Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Po pierwsze przed zakupem gruntu radziłem się 3 różnych sprzedawców ( 2 dobrze mi znanych ) i naprawdę nie sądzę aby polecali mi farbę ze świadomością tego, że coś jest nie tak - TYM BARDZIEJ, ŻE BYŁEM GOTOWY KUPIĆ 3 X DROŻSZĄ TIKURILLĘ - nawet kupiłem jedno wiadro, tylko, że ona słabo kryła ( biły spod niej łączenia płyt, kolor gładzi itp. ). Śnieżka pomalowała PIĘKNIE na biało - to trzeba przyznać. Podejrzewam więc, że sprzedawcy są nie do końca świadomi problemu, a ewentualne problemy są dobrze maskowane gdzieś u producenta. Po drugie - w kwestii promocji - kupiłem farby Beckersa w promo Castoramy - daty produkcji grudzień 2014 / maj 2015 - JAKOŚĆ WSPANIAŁA - więc DA SIĘ ZROBIĆ DOBRZE I TANIO. Mój grunt - w kwestii świeżości - miał datę produkcji 03.2015 - mam wciąż 0,5l wiadra tego wspaniałego produktu schowane :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 671
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Piszesz wyrażnie, że ostatnio ten grunt staniał z 60zł na 40zl, wiec inwestorzy sami sobie winni, bo poszli w cenę.

A jak Cię pytam, gdzie taka cena, to piszesz o dziwnych promocjach w marketach.

Ja kupowałem Śnieżkę po 62-64 zł - cześć w Castoramie, cześć w sklepach specjalistycznych. Różnicy w jakości i zapachu nie było.

 

 

To sie pytam - potaniał ten grunt, czy nie ?

 

Do tego wątku już po raz drugi wpadłeś tylko po to, by napisać oczywistą bzdurę, ostatnio poouczałeś w wątku o wentylacji instalatora o cenach i upustach :)

Ogarnij sie trochę...

 

Już się ogarniam. Wątek od samego początku był wybitnie trollowy. Wszyscy byli jednopostowcami z alergią i żoną w ciąży. Zdzierali ściany szlifierkami, gruntowali i nakładali nowy tynk a to wszystko w jeden dzień. Więc oczywiście potraktowałem ich jak trolli. Później dowiedziałem się że problem jest wiec przeprosiłem. Tyle że problem z czasem mija. Ale trolle były i po prostu podczepiły się pod temat.

 

A jeśli chodzi o promocje to słyszałem (wczoraj) że właśnie chyba w liroyu sprzedawali ten grunt po niespełna 50zł (czyli 40-parę złotych) a "moja" farba kosztuje już prawie 100zł/10l (90-parę złotych ale mam dwie "moje"- druga to 88zł/10l) ...niestety. Ale jeśli mam dać gwarancję to MUSI to być dobra farba WYBRANA PRZEZE MNIE!

 

Wczoraj też dowiedziałem się co to konkretnie za składnik użyli do tej farby - niestety czysto chemiczna nazwa i trudno ją spamiętać. Ale to właśnie tani składnik. Dowiedziałem się też że śnieżka nie jest pierwszą firmą która popłynęła na nim... były inne przed nią. Też śmierdziało sikami.

 

Następna sprawa. Trąbię już od wielu lat że znam lepsze farby niż śnieżka grunt. Że śnieżka grunt to "gięsty" kisiel słabo kryjący. Ale oczywiście ja jestem słabo ogarnięty sznurek budowlany więc poszedłeś do sklepu i kupiłeś śnieżkę grunt i to jeszcze pomijając promocje zapłaciłeś pełną katalogową cenę. Brawo dla ogarniętego! Tak trzymać!

 

Wypomniałeś mi wątek wentylacyjny. Masz rację - odpowiedziałem na pytanie nie sprawdzając jego kontekstu . Ale to Ty się okazałeś bardziej papieski od samego papieża. Instalator zamilkł bo poruszyłem drażliwy temat upustów instalatorskich i zasad jakie rządzą w środowisku. Tego że jak mój Inwestor zadzwonił po kolanko do hurtowni wentylacyjnej to powiedzieli że kosztuje 52zł a ja pojechałem i kupiłem za...14zł. No ale Kolego to Ty jesteś ogarnięty w budowlance. I chylę przed Tobą czoła. Załóż bloga poradnikowego dotyczącego spraw budowlanych. Przecież na tym się najlepiej znasz.

 

...dobra. Spadam się dalej ogarniać.

 

ps. w każdej farbie jest mniejsza lub większa zawartość DHMO czyli monotlenek diwodoru. To jest dopiero świństwo! Przy tym kocie siki to malutki pryszcz!

 

Monotlenek diwodoru (ang. "dihydrogen monoxide", w skrócie DHMO) jest bezbarwny, bezwonny, nie ma smaku i zabija corocznie nieprzeliczone tysiące ludzi. Większość tych zgonów jest spowodowana niezamierzonym wprowadzeniem DHMO do płuc, lecz niebezpieczeństwa związane z tą substancją nie ograniczają się do przypadków inhalacji. Przedłużony kontakt z zestaloną postacią DHMO powoduje rozlegle zniszczenia tkanek. Objawy spożycia DHMO mogą obejmować nadmierne pocenie się, zwiększenie ilości oddawanego moczu, a nawet zaburzenia samopoczucia, nudności, wymioty i zaburzenia równowagi elektrolitycznej organizmu. Pozbawienie dostępu do DHMO oznacza dla osób uzależnionych pewną śmierć.

 

Monotlenek diwodoru:

 

  • jest niekiedy określany jako kwas protonowy i jest głównym składnikiem kwaśnych deszczów,
  • przyczynia się do zwiększenia efektu szklarniowego na Ziemi,
  • może być przyczyną poważnych poparzeń,
  • współuczestniczy w procesach erozji gleb,
  • przyspiesza korozję i rdzewienie wielu metali,
  • może spowodować awarię urządzeń elektrycznych,
  • zmniejsza skuteczność działania hamulców samochodowych,
  • został wykryty w komórkach nieuleczalnych nowotworów złośliwych,

Edytowane przez Rom-Kon
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

...a co do wyboru farby. Jak wchodzę na remontówkę - malowanie to farba już stoi w przedpokoju. Jaka? Ta którą polecił sprzedawca bo taka dobra. Ja mam tylko nią wypaćkać ściany. Do tego mnie Klienci najęli. Nie do mądrzenia się. I tyle w tym temacie.

 

....właśnie szykuję się na spotkanie przed wejściem na następną robotę. Materiał na budowie już mam... nie ja go wybierałem. Teraz będę kombinował jak go wykorzystać by się nie zmarnował a jednocześnie by sufit się nie zawalił bo będzie obciążony nasypem celulozy. Gdybym ja wybierał materiał to bym wybrał inny system - o wiele mocniejszy i odporniejszy na nasyp. I jeszcze do tego tańszy! Ale temu co to sprzedawał to dziwnym trafem oszczędność nie leżała na sercu... ciekawe dlaczego. I dlaczego zwrot chybionego zakupu też nie był możliwy...

Edytowane przez Rom-Kon
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Już się ogarniam. Wątek od samego początku był wybitnie trollowy. Wszyscy byli jednopostowcami z alergią i żoną w ciąży. Zdzierali ściany szlifierkami, gruntowali i nakładali nowy tynk a to wszystko w jeden dzień. Więc oczywiście potraktowałem ich jak trolli. Później dowiedziałem się że problem jest wiec przeprosiłem. Tyle że problem z czasem mija. Ale trolle były i po prostu podczepiły się pod temat.

 

A jeśli chodzi o promocje to słyszałem (wczoraj) że właśnie chyba w liroyu sprzedawali ten grunt po niespełna 50zł (czyli 40-parę złotych) a "moja" farba kosztuje już prawie 100zł/10l (90-parę złotych ale mam dwie "moje"- druga to 88zł/10l) ...niestety. Ale jeśli mam dać gwarancję to MUSI to być dobra farba WYBRANA PRZEZE MNIE!

 

Wczoraj też dowiedziałem się co to konkretnie za składnik użyli do tej farby - niestety czysto chemiczna nazwa i trudno ją spamiętać. Ale to właśnie tani składnik. Dowiedziałem się też że śnieżka nie jest pierwszą firmą która popłynęła na nim... były inne przed nią. Też śmierdziało sikami.

 

Następna sprawa. Trąbię już od wielu lat że znam lepsze farby niż śnieżka grunt. Że śnieżka grunt to "gięsty" kisiel słabo kryjący. Ale oczywiście ja jestem słabo ogarnięty sznurek budowlany więc poszedłeś do sklepu i kupiłeś śnieżkę grunt i to jeszcze pomijając promocje zapłaciłeś pełną katalogową cenę. Brawo dla ogarniętego! Tak trzymać!

 

Wypomniałeś mi wątek wentylacyjny. Masz rację - odpowiedziałem na pytanie nie sprawdzając jego kontekstu . Ale to Ty się okazałeś bardziej papieski od samego papieża. Instalator zamilkł bo poruszyłem drażliwy temat upustów instalatorskich i zasad jakie rządzą w środowisku. Tego że jak mój Inwestor zadzwonił po kolanko do hurtowni wentylacyjnej to powiedzieli że kosztuje 52zł a ja pojechałem i kupiłem za...14zł. No ale Kolego to Ty jesteś ogarnięty w budowlance. I chylę przed Tobą czoła. Załóż bloga poradnikowego dotyczącego spraw budowlanych. Przecież na tym się najlepiej znasz.

 

...dobra. Spadam się dalej ogarniać.

 

]

 

 

I mam nadzieję, ze z dobrym skutkiem, a zanim coś w jakimś wątku coś napiszesz, to go ZE ZROZUMIENIEM przeczytasz i pomyślisz - co piszesz i do kogo.

W tym wątku poplynąłeś dwa razy a rady nie udzieliłeś ŻADNEJ.

Nawet nie napisałeś jakiego gruntu warto użyć, ktoś mógłby przynajmniej na tym skorzystać. Nazwę chemiczna składnika Śnieżki "poznałeś", ale zapomniałeś. :lol:

W sumie po co tu wchodzisz ? Potrollować ? Pożytku większego z tego nie ma.

 

Co do gruntu Śnieżki - pomijając zapach (który w końcu przeminie) trudno jej coś zarzucić - dobrze kryje (lepiej, niż podkład Beckersa) dobrze wyrównuje chłonmośc podłoża, trudno się doczepić do przyczepności do podłoża.

 

W aktualnej gazetce Leroy Merlin nie ma promocji na grunt Śnieżki.

Będę jutro przejeżdżał obok marketu, to z ciekawości wstąpię i sprawdzę, czy nie brniesz, żeby swoją chybiona tezę obronić.

Taki mam przeczucie.

 

Mało tego, w LM tej farby nawet nie ma w sprzedaży, jest inna Śnieżka podkładowa:

http://www.leroymerlin.pl/farby/przygotowanie-podloza/farby-podkladowe-scienne/opinie-farba-podkladowa-sniezka,p254578,l851.html

 

o której ktoś w opiniach napisał, ze nie ma nic wspólnego z Śnieżką Grunt, że źle kryje i zawiera grudki. Pewnie o tej pisałeś....

Edytowane przez fotohobby
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I mam nadzieję, ze z dobrym skutkiem, a zanim coś w jakimś wątku coś napiszesz, to go ZE ZROZUMIENIEM przeczytasz i pomyślisz - co piszesz i do kogo.

W tym wątku poplynąłeś dwa razy a rady nie udzieliłeś ŻADNEJ.

Nawet nie napisałeś jakiego gruntu warto użyć, ktoś mógłby przynajmniej na tym skorzystać. Nazwę chemiczna składnika Śnieżki "poznałeś", ale zapomniałeś. :lol:

W sumie po co tu wchodzisz ? Potrollować ? Pożytku większego z tego nie ma.

 

Co do gruntu Śnieżki - pomijając zapach (który w końcu przeminie) trudno jej coś zarzucić - dobrze kryje (lepiej, niż podkład Beckersa) dobrze wyrównuje chłonmośc podłoża, trudno się doczepić do przyczepności do podłoża.

 

W aktualnej gazetce Leroy Merlin nie ma promocji na grunt Śnieżki.

Będę jutro przejeżdżał obok marketu, to z ciekawości wstąpię i sprawdzę, czy nie brniesz, żeby swoją chybiona tezę obronić.

Taki mam przeczucie.

 

Mało tego, w LM tej farby nawet nie ma w sprzedaży, jest inna Śnieżka podkładowa:

http://www.leroymerlin.pl/farby/przygotowanie-podloza/farby-podkladowe-scienne/opinie-farba-podkladowa-sniezka,p254578,l851.html

 

o której ktoś w opiniach napisał, ze nie ma nic wspólnego z Śnieżką Grunt, że źle kryje i zawiera grudki. Pewnie o tej pisałeś....

 

Och jakie to zalety ma ta Twoja śnieżka Grunt! No tylko że jakoś nie wyszło na dobre malowanie nią... oj jaka szkoda... a taka dobra była, amerykańska :D

 

A jeśli chodzi o ten składnik to dopytaj Autorusa bo On też usłyszał tą nazwę. Może zapamiętał? ;)

 

A jakiego gruntu warto użyć? A mało to pisałem na ten temat? gdybyś poczytał moje posty to byś wiedział na jakich materiałach robię. Że od dwudziestu lat jestem zakochany w jednym z producentów farb. A poznałem je bo w moim rodzinnym mieście jest skład fabryczny na całą północno-zachodnią Polskę. Drugą farbę którą testowałem też opisałem tu na forum. Jest dostępna-produkowana od zeszłego roku. Została stworzona od podstaw z uwzględnieniem naszych - wykonawców uwag. Praktycznie została stworzona na nasze zamówienie. Znajdź, poczytaj a później żałuj że jej nie zastosowałeś. A warto było. Bardzo dobra jakość za całkiem rozsądne pieniądze tyle że nie jest reklamowana w TV. Ma 100% krycia na chyba najcięższym podłożu jakim jest multifinish (barwa brązowa) już przy 2-krotnym malowaniu. Przy innych - normalnych podłożach to można praktycznie wymalować na raz i będzie to (prawie) na gotowo.Dodam że jest to farba gruntująca i zarazem wierzchnia z ładną, ciepłą bielą.

 

Następna sprawa... dziś szukasz w gazetce promocji sprzed paru miesięcy? Dobrze się czujesz? ;) I jeszcze jedno. USŁYSZAŁEM a nie ZOBACZYŁEM bo mi ta farba koło *** lata więc nawet nie patrzę ile w danym dniu kosztuje. Mam inne hobby niż zapamiętywanie cen towarów których nie używam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Och jakie to zalety ma ta Twoja śnieżka Grunt! No tylko że jakoś nie wyszło na dobre malowanie nią... oj jaka szkoda... a taka dobra była, amerykańska :D

 

O zaletach napisałem. O wadach (utrzymujący się u mnie przez 6miesiecy nieznaczny kwaśny zapach) też. Ściany pomalowane pózniej farbą docelową wyglądają idealnie.

Może sobie po prostu nie poradziłeś z tym gruntem, stąd uraz i pisanie o kisielu. A może nawet nie bardzo wiesz,o której farbie podkładowej piszemy.

 

 

 

A jakiego gruntu warto użyć? A mało to pisałem na ten temat? gdybyś poczytał moje posty to byś wiedział na jakich materiałach robię.

 

Znowu miałeś okazje podać nazwę i komuś pomóc i tego nie zrobiłeś. Ja chyba nie będe przeglądał Twoich postów - raz, wątpliwa to korzyść, dwa gruntować raczej juz długo nie będę musiał.

 

Następna sprawa... dziś szukasz w gazetce promocji sprzed paru miesięcy? Dobrze się czujesz? ;) I jeszcze jedno. USŁYSZAŁEM a nie ZOBACZYŁEM bo mi ta farba koło *** lata więc nawet nie patrzę ile w danym dniu kosztuje. Mam inne hobby niż zapamiętywanie cen towarów których nie używam.

 

Wcześniej wyraźnie napisałeś:

Kiedyś ta farba kosztowała przeszło 60zł/10l. Dziś około 40zł...

 

Promocja sprzed kilku miesięcy trwa nadal ? :lol:

 

Czyli na podstawie słów kogoś, kto kilka miesięcy temu powiedział Ci, ze widział w LM grunt Śnieżki (i to inny, niż ten o którym piszemy, bo tym LM nie handluje) po czterdziści kilka złotych wysnuwasz wniosek, ze teraz Śnieżka sprzedaje pod taką nazwa gorszy juz produkt i wszyscy są tu cześciowo winni, bo polecieli na niska cenę ?

I jak tu Cię traktować poważnie....?

Edytowane przez fotohobby
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ludzie nie kłóćcie się między sobą - po pierwsze nie ma o co po drugie gdzie 2 się kłóci tam trzeci korzysta ( temat się rozmydla ).

 

Rom-Kon - jestem jakby to powiedzieć... INWESTOREM - czyli nie znam się na budowlance tylko remontuje mieszkanie. Wziąłem ekipę, którą znałem z 15 lat. Powiedzieli mi, żebym w kwestii gruntu sam coś wybrał - po tym kiedy grunt, który oni zaproponowali - TAK JAK NAPISAŁEM - krył słabo. Poszedłem więc za głosem "specjalistów sklepowych" - których w 2 na 3 przypadki znałem ( jednego BARDZO dobrze ) i wynik mam taki jaki mam. Uważam, ŻE NIE MUSZĘ SIĘ ZNAĆ W 100 PROCENTACH NA WSZYSTKIM, chociaż staram się zgłębiać chociaż minimalnie każdy temat. Skoro kupuję grunt i nie ma na nim nawet słowa o jakiś skutkach ubocznych, to nie powinienem się ich chyba spodziewać. Jeżeli idę do lekarza dostaję ulotkę i muszę temu zaufać prawda? Chyba, że Twoim zdaniem powinienem nie ufać nikomu ale tak nie da się żyć!!!! Nie zmyślam tego problemu ani nie działam na szkodę niczyją. Po prostu PRZERAZIŁ MNIE WPIS tej osoby, niby rzecznika, który napisał epopeję o jakiś drobnoustrojach i staram się zgłębić temat... DO TEJ PORY SAM UWAŻAŁEM, ŻE CAŁY TEMAT JEST WYNIKIEM JAKIEŚ ZBIOROWEJ HISTERII I POMYŚLAŁEM, ŻE JA RÓWNIEŻ ZACZYNAM PODŚWIADOMIE W NIEJ UCZESTNICZYĆ - ale skoro coś się dzieje, to chcę wiedzieć CO DOKŁADNIE I JAKIE TO MOŻE MIEĆ KONSEKWENCJE... tym bardziej, że sporo objawów u mnie się pokrywa - zapach w najsilniejszy w najbardziej nasłonecznionym pomieszczeniu, głównie w ciepłe dni... Boję się myśleć co będzie jak przyjdzie sezon grzewczy, pozamykam okna i włączę piece...

 

fotohobby - rozumiem, że u Ciebie zapach minął?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

http://forum.gazeta.pl/forum/w,796,98082731,98082731,farba_Luxens_z_Leroy_Merlin_smierdzi.html

 

Tak jak pisałem wcześniej - Śnieżka nie pierwsza i nie ostatnia ma z tym problem. Ja wiem gdzie leży problem bo przerabiałem od strony technologicznej. Snieżka pewnie też wie ale z jakiegoś powodu niewiele z tym robi - patrząc na kolejne wpisy.

Bardzo tanio farby śnieżki mozna kupić w Tesco - w tej chwili snieżka Eko jest po 39,99 / 10l. Gruntująca swego czasu chyba tez była w podobnej. Ja wiem na jak duże "kompromisy technologiczne" trzeba iść oferując farbę w tej cenie. Dlatego takich nie produkuję.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Boję się myśleć co będzie jak przyjdzie sezon grzewczy, pozamykam okna i włączę piece...

 

fotohobby - rozumiem, że u Ciebie zapach minął?

 

On nigdy nie był tak silny, żebym mógł napisać, ze w tym ńie da się żyć, ale teraz minął całkowicie.

 

O zimę się nie martw, wtedy zapach traci na intensywności, a nawet znika.

Mniejsze nasłonecznienie i wilgotność to powodują.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja wnoszę więcej niż Ty, patrząc z perspektywy inwestorów, który tym pomalowałi ściany.

Bo Ty najpierw wyzwałeś ich od trolli (co było nieprawdą), a potem, że połasili sie na towar, który kiedyś kosztował więcej, dziś znacząco mniej (co również jest nieprawda).

Aż sie dziwię, że jeszcze się tu odzywasz.

 

A Coulignon w tym wątku juz dawno dał radę, żeby wietrzyć, czekać i nie panikować. Nikogo od trolli, czy skąpców nie wyzwał, choć wybrali produkt konkurencji. I tym różni sie fachowiec od....

Edytowane przez fotohobby
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ludzie nie kłóćcie się między sobą - po pierwsze nie ma o co po drugie gdzie 2 się kłóci tam trzeci korzysta ( temat się rozmydla ).

 

Rom-Kon - jestem jakby to powiedzieć... INWESTOREM - czyli nie znam się na budowlance tylko remontuje mieszkanie. Wziąłem ekipę, którą znałem z 15 lat. Powiedzieli mi, żebym w kwestii gruntu sam coś wybrał - po tym kiedy grunt, który oni zaproponowali - TAK JAK NAPISAŁEM - krył słabo. Poszedłem więc za głosem "specjalistów sklepowych" - których w 2 na 3 przypadki znałem ( jednego BARDZO dobrze ) i wynik mam taki jaki mam. Uważam, ŻE NIE MUSZĘ SIĘ ZNAĆ W 100 PROCENTACH NA WSZYSTKIM, chociaż staram się zgłębiać chociaż minimalnie każdy temat. Skoro kupuję grunt i nie ma na nim nawet słowa o jakiś skutkach ubocznych, to nie powinienem się ich chyba spodziewać. Jeżeli idę do lekarza dostaję ulotkę i muszę temu zaufać prawda? Chyba, że Twoim zdaniem powinienem nie ufać nikomu ale tak nie da się żyć!!!! Nie zmyślam tego problemu ani nie działam na szkodę niczyją. Po prostu PRZERAZIŁ MNIE WPIS tej osoby, niby rzecznika, który napisał epopeję o jakiś drobnoustrojach i staram się zgłębić temat... DO TEJ PORY SAM UWAŻAŁEM, ŻE CAŁY TEMAT JEST WYNIKIEM JAKIEŚ ZBIOROWEJ HISTERII I POMYŚLAŁEM, ŻE JA RÓWNIEŻ ZACZYNAM PODŚWIADOMIE W NIEJ UCZESTNICZYĆ - ale skoro coś się dzieje, to chcę wiedzieć CO DOKŁADNIE I JAKIE TO MOŻE MIEĆ KONSEKWENCJE... tym bardziej, że sporo objawów u mnie się pokrywa - zapach w najsilniejszy w najbardziej nasłonecznionym pomieszczeniu, głównie w ciepłe dni... Boję się myśleć co będzie jak przyjdzie sezon grzewczy, pozamykam okna i włączę piece...

 

fotohobby - rozumiem, że u Ciebie zapach minął?

 

Była zbiorowa histeria a dodatkowo podkradły się trolle - pewnie wynajęte do czarnego PR przez konkurencję. Gdyby to było zagrożenie zdrowia lub życia to konkurencja już by się postarało o odpowiednie nagłośnienie sprawy. To nie jest tak że ja sobie coś umieszam we wiaderku i zacznę sprzedawać. To wszystko jest pod kontrolą, dopuszczenia do obrotu itp. ale ja osobiście procedur nie znam bo nie wprowadzałem żadnego towaru na rynek.

 

Jak długo może to śmierdzieć? Tak długo aż się składniki nie skończą. Ktoś wyżej napisał że g... śmierdzi przez tydzień a to jest spora kupa a na ścianie tego jest 0.00nic. Tyle że jeśli jest to amoniak to ludzki nos wykrywa go w bardzo małych stężeniach. Lata toto w powietrzu w ilości pojedynczych ppm a my to czujemy. Nic Ci nie pełza pod farbą :no: to tylko czysta chemia :yes: ...to tak na pocieszenie;) A jako że to nie pierwszy raz się zdarzyło i ludzie gromadnie w protestach nie wyszli na ulice miast i nie blokowali dróg powiatowych wiec należy mieć nadzieję że to mija. Ludziom którzy pomalowali ściany jesienią to może i do wiosny śmierdziało ale teraz pewnie będzie mijać to szybciej. Zresztą wątek też umiera śmiercią naturalną. I tyle. Nie ma co siać paniki chociaż wkurzenie pozostanie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rom-Kom proszę kolejny raz, nie masz problemu, nie dotknął Cie ten smród to się po prostu nie wypowiadaj i nie zaśmiecaj wątku.

Nie wiem co mają na celu Twoje wypowiedzi? Inwestorzy ponoszą winę, bo wybrali zły grunt? Zgadzam się, źle wybraliśmy, ale niestety nie potrzeba nam teraz tego uświadamiać (TO JUŻ WIEMY)- tylko pomóc żeby się tego pozbyć. I jakoś z trolem tego forum kojarzę najbardziej Ciebie.

 

 

Ja natomiast chciałam pocieszyć tych, którzy znają ból śmierdzącego domu, szczególnie Ciebie zbyszekswce, bo Ciebie dotyka świeżutki intensywny odór....

On minie, jeśli wrócisz do moich wypowiedzi sprzed kilku miesięcy zobaczysz jak bardzo dokuczał mi ten zapach. Ja w odróżnieniu od Ciebie kładłam tynki cementowo - wapienne, schły ponad rok, śnieżka zasmrodziła mi dom, Vanisha nie próbowałam, bo przeczytałam,że wcale nie zabija smrodu.

Spryskałam za to ściany denaturatem. Dziś nie wiem czy to denaturat, czy po prostu czas, ale już nie śmierdzi, nawet po pomalowaniu (oczywiście nie farbą Śnieżki).

Jedno wiem na pewno te markę będę omijać szerokim łukiem, a cisza Rzecznika po jednym poście mówi sama za siebie.

Skoro wiedzą, że wchodzi w reakcję z jakimiś drobnoustrojami niech podadzą informację na opakowaniu, a najlepiej podpatrzą jaki skład maja inne firmy i poprawia jakość produktu. Bo problem ze sprzedażą na pewno już mają skoro Rzecznik się na forum pofatygował.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Spadam się dalej ogarniać.

 

ps. w każdej farbie jest mniejsza lub większa zawartość DHMO czyli monotlenek diwodoru. To jest dopiero świństwo! Przy tym kocie siki to malutki pryszcz!

 

Monotlenek diwodoru (ang. "dihydrogen monoxide", w skrócie DHMO) jest bezbarwny, bezwonny, nie ma smaku i zabija corocznie nieprzeliczone tysiące ludzi. Większość tych zgonów jest spowodowana niezamierzonym wprowadzeniem DHMO do płuc, lecz niebezpieczeństwa związane z tą substancją nie ograniczają się do przypadków inhalacji. Przedłużony kontakt z zestaloną postacią DHMO powoduje rozlegle zniszczenia tkanek. Objawy spożycia DHMO mogą obejmować nadmierne pocenie się, zwiększenie ilości oddawanego moczu, a nawet zaburzenia samopoczucia, nudności, wymioty i zaburzenia równowagi elektrolitycznej organizmu. Pozbawienie dostępu do DHMO oznacza dla osób uzależnionych pewną śmierć.

 

Monotlenek diwodoru:

 

  • jest niekiedy określany jako kwas protonowy i jest głównym składnikiem kwaśnych deszczów,
  • przyczynia się do zwiększenia efektu szklarniowego na Ziemi,
  • może być przyczyną poważnych poparzeń,
  • współuczestniczy w procesach erozji gleb,
  • przyspiesza korozję i rdzewienie wielu metali,
  • może spowodować awarię urządzeń elektrycznych,
  • zmniejsza skuteczność działania hamulców samochodowych,
  • został wykryty w komórkach nieuleczalnych nowotworów złośliwych,

 

Hmm.......https://pl.wikipedia.org/wiki/Monotlenek_diwodoru

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rom-Kom proszę kolejny raz, nie masz problemu, nie dotknął Cie ten smród to się po prostu nie wypowiadaj i nie zaśmiecaj wątku.

Nie wiem co mają na celu Twoje wypowiedzi? Inwestorzy ponoszą winę, bo wybrali zły grunt? Zgadzam się, źle wybraliśmy, ale niestety nie potrzeba nam teraz tego uświadamiać (TO JUŻ WIEMY)- tylko pomóc żeby się tego pozbyć. I jakoś z trolem tego forum kojarzę najbardziej Ciebie.

 

Bardzo dobrze napisane.

 

Co miałem napisać w tym wątku to napisałem. Smród zniknął po zastosowaniu opisanych rozwiązań. Rom-Kom, jakkolwiek wierzysz że Twoja misja na tym forum ma pozytywny wydźwięk, w 100% uważam Cię za szkodnika. Zaglądam tu od czasu do czasu i jedyne negatywne odczucia mam po czytaniu Twoich nic nie wnoszących wpisów.

Pozdr

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Monotlenek diwodoru (ang. "dihydrogen monoxide", w skrócie DHMO) jest bezbarwny, bezwonny, nie ma smaku i zabija corocznie nieprzeliczone tysiące ludzi. Większość tych zgonów jest spowodowana niezamierzonym wprowadzeniem DHMO do płuc, lecz niebezpieczeństwa związane z tą substancją nie ograniczają się do przypadków inhalacji. Przedłużony kontakt z zestaloną postacią DHMO powoduje rozlegle zniszczenia tkanek. Objawy spożycia DHMO mogą obejmować nadmierne pocenie się, zwiększenie ilości oddawanego moczu, a nawet zaburzenia samopoczucia, nudności, wymioty i zaburzenia równowagi elektrolitycznej organizmu. Pozbawienie dostępu do DHMO oznacza dla osób uzależnionych pewną śmierć.

 

Monotlenek diwodoru:

 


     
  • może być przyczyną poważnych poparzeń,
     

 

Ale tylko w formie gazowej. Najczęściej przy odcedzaniu ziemniaków ;)

 

Wracając do tematu wątku. Świeżo wyremontowany pokój mojego mieszkania również opanował smród ze śnieżki. Zdecydowałam się na darcie farby - niestety.

Sufit mam już zeszlifowany. Pozostaje darcie (szpachelką) ścian.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Krótka piłka - przestało u Was walić? U mnie przestało - od mniej więcej dwóch miesięcy cieszę się możliwością zaproszenia kogoś i nie obwąchuje ścian po powrocie z pracy.

 

Błagam o pomoc !!!!!!!!! Help !!!!!!!!!!! co pomogło ? Goście bedą za kilka dni a w pokoju po remoncie wali jak.................... eh :-( szkoda gadać.

 

Pomożcie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...