myśli;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5730176
Udostępnij na innych stronach

Fantastyczne te księgi drzewne. Mój zielnik to taka praca z pięciolatką;) zresztą ja mistrzem botaniki nie jestem, mam liść lipy podpisany lipa;) itd.

 

Pióra, które będę miała za szkłem (w łazience:p) podpiszę już nazwami naukowymi:)

 

Dziennika nie ma, był kiedyś, ale budowa sie skończyła to i dziennik sie skończył;) Teraz jest wykańczanie wykończeniówki.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5730332
Udostępnij na innych stronach

Lukarna :* (ależ się Was wycałuję)

 

Sprawa z planem mieszkania jest niezwykle skomplikowana, ponieważ mam je w pokoju, a przebywam w kuchni :p Tzn są na drugim kompie, do którego jest podłączony skaner, a tamten komputer jest stary i buczy i do tego brzydki jest- w związku z czym rzadko go włączam, a jak już to czynię, to z reguły zapominam po co,,. I sama rozumiesz, że to nie jest takie proste...

Ardea pióra cudnie, uważaj na owady piórożerne, bo potrafią niezłe kolekcje wciągnąć. Ja mam niewiele (kilkanaście gatunków, może ciut więcej i to na potrzeby zajęć z dzieciakami głównie) i do tego pojedyncze, a nie całe garnitury, nadal mam pewne opory przed skubaniem zwłok, chociaż przyznam, że zatrzymuję samochód jak widzę 'coś ciekawego' :p

 

Chciałam się rozpisać na ten temat, ale na szczęście się powstrzymałam, bo w najlepszym wypadku dostałabym na pw namiary na psychiatrę :p

 

 

 

No dobszzz - uwaga uwaga, dziś przybył szef moich fachowców. Że niby pracować. Przed wyjazdem do pracy ()

9:45 powiedzmy) zostawiłam go w mieszkaniu. Przyjechałam z pracy o 15:00

Wchodzę do łazienki, widzę faceta w wannie. Super, właściwy człowiek na właściwym miejscu- wyglądał wyjątkowo zabawnie. (dodam, że wanna 'zabezpieczona cienką folią malarską na dnie tylko - oświadczyłam, że jak znajdę rysę- idzie do wymiany - to zaraz pan pozamiatał i przykrył czymś)

 

No ale wróćmy do postępów w pracy- pan kafelkowy przez pół dnia pracy...

 

 

- nooo- ułożył 6 płytek :D

 

Pytam go grzecznie od której to robi, to mówi, że od 12:00.

Zaczęłam przeliczać, ale powstrzymał mnie i powiedział, że sam widzi jaką ma wydajność :evil:

Bo wcześniejszy pan płytkowy nie obiera telefonów od teraźniejszego pana płytkowego(szefa). A szkoda, po pierwszemu płytkowemu szło... cóż rzec ... lepiej.

To jak zeszlifował pod kątem mugatki powalało na kolana, a teraz cóż ... no nie powala. No i o, chyba jutro sama zacznę tamtego błagać żeby wrócił.

 

No i coś jeszcze Wam powiem- obeszłam mieszkania sąsiadów dziś- w całym kompleksie są 4, byłam w trzech.

I wiecie co? Moje jest najbardziej mokre... Jak to możliwe, skoro od miesiąca chodzi u mnie osuszacz, do tego mam dobrą wystawę i ogrzewanie działające - z podłogówką na czele - od połowy grudnia...

 

Chyba ktoś regularnie podlewa mi mieszkanie, bo innej opcji nie widzę.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5732016
Udostępnij na innych stronach

Może masz mieszkanko od mniej słonecznej strony świata? Sama nie wiem co może być przyczyną :confused: A planik mieszkanka wrzuć, zawsze to łatwiej sobie rozkminić co gdzie jak:)

 

Mój pan kafelkowy też tempo miał żółwie, ale precyzję i pedanterie sokoła, więc nawet nie plumkałam.

 

Piórka też mam pojedyncze, z tych skubanych wyrywam sterówkę, pierwszorzędówkę i czasami 1 okrywę. Nie wszystkie są wyskubywane z trupków, część jest wypierzona, część pochodzi ze skubalni drapoli. Pamiętam scenkę, gdy w sukience druhny, w drodze na ślub przyjaciółki, skubałam na poboczu pustułkę, a mój szyfonowy szal łopotał na wietrze;) Też mam opory, ale raczej moralne (bo jakoś się nie brzydzę).

 

Zdradzisz jaki chcesz cytat o matce naturze?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5732150
Udostępnij na innych stronach

Hej kobitko!

 

Fajny dziennik, niecodziennik. Dobrze się go czyta. Fachowcy jacy są każdy wie. Zaszaleliśmy sobie z płytkami w górnej łazience - 200zł za metr. Płytki bialusie z delikatną nutką żółci. Na podłodze szary gres. Dzwoni "fachowiec" z pytaniem czy ta szara fuga co ją kupiliśmy to do łazienkowej podłogi? TAAAK! Facet jednak zaszalał i położył SZARĄ fugę między nasze bielusie płytki. Myślałam, że padnę trupem. Sprawa postawiona na ostrzu noża - szarej fugi ma nie być. Jakimś cudem udało im się ją usunąć bez szkody dla płytek.

A co do brakujących pieniędzy? Nasze kredytowe (czyli bankowe) pieniądze już się skończyły jakiś dłuższy czas temu i robimy z bieżącej kasy. Od pół roku ciągle podliczam i ciągle mi wychodzi, że brakuje 50tys. Dziś również twierzę, że z 50tys by może starczyło. Jezu, kiedy będzie koniec. A mieliśmy mieszkać na wigilię ad 2012. :(

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5732175
Udostępnij na innych stronach

czupiradelko

50 tys...

a ja się moimi 10 przejmuję :p bez sensu :)

Od tej pory będę się cieszyć, że nie więcej :p

Chyba tak już musi być i zaczynam się z tym godzić :) Zaciskam zęby i kręcę sobie więcej 'prac' za kasę.

Damy radę :) nie?

 

Ardea

ojeeej też jesteś nienormalna! Jak się cieszę! :D

 

A hasło na ścianie proste i krótkie (z uwagi na to, że literki drogie :p) w sumie nic powalającego no... i w zasadzie nie jestem pewna czy to...

Ale póki co:

'Look deep into nature, and then you will understand everything better.'

Einstein

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5732197
Udostępnij na innych stronach

Nadeszła wiekopomna chwila- oto plan chatki.

I właśnie porównując stary plan z nowym, dochodzę do wniosku, że nowy wykorzystuje potencjał tego mieszkania o niebo lepiej- mimo mikroskopijnej łazienki. W zasadzie wszystko widać, rozmieszczenie sprzętów w kuchni inne niż wtedy.

 

http://img233.imageshack.us/img233/4060/mieszkanie.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5733364
Udostępnij na innych stronach

Pomysł na... :)

Wszystkie meble są zamówione już - wcześniej masz wrzucone wstępne pseudowizualki.

Biały lakier błysk, blaty dębowe, wiszące na ścianie bez okna do samego sufitu, lodówka i zabudowa pieca gazowego na ścianie między oknem kuchennym a jadalnianym.

 

W mojej sypialnie- tej z wąskim oknem- na najdalszej od drzwi ścianie szafa - od ściany do ściany. I łóżko. I tyle :)

U małej też szafa na zamówienie do sufitu, biurko z blatu kuchennego i nóg regulowanych, książki- Billy.

 

Meble wszystkie gotowe u stolarza, czekają na montaż :)

 

Podłoga kupiona, czeka na montaż.

 

I ja czekam na montaż. A tu dupa.

Chociaż po 4 dniach działalności osuszacza widać pewne efekty, ale nadal schodzi pół baniaka (5l chyba ma) na dobę wody :(

 

Dziś pan fachowiec ułożył gres pod szafkami w kuchni i zrobił z pół ściany w łazience, a nawet dorobił stelaż do ścianki prysznica... nono, pracoholik normalnie.

 

I tak przykro mi dziś trochę, że nici z moich planów przeprowadzkowych, bo już miałam tam mieszkać a tu końca nie widać - i nie chodzi o robotę, a o wilgotność :/

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5734217
Udostępnij na innych stronach

Postanowiłam i ja się ujawnić :D

Zatem witam się serdecznie i... to nic, że powtórzę za innymi, ale... masz niesamowitą lekkość pisania i świetnie się czyta Twój "Niedziennik". Życzę bezproblemowej wykończeniówki, expresowej przeprowadzki, a później żeby Ci czasem nie przyszło do głowy zamykać dziennika... możesz pisać "Niedziennik ogródkowy" :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5739691
Udostępnij na innych stronach

Rocia dzięki Ci :)

Miło w taki podły dzień jak dziś, usłyszeć coś miłego :)

Idę przegrzebywać Twój dziennik, bo wcale nie chcę iść spać :p

 

Dziś zrobiłyśmy sobie z córą wagary i pojechałyśmy do lasu, ależ było cudnie! Jak to w lesie :p Wyleżałyśmy się w śniegu i pożarłyśmy szarlotkę.

Idealny dzień.

Ale potem pojechałam na budowę, oczywiście panowie z robotą są w ... lesie... Ja nie wiem co powiedzą na kary umowne.

 

No i za wolno schnie mi to mieszkanie, za wolno, już powinnam tam mieszkać.

Miałam dziś rozmawiać z panem od mebli kuchennych, ale stchórzyłam. CO za wstyd, dorosła kobieta, matka dziecku, nie potrafi swoich spraw załatwić.

W zasadzie to za tak mokre mieszkanie powinnam developera udusić chyba, ale nie zrobię tego bo go lubię.

 

I taki mnie dołek ogarnął i przerażenie, że nie ogarnę, utrzymywać dwa mieszkania, kredyt spłacać... ehhh (część kredytu miała się spłacać z wynajęcia starego mieszkania, ale jak widać nadal tu mieszkam).

 

No to dzisiejszy wieczór przeznaczam na grzebanie w dziennikach innych :p

A potem zalegnę w wannie z dr housem albo czymś równie nieambitnym (to już wiecie czemu była mi niezbędna wanna w mikroskopijnej łazience :p)

 

Jutro też idziemy na wagary! A co!

Dobrej nocy

 

 

A i nadal nie wiem co zrobić z moją sypialnią, zresztą zauważyłam, że przeważnie sypialnie gospodarzy traktowane są po macoszemu i robione sto lat za wszystkim... No i nie wiem co z młodej pokojem, którą tapetę wybrać i co i jak.

Zwłaszcza, że ten chol... budżet mi się nijak nie zamyka. Już i tak zaczynam przerzucać się na opcję hand made i żyrandole do saloonu robię sama.

'Meble' tarasowe też (tylko najpierw taras muszę zrobić :p)

Edytowane przez domanki
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5740049
Udostępnij na innych stronach

Zniuchałam całkiem fajny dziennik to przylazłam, ale widzę że grunt nie dziewiczy, bo i Luka, i Ardea i inne Dziewczyny juz tu som

To sobie podczytywac bede, bo masz lekkie pióro i podejście do urzadzania bliskie memu sercu :)

 

Co do mokrych tynkow, czy deweloper nie ocieplił najpierw budynku z zewnatrz, a potem dopiero na raz robili tynki i wylewki, ke?

 

Pozdrawiam :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5741763
Udostępnij na innych stronach

MusiSieUdac jak się Twój nick odmienia? :)))

Witam Cię w moich bezprożach :)

 

Z frontu wieści takie, że front olałam :) Jak wagary to wagary. Nawet miałam chyba w planach jakiś ochrzan sprzedać panom nierobotnym,

ale zapomniałam skręcić w kluczowym momencie. I nawet się z tego ucieszyłam, bo po co psuć sobie nastrój.

Ba! Nawet do panów nie zadzwoniłam. Za to mi popsuto humor - jedna fucha mała o wartości okapu mi się sypnęła, znaczy się okapu nie będzie :p

 

 

Wczoraj wagary były idealne- rzeczno-ptasio-leśno-piknikowe. Czyli coś, co lubię najbardziej. Naj naj naj. I ubolewam, że nie robię tego częściej.

Dziś miałam jedne zajęcia z dzieciakami, to takie półwagary. A jutro czas pozałatwiać różne rzeczy, tak mi się nie chceeee - w zasadzie nie MUSZĘ bo w ferie prawie nie mam zajęć (bo ferie mam) ale tyyyyle innej roboty. Tak to miło się rozleniwić.

 

 

Myślę o sypialni nadal mej i chyba zrobią ją nieco wiesniacko. Tak naprawdę - wstyd się przyznać- ale najbardziej podoba mi się sypialnia z ikei- która stoi na ekspozycji z białym metalowym łóżkiem, kwiatuszkową pościelą i szmacianym abażurem. I ten abażur nabyłam.

Kwiatuszki odpuszczam, ale chyba chcę jednak lekko wsiowo (nie, nie napiszę 'romantic' -bleeeeeh).

I już wymyśliłam nieco - że kupię narzutę w ikei białą, na to naszyję obrus szydełkowany i ta daaaam - koniec sypialni.

Nad łóżko coś, po bokach stoliki sosnowe z allegro po taniości pomalowane na biało.

Koniec.

 

Pierwotny plan mówił i minimalistycznym materacu na nogach z wezgłowiem ze starych dech i szafkami ze skrzynek po jabłkach i wielkim pająkiem nad głową. I nadal mi się podoba, ale chyba babskość ze mnie wyłazi czasem :p Zobaczymy co z tego wyjdzie...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/175134-niedziennik-niebudowy-niedomuanki/page/3/#findComment-5742340
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...