Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Przerabianie instalacji CO czy ma sens ?


Mefi100

Recommended Posts

Witam.

Mam kostkę z lat 60 a właściwie jej połowę a konkretnie piętro.

W kotłowni mam starą instalację grawitacyjną od pieca wychodzi rura (60) 2" która się rozdziela i po około 2m zwęża do (40) 1 1/2" piony są wykonane z rur (25) 1", powrót wykonany jest identycznie. Jakiś czas temu ( zanim stałem się dumnym współwłaścicielem ) zamontowano kocioł z podajnikiem rury wychodzące z kotła do instalacji są wykonane z mieszanki rur stalowych i miedzianych średnicy 1"

11094151_DSCN0064.jpg

Jak wspomniałem dom jest piętrowy a ja zajmuje jego piętro. na parterze nie mieszka nikt. jego właścicielką jest siostra która mieszka za granicą.

Chciałem wymienić instalację bo obecna mnie rujnuje Siostra nie ma zamiaru mnie wpuścić tak żebym mógł wymienić wszystkie rury. Do czasu prawnego zakończenia sprawy leżę.

Ponieważ instalacja biegnie nad sufitem w piwnicy wpadłem na pomysł wycięcia ich i wykonania nowych połączeń do pieca .

Myślałem nad wykonaniem ich z miedzi. pozwoliło by mi to przesunąć trochę piec bo w chwili obecnej zasłania on rewizje w kominie, oraz ustawienie go z lekkim pochyleniem w stronę jego odpływów bo obecnie jest odwrotnie. i w piecu jest bańka powietrza.

Jednak boję się że coś schrzanię i przyszła zima mnie zabije.

proszę o pomoc czy taka przeróbka ma sens i czy czegoś bardziej nie sknocę ?

Edytowane przez Mefi100
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli obecna instalacja Cię "rujnuje" (zakładam, że chodzi o koszty eksploatacji - ogrzewania - a nie awaryjność?), to jej wymiana niewiele pomoże. To budynek i jego "energożerność" jest tu głównym winowajcą. Termomodernizacja jest potrzebna w pierwszej kolejności - chyba, że już jest i dalej ogrzewanie jest kosztowne? Napisz coś więcej o izolacji ścian/stropu/posadzki/podpiwniczeniu/dachu, oknach itp.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No właśnie widzę że trochę źle to opisałem. Chodzi o to że sama instalacja w miejscu podłączenia pieca według fachowców jest sknocona.

Piec jest podłączony paleniskiem do góry dobre 2cm wyżej niż strona z odpływami. Fachowcy twierdzą że takie zwężki , kolanka niekorzystnie wpływają na sprawność instalacji.

Filtry pozakładane odwrotnie. Problem polega na tym że jeżeli na piecu ustawie 65 stopni to prawa strona domu ładnie grzeje lewa ledwo ledwo przy 75 stopniach jest w miarę poprawnie, jednak pompa (25-40) musiała być ustawiona na max. Do tego jest spora różnica między temperaturą na parterze i piętrze. Nie mam jak wejść żeby zmierzyć temperaturę ale jest bardzo mocno odczuwalna. Względem parteru jest zimno. Miesiąc temu wymieniłem pompę na 24-60 i sytuacja się trochę poprawiła. Jednak żeby było ciepło piec musi iść na pełen gwizdek a to przekłada się na ilość spalonego węgla.

Fachowiec twierdzi że jeżeli ustawi piec prawidłowo tzn. Odpływy wyżej niż palenisko tak żeby piec przy napełnianiu się odpowietrzył, rurę 2" wymieni na 1" bez zbędnych kolanek i redukcji to sytuacja powinna się poprawić. Problem w tym że mam już pewne doświadczenie jeżeli chodzi o fachowców i nie do końca jestem pewien czy stać mnie na zdobywanie kolejnego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Problemem nie są przekroje rur tylko brak regulacji hydraulicznej o czym pisał kolega teres. Jeżeli rozwidlenie nad kotłem nie jest na góra/dół tylko prawo/lewo to utrudnia sprawę. Przy rozdziale góra/dół wystarczyłoby wstawić na każdym rozwidleniu zawór grzybkowy i przy ich pomocy byś tone miarę wyregulował. W tej sytuacji regulacja hydrauliczna jest możliwa tylko przez zdławienie przepływu na grzejnikach na parterze na zaworach powrotnych lub nastawą wstępną na zaworze termostatycznym (jeżeli takie są). Nikt Cię tam nie wpuści więc masz problem.

Przy wyregulowanej instalacji i takich przekrojach rur to pompa 40ka na min obrotach spokojnie sobie poradzi.

Drugi problem to zabezpieczenie instalacji na co zwrócił uwagę gersik. Prawdopodobnie jest to podłączone źle i instalacja jest niebezpieczna

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Według tego schematu wpięte jest do powrotu (edit: dopływu mój błąd)

11119544_Schemat.jpg

Nikt tego nie ruszał od budowy, jedyna modernizacja jest w kotłowni.

Zawór trójdrożny jest podłączony przez instalatorów, boczna odnoga idzie do kotła. ma zapobiegać wychłodzeniu się kotła.

Tak twierdzą fachowcy.

Czyli co wychodzi na to że wymiana rurek na mniejsze jest bez sensu. i najlepiej gdybym jednak sie dostał i na powrotach kaloryferów zamontował "kryzy" ??

Z drugiej jednak strony muszę w kotłowni trochę to przerobić bo piec bulgocze i dodatkowo zasłania rewizje komina.

Edytowane przez Mefi100
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No i ta modernizacja w kotłowni (dołożenie pompy, zaworu różnicowego i zaworu 3d) sprawiła że instalacja nie spełnia wymogów normy bezpieczeństwa. Zawor 3d nie chroni w tej konfiguracji kotła tylko reguluje temperaturę wody wychodzącej na grzejniki.Gdy instalacja była grawitacyjna (jak na schemacie) wszystko było ok. Teraz aby było zgodnie z przepisami trzeba albo poprowadzić osobną rurę bezpieczeństwa od kotła do naczynia co pewnie nie jest możliwe, bo wiązałoby się z większą rozwałką. Można też przenieść pompę i zawór na powrót. Jeżeli chcesz chronić kocioł zaworem 3d to na grzejnikach powinny być zawory termostatyczne
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam ale nie rozumie tego co napisałeś. Proszę nie brać tego za złośliwość czy podważanie autorytetu, zwyczajnie z braku wiedzy nie rozumie.

Do tej pory wszyscy fachowcy twierdzili że mam instalacje otwartą. Na stryszku znajduje się naczynie wyrównawcze dosyć sporych rozmiarów (1m -1,25m) które zaopatrzone jest w cztery rury. Na górze jest przelew a jeszcze wyżej odpowietrzenie, drożne bo podczas napełniania przez przelew woda leci jak trzeba. Jak do pieca wezwałem serwis, panowie przekonywali że wszystko jest bezpieczne. Jak temperatura wzrośnie niebezpiecznie to podniesie się "gruszka" i poziom wody w zbiorniku wyrównawczym na wypadek awarii pompy. i ich argumentacja do mnie przemówiła czytaj jestem sobie w stanie to wyobrazić.Nie bardzo rozumie skąd i gdzie miałbym poprowadzić wspomniana przez ciebie rurę i jaką ona by miał pełnić role. Jak pisałem jestem laikiem ale z tego co zrozumiałem mam poprowadzić drugi pion do zbiornika wyrównawczego. Jeżeli już teraz mam problemy w uzyskaniu na tyle dużego przepływu by woda gorąca trafiła na piętro to dołożenie rury według mnie sytuacje pogorszy, tym bardziej że kazano mi je zdławić przez zawory.

Co do instalacji to zdaje sobie sprawę że jest ona do wymiany jednak do zakończenia rozprawy nie jest to możliwe a to jeszcze potrwa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kurcze nie znam się jak pisałem. Jednak w domu mieszkałem jako dziecko i instalacja działała bez pompy w kotłowni poza tym co na zdjęciu od 50 lat nic się nie zmieniło. A serwisanci przekonywali że bez pompy też będzie działać. Widzę że nie ogarniam tematu i to mnie martwi. Z tego co na razie piszecie wydam te 2 tysie na daremno.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam mało opisałeś instalacje a kolegą chodzi o rurę wznośną bezpieczeństwa która powinna iśc od kotła do naczynia bez żadnych zaworów.

Instalatorzy kiedyś i nie tylko wykonując instalacje grawitacyjną s.otwartego nie zakładali na wyjściach z pieca Kotła żadnych zaworów i łączyli przeważnie powrót tz pion powrotu do naczynia bo mniej trzeba było pilnować poziomu wody.

Jeśli to kocioł z podajnikiem to chyba ma jakiś sterownik który powinien pilnować temperatury kotła i do sterownika wystarczy podłaczyś zawór 3 drogowy z siłownikiem lub pompę a pompa na instalacje też powinna być podłączona pod sterownik a nie na krótko.

Teraz wywal te 2" dwuzłączki wstaw zasuwki jeśli masz podłączony powrót do naczynia aby wyregulować przepływy i będziesz mógł prawidłowo ustawić kocioł (wypoziomować).

Jesli masz na pietrze zawory grzejnikowe wywal je i załóż śrubunki i sterownik tem. lub zasuwki z pełnym przelotem ( masz pewnie rury 3/4" do grzejników albo1")

ale to gdyba bo nic nie opisałeś instalacji a te grube niby rury zostaw w spokoju.

Zmieniałeś grzejniki na pietrze i podejścia?

Edytowane przez kaju
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dobrze majstry wytłumaczyli Ci do czego jest naczynie ale z tego co opisujesz nie znają zasad połączenia go z kotłem. Po drodze od kotła do naczynia nie może być żadnej armatury (pomp czy zaworów). Gdy instalacja była grawitacyjna to było ok bo żadnego zaworu od kotła do pionu prowadzącego do naczynia nie było. W tej chwili na drodze do naczynia jest zawór 3d i zawór różnicowy dlatego najsensowniejsze rozwiązanie to przeniesienie pompy i zaworu na powrót kotła.

Zasady zabezpieczenia instalacji otwartej reguluje norma . Nie mogę wgrać pliku to sobie wygoogluj norma bezpieczeństwa PN-B-02413. Rozdział 2, szczególnie 2.5.4; 2.6.3; 2.6.4; 2.9

A tak właściwie to po co została zamontowana pompa? Grawitacja nie działa w tej chwili?

Spróbuj pracy na grawitacji- wyłącz pompę a zawór 3d otwórz 100% na instalację. Prawdopodobnie będzie grzać lepiej- woda w instalacji będzie krążyła równomiernie a przy włączonej pompie krąży tam gdzie ma najmniejszy opór

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam sterownik jest nim GEKO g-403-p01. Podłączona jest do niego pompa obiegowa i pompa C.W.U, ten wyłącznik na ścianie wyłącza i włącza pompę dodatkowo ale po co go zamontowano nie wiem.

Rury przy grzejnikach maja średnicę 1 cala.

Powrót jest po prawej i ma średnicę taką samą jak odpływ, podłączony jest do niego zawór 3d

Co do naczynia zbiorczego według planów jak pisałem podłączony jest do zasilania, ale jestem elektrykiem i wiem że to co jest na planie nie koniecznie odzwierciedla stan faktyczny.

Nie wiem dlaczego zostało to tak podłączone do starej instalacji. Odziedziczyłem to w takim stanie i do póki się nie wprowadziłem wszystko było tęczowe i piękne. Schody zaczęły się po wprowadzeniu. I znając życie jeszcze troch e potrwają.

 

Spróbuj pracy na grawitacji- wyłącz pompę a zawór 3d otwórz 100% na instalację. Prawdopodobnie będzie grzać lepiej- woda w instalacji będzie krążyła równomiernie a przy włączonej pompie krąży tam gdzie ma najmniejszy opór

 

Jutro sprawdzę czy działa grawitacja. Fakt że jedna strona domu mocniej grzeje może potwierdzać to co napisałeś.

Nie wiem co mam z tym zrobić palę dziewiątą tonę węgla. Panowie fachowcy chcą wywalać rury w piwnicy wskazując że kolanka zwężki i przejście z węższych na szersze rury powoduje zaburzenie ciśnienia w rurach i jest odpowiedzialne za gorący parter i zimne piętro.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A jak panowie "fachowcy " wywalą grube rury z piwnicy to kolanek zwężek i przejść nie będzie? Jak zmniejszać średnice to w całej instalacji a nie tylko w kotłowni.To co masz przerobione nad kotłem doprowadzić do stanu poprzedniego i wykonać tak jak pokazałem na schemacie. Kocioł z podajnikiem musi mieć dogrzany powrót a ty poprzez ten nieszczęsny zawór 3d jeszcze obniżasz temp. powrotu do kotła. Na chwilę obecną zostaw na grawitacji jak sugerował kol. "hajtaler428".
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mnie nasuwa się pytanie jaka jest temperatura na parterze w nie zamieszkałym mieszkaniu?. Może tam wszystko jest otwarte na maksa? Skoro tam nie można wejść, to jak można rozmawiać o problemie. A wymiana na mocniejszą pompę i chęć zmniejszenia średnicy rur to sprzeczności w logice.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja tu widzę kilka mankamentów.

1. Zła regulacja hydrauliczna między lewą i prawą stroną, można to załatwić poprzez wstawienie zaworu na stronę, która mocniej grzeje i zdławienie przepływu.

2. Zła regulacja hydrauliczna między parterem i piętrem, tu trzeba wejść na parter i też jakoś zdławić przepływy (kryzy, zawory grzejnikowe, zawór na odejściu zasilania od pionów). Jeśli tego nie zrobisz, a wszystko inne doprowadzisz do porządku, to na dole będzie za ciepło, co oznacza jeszcze większe zużycie opału niż teraz. Jest jeszcze inny wariant, jeżeli w budynku są grzejniki płytowe, to na górze możesz je zmienić na żeliwne członowe, one mają mniejsze straty ciśnienia przy przepływie i siłą rzeczy góra zyska większy udział w przepływie czynnika grzewczego. Ale ponieważ była to instalacja grawitacyjna, to obstawiam, że już masz grzejniki żeliwne i niewiele da się z tym zrobić, musisz wejść na parter.

3. Naczynie wzbiorcze zamontowane niezgodnie z normami, tu pewnie nic nie zrobisz, ale możesz chociaż dołożyć zawór bezpieczeństwa na kotle. Tzn. trzeba zdjąć górne ocieplenie kotła, zrobić dziurę i dospawać rurkę odchodzącą do góry, zakończoną zaworem bezpieczeństwa ustawionym na 1,5-2 bary. Gdyby woda w kotle zaczęła się gotować i okazało się, że naczynie wzbiorcze jest za daleko, parę z gorącą wodą wyrzuci tym zaworem do kotłowni. Przy okazji możesz nim odpowietrzyć kocioł.

4. Sknocona instalacja przy kotle, temperatury zasilania będzie pilnował sterownik kotła, zawór 3d przyda się na powrocie. Z zasilania wywal pompę, zawór 3d i ten kulowy zawór zwrotny, na powrocie zamontuj zawór 3D (jeden króciec połączony z zasilaniem), a między nim i kotłem pompę. W tej chwili ten zawór na zasilaniu obniża temperaturę zasilania, to znaczy, że część wody jest puszczana z powrotu na zasilanie z pominięciem kotła, pompa zupełnie niepotrzebnie to przetłacza i choćbyś na kotle zrobił 90*C to na zasilanie nie pójdzie więcej niż jest na zaworze ustawione, a sterownik kotła jest bezradny.

5. Kocioł powinien być ustawiony poprawnie, jeśli jest zapowietrzony może osiągać niższą moc i wyrzucać trochę cieplejsze spaliny, ale to nie jest istotna przyczyna Twoich problemów i nie rozwiążę sprawy.

 

Jak to wszystko zrobisz to uda się zniwelować różnicę temperatur w budynku, ale nie licz na cudowne oszczędności opału, bo masz po prostu zimny budynek, jak go nie ocieplisz to za węgiel będzie trzeba płacić.

 

ps. Jeszcze jedno, nie wiem jak masz podłączony zasobnik cwu, coś wspomniałeś o dodatkowej pompie. Nawet jak ona jest wyłączona to może tam krążyć woda co osłabia przepływ przez obieg grzewczy. Jak będziesz przerabiał kotłownie to może warto na bojler wstawić zawór termostatyczny, który zamknie obieg po nagrzaniu wody w zasobniku. Wtedy mogłoby wszystko na pompie z kotła chodzić, a pompa do zasobnika byłaby zbędna.

Edytowane przez SzymonKc
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...