Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

witajcie,

po raz kolejny pisze i prosze o porade. Rok temu kupiliśmy dom od prywatnych właścicieli. Dom odebrany.W czasie dużych wiatrów dach/więźbqa trzeszczała jak stuletnia podłoga. Szukałam pomocy u różnych dekarzy ale dopiero teraz olśniło mnie by zadzwonić do projektanta i go o to zapytać . I tu - słuchajcie, okazuje się, że więżba jest zupełnie inna niż ją zaprojektowano. Nie ma mieczy, na poddaszu są tylko 3 słupy, czwarty zastąpioną ścianką działową do której przykręcono płatew?ogólnie projektant kazał wziąśc kogoś by zrobił projekt naprawczy...

i tu mam pytanie

1. dziennik budowy zatwierdzony przez Kierownika. Wpis, że wszystko jest jak w projekcie, a co więcej Kierownik napisał , że dom jest opapowany i ma 18 cm wełnę. bzdura totalna, dom papy nie widział a w 2 pokojach przechodzi mi do środka wilgoć coświadczy o braku/za małej izolacji.

2. Sprzedający się wypiął

gdzie szukac pomocy?

w ubiegłym roku wykończyliśmy cały dom a tu takie kwiatki....

czy Kierownik jako poświadczający nieprawde może za to beknąć? czy ma on coś takiego jak ubezpieczenie od takich rzeczy?

pomóżcie, koszt samego rzeczoznawcy to 6 tys, a gdzie naprawa?:bash:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/215844-czyja-wina/
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy może beknąć kierownik budowy, ale chyba powinnaś szarpać b. właściciela za tzw. wady ukryte. On z kolei w ramach linii obrony będzie przed sądem twierdził, że o niczym nie wiedział, a Ty nie udowodnisz, że wiedział.. Niestety, ciężar dowodu spoczywa na Tobie, czyli na własny koszt musisz powołać biegłych, a wygrana mocno niepewna. To, że dach trzeszczy jest drobiazgiem. Grunt, że nie grozi zawaleniem i nie leje się z niego do środka. W końcu wichura zrywa również prawidłowo położone dachy. Jednak ubezpiecz go w razie czego i módl się, żeby poleciał z wiatrem. Wówczas koszt nowego dachu pokryje ubezpieczyciel. Skoro się trzyma, to jaki sens jest go naprawiać, żeby był zgodny z projektem?. Natomiast wilgoć równie dobrze może iść od fundamentów a nie wskutek braku papy. A czym się ta wilgoć objawia? W końcu jest mnóstwo domów nieocieplonych, z gołej cegły bądź drewna, i wilgoci na ścianie tam nie ma. Może wystarczy na parę miesięcy postawić w pokojach osuszacz, byle budowlany, a nie to badziewie z hipermarketów za kilkaset złotych. Na porządny osuszacz musisz wydać 4-5 tys. zł..

Zresztą mało kto zna się tutaj na prawie budowlanym i kwestii odpowiedzialności sprzedającego, więc na początek proponuję zasięgnąć rady adwokata.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/215844-czyja-wina/#findComment-7194778
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...