Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Ten żar który widać u mnie na zdjęciach w kotle jest podpalony przez mnie zapalniczka. Próbowałam go podpalic na łyżeczce również żarzy się ale dużo słabiej niż w kotle. Wrzucając go do ognia zaczyna strzelać iskierkami żaru który pod wpływem cugu dostaje się do wymiennika następnie przez rurę od kotła do komina i tam powstają małe ogniska podobnego żaru co w kotle i pod wpływem cugu rozpalaja się coraz bardziej. Gdy zamknę piec te ognista gasną w przeciągu kilku minut. Najczęściej się to robi przy rozpalaniu ale podejrzewam że z tego powodu że drewno dale więcej iskier i wystarczy minimalna ilość nie doczyszczonej sadzy. Odnosząc się do linkow które pokazują prawidłowy wygląd pieca po paleniu u mnie wygląda to podobnie gdy miarkownik ciągu miałam otwarty na wysokich temperaturach lecz z uwagi na to że bałam się że podpli się sądzą przymykalam dopływ powietrza i dlatego występują niewielkie ilości pyłu w piecu.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/251624-po%C5%BCar-sadzy/page/2/#findComment-7756532
Udostępnij na innych stronach

Maryna. Jeszcze raz przeczytaj to o czym ci napisałem i to co mi odpisałaś. Dużo łatwiej by wszystkim było jak byś odpowiadała na moje sugestie. Pewnym jest to, że coś jest źle i trzeba ustalić przyczynę tego.

Jak napisałaś : Gdy zamknę piec te ogniska gasną w przeciągu kilku minut. - z powodu braku wystarczającej ilości powietrza – może drzwiczki od wymiennika masz nie szczelne i tędy dostaje się nadmiar lewego powietrza, które w połączeniu z powietrzem podawanym do spalania tworzy coś w rodzaju przeciągu w kominie.

Termometru spalin w czopuchu nie posiadasz – próbowałaś czopuch nie wielką ilością wody polać albo napluć na niego, by mniej więcej określić jaką może mieć temperaturę gdy na wymienniku i w kominie zaczyna się świecić.

Tu masz jeszcze jeden do przejrzenia temat : https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/30791-obs%C5%82uga-kot%C5%82a-zasypowego-sterowanie-powietrzem/ - ten kocioł musi i będzie chodził tak jak się należy ale najpierw trzeba tych zajść ustalić przyczynę.

 

Piszesz o sadzy a co wiesz na temat smoły, bo akurat ona się pali. Wiesz coś o pożarach kominów, których główna przyczyną jest właśnie lewe powietrze i zapalenie się smoły w której sadzy nie brakuje. Na łyżeczce próbowałaś drobny węgiel albo miał zapalniczką podpalać.

 

Jak napisałaś : gdy miarkownik ciągu miałam otwarty na wysokich temperaturach lecz z uwagi na to że bałam się że podpalić sądzą przymykałam dopływ powietrza – a tym samym z powodu braku kontroli nad procesem spalania – kocioł produkuje smołę i sadzę jak i przez to do tego traci swój walor użytkowy.

 

Najpierw po kolei wszystko dokładnie sprawdzić musisz – tj : szczelność wszystkich drzwiczek i połączeń kotła z kominem tak by mieć pewność do tego, że w twoim układzie nie występuje coś takiego jak lewe powietrze. Jak uszczelkom i przylgniom w kotle się dokładnie przyjrzysz – zobaczysz po śladach gdzie są nieszczelności przez które lewe powietrze kocioł może dostawać. Przylgnie możesz nie wielką ilością tłuszczu posmarować – drzwiczki zamknąć i otworzyć – tłuszcz w miejscu styku na uszczelce się odbije.

 

Maryna – pomału ale do przodu i po kolei. Pozdrawiam serdecznie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/251624-po%C5%BCar-sadzy/page/2/#findComment-7756543
Udostępnij na innych stronach

Nie musi być żadne lewe powietrze by sadza czy smoła się zapaliła wystarczy duża temperatura spalin i duży nadmiar tlenu w spalinach i już się hajcuje.

 

Matole a o czym ja tu piszę – jak nie chcesz pomóc – to nie przeszkadzaj. Dość już tu się naprodukowałeś i co z tego – do czego doszedłeś – tu – u siebie i w wielu/wielu innych miejscach.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/251624-po%C5%BCar-sadzy/page/2/#findComment-7756552
Udostępnij na innych stronach

Sprawdzę wszystko ale mam jeszcze jedno pytanie dlaczego w innym piecu gdzie występuje podobny a nawet większy osad z sadzy nie da się jej pod palić za pomocą zapalniczki a u mnie w piecu gdy ledwo co rozpale powstaje delikatny pyłek który jest bardzo łatwo palny tak jak na zdjęciu drzwiczek z pieca.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/251624-po%C5%BCar-sadzy/page/2/#findComment-7756562
Udostępnij na innych stronach

Gość mtdeusz
Matole a o czym ja tu piszę – jak nie chcesz pomóc – to nie przeszkadzaj. Dość już tu się naprodukowałeś i co z tego – do czego doszedłeś – tu – u siebie i w wielu/wielu innych miejscach.

 

No nic nie zmądrzałeś w nowym roku :lol2:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/251624-po%C5%BCar-sadzy/page/2/#findComment-7756567
Udostępnij na innych stronach

- dlaczego w innym piecu gdzie występuje podobny a nawet większy osad z sadzy nie da się jej pod palić za pomocą zapalniczki a u mnie w piecu gdy ledwo co rozpale powstaje delikatny pyłek który jest bardzo łatwo palny tak jak na zdjęciu drzwiczek z pieca.

 

Maryna. Pytanie bardzo ciekawe i zastanawiające, którego trzon stanowi to, że nie mamy pewności w tym, że na pewno to sadza się punktowo żarzy. Prostych eksperymentów przykładem chcę ci pokazać to, iż – że czarne – nie przesądza do końca o tym, że w twoim przypadku na pewno mamy do czynienia z sadzą.

 

Na temat sadzy jest wiedzy wiele i w wielu miejscach możesz poczytać o tym – prawie tak jak z dymem – wielu twierdzi, że dym spalania jest produktem nie od łącznym choć, to nic innego jak nie spalone paliwo wywalane przez komin.

Sadza jak już powstanie zasadniczo jest substancją nie palną i dlatego to co podpalałaś trudno za sadzę uznać. Zwłaszcza, że w czasie nie całkowitego spalania wywołanego przez proces nie właściwego spalania z węgla i drewna powstają nowe substancje różne np. smoła, która w rozgrzanym kotle i kominie nie będzie wilgotna oraz lepka – po mimo tego, że będzie czarna.

 

Rzecz w tym, że jak wszystko sprawdzisz i pewność mieć będziesz oraz opanujesz proces spalania w tym kotle, to nie będziesz musiała się tego obawiać, że coś najpierw na wymienniku, później w czopuchu czy w kominie zacznie się jarać, że to pożar komina wywoła ( temperatura pożaru w kominie – komin rozwali ) a od komina dom płonąć zacznie.

 

Tak na marginesie – pisałaś o tym, że wymiennik czyścisz i że komin był czyszczony ale na zdjęciach nie widać tego - nadto świecenie jest punktowe na wymienniku a nie płaszczyznowe. To co w kominie jest zadziwiające – co innego żarzenie a co innego spalanie – tak jak z łyżeczką i węglem czy miałem na niej. Jest substancja palna – jest powietrze – jest wysoka temperatura – jest i proces spalania. Metal też spalić można i co – kocioł z metalu – węgiel w nim spalasz a kocioł nie płonie ani w środku ani na zewnątrz. Pozdrawiam serdecznie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/251624-po%C5%BCar-sadzy/page/2/#findComment-7756586
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...