Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Ile czekałeś na pozwolenie na budowę?  

59 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Ile czekałeś na pozwolenie na budowę?

    • do 1 miesiąca
      19
    • do 2 miesiący
      20
    • do 4 miesięcy
      10
    • do pół roku
      2
    • dłużej niż pół roku
      8


Recommended Posts

Jesli macie czekac kolejne 2 miesiace to wyglada jakby wniosek o pozwolenie na budowe zostal wlasnie zlozony. Skoro wniosek zostal zlozony 20 sierpnia to doslownie co kilka dni musialy wychodzic braki - jeden po drugim, ale stopniowo. Macie pewnosc, ze wniosek zostal zlozony?

 

Niestety polegam na tym co uslysze od architekta przez telefon....zdaje sobie sprawe, ze rozne bajki mi moze opowiadac, bo jestem daleko i na budowaniu i zwiazanej z tym papierkologii to sie znam tak jak on na tym co ja robie :lol:

  • Odpowiedzi 361
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Proponuję osobiście zadzwonic do urzędu jako inwestor i zapytac co sie dzieje z wnioskiem.

 

Zastosuje sie do rady :D

 

Bardzo zaluje, ze nie zaczelam agresywnie 2 lata temu jak sie pierwszy raz spotkalismy z architektem, bo na pewno cos juz by stalo na naszej skarpie....

My czekamy od 20 sierpnia :roll:

Przedwczoraj dzownilam do architekta z nadzieja, ze juz, juz....a on na to ze w ubiegly czwartek musial cos jeszcze tlumaczyc i teraz czekamy nastepne 2 miesiace... :( :cry: :cry:

Jakie kolejne 2 mc. :o :o :o

Wniosek był niekompletny, czy były błędy projektowe?

Dopilnuj architekta!

Jakie kolejne 2 mc. :o :o :o

Wniosek był niekompletny, czy były błędy projektowe?

Dopilnuj architekta!

 

Nie wiem :( Odpowiedz dostalam, ze czekamy....

Bozesh...ja nawet nie wiem, o co mam sie go pytac. Forumowicze otwieraja mi oczy :lol: :oops: :oops:

Szkoda, ze nie trafilam tu wczesniej :cry: :oops: :cry:

Jak długo czekacie to wypada się zapytać w starostwie czy czegoś nie brakuje. Moje pozwolenie było składane dwa razy, bo za pierwszym razem nie było jakiegoś tam papierka, i architekt nie uzupełnił. Za drugim razem sama poszłam po tygodniu spytać się co jeszcze, okazało się że znowu brakuje jakiegoś papierka aktualnego, załatwiłam to w 2 h i dostałam decyzje od ręki, poszłam po dziennik, wypełniłam papiery o rozpoczęciu prac.

Jak już dom stał i szłam po kredyt to pani w banku powiedziała że nie mam pieczątek że decyzja jest prawomocna ;), poszłam do starostwa wbili i po sprawie.

Bardzo zaluje, ze nie zaczelam agresywnie 2 lata temu jak sie pierwszy raz spotkalismy z architektem, bo na pewno cos juz by stalo na naszej skarpie....

 

Na pocieszenie powiem tyle, że przeczekaliście dzięki temu budowlany szał i największe wariactwo cenowe :)

architekta trzeba cisnąć bo sam z własnej woli nic nie zrobi.nasz architek tak pilnował energetyki że jak byśmy nie zareagowali to do tej pory by tam papiery leżały ale to jeszcze nic jego najlepszy numer to:

dostał od nas plan zagospodarowania i kilka projektów z pytaniem który dom się zmieści na działce. powiedział które a my wybraliśmy i kupiliśmy projekt. zadowoleni do czasu. po miesiącu dzwoni i oznajmia że jednak się nie zmieści dom bo linia zabuowy. tylko dzięki naszemu uporowi i pomocy Oskara z tego forum mamy pozwolenie.

ale był moment że myśleliśmy że zostaniemy z kawałkiem pola na którym nic nie stanie

Jakie kolejne 2 mc. :o :o :o

Wniosek był niekompletny, czy były błędy projektowe?

Dopilnuj architekta!

 

Nie wiem :( Odpowiedz dostalam, ze czekamy....

Bozesh...ja nawet nie wiem, o co mam sie go pytac. Forumowicze otwieraja mi oczy :lol: :oops: :oops:

Szkoda, ze nie trafilam tu wczesniej :cry: :oops: :cry:

Niech Ci pokarze pisma jakie dostał ze starostwa.

Możesz też iść do starostwa i oblookać całą dokumentację - wtedy wszystko stanie się jasne :lol:

Dla mnie to ważne co oznacza "kilka tyg.". Złożyliśmy dokumenty 22 lipca i chcemy zacząć jeszcze coś w tym roku. Od tego czy pozowlenie dostaniemy w 2 tyg czy w 2 m-ce zależy ile albo czy cokolwiek uda nam się zrobić w tym roku.

 

No i jak z tym pozwoleniem, dostaliście? :roll:

Kochani!!

Jestescie zloci!!!

 

Dzieki wielkie za poszturanie mnie i pokazania paluchem drzwi do gminy :lol:

 

Myslalam, ze jak place architektowi za projekt domu i wszelkie inne papierkologie, bo tak sie umowilismy, to za sprawa jego honoru i wynagrodzenia, ja sie z urzedami nie kontaktuje....a tu taka niespodzianka!

 

Zadzwonilam dzisiaj rano do starostwa - panie nie maja wniosku na moje nazwisko. Zadne papiery do nich nie dotarly :o !

Zapytaly sie o nazwisko architekta i stwierdzily, ze to u niego normalne, a jak jeszcze klient jest "za gorami, za lasami" i nie moze osobiscie sprawdzic to...ciezkie zycie takiego klienta, czyli mnie...

Gmina mala - wszyscy sie znaja, bo lokalnych architektow nie ma za duzo...

 

Ide dzwonic do architekta...ale musze sie uspokoic najpierw, bo bede niekulturalna.... :evil: :evil: :evil:

 

Ach! jak zaluje jeszcze bardziej ze nie znalazlam tego forum wczesniej!

 

Maja

Bardzo zaluje, ze nie zaczelam agresywnie 2 lata temu jak sie pierwszy raz spotkalismy z architektem, bo na pewno cos juz by stalo na naszej skarpie....

 

Na pocieszenie powiem tyle, że przeczekaliście dzięki temu budowlany szał i największe wariactwo cenowe :)

 

Mam nadzeje, ze na wiosne 2009 bedzie troche latwiej. :wink:

Niestety 2 lata temu to nasze oszczednosci starczylyby na wiecej. Fakt w tamtym roku takie byly zawirowania cenowe w budownictwie, ze taniej bylo w Hiszpanii kupowac niz na Kaszubach :D :D Tez mam troche nadzieje, ze sie uspokoi :D chociaz na wielka rewolucje to nie licze... :)

:cry: Już 47dni.....i nadal :evil:

 

 

 

Proszę Państwa

 

Czekałem - dosłownie wczoraj pisałem - 47 dni i...................48 dnia mam pozwolenie na budowę :D

:cry: Już 47dni.....i nadal :evil:

 

 

 

Proszę Państwa

 

Czekałem - dosłownie wczoraj pisałem - 47 dni i...................48 dnia mam pozwolenie na budowę :D

 

Przeczytali i sie przestraszyli :lol:

 

PS ja czekałem cos około 2-3 tygodni :D

[ide dzwonic do architekta...ale musze sie uspokoic najpierw, bo bede niekulturalna.... :evil: :evil: :evil:

 

I jak rozmowa z architektem przebiegła? Napisz co dalej u Was bo zaciekawiła mnie ta historia.

 

My jesteśmy przed PnB i mamy zawirowania z architektem (postanowiliśmy go zmienić) :x . Z wielką nadzieją myśłimy o rozpoczęciu budowy na wiosnę 2009. :D

 

Pozdrawiam serdecznie

przecież ustawa wyraźnie mówi o 65-ciu dniach. Jakie pół roku???!!!!

 

acha ja tylko napisałem jak straszyli :o

ale jak napisalem dostalem w 45 :)

pozdrawiam

 

No my w tym samym starostwie, ale czekaliśmy 70 dni i pewnie trwałoby to dłużej, ale jak upłynął 70 dzień to pojechałam do starostwa i powiedziałam, że bez decyzji nie wyjdę, bo pisała się już od 64 - ego dnia.Takie informacje uzyskaliśmy kilkakrotnie przez telefon. Rzekomo na odbiór trzeba się tam umawiać, bo moja decyzja była napisana, ale nie podpisał jej Naczelnik Wydziału. Ostatecznie po 5 minutach w 70 dniu od złożenia została podpisana przez Zastępcę i ... nie mogę powiedzieć, że jestem wdzięczna tym urzędnikom, bo przez to przeciągnęła się kwestia kredytu i trafiliśmy w niezły dołek. Czekamy właśnie na decyzje kredytowe.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...