Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

W związku z planowanymi odwiedzinami na budowach pojawił się u niektórych problem z WC. Ja miałam przez jakiś czas sławojkę, ale łobuzy mi rozwaliły, na szczęście pozostały krzaczki :smile: , więc gdy jest ciepło, to nie ma problemu, ale jak sobie radzą Ci, co mają całkiem łyse działki ?

 

Napiszcie, jak sobie radzicie ?

 

PS. Dla małych dzieci mam gustowny nocniczek, który na czas wizyty ustawiamy w łazience, a potem sprzątamy :grin:...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/1989-wc-na-dzia%C5%82ce/
Udostępnij na innych stronach

ja po prostu wszedłem w układ z sąsiadem, który wygódkę sobie wybudował. Po trzech piwach doszliśmy wspólnie do wniosku, że bez sensu jest budowanie kolejnej sławojki i od tego czasu moge kożystac z jego przybytku bez ograniczeń :grin:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/1989-wc-na-dzia%C5%82ce/#findComment-23465
Udostępnij na innych stronach

Od czasu kiedy my częściej przebywamy na budowie (a ja biegam co 15 minut) moj tato dzielnie postawil nam domek z serduszkiem. Tylko przez kilka tygodni brakowało drzwi. Mieliśmy więc wygódkę z widokiem na pola i ... balkon sąsiadów :smile:

Gdzie chodziły ekipy wczesną wiosną wolę nie myśleć.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/1989-wc-na-dzia%C5%82ce/#findComment-23480
Udostępnij na innych stronach

A my mamy dość szczelny płot i mam taką budkę na narzędzia, więc trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce niż to znajdujące się między ogrodzeniem a tą budką. Zielsko rośnie wspaniale tylko choinka mi uschła - oh shit.

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/1989-wc-na-dzia%C5%82ce/#findComment-23574
Udostępnij na innych stronach

U mnie też był problem wygódką.

Ja sobie spokojnie radziłem (mam duże choinki i nawet gdyby przyszło 10 Kodich to drzewka nie powinny uschnąć), lecz Andzia to tak jak Ewa co 15 minut. I trzeba było pomyśleć o kibelku. Wykorzystałem 4 osiki, które rosną obok siebie i po owinięciu ich brezentem budowlanym uzyskałem kibelek o pełnych wymiarach i przekroju w kształcie kwadratu. Po zbudowaniu tego cudu architektonicznego była niezła heca, bo zadałem pytanie: Gdzie on będzie w przyszłym roku jak drzewka podrosną? Może na wysokości 1 piętra :razz:

 

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/1989-wc-na-dzia%C5%82ce/#findComment-23601
Udostępnij na innych stronach

Dziwię się tym wszystkim wypowiedziom, przecież wybudowanie wygódki to żaden problem. Ja "wybudowałem" ją w jeden dzień bez niczyjej pomocy i już dwa lata spełnia swoje zadanie.

Muszę jeszcze zaznaczyć że budowałem wc pierwszy raz w życiu.

Ludzie - młotki w dłoń...

 

[ Ta Wiadomość była edytowana przez: Krzych dnia 2002-07-03 08:13 ]

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/1989-wc-na-dzia%C5%82ce/#findComment-23758
Udostępnij na innych stronach

A mlotkiem nie ....?

A propo uwaga do wszystkich na temat BHP:

Znajoma przenosila pustaki Max (roznica wysokosci 2,5m) i jeden spadl jej na noge kantem (byla w klapkach) ... 2 palce odciete i 1 zmiazdzony, pol roku zwolnienia lekarskiego.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/1989-wc-na-dzia%C5%82ce/#findComment-23961
Udostępnij na innych stronach

W trakcie prac WC to jedno. A co jeśli organizuje się spotkanie i zaprasza znjomych? Działka "goła' ani pół krzaczka. Dom pod stropek. Żadnej sławojki ani tego typu domków z serduszkiem ponieważ kanalizacja jest - tyle, że nie odebrana więc nie ma w niej przepływu do czasu zamontowania zaworu ssącego. I co proponujecie? Co zrobić?
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/1989-wc-na-dzia%C5%82ce/#findComment-24038
Udostępnij na innych stronach

A ja tak jak Dobrzykowice - zanieczyszczałem działkę sąsiada zgodnie z jego pozwoleniem. Sam to zaproponował!!! Teraz myślę o byle muszli podłączonej do kanalizy i wiadrze wody obok, a że zawaru ssącego niet - ot i mnie nie wessa. :grin:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/1989-wc-na-dzia%C5%82ce/#findComment-24104
Udostępnij na innych stronach

Prawdziwe szczescie, strata by byla nie powetowana :wink:

Tak w ogole to pamietajcie zeby poblizu bylo jakies drzewo z rozlozystymi galeziami ktore w przypadku tzw. klinczu z pseudo budowlanym sedesem umozliwi powrot do pozycji wertykalnej bez klopotliwego wzywania pomocy :smile:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/1989-wc-na-dzia%C5%82ce/#findComment-24165
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...