Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Witam i proszę o pomoc. Firma usługowa zrobiła mi odnawianie parkietu - cyklinowanie, lakierowanie, przyklejenie luźnych klepek. Parkiet klonowy, takie deseczki - na oko - 4 x 25 cm. układane "w jodełkę", oryginalnie położony 15-20 lat temu.

 

Wszystko ładnie wyglądało, ale minęło kilks miesięcy, zaczął się sezon grzewczy i teraz klepki "wyskakują" w niektórych miejscach, to jest z jednej strony (po długości) zaczynają wystawać 1-2 mm ponad te obok. Z drugiej strony zwykle się trzymają. Wygląda to tak jakby się odklejały na jednym końcu, ale też jakby miały w sobie duże naprężenia. Czasem w innym pokoju słychać jakby "strzały" co oznacza że gdzieś tam pod meblem pewnie odskakują.

 

Parkieciarz umywa ręcę, mówi że on nie kładł tego parkietu, a cyklinowanie i lakierowanie zrobił zgodnie z zasadami sztuki. Gdy argumentuję, że wcześniej takiego problemu z parkietem nie było, mówi że to zależy od wielu czynników, mógł się zmienić klimat etc. - generalnie nie uznaje swojej winy.

 

Czy to wina parkieciarza? Co można było sknocić? Chciałbym wiedzieć na czym stoję.

 

Ogrzewanie jest tradycyjne (kaloryfery), najwięcej płytek odchodzi kilka metrów od kaloryferów a nie przy nich...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/234802-strzelaj%C4%85cy-parkiet/
Udostępnij na innych stronach

Jak kolega wyżej , cykliniarz nei ma nic do tego i nawet ci nie powinno przejśc przez myśli że to jego wina bo przecież on nie kleił parkietu tylko cyklinował. To że ty teraz widzisz a kiedyś nie to tylko dlatego że masz odnowiony parkiet i kazda ryska czy szparka teraz kłuje w oczy a przed renowacją nie zwracałeś uwagi na takie detale .Sezon grzewczy po bardzo wilgotnym poprzednim roku :) stoi za tym wszystkim i się przyzwyczajaj bo parkiet będzie co roku pracował , szpachla będzie wypadać i szpar oraz nierówności będzie tylko przybywac:)
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/234802-strzelaj%C4%85cy-parkiet/#findComment-7457862
Udostępnij na innych stronach

To mi zbiliście ćwieka... To że robią się szpary i drobne różnice to dla mnie normalne. Miałem podobnie w innym pomieszczeniu. Ale tutaj mówimy o 2 mm różnicy wysokości - po takiej podłodze nie da się chodzić bo można się wywrócić :(
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/234802-strzelaj%C4%85cy-parkiet/#findComment-7458627
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks później...

Też dzisiaj usłyszałam "strzelanie" nowego parkietu -postanowiliśmy mniej grzać i podnieść wilgotność.

Zsychanie się parkietu to "strzelanie" a gdy za duża wilgotność i nadmiernie pęcznieje to też strzela czy inne oznaki/dźwięki?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/234802-strzelaj%C4%85cy-parkiet/#findComment-7467288
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks później...

Aby uniknąć takich negatywnych skutków należało by zainstalować nawilżacz powietrza który utrzymywał by wilgotność na odpowiednim (45-60%) poziomie. Trudno jednak wymagać od podłogi z poprzedniej epoki, która leży prawdopodobnie na lepiku, aby trzymała się (kiepskiego prawdopodobnie) podłoża. W wypadku renowacji podłogi drewnianej usługa na czym polega każdy wie. Natomiast nie każdy zdaje sobie sprawę że wilgotność drewna w czasie cyklinowania i lakierowania też ma spore znaczenie.

Pozdrawiam

http://www.parkietyuslugi.pl

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/234802-strzelaj%C4%85cy-parkiet/#findComment-7481589
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...