pedrop 17.11.2014 15:13 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 17 Listopada 2014 W łazience mam świeżo położoną glazurę. Na całym obwodzie na wysokości 120 cm położone są szklane dekory o długości 60 cm i wysokości 2 cm. Dekory są z przezroczystego szkła pod którym znajduje się warstwa kolorowa lekko metalizowana. Krzyżyk między zwykłymi płytkami 2 mm. Niestety majster przykleił je na szarą zaprawę elastyczną Adesilex P9. Efekt jest taki, że zaprawa przebarwiła warstwę metalizowaną. Proszę, darujcie sobie komentarze na temat majstra, bo to nie rozwiąże problemu;). Wiem już że tego typu elementy trzeba kleić na klej silikonowy (jak do luster). Pozostaje pytanie: jak odkuć te dekory, żeby nie rozwalić reszty. Czytałem, żeby nawiercać glazurę i odkuwać po kawałku, ale wiercenie w szklanych listwach może być kłopotliwe - duże ryzyko zjechania wiertłem i uszkodzenia innych płytek nie mówiąc o karkołomności takiej pracy. Pomysły teoretyczne mile widziane, natomiast wiedza praktyczna kogoś, kto przez to przechodził będzie nieoceniona. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
scruffty 17.11.2014 18:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 17 Listopada 2014 Jak świeża to weż kawałek żyłki np. takiej 2 mm do kosiarek, złap za róg i jak pociągniesz to może jeszcze odlezie. Jak już dobrze złapana to przecinak na środek, raz młotkiem a potem po kawałku wyciągasz. Tylko okulary i bluza z długim rękawem obowiązkowo. Jak skuwałem szkliwione kafle (lato było więc w krótkim rękawku, ale w okularach) to poczułem, że mnie odprysk poranił dopiero jak zobaczyłem, że mi krew kapie po łokciu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
pedrop 17.11.2014 22:09 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 17 Listopada 2014 Dzięki za radę! Niestety przez "świeżość", o której pisałem, miałem na myśli, że dopiero co skończyliśmy tę łazienkę. Niestety niektóre z listew leżą już tydzień, więc o drucie/żyłce nie ma już mowy. Niestety przebarwienia wychodzą jak już porządnie przeschnie i "przereaguje" z zaprawą. Niemniej pomysł dobry. Jeśli chodzi o listwy - niestety to czyste szkło pokryte od dołu metalizowaną farbą. Po trzepnięciu młotkiem nie chce pękać, raczej odłupuje się kawałek z powierzchni (ale to już trzeba WALNĄĆ, żeby w ogóle ruszyło). Udało się za to usunąć fugę i podkuć jedną z nich z boku (od strony otworu drzwiowego). Po podważeniu odeszła przy czym zostało na ścianie nieco tej metalizującej farby (głównie w miejscach gdzie były przebarwienia). Poszło dalej dłutkiem. Kafle obok przeżyły. Wygląda to tak, jakby zaprawa słabo się łączyła z farbą pod listwą. Niestety w tym momencie muszę zakładać, że był to pojedynczy przypadek. Jutro powalczymy, to zdam relację. Może komuś się przyda. W dalszym ciągu czekam na ew. podpowiedzi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.