Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 5,1k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

 

mamy po prostu bardzo dobrze zarządzanie na wsi :)

Tylko pozazdrościć takiej gminy, ja dzisiaj byłem u siebie na działce to mam takie bagno że szkoda gadać, a wystarczyłoby żeby dorobił gmina 50m drogi a tak muszą wszyscy jeździć na około i 10 razy dłuższą trasa.

Swoją drogą widziałem dzisiaj na swojej działce 7 saren, fajny widok, aż miło popatrzeć, zrobiłem zdjęcia, ale nic na nich dobrze nie widać :/

 

PS Pusia już niedługo trafisz do zaszczytnego grona posiadaczy wątku ze 100 stronami - gratulacje :)

Mamy dwie odśnieżarki, nie wiem o którą chodzi.

Nie używamy ich przy niewielkim śniegu, zresztą u nas jest albo zawalone, albo wcale.

Służą nam już kilka lat, czyli na naszym podłożu sprawują się jak trzeba.

 

Pytam o tą link? i to co widać na zdjęciu to dla mnie mało śniegu :p

Sytuacja jest taka sobie. Działki tutaj to w sumie 30 sztuk, które były podzielone i kupione od jednej osoby między 1991-1997. Przepisy były wtedy inne niż teraz, dlatego szerokość drogi dojazdowej to tylko 8 m, a teraz obowiązuje 10 m. Poza tym wtedy nikt nic nie mówił, nie było w przepisach, że zakup działki musi być równoznaczny z udzieleniem służebności drogi. Część tych działek, nasza też, jest na terenie, gdzie w 1997 powstał częściowy plan zagospodarowania. I choć jest to jakiś punkt zaczepienia, to właściwie nie wiadomo, czy ten plan nadal obowiązuje. Ale tak czy siak obejmuje zasięgiem 1/2 dlugości drogi. Na tym kawałku może da się coś zrobić wg gminy. Z tym, że drogą zakupu, albo wywłaszczenia do szerokości drogi trzeba dołożyć 2 m. Dla nas to oznacza, że szlag trafi moje nasadzenia na długości około 90 mb i szerokości 1 m :( Kiedy, jak... diabli wiedzą. Na razie musimy podjąć akcję uświadamiania 28 właścicieli działek czym skutkuje brak służebności drogi i liczyć na to, że w ogóle zechcą uczestniczyć w przedsięwzięciu. Następne spotkanie z Burmistrzem, radcą prawnym i naszym radnym za tydzień.

Myśmy się tym zajęli, bo chcemy pomóc kobiecie, od której kupiliśmy działkę. Ma już sporo lat, życie jej nie pogłaskało i jest osobą bardzo łagodną, ustępliwą, nie umie walczyć. Wszystko będzie w porządku póki działki są własnością tych, którzy od niej kupili. Nikt do niej pretensji o utrzymanie drogi nigdy nie miał i nie będzie miał. Wspólnie zrobiliśmy utwardzenie i wspólnie pokrywamy koszty napraw.

No to faktycznie masz pestka niewesoło :/

Dogadać się z gminą, i z taką liczbą osób nie będzie łatwo - zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie na nie,

ale życzę Ci jak najlepiej, miejmy nadzieję, że masz fajnych sąsiadów, tworzycie społeczność i wiecie, że robicie to we wspólnym interesie.

Niektórzy wiedzą, ale rzecz cała zawsze może rozbić się nawet o jednego tylko zakapiora ;( Bo ty chodzi przecież o zwykłą życzliwość, a to czasem wystaje już tak daleko poza koniec nosa, że niektórym ciężko zauważyć ten niezbędny aspekt życia.
Niektórzy wiedzą, ale rzecz cała zawsze może rozbić się nawet o jednego tylko zakapiora ;( Bo ty chodzi przecież o zwykłą życzliwość, a to czasem wystaje już tak daleko poza koniec nosa, że niektórym ciężko zauważyć ten niezbędny aspekt życia.

 

Nic mi nawet nie mów - ja mieszkam na początku drogi dojazdowej, 4 działki dalej będzie nowy sąsiad, ale już wiem, że dogadać się z nimi ws drogi będzie problem - a oczywiście ja będę jeździł najkrócej, ale drogę będę miał rozjeżdżoną najbardziej :/

Z resztą o życzliwości mi nic nie wspomiaj, przez właśnie życzliwych sąsiadów się budujemy i wyprowadzamy - byle do wakacji i mam nadzieję,że przeprowadzka (ale odpukać w puste i niemalowane, żeby się udało w tym roku) - na razie pani urzędnik wystosowała elaborat rzeczy które jej nie pasują w moim projekcie - np muszę na projekcie zaznaczyć poziom wód gruntowych - a geolog napisał że do 3 m zero wody - ale pani urzędnik to nie interesuje, ma być konkretna liczba :p - niektórzy tak niestety mają, że nawet nie tyle co by człowiekowi nie pomogli, ale muszą wręcz przeszkodzić :/ - czasami mam wrażenie, że trzeba było kupić 10 ha lasu i wybudować się pośrodku - byle dalej od takich osób

Edytowane przez molikk

Moliku, a gdy juz kupisz te 10 ha lasu to czy przygarniesz kropka ??????

Moge mieszkac w stróżówce przy bramie wjazdowej i codziennie, finezyjnie otwierac Ci szlaban.

Raz w stroju wielkiego i grubego :( prawdziwka, innym razem czerwonego kapturka, jeszcze innym gajowego Maruchy.

Co tylko Pan sobie zażyczy :)

Moliku, a gdy już kupisz te 10 ha lasu to czy przygarniesz kropka ??????

Moge mieszkac w stróżówce przy bramie wjazdowej i codziennie, finezyjnie otwierac Ci szlaban.

Raz w stroju wielkiego i grubego :( prawdziwka, innym razem czerwonego kapturka, jeszcze innym gajowego Maruchy.

Co tylko Pan sobie zażyczy :)

 

zamiast szlabanu byłaby brama z płotem kolczastym - otwierana na pilota - więc nie musiałabyś jej otwierać, w żadnym ciekawym stroju - no chyba że lubisz takie przebieranki - to przecież Ci nie zabronię :p

A miejsce by się znalazło i to pewnie w lepszej lokalizacji, niż przy bramie wjazdowej -tak na marginesie ostatnio widziałem do kupienia jezioro z terenami przyległymi - ok 150 000 zł za całość (ale ciężko powiedzieć, żeby w jeziorze była woda - bardziej ścieki - dlatego tak tanio :p)

E tam, w lesie jeszcze gorzej się budować, bo jeszcze więcej obostrzeń. No chyba że nielegalnie ;)

 

Z gminami taka gadka - na nic pieniędzy nie ma, nie wiedzą, nie interesuje ich. Jestem właścicielem rowu i kawałka ziemi przylegającej do niego, płacę z tego podatek, ale to jest już pas drogowy w którym nie wolno mi nic robić, nic że zabrany z mojej działki. Gmina nie ma kasy, żeby ode mnie odkupić. Na działce mam jeszcze słup tepsy i gazociąg. Wesoło jest :wtf:

 

A drogi gminne odśnieżane są tak sobie, najczęściej występują w białej szacie ;) Dlatego pewnie kiedyś pojawi się jakiś samochodzik 4x4. Ale wolę to, niż mieszkanie w obecnym domu, z obecnymi sąsiadami, których najmniejszą przywarą jest, że mi wrzucają puste butelki i puszki do ogrodu :p

Moliku, myslałam, ze jestes dobry kumpel a ty mnie na zasrane jezioro chcesz wyrzucić ! :sick:

No to po kapturku :cry:

 

Mari, czy już ktoś Tobie powiedział, że jesteś jedyna taka ??

 

TAK !

Psychiatra :rotfl:

 

A tego co przywiązuje psa do drzewa, to bym najbardziej tepym nożem potraktowała i mu nabiał usuneła.

Jak nie chce to niech odda do schroniska a nie zwierze na taka męczarnie lub znecanie, skazuje.

KUTASY !

Miałam psa uratowanego z takiej własnie akcji.

Miało to to 2 tygodnie i miesciło sie do szklanki.

Jak matka karmiałam smoczkiem bez przerwy i usiłowałam uratować bo zabiedzone to to było okropnie.

Udało sie i było cudownie, ale do pierwszej cieczki.

Jak zamiesiączkowała, dostała zajoba i rzucała sie na wszystko...nawet na smietniki, które gryzła w stalowa nogę :wtf:

Potem urodziły nam sie dzieci i rzucała sie na dzieci a nawet jedno ugryzła.

Może miała traume lesną albo burza hormonów zryła jej czachę?????

Ciężki to był pies.

 

Matko naturo, jak ty taka bogata w media i wszystko jest Twoje to moze zacznij sprzedawać na lewo i prawo.

Podpinaj kogo sie da a za rok postawisz sobie we wsi Wersal ;)

" Na pewno nie uda się przerobić owczarka podhalańskiego na pieska pokojowego. Zbyt bardzo ceni sobie swobodę i przestrzeń, aby dobrze czuć się zamknięty w czterech ścianach." FAŁSZ - zależy jakie relacje z psem wypracuje właściciel. Przy stworzeniu silnej więzi podhalan będzie wolał siedzieć w ciasnym pokoju ze swoim panem, niż leżeć na podwórku i... nudzić się 021120122452.jpg Wiele miejsca mu nie potrzeba, wciśnie się w każdy kąt albo nawet położy w przejściu.

 

"Owczarek podhalański ma dość wysoki próg pobudzenia, nie będzie z byle powodu biegał wzdłuż płotu, ujadając jak szalony. Nie pasjonuje go też rozkopywanie grządek." Dotyczy wyłącznie psów. Suki są bardziej szczekliwe i zawzięte na obcych. Jak każdy pies, kopie w ogrodzie, zwłaszcza w upały. Niekoniecznie na grządkach, ale np. znajdowałam już zakopane świńskie wędzone ucho w niezapominajkach. Zasadzone dalie miałam spowrotem na schodach domu i psa z miną "pańcia, zgubiłaś, ale znalazłam i przynoszę ;) To się powtórzyło 3 razy i to był ostatni rok, kiedy miałam dalie ;)

 

Co do tresury, to podhalany są pojętne, ale jako psy pasterskie, latami hodowane do pracy wymagającej samodzielnego pomyślunku i podejmowania decyzji, mają swój rozumek i nie będą wykonywały bzdurnych poleceń, np. podhalańczyk przyniesie rzuconą piłkę góra 2 razy, za trzecim popatrzy na Ciebie i pomyśli "sama sobie po to idź" :D Są też ponoć podhalany nieaportujące - moim zdaniem kwestia motywacji ;) Z moją suką były problemy na szkoleniu, które oparte było na nagradzaniu smaczkami. Ona miała wtedy okres niejadka i ignorowała wszelkie smakołyki. Dla niej nagrodą było entuzjastyczne czochranie i pochwała słowna. Tak że pani szkoląca wiele się także od niej nauczyła ;)

 

Z resztą artykułu w pełni się zgadzam i polecam Ci tą rasę :D Podhalany świetnie się nadają jako psy stróżujące zewnętrzne, oddane swej rodzinie i kochające bezgranicznie. Uwielbiają zadania, najbardziej cieszy je, gdy ich pan jest zadowolony. Bardzo pojętne, ufny pies zrobi wszystko, jeśli w sposób zrozumiały pokaże się mu, jakie jest zadanie, np. u mnie nosi puste wiaderko w drodze od kompostownika do domu, ciągnie suche liście w połówce muszli, która piaskownicą kiedyś była, buty przyniesie, śmieci pozbiera MWSnap001.jpgByły też sytuacje na spacerach, kiedy jedno warknięcie suki ustawiało żula do pionu a jednocześnie małe obce dziecko mogło ją przytulać. Zresztą szkoliłam ją pod kątem dogoterapii, wspierałyśmy też Orkiestrę Świątecznej Pomocy :D Aza_orkiest_a.jpghttp://www.zacisze.art.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMG_6361k.jpg

 

Podhalany kochają zimę i śnieg. Ich sierść ma tą cudowną właściwość, że oczyszcza się sama, brud po niej spływa. A brudzić to się akurat uwielbiają ;) Ale myć też :DIMG_6747.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...