Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

wilgotno?? tynków gipsowych


Recommended Posts

Przeczytałem już wiele na forum informacji o tynkach tradycyjnych i gipsowych (wyboru mi to nie ułatwiło). Mam tendencję do tynków gipsowych z agregatu (Knauff). Wielo osób pisało o tym, że gips wchłania wilgoć. Mam pytanie do osób już użytkujących, czy to, że gips chłonie i oddaje wilgoć wpływa w jakiś sposób na komfort codziannego życia, czy tynki gipsowe są przez to bardziej podatne na grzyby?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

cześć :)

 

Jestem już po zrobieniu tynków metodą natryskową - produkt firmy Knauff.

 

Tynki zrobili we wrześniu 2003 roku.

 

Jak do tej pory jest świetnie fakt, że długo wysychały - w jednym miejscu prawie 5 miesięcy, ale wina była w krzywych ścianach i oni je równali nakładając bardzo grubą warstwę. Większość ścian wysychała ok 1-2 miesięcy.

Proces ten wydłużał się przez brzydką pogodę i wilgoć w powietrzu.

 

Teraz jestem po malowaniu ścian farbami. No i muszę powiedzieć, że jest rewelacyjnie. Ściany są równiutkie, gładziutkie, rewelacyjne. Malują się świetnie - nie musiałam ich gładzić , przecierać tylko takie drobne retusze.

 

Wszystkie ściany malowaliśmy najpierw grunderem + 1 warstwa emulsji białej + 2 warstwy emulsji z kolorem lub akrylowej kolorowej.

 

Uważam, że tynki gipsowe w porównaniu do płyt regipsowych (mam zrobione poddasze) są dużo lepsze. Nie wchłaniają tyle farby, nie puchną no i łatwo naprawić uszkodzenia lub jakieś rysy.

 

Życzę powodzenia :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze raz Olka

 

Jak nakładali u mnie tynki to wszystkie ściany i sufity malowali najpierw grunderem czy czymś w tym stylu to wysychało 1 dzień a później dopiero kładli masę. Świetnie im to szło. Powierzchnię ok 350 m2 kładli ok. 1 tygodnia. Okna i parapety zabezpieczyli, posprzątali po sobie.

 

Jestem bardzo zadowolona. Cena za 1m2 = 20 zł brutto.

 

Jedyna jak do tej pory rzecz, z której jestem zadowolona na tej "budowie" to właśnie gipsowe ściany i sufity.

 

polecam :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 year później...

Ja mam tynki gipsowe we wszystkich pomieszczeniach łącznie z pralnią i łazienką.

Na razie nie widzę żadnych negatywnych zjawisk.

Może to kwestia dobrej wentylacji grawitacyjnej, a może ścian jednowarstwowych niekumulujących wilgoci.

A może jedno i drugie.

 

Wadą tynków gipsowych jest podatność na uszkodzenia mechaniczne.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam też zrobione ok. ~2,5 tyg. temu tynki gipsowe Knauf.

Martwi mnie to, że jeszcze nie wyschły.

Chociaż wentylacja jest super. Celowo jeszcze zostawiłem

szpary pod oknami, aby nieżle wiało.

Czy jak przyjdą przymrozki to nie będzie to jakiś

problem?

 

Dom nie jest ogrzewany i długo nie będzie.

 

 

 

D.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie ma się co bac wilgoci. To wystąpienia grzyba potrzeba wilgoci powyżej 18%. Przy normalnie wysychającej ścianie trudno takie warunki uzyskać.

Gips faktycznie chłonie i oddaje wilgośc, ale nie w ilości aby wylazł grzyb, oczywiście mówię o normalnej eksploatacji, a nie o zalaniu.

Okreś schnięcia takiego tynku zależy od wielu czynnkiów, rodzaju i grubości ocieplenia, wentylacji, okien,temperatur, itp.

 

Taki "oddychający" tynk najczęściej maluje sie wewnętrzną farbą akrylową i ona nie dopuszcza do przechodzenia wilgoci w tynk, tak więć ilośc tej wilgoci w tynku jest praktycznie minimalna..

 

Pełną dyfuzyjność utrzyma się o ile pomaluje sie się taki tynk wewnętrzną farba silikatową. Ale ja widziałem w swej historii tylko jednego takiego faceta.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 5 years później...

Ja zrobiłem tynki gi[psowe Knauf-MP75 w starym domu (remontowanym). Wcześniej był troszkę przelany bo podczas zmiany dachu dwa lata temu, nie udało się wszystkiego zabezpieczyć. Na sufitach wyszeł gdzybek zielono czarny, ale jak wszystko wyschło to znikł. Obecnie 3 tygodnie po tynkach i ntensywnym mwietrzeniu, w narożnikach pojawiły się czerwone punkty - grzybek. niestety tynku miałem tam najwięcej bo nawet 5-7 cm (tak krzywe były ściany) więc jeszcze narożnik jest wilgotny. Możliwe że wpływ na rozwój grzybka miały stare sufity które były nim troszkę zapaprane, a ja nie wszędzie grzybnie usunąłem, bo nie postęowały dalej. Teraz muszę się wziąć i usunąć stare (zamalować Boramonem) i zeskrobać jak wyschnie. Mam nadzieje że czerwony grzybek z rogów, ustąpi po całkowitym dosuszeniu tynku (jeszcze czerwiec-lipiec-sierpień przede mną).

Tyle mogę się wypowiedzieć.

Ps. Ściany wewnętrzne są z "hasia" tj. żużla mieszanego z wapnem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...