Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 841
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Rydzu, Tośka jakiej jest rasy?

Strasznie, strasznie mi się podoba, a że wybór rasy psa jeszcze przed nami... :wink:

 

Jak była mała i niosłem ją na rękach to ją brali za jamnika - dopóki nie

stanęła na własnych wieelgachnych łapach. Wtedy bardziej trąciła posokowcem

bawarskim - z racji ciemnej maski na pyszczysku i wielkości.

Ale miała wtedy 3 miesiące. A obecnie waży 38 kg, ma półtora roku i jest

najczystszej krwi Rodezjanem.

 

Rodesian Ridgeback - tak brzmi ich pałna nazwa (w skrócie RR) to psy

pochodzące z Afryki wykorzystywane do polowania na lwy. Są efektem

krzyżówek psów europejskich dogowatych z psami należącymi do plemion

afrykańskich. Uzyskano w ten sposób bardzo wytrzymałe zwierzaki zdolne

wytrzymać 10 - 12 godzinne polowanie na sawannie bez wody. Grupa 3 -

4 rodezjanów była w stanie osaczyć i unieruchomić stado lwów - wtedy

docierali mysliwi z bronią i robili resztę.

 

Tutaj Tośka w "sawannowym" klimacie:

 

http://rydze.internetdsl.pl/murator/037.jpg

 

Są to bardzo spokojne i stabilne psy. W obronie właściciela zdolne do

czynów, o które byśmy ich nie podejrzewali. A przy tym bardzo cierpliwe

i odporne na różne pomysły dzieci:

 

http://rydze.internetdsl.pl/murator/036.jpg

 

Są to psy typowo domowe - nie nadają się do trzymania w kojcu - ich

miejsce zimą jest przy kominku lub w plamie słońca wpadającego przez

okno do domu

 

http://rydze.internetdsl.pl/murator/038.jpg

 

Mało kłopotliwe w utrzymaniu (poza charakterem który mają zdecydowanie

inny niż reszta psiej nacji - to w zasadzie 50% kota), jednak nie znoszą

samotności - wtedy są zdolne w jedno popołudnie zdemolować

(dosłownie) całe mieszkanie.

Ich dzień wygląda w ten sposób - 22 godziny spania i wylegiwania się

w ciepełku i dwie godziny aktywności - ale za to jakiej! Trzeba zobaczyć

te psy gdy biegają - szybość i zwinność godna podziwu. Z Tośką staramy

się codziennie godzinę na rowerku przejeżdżać - wtedy jest zadowolona.

A na sami widok wystawianego z piwnicy roweru dostaje "małpiego

rozumu" z radości.

 

O jejku - się rozpisałem - i mógłbym tak jeszcze długo.

 

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-352512
Udostępnij na innych stronach

To dziewczyny, pomóżcie :wink:

Chciałabym pieska, który ma mordkę jak Tośka, gładką, brązową sierść, przyjemne usposobienie i nadaje się do mieszkania na dworze (chyba). Z bieganiem i długimi spacerami nie ma problemu, okolicy ci u nas dostatek. Korci mnie beagle- właśnie, piesek musi być nie za wysoki, żeby przez płot nie przeskakiwał. Nie moze być też za mały ani za chudy, bo przelezie między dechami przęseł :wink:

 

Mam wymagania, co? :lol:

 

Naskrobałem tutaj dużo o psach rasowych i tym co z nimi związane po czym to skasowałem.

 

Aniu! - jeśli myślisz o psie na dwór to proponuję wycieczkę do schroniska

dla zwierząt. Tam jest masa psów czekających na swoją budę i miskę

ciepłego jedzenia - a w zamian mogących zaoferować całe swoje psie

serce.

 

Psy rasowe generalnie nie nadają się do trzymania na dworze i tyle.

U nas jak skończymy dom pewnie na dworze też wyląduje jakiś "burasek"

adoptowany ze schroniska - a Tośka jak do tej pory będzie spała u nas

w sypialni na swoim materacu.

 

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-352528
Udostępnij na innych stronach

Teraz podpadnę Ci chyba Rydzu, i innym miłośnikom psów też :wink: :oops:

 

Ja jestem zdeklarowaną i zdecydowaną kociarą. Mój mąż za to- psiarzem. Nie wyobraża sobie domu bez psa, tym bardziej, ze jego rodzice mają- ich wszystkich ukochanego- miniaturowego sznaucera sól z pieprzem.

A moje z nim stosunki... no cóż... Wkurza mnie, kiedy obsikuje mi wszystko, co wystaje ponad ziemię, kiedy ryje w ziemi w poszukiwaniu kamieni (ryjąc w trawniku!), kiedy szczeka wniebogłosy gdy jakiś pies w sąsiedztwie się ruszy, a najbardziej mnie wkurza, gdy pędem biegnie w domu moich rodziców do kuchni i wyżera rybę z miski mojego kota :evil:

 

Czy istnieją na świecie psy, które takich rzeczy nie robią? :wink: Nie przekopują działki i nie zaznaczają terenu co centymetr? Jeśli są, to ja takiego chcę! :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-352548
Udostępnij na innych stronach

Teraz podpadnę Ci chyba Rydzu, i innym miłośnikom psów też :wink: :oops:

 

Spokojnie - cięzko mi podpaść :D

 

 

Ja jestem zdeklarowaną i zdecydowaną kociarą. Mój mąż za to- psiarzem. Nie wyobraża sobie domu bez psa, tym bardziej, ze jego rodzice mają- ich wszystkich ukochanego- miniaturowego sznaucera sól z pieprzem.

A moje z nim stosunki... no cóż... Wkurza mnie, kiedy obsikuje mi wszystko, co wystaje ponad ziemię, kiedy ryje w ziemi w poszukiwaniu kamieni (ryjąc w trawniku!), kiedy szczeka wniebogłosy gdy jakiś pies w sąsiedztwie się ruszy, a najbardziej mnie wkurza, gdy pędem biegnie w domu moich rodziców do kuchni i wyżera rybę z miski mojego kota :evil:

 

Czy istnieją na świecie psy, które takich rzeczy nie robią? :wink: Nie przekopują działki i nie zaznaczają terenu co centymetr? Jeśli są, to ja takiego chcę! :wink:

 

Są takie psy! Naprawdę!

A jeszcze lepsze są w tym względzie suki - odpada problem "obsikiwania"

wszystkiego dookoła.

Nasze Tosisko lubi biegać - owszem. Ale wyżyje się, spali kalorie i kładzie

się spać. Śpi jak zabita i nic ją nie interesuje (ale na dźwiek otwieranej

lodówki zawsze się melduje w kuchni) :D

Kopanie raczejk też jej nie interesuje - teraz na działce są kupki ziemi

więc w nich trochę grzebie - ale bardziej jak kura ;)

Stasunek do kotów ma bardzoi otwarty - na ich widok radośnie podbiega.

Jeśli kot to wytrzyma nerwowo i nie rzuci się do ucieczki (rzadko który

daje radę - ale zdarzają się) to Toska podejdzie, powącha go , czasami

poliże (mozna sobie wyobrazić minę kota w tym momencie) i idzie

spokojnie dalej. Sąsiadka w naszym bloku ma koty (3 sztuki) i zdarza się

nam wieczorami wpuszczać je do klatki schodowej. Tośka maszeruje

z nimi łapę w łapę po schodach. Nikomu to nie przeszkadza - koty idąc

mruczą bo wiedzą że przy roztstaniu dostaną swoja porcję głaskania,

a Tośka zadowolona wywija ogonem.

 

więc jak widzisz nie podpadłaś ani trochę bo koty też lubię

 

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-352567
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie nie zaznaczją terenu suki :D wyjdzie taka na dwór, znajdzie miejsce, kucnie siknie i spokój. Natomiast nikt Ci nie zagwarantuje że dany pies nie będzie kopał czy grzebał w ziemi czy nie obszczekiwał obcych na ulicy. Taka ich psia natura :) A sznaucery średniaki takie właśnie są, szczekliwe, wszędobylskie i generalnie trudne w ułożeniu. temperament je po prostu rozsadza :) Miniaturowe są spokojniejsze a olbrzymy do serca przyłóż :D
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-352577
Udostępnij na innych stronach

Trochę się boję tego, że mój mąż- tak bardzo przywiązany do tego swojego niesfornego psiaka (jego wady są dla mojego męża zaletami- ze niby ten pies taki fajny :roll: )- wydaje się być lewitujący w kierunku właśnie miniaturowego sznaucera. Ja delikatnie go od tego odciągam :lol: :lol: :lol:

 

Z tego, co mówicie, wynika, że muszę go przekonać do suki i to z jakiejś nie najżywszej rasy :lol:

Może być problem, bo dla Bartka olbrzymie sznaucery to na przykład głupiutkie flegmatyki :roll: :lol: :o

 

Ale dziękuję bardzo za wszystkie Wasze rady i spostrzeżenia. Spróbuję je jakoś wykorzystać :lol:

 

A kotki oczywiście też będziemy mieli. Najprawdopodobniej dwa! :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-352602
Udostępnij na innych stronach

Olbrzymy wcale nie są flegmatykami, one po prostu z racji swojej wielkości ignorują wszystko co mniejsze, jest to po prostu niegodne ich zainteresowania :D

Miniaturki natomiast są mniejsze od kota :D i musiałabyś uważać zeby się nie pomylić :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-352622
Udostępnij na innych stronach

uwaga! my mamy suczkę i to małą (pokręcenie jamnika z pinczerem), ukochana mojego małżonka. niestety:

- odziedziczyła po mamie jamniczce największą z wad - kopie w ziemi gdzie popadnie (ostatnio przekopuje ogród mojej mamy) i nic na to, się nie poradzi. notabene nie wiem co zrobię jak pójdziemy na swoje (chyba w domu uwiążę).

jakby tego było mało, jak osioł swoje lęki nosi jak odzież wierzchnią i szczeka wszędzie, na wszystkich, przy każej okazji i o każdej porze. słowem pies koszmar. ale, że i jest totalna przylepa, to ją kochamy.

jedyny spokój jak idzie burza - pies dostaje histerii oraz delirki i tylko na rączkach, utulona, potrafi burzę przetrwać.

 

a osobiście chcę owczarka niemieckiego (uwielbiam te psy i uważam za najlepszą z ras), ale to, dopiero jak będzie płot.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-352629
Udostępnij na innych stronach

Miniaturki natomiast są mniejsze od kota :D i musiałabyś uważać zeby się nie pomylić :D

 

Rodzice mojego męża mają sznaucera miniaturę- maści sól z pieprzem. On jest wielkości mojego kota właśnie :lol:

 

Wiem, ewusia, że olbrzymy nie sa flegmatykami. Tylko mój mąż tak kocha tego swojego roztrzepanego, nieposłusznego, hałaśliwego, złośliwego i ruchliwego psiaka, że inne- mniej ruchliwe są dla niego flegmatykami. NIESTETY :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-352644
Udostępnij na innych stronach

Miniaturki natomiast są mniejsze od kota :D i musiałabyś uważać zeby się nie pomylić :D

 

Rodzice mojego męża mają sznaucera miniaturę- maści sól z pieprzem. On jest wielkości mojego kota właśnie :lol:

 

Wiem, ewusia, że olbrzymy nie sa flegmatykami. Tylko mój mąż tak kocha tego swojego roztrzepanego, nieposłusznego, hałaśliwego, złośliwego i ruchliwego psiaka, że inne- mniej ruchliwe są dla niego flegmatykami. NIESTETY :roll:

 

Aniu, prawda jest taka, że nieważne jakiej rasy jest ten pies, za to go właśnie kochamy że jest NASZ :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-352667
Udostępnij na innych stronach

Aniu, prawda jest taka, że nieważne jakiej rasy jest ten pies, za to go właśnie kochamy że jest NASZ :D

 

I o takie podejście chodzi!

Nieważne - sznaucer czy burek - jest nasz i już - jest wtedy

najwazniejszym psem na świecie.

 

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-352707
Udostępnij na innych stronach

RYDZU a jak któryś z sąsiadów za dwa lata upomni się o tę zasypaną studnię. Czy ona w ogóle jest czynna?

 

Właśnie byłem na placu boju. I przeżyłem drobny szok.

Studnia jest PIĘKNA!!!! Jutro porobię trochę zdjęć.

Nie wiem jak ja wykonano - jest murowana z cegły i ma głębokość tak

między 15 a 20 metrów :o :o :o Może ktoś mnie oświeci jak takie

rzeczy się budowało? Chyba nie kopali całej dziury najpierw a potem

murowali tylko jakimiś etapami - ale w jaki sposób? stemplowali całą

konstrukcję czy jak? Przy kręgach betonowych jest mniejszy problem -

wybiera się ziemię i kręgi wjeżdżają w głąb. Kurcze - a może oni to tak

robili - murowali od góry (nad ziemią) a od spodu wybierali i cała "rura"

z cegły jechała w dół? Może ktos z wac ma jakieś informacje na ten

temat - intryguje mnie to bardzo.

 

A wracając do tematu - jest nieczynna od lat 50-tych - wtedy ruszyły

wodociągi. Sąsiedzi się nie upomną - maja wodę "z kranu" i wiedzą że

studnia jest nieczynna. Ale jak się zajży do niej to na dole wode widać... :-?

 

Jakby nie to, że jest pod ławą fundamentową to bym sie pokusił albo

o zrobienie z niej studni zrzutowej dla deszczówki, albo zasypując ją

grubymi otoczakami jakieś złoże do grzania powietrza z niej by powstało.

Ale ponieważ jest tam gdzie jest - posłuży za jednorazowy składzik dla

wszystkich kamieni z naszej działki - na koniec trochę betonu "dla

pewności" i na wierzch ławy także profilaktycznie dozbrojone conieco.

 

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-354044
Udostępnij na innych stronach

Rydzu.. nie żal Ci takiej pięknej studni.. przeciez to normalnie az za serce łapie.. taką piekną studnie zasypywać...

 

Pewnie że żal :(

Ale coż zrobić? - sam widzisz na zdjęciach jak ona wypada względem

domu. Nie mam możliwości pozostawienia jej (no może poza wariantem

w którym była by wilczym dołem pod wejściem). Niestety.

 

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-354851
Udostępnij na innych stronach

Obejrzałam zdjęcia... O kurczę! Ale dziura!

A potem naszła mnie ta sama myśl , co i Ciebie: jak to zostało wymurowane? :o Aż trudno sobie wyobrazić...

Rzeczywiście szkoda, ze musicie ją zasypać. To naprawdę piękna rzecz.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-354871
Udostępnij na innych stronach

Niestety akurat z powodu łącza nie mogę obejrzeć zdjęć. Ale taka uwaga: gdyby to była studnia okrągła o średnicy 1 m i głębokości 20 m to potrzebowałbyś prawie 16 m^3 do zasypania. To, o ile pamiętam, więcej niż 2 Kamazy. Ja za Kamaza piachu płaciłem powyżej 300 zł (ale w Twoich okolicach będą pewnie inne ceny). Więc jakieś zabawy z pojedyńczymi taczkami - możesz sobie spokojnie darować.

 

Ja się nie znam (od razu zastrzegam). Ale może taniej będzie to zrobić jakimś szalunkiem (coś jakby podciąg ?) i draństawa nie zasypywać. W przyszłości możesz wykorzystać jako np. schron przciwlotniczy czy atrakcję turystyczną. Możliwości są olbrzymie ;-)

 

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19285-koszyczek-rydz%C3%B3w-komentarze/page/4/#findComment-354923
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...