Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Ostatnio instalator zachwalał w niebogłosy włoski kociołek BERETTA MYNUTE.Naopowiadał ile w ostatnim czasie ich zamontował ... i takie tam pierd... Kocioł jest w prawdzie jednym z nowszych produktów BERETTY.

Ciekaw jestem waszej opini na temat tego kotła(jednofunkcyjny z otwartą komorą spalania 24 KW)

Cena po rabacie również jest atrakcyjna.Serwis (podkarpacie)jest w miarę dobrze rozwinięty.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/23124-kocio-beretta-mynute/
Udostępnij na innych stronach

Witam!

 

Wobec tego ja wtrącę swoje trzy grosze na temat Beretty.

 

W tej chwili mieszkam w kilkuletnim bloku, gdzie każdy z mieszkańców ogrzewa się sam, kotłem gazowym z otwartą komorą spalania - akurat w naszym wypadku dwufunkcyjnym - typu Beretta Mynute. Muszę powiedzieć, że słyszałem różne opinie negatywne o tym kotle przed jego zainstalowaniem, które chyba się nie potwierdziły, gdyż członkowie naszej Wspólnoty Mieszkaniowej nie narzekają, a coroczne przeglądy kończą się pozytywnie bez dodatkowych nakładów.

 

Skądinąd z doświadczeń globalnych na temat współpracy gospodarczej z Włochami wiadomo, że z serwisem części zamiennych jest u nich fatalnie (samochody Fiata, obrabiarki, baterie do zlewu - jaki by to produkt nie był), więc chociaż zbyt częstego zapotrzebowania na takie części nie będzie, to jednak jeśli już się zdarzy awaria jakiegoś newralgicznego elementu pieca w sezonie grzewczym, to perspektywa czekania tydzień na sprowadzaną z Italii pompę czy naczynie wzbiorcze nie jest ciekawa.

 

Z moim egzemplarzem pieca miałem duże kłopoty od początku - woda kędyś uciekała z zamkniętego obiegu c.o., dopełnianie go często kranówą skończyło się osadzeniem dużej ilości kamienia w wymienniku ciepła i jego przepaleniem, a inny kawałek kamienia przebił przeponę w naczyniu wzbiorczym, które w związku z tym też było do wymiany. Na końcu wysypała się pompa, która zgarnęła resztę kamienia. Naprawy w ramach gwarancji nie oznaczają niestety bezpłatnych części i dopłaciłem do pieca w sumie ze 30% jego ceny - można było mieć Junkersa za te pieniądze - kląłem więc Włochów, dopóki się nie okazało że przyczyną jest wciśnięta w kołnierz zamiast przylutowania rurka od instalacji. Czyli błąd montera. Na tyle dobrze siedziała, że zniosła próbę ciśnieniową w czasie odbioru pieca, ale minimalny przeciek spowodował całą lawinę skutków. Żadnego zwrotu kosztów napraw się od sprzedawcy / instalatora nie doprosiłem - tym niemniej od czasu w/w napraw piec chodzi dobrze. No a inni sąsiedzi, z którymi na ten temat rozmawiałem przy okazji moich kłopotów, dziwili się. U nich wszystko grało. Owszem, piece szumiały dość głośno, no i były przewymiarowane - dobrze by się spisywały przy metrażu do ogrzania rzędu 120 m kw., a tymczasem największy lokal w bloku ma połowę tego. Były też problemy z za słabym ciągiem kominowym, ale to już sprawa za niskich kominów (podwyższali). Ale kłopotów z samymi piecami nikt nie relacjonował.

 

Pozdrawiam i życzę udanego wyboru -

 

Andrzej

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/23124-kocio-beretta-mynute/#findComment-408751
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...