Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Rura się poci jak mokra, jak woda w niej ciepła to zbyt szybko wysycha żeby zauwazyć. Domniemam że był stary pion, był też grzejnik żeliwny może, więc wspawali nowe przejścia pod wkrecenie rurki miedzianej zeby bylo ladniej, i albo zle wspawali co widac na zdjeciu albo zle zaslepili stare, DRAMAT !!! Kto to mogl robic? Spoldzielnia? Bo moze to byla samowolka poprzedniego wlasciciela? Nie widze dokladnie ale ta z prawej to jest do dołu grzejnika wpięta a u gory lewa jest do zasilania?
prawa jest do zasilania grzejnika, a lewa do dołu. no dramat totalny... pojęcia nie mam czy to samowolka wlasciciela poprzedniego (niestety, nawet nie moge zapytac, bo wlascicielką mieszkania byla matka, a on z zoną mieszkal, lecz już nie zyje.,.), ale nie chce mi sie wierzyc, że czlowiek robiac remont zgodzilby sie rure w takim stanie zaslaniac, a nie dążyć do definitywnej wymiany przez spółdzielnię... straszne to jest.. Edytowane przez teflonowa

Ktoś kto to robił powiedział ze jest dobrze, to najwyraźniej ktoś zaufał fachowcowi : ) Nie widze dokładnie, ale może to było zwykłym migiem smarkane, a nie tlenem spawane, trzeba teraz jakoś ugryźć ten pasztet, a słupek sobie zrobisz w innym kolorze : ) Uwierz mi, tragedii nie ma : ) ludzie znają gorsze przypadki : )

 

Nie wiem jak to jest ze spóldzielniami, ułóz sobie dobrą gatke, bo jak od razu powiesz co jest grane, to od razu mogę na kogos zrzucac, a nóz ktos od nich to robił? A tak to moze ugrasz chocby darmowa naprawe!!! lub wiecej!!!!

Edytowane przez Krzysiek88

z tego co wiem, to wymiana pionów jest w zakresie spółdzielni, ale płacimy

tez w czynszu po pare zł tzw. ''ubezpieczenia majątku'' , i cholera wie co to jest, już nawet na początku analizując składniki czynszu pytałam po co mi to, skoro wzielismy kredyt na pare lat i tam tez jest ubezpieczenie mieszkania, ale babka mowila ze placic trzeba ble ble.. mieszkanie własnościowe, ciekawa jestem czy moge sie ubiegac o cokolwiek.. a ze spoldzielnia mam male zatargi od poczatku- a to woda źle naliczona, a to podatek od nieruchomosci i gruntow (mimo, ze place do urzedu miasta, to oni mi tez dowalili, a przeciez akt notarialny nawet kserowali...), no to potem sie okazalo ze i tak musze placic podatek w czynszu, ale duzo nizszy... o śmietnik pod blokiem prosilam sie pare miesiecy, w końcu walnęli 4 klatki dalej, rzekomo miał być taki duży, nowy, betonowy, a jest po prostu zwykły zielony metalowy na nóżce z odzysku (widać że wyeksploatowany)...więc już sie boję, co tam wymyślą . A jeszcze znó remontowe podnieśli, a remontów ni słychu ni widu ..chodniki pozal sie panie.. ulice osiedlowe to samo..Ale do cholery płacę czynsz, to minimum mogą zapewnic..a tu jeszcze taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakieeee rurska :/

Edytowane przez teflonowa

Czy rury mają bezpośredni kontakt ze ścianą ? Jeżeli tylko się pocą, to teoretycznie woda powinna po nich ściekać w dół i "zalewać" lokale niżej. Chyba że da się zaobserwować mgiełkę która zwilża rzeczoną ścianę, wtedy powód jest jasny.

 

Dlaczego o tym piszę - osobiście zalewałem kiedyś mieszkanie, w klatce obok, dwa piętra niżej .... Kilka miesięcy zajęło specjalistom z administracji ustalenie źródła przecieku, pierwszym naturalnym podejrzanym był sąsiad na górze bezpośrednio nad zalewanym mieszkaniem. Wody nie było dużo, przeciek był na silikonowym uszczelnieniu półki pomiędzy ścianą a wanną. Może szklanka dziennie. Sonczyła się bardzo powoli, niezauważalnie. No ale po kilku miesiącach wyszła... Dwa piętra niżej, w innej klatce.

 

Niestety woda w starych budynkach znajduje sobie niespodziewane drogi ujścia. Oby to była jednak ta rura, bo najgorsze co może cię spotkać to naprawa rury i brak rozwiązanie problemu.

dzabij, no to mnie nie pocieszyłeś...

dokładnie za ścianą ,ale w nieco innym miejscu jest ten przeciek (napuchnięta farba, która odpada, ok. 35cm od podlogi i widze ze rozprzestrzenia sie i dotykasjac czuje lekką wilgoc..)... poniżej nie mamy lokali, ponieważ mieszkamy na parterze, ale czy w takim razie ktoś nas może zalewać ??? myślelismy, ze problem tkwi w tych rurach.. acha i najpierw wkleilam fotke w 1wszym poscie ze wyciek delikatny idzie na slupie miedzy przedpokojem a salonem, jeszcze wczesniej jak sie wprowadzilismy to byla mala plama , a teraz w przedpokoju jest juz taka plama (jednak rura jest w rogu, a ten przeciek jest po prawej stronie obok drzwi...) jest to coraz wieksze...i widac zoltą smuge podczas zrobienia fotki, czego nie widac golym okiem... :/ nie wiem juz co mam jutro domagac sie od spodzielni.. http://images78.fotosik.pl/418/a94bac40d1f163f8med.jpg

Edytowane przez teflonowa
Zrób większe zdjęcie, ta rura jest za tą scianą? Zrób jakies SZERSZE zdjecie zeby bylo widac ta sciane co mokra jest i lazienke, bo tak to nic nie widac, nic nie idzie sie domyslec moze jakies inne rury tam jeszcze ida? woda?

kurczę, nie da rady inaczej fotki zrobić. może prościej będzie jak zaznaczę i zobrazuje w ten sposób... a więc tak wygląda strona przedpokoju, przez pryzmat łazienki (tam gdzie te rury pospawane byle jak).,, (tam obok drzwi ten zaciek ''rozchodzi'' się, ale widać to tylko na niektorych fotkach i nie widać tego normalnie, tylko aparat to rejestruje...idzie przez całą ścianę taka żółta smuga.... a to białe na scianie oddzielającej pokój od przedpokoju to oczywiscie tez rozpulchniona farba, ale to juz pisalam chyba w 1wszym poscie...

 

jutro przychodzi kierownik konserwacji...a dopiero ekipa w czwartek ma byc,,, ciekawe co tez wymyślą i o co mam sie domagac..? pewnie będą spawać...a jak mi powiedzą, ze rury zle pracuja bo je zaslaniają kafelki, które zostaly wybite? ale przecież kazdy ma rurska zaslonięte..

 

 

http://images75.fotosik.pl/421/601dae34a86a5aadmed.jpg

Edytowane przez teflonowa

Nie wiem jak jest z rurami cieplówniczymi, ale to rur gazowych nie wolno zabudowywac. Napisz co powiedzą, niech szukają. Poza tym nie sa zabudowane bo oderwałaś słupek : )

 

Ciekawe czy to ich robota czy samoróbka poprzedniego własciciela

hej! no więc był kierownik ds. eksploatacji..i mi mowi, że

1. rurki zawsze się tak spawa i jest ok, wystarczy wyczyscić szczotką ryżową do zywego metalu zeby korozja zeszla i pomalowac na bialo

2. on nie widzi zadnego wycieku (na co ja mu mowie, ze jest sezon grzewczy, a poza tym gdzies sie tylko sączy ta woda i byc moze lezy w scianach, no to on ze tak moze byc, oczywiscie zadnym sprzetem do sprawdzenia co sie dzieje w scianie nie dysponują)

3. maja przyjsc w poniedzialek i spawac

4. rzekomo innej mozliwosci nie ma, wiec winna teoretycznie jest ta rura..pokazywalam mu ze byl wyciek bo sa slady po kroplach rdzy..poza tym zaproponowal zeby z malowaniem scian poczekac do wiosny, bo moze cos jeszcze sciana wypuści...ech...i tak w syfie mam siedziec.. nt. zabudowy kafelkami nic nie mowil, wiec chyba wolno.

 

co do stanu rury, ja nie moge tego juz sprawdzic, czy to wlasciciel poprzedni, czy spółdzielnia, a on twierdzi, ze widocznie poprzedni właściciel porobil sobie przerobki (czy na rurze w pionie ma takie prawo?) i nawet nie wyczyscil rury i nie pomalowal ) a wczesniej byly tam zeliwne kaloryfery bo widac jeszcze zgrubienia po porzednich spawaniach w innych miejscach

Edytowane przez teflonowa
  • 2 weeks później...

Szanowna Pani,

 

po zlokalizowaniu i usunięciu przyczyny zawilgocenia oraz całkowitym wyschnięciu ścian powłokę malarską należy zeskrobać, a podłoże pomalować farbą Śnieżka Zacieki-plamy. Stworzy ona podkład izolujący pod malowanie farbą nawierzchniową - polecam tu zastosowanie Śnieżki Satynowej. Pomalowaną nią ścianę łatwo jest utrzymać w czystości.

 

Jeśli chodzi o pęknięcia na suficie, konieczne będzie dokładne oczyszczenie miejsc pęknięć, zagruntowanie ich ACRYL-PUTZ® GU 40 Grunt polimerowy uniwersalny oraz wypełnienie pęknięć masą ACRYL-PUTZ® LT22 LIGHT. Kolejny krok to gruntowanie całego sufitu ACRYL-PUTZ® GU 40 Grunt polimerowy uniwersalny i następnie aplikacja emulsji podkładowej, np. Śnieżka Grunt. Potem pozostaje pomalowanie sufitu wybraną farbą nawierzchniową. Niezbędne jest również zapewnienie w mieszkaniu odpowiedniej wentylacji i ogrzewania.

 

Pozdrawiam serdecznie,

E-rzecznik FFiL Śnieżka

dziękuję za odpowiedź, a jak długo to zawilgocenie może schnąć ? ciężko mi oszacować tak na oko, zwłaszcza, że nie za bardzo się na tym znamy. A co do rury, zespawali. tylko odszkodowanie dostaliśmy takie niskie.. a kuzyn męża mówił nam że u niego była plamka na suficie i dostał 1500 a my...ani połowy z tego... ubezp. z pzu..

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...