Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 86
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Marcin - też zastanawiałem się nad dodatkowymi "gwoździami" z prętów fi 8 lub 10. Zależy jak masz gesto rozmieszczone strzemiona, ale warto wstawic te prety na cemencie szybkowiążącym np. Ceresit CX 5.

 

Aha - Nie wiem czy ArtMedia się ucieszy za przerobienie go na ArtStudio... :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-340552
Udostępnij na innych stronach

Chcąc uniknąć takich stresujących sytuacji podczas zalewania czegoś ważnego, zamawiałem betonu ciutkę więcej. Miałem zawsze coś w zanadrzu do zalania, gdyby zostało. W myśl powiedzenia, że od przybytku głowa nie boli.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-340576
Udostępnij na innych stronach

Marcin - też zastanawiałem się nad dodatkowymi "gwoździami" z prętów fi 8 lub 10. Zależy jak masz gesto rozmieszczone strzemiona, ale warto wstawic te prety na cemencie szybkowiążącym np. Ceresit CX 5.

 

Aha - Nie wiem czy ArtMedia się ucieszy za przerobienie go na ArtStudio... :wink:

 

Hi Hi Hi!

 

Sorry ArtMedia! :oops: ;-) :oops: Mógłbym uzasadnić, skąd ta gafa, ale mam nadzieję, że się nie gniewasz ...

 

KGadzina na tym samym cemencie zrobić to tzw. "mleczko cementowe" do dodatkowego związania obu warstw?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-340675
Udostępnij na innych stronach

Marcin - absolutnie nie! CX 5 jest szybkowiążacym cementem montażowym który wiąże juz po 4 minutach! A tu chodzi o wykonanie warstwy sczepnej żeby uzyskac dokładniejsze połączenie stwardniałego betonu ze świeżym.

Są dwa sposoby - albo robisz dość rzadką zaprawę z cementu i piasku (tylko w proporcji 1 część cementu na 4 częsci piasku), albo kupujesz taki środek o nazwie BETONKONTAKT ( http://www.elbau.com.pl/betonkontakt.htm ) i smarujesz nim stary beton przed ułożeniem nowego.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-340728
Udostępnij na innych stronach

Kpiny Panowie urządzacie ! Kpiny ! Wykonano fuszerkę. Teraz kombinujecie jak nałożyc na to drugą fuszerkę. Łudzicie się, że dwie nałożone na siebie fuszerki sprawę załatwią ? Nieźle. Coraz ciekawiej. Zobaczymy efekt końcowy :( Polacy nieźli są w tych sprawach :(
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-340776
Udostępnij na innych stronach

Kpiny Panowie urządzacie ! Kpiny ! Wykonano fuszerkę. Teraz kombinujecie jak nałożyc na to drugą fuszerkę. Łudzicie się, że dwie nałożone na siebie fuszerki sprawę załatwią ? Nieźle. Coraz ciekawiej. Zobaczymy efekt końcowy :( Polacy nieźli są w tych sprawach :(

 

Trzeba umieć sobie radzić - rzekł baca zawiązując but dżdżownicą. :lol:

 

Chcesz powiedzieć, że to co proponuje konstruktor z biura projektów to kolejna fuszerka? Nie zawsze jedynym sposobem na fuszerkę jest rozwalić i zacząć wszystko od nowa. Niemcy jak spaprali Mecedesa A (oblany "test łosia"), nie wyrzucili całego projektu na złom tylko dołożyli trochę elektroniki (ESP). I sam nie miałbym nic przeciwko temu, żeby jeździć taką fuszerką :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-340792
Udostępnij na innych stronach

Marcin Czyczerek napisał tak:

 

....a np. słupy idące od wieńca ścian fundamento?

 

albo wieniec i strop monolityczny...

 

itp...

 

Wszystko zalewasz od razu...? Tak? To pewne wychodzi Ci szkielecik, który obudowujesz cegłami...? ,,

 

 

 

 

W tej sytuacji ( czesciowe zalanie podciagu i fajrant a reszte drugiego dnia)porownanie do slupow i wienca wienczacego z podciagiem jest lekko mowiac smieszne.

Wieniec i strop monolityczny zalewano jednoczesnie (przynajmniej u mnie)

Swoja droga wczesniej w bardzo uczczypliwy sposob przedstawiales swoje kryteria doboru ekipy budowlanej. Padalo nawet stwierdzenie, ze pracownicy powinni byc zapatrzeni w projekt jak w koran, biblię czy inne legendy

W sposob dosc gburowaty opisywales jaki to Ty w stosunku do ekip jestes macho.

Nie chce byc chamski, ale mistrzu placisz za fuszere. Nie twierdze, ze cos sie z tym podciagiem stanie, ale placic gruba kasieje za zle wykonana prace BEEEEEEEEEE. Jak tak zaczynasz ze stanem surowym to co bedzie przy wykonczeniowce.

POZDR.

PS. W Twoim przypadku granica pomiedzy zabawym sarkazmem a zwyklym chamstwem stanowczo czesto sie ,, zaciera,,

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-340795
Udostępnij na innych stronach

Tomaszu! Jeżeli w tym Mercedesie zaczęłaby pękać buda, to elektronika załatwiłaby to ? Marny przykład podałes :(

 

Chodziło mi raczej o podejście do sprawy naprawy (sorki za rym) - Twoje wydawało mi się niezmiernie pryncypialne: jak jest fuszerka, trzeba rozwalić "do gołej ziemi" a nie kombinować jak to naprawić mniejszym kosztem i z mniejszą stratą czasu. I że Polacy zawsze kombinują jak zadrutować przysłowiowe bezpieczniki zamiast kupić nowe. Może źle Cię zrozumiałem. Ja w każdym razie sądzę, że jeśli jest dobre rozwiązanie, nawet trochę gorsze niż pierwotne, ale też OK, warto z niego skorzystać, a ewentualne dodatkowe koszty i gorszą jakość uzględnić w rozliczeniach z wykonawcą.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-340815
Udostępnij na innych stronach

Są pewne rzeczy, których ze względów bezpieczeństwa naprawić się nie da. To nie jest zabytek klasy zerowej, gdzie wykorzystujemy najnowsze zdobycze techniki i nie liczymy się z kosztami. Proponowane tutaj rozwiązania są śmieszne. Zakrawają na kpinę wprost. A niby skąd biorą się katastrofy budowlane? Z fuszerek. Począwszy od projektów, a na wykonastwie kończąc. Przykładem może być propozycja nawiercania, lub mleczko cementowe. Bez komentarza.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-340821
Udostępnij na innych stronach

Są pewne rzeczy, których ze względów bezpieczeństwa naprawić się nie da. To nie jest zabytek klasy zerowej, gdzie wykorzystujemy najnowsze zdobycze techniki i nie liczymy się z kosztami. Proponowane tutaj rozwiązania są śmieszne. Zakrawają na kpinę wprost. A niby skąd biorą się katastrofy budowlane? Z fuszerek. Począwszy od projektów, a na wykonastwie kończąc. Przykładem może być propozycja nawiercania, lub mleczko cementowe. Bez komentarza.

 

Nie obraź się, ale domyślam się, że jesteś inżynierem konstruktorem, albo i kimś dużo więcej, bo potrafisz ocenić na odległość i bez znajmości projektu, że chałupa się zawali :o :o :o, oceniając przy tym rozwiązania proponowane przez innych inżynierów jako "śmieszne"? Gratuluję wiedzy i poczucia własnej wartości. Na pewno wielu Forumowiczów chętnie dowie się dlaczego konkretnie propozycja nawiercania i mleczka cementowego jest "bez komentarza". Nikt nie przeczy, że jest fuszerka i ktoś powinien dostać po czterech literach, tylko może niekoniecznie od razu kara śmierci :wink: .

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-340832
Udostępnij na innych stronach

Nikt nie przeczy, że jest fuszerka i ktoś powinien dostać po czterech literach, tylko może niekoniecznie od razu kara śmierci :wink: .

 

A ja bym piekie wypiłowal ten podciag i zrobil na nowo moze nie ze wzgledu na sztuke bud. czy cos takiego ale

ze wzg. na koszty.

Robocizna- ekipa w ramach ,, naprawiania fuszery,,

Materialy- metr, moze dwa betonu.

Zbrojenie- pare pretow ( w zaleznosci od dl. podciagu)

No i deskowanie. Pozniej ew. odliczenie kosztow poniesionych na mat. od wynagrodzenie ekipy.

Patrzac na domek, jak dlugie ma on tam podciagi - maks. kilkumetrowe.

Koszty ,, panie pincet plnow,,

Naprawiac mozna cos kosztowniejszego ale w tym przypadku nie ma sensu bawic sie w ,, mleczarza od mleczek ,,

To moje zdanie.

POZDR>

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-340840
Udostępnij na innych stronach

OK. Podjęto decyzję o naprawie.

Wiercimy dziury i wpuszczamy pręty, które zespolą obie warstwy.

 

Ja zadam jedno konkretne pytanie.

 

KTO ZA TO ZAPŁACI?

 

Dziury nie zrobią się same. Domową wiertareczką życzę miłego lata w trakcie wiercenia i wiadra wierteł, jeśli podciąg zalano dobrym betonem.

 

To są koszty, w które się wpada, bo wykonawca coś spi....ł.

 

Jak chcecie, to łatajcie na dowolne sposoby. ALe wykonawca ma za to zapłacić. I użyjcie w nagrodę najdroższej technologii

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-341134
Udostępnij na innych stronach

Wiercimy dziury, wpuszczamy pręty............

 

Beton ścisle przylega do powierzchni pręta stalowego. Zaciska włożony pręt. Zaciska ponieważ ulega skurczowi. Powstaje zazębienie i tarcie między betonem i stalą. Zwie się to przyczepnością betonu do stali. Wywiercimy dziurę i co ten pręt zacisnie ? Mleczko cementowe ? Mleczko może uchronić na jakiś czas ten pręt przed korozją. Beton wiążąc kurczy się. Kurczy pomimo dodanego do cementu kruszywa. A samo mleczko, czyli sam cement z wodą? Co zostaje po związaniu? Niesamowicie twarda, krusząca się skorupa. Tak już jest w przyrodzie, że im coś twardsze, tym bardziej kruche. Do tego ten niesamowity skurcz samego cementu. Pomyślcie o tych własnościach cementu, zanim innym razem zaczniecie udzielać rad. Tutaj nie trzeba być jasnowidzem, żeby wiedzieć co w trawie piszczy. Wystarczy przeczytać temat wątku.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-341230
Udostępnij na innych stronach

Beton ścisle przylega do powierzchni pręta stalowego. Zaciska włożony pręt. Zaciska ponieważ ulega skurczowi. Powstaje zazębienie i tarcie między betonem i stalą. Zwie się to przyczepnością betonu do stali. Wywiercimy dziurę i co ten pręt zacisnie ? Mleczko cementowe ?

Tak się składa że te pręty nie pracują na rozciąganie tylko podobnie jak strzemiona - na ścinanie. Dlatego możliwe jest ich osadzanie w wywierconych otworach, jednakże nigdy "na sucho" lecz na cemencie montażowym własnie dlatego żeby uzyskać przyczepność betonu do stali.

 

Mleczko może uchronić na jakiś czas ten pręt przed korozją.

Otulina prętów zbrojeniowych służy własnie temu żeby je zabezpieczyć przed korozją oraz skutkami karbonatyzacji. Ale w zależnosci od warunków w jakich konstrukcja żelbetowa ma pracować

dobiera się odpowiednią wartość otuliny. Jeżeli otulina nie zapewniałaby dostatecznej ochrony stali przed korozją to nie można byłoby budowac np. mostów żelbetowych. A buduje się i mosty i urządzenia portowe i wiele innych konstrukcji.

 

Beton wiążąc kurczy się. Kurczy pomimo dodanego do cementu kruszywa. A samo mleczko, czyli sam cement z wodą? Co zostaje po związaniu? Niesamowicie twarda, krusząca się skorupa. Tak już jest w przyrodzie, że im coś twardsze, tym bardziej kruche. Do tego ten niesamowity skurcz samego cementu. Pomyślcie o tych własnościach cementu, zanim innym razem zaczniecie udzielać rad.

Beton jest tworzywem kompozytowym i jako takie posiada pewne własności mechaniczne jak np. wytrzymałość na ściskanie. Rozpatrywanie każdego z jego składników osobno mija się z celem bo każdy ma inne charakterystyczne własciwości. A niby dlaczego należy wyjąć z betonu mleczko? To może zamiast tego wyjmijmy wodę i sprawdźmy czy nadaje się do wykonania stropu? Pewno nie bo mielibyśmy konstrukcje nośne z wody. A mamy z żelbetu.

 

Tutaj nie trzeba być jasnowidzem, żeby wiedzieć co w trawie piszczy. Wystarczy przeczytać temat wątku.

Ale nie można też być czarnowidzem i dyskwalifikować wpowiedzi innych nie uzasadniając ich w żaden sposób.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-341779
Udostępnij na innych stronach

A czy ktoś zadał sobie pytanie, o ile samo takie wiercenie osłabi i tak już słaby podciąg?

Owszem. Konstruktorzy. I dlatego jednym ze sposobów dokonywania naprawy w takich niestety negatywnych sytuacjach w jakiej znalazł się autor tego wątku jest wzmacnianie ustroju nośnego podciągu.

 

A niezależnie od tego dlaczego twierdzisz że:

1) Wiercenie osłabia podciąg? Jest podparty szalunkiem więc jeszcze nie pracuje.

2) Ten podciąg jest juz słaby? Jakie są przesłanki tego stwierdzenia?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/19710-podci%C4%85g-zalany-betonem-do-po%C5%82owy/page/2/#findComment-341792
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...