Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Moze zle zrozumialem osobe z gazowni, ale u mnie ma wygladac to tak:

przy drodze (gminnej) jest ok. 12 dzialek, piszemy z maksymalna iloscia osob o warunki przylaczenia do gazociagu; gazownia odpowiada, ze nie ma takiej mozliwosci (bo musi wykonac inwestycje), ale poniewaz jest duze zainteresowanie, przystepuje do projektu i realizacji inwestycji i wycenia przylacze wg. ilosci zgloszonych wnioskow. Po czym przylaczaja sie wylacznie zainteresowani w tym momencie (np 4 z dzialek przy drodze), a reszta dalej podnosi wartosc swojej dzialki przez polozenie przy gazociagu.

 

Pytania:

 

a) czy moge namawiac sasiadow do wystepowania o warunki przylaczenia, bez konsekwencji, ze beda musieli sie przylaczyc?

b) czy gazownia w momencie dokonywania podlaczen nie rozlozy jednak kosztow inwestycji na aktualnie przylaczanych odbiorcow?

  • Odpowiedzi 56
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Nie wiem jak u was ale u mnie gazownia zaznaczyła w warunkach że podane koszty dotyczą przypadku gdy wszystkie 5 osób będzie przyłaczane. Cytuje: " W przypadku odstąpienia jednego z klientów czy zmiany kryterium opłacalności zmuszeni będziemy do zmiany niniejszych warunków przyłaczenia"
Ta cena 18 tyś to kwota wyliczona przez gazownie? U mnie za 120mb sieci i 5 przyłaczy po max 10 mb wyliczyli koszt na 27 tyś netto. Zapewne firma która wziełaby projekt do realizacji wyceniła by to taniej. Chodzi ci tylko by wykładając kasę odzyskać ją od następnych osób przyłaczanych do sieci. Jedynym sposobem jest budowa sieci (łącznie z odbiorem) przez firmę nie związaną z gazownią i nie przekazanie sieci na własność gazowni tylko w eksploatację. Budując sam sieć spadni ci opłata przyłaczeniowa do zera (opłata pokrywa koszty przyłaczenia oraz rozbudowy sieci ponoszone przez gazownie). Dodatkowo mając fakturę na xxx PLN następni przyłaczani muszą partycypować w poniesionych przez ciebie kosztach (koszt sieci plus koszt przyłącza).

Innego sposobu odzyskania włożonych pieniędzy nie widzę.

 

Widzę że komletnie nie czytałeś mojego pierwszego postu. Nie interesuje mnie ta opcja bo jest zdecydowanie za droga!!! Taniej by wychodziło jakbyśmy wybudowali gazociąg na aktualnych warunkach!! Wespół z gazownią!

Moze zle zrozumialem osobe z gazowni, ale u mnie ma wygladac to tak:

przy drodze (gminnej) jest ok. 12 dzialek, piszemy z maksymalna iloscia osob o warunki przylaczenia do gazociagu; gazownia odpowiada, ze nie ma takiej mozliwosci (bo musi wykonac inwestycje), ale poniewaz jest duze zainteresowanie, przystepuje do projektu i realizacji inwestycji i wycenia przylacze wg. ilosci zgloszonych wnioskow. Po czym przylaczaja sie wylacznie zainteresowani w tym momencie (np 4 z dzialek przy drodze), a reszta dalej podnosi wartosc swojej dzialki przez polozenie przy gazociagu.

 

Pytania:

 

a) czy moge namawiac sasiadow do wystepowania o warunki przylaczenia, bez konsekwencji, ze beda musieli sie przylaczyc?

b) czy gazownia w momencie dokonywania podlaczen nie rozlozy jednak kosztow inwestycji na aktualnie przylaczanych odbiorcow?

 

Żadna gazownia nie ruszy ci z robotą póki wszyscy nie podpiszą umowy...i tu się sprawa komplikuje....

Innego sposobu odzyskania pieniędzy nie ma. Decyzja należy do ciebie. Czy wydajesz więcej aby odzyskać większość czy też zasponsorujesz pozostałym działko gaz w drodze

Na marginesie:

Piszesz także że jak sam byś to zrobił to oni nie odbiorą. Pamiętaj wykonujesz w oparciu o uzgodniony w gazowni projekt. Robiąc zgodnie z projektem nawet jak są w nim ewidentne błędy muszą odebrać gdyż sami uzgodnili - zgodzili się na zaproponowane w projekcie rozwiązania (wiem coś o tym bo też pracuję u monopiolisty)

Damis... nie zrozum mnie źle...ale sam wiesz że człowiek jak buduje to kombinuje jak może żeby jak najmniej wydać....A twoje rozwiązanie tych kosztów nie pomniejsza a zwiększa...Nie wiem czy wystarczającą satysfakcją by było to, że wydam więcej a później to odzyskam...kto wie, może to trwać latami....A najgorsze jest to, że na samym końcu skorzysta sam monopolista...bo koniec końców im się kiedys tą nitkę odda...i łykna to wtedy zupełnie gratis..a sponosorami będą wszyscy odbiorcy...

Cholera nie ma tu dobrych i naprawdę sprawiedliwych rozwiązań...

 

Ale mam takie pytanko. Jeśli ktoś się orientuje, ile może kosztować full, razem z papierami wykonanie przyłącza dla jak na razie 3-ech odbiorców, a sam gazociąg w drodze musi mieć długość 300 m??

Bo gazownia całość tej inwestycji oceniła na ok 50 000 zł. I połowe tego chcą przerzucić właśnie na nas trzech...

Nasz odcinek ma około 300m i cena za gazociąg wynosi ok. 50,000 pln. Działek jest ponad 20, chętnych 9. Na podstawie zadeklarowanej daty przyłączenia (max 2 lata) gazowania oceniła, że ok. 30,000pln wykładają oni, reszte my. Warunkiem jest podpisanie umowy na odbiór w zadeklarowanych terminach nieprzekraczającyh ok. 2 lat.

 

Nie znam przepisów wewnętrznych gazowni, ale pewnie (tak jak energetycy) patrzą ile umów przyłączeniowych mają w horyzoncie 2 letnim, ile jest wszytskichdziałęk, dokłądają jakieś prawdopodobieństwo przyłączenia tych niezadeklarownych i wyznaczają swój udział. Swoja droga opłata za przyłącze to tak jakby zrzucać się na stację bazową dla operatora telefonii komórkowej - chcesz mieć komóre zrzuć się na maszt przy twoim domu ;-)

No to widzę, że oni wszędzie równo jadą po kieszenieach...

Wiecie co mam pomysł. Ja prowadzę interes, czerpę z niego zyski, zrzuccie się jeszcze na mnie, żebym mógł zarobić więcej...zrzuta oczywiście bezzwrotna!! I musowo w postaci darowizny!!

Oj w jakim to innym pięknym kraju można by wymyśleć coś takiego....przecież u nas lepiej niż w Chinach!! Gdzie będą lepsze warunki do prowadzenia intersów??!!

Senser,

chcesz mieć ten gaz czy nie ?

Zobaczysz, że potem ważny będzie termin podłączenia a nie jego koszt.

Nikt nigdy nie powiedział, że życie ma być sprawiedliwe i przeważnie tak jest. Jeden się narobi i nic nie zarobi, drugiemu przyjdzie łatwiej.

Pytanie do wszystkich oburzonych faktem, że wartość innych działek wzrośnie. Czy tak samo by się wypowiadali, gdyby to rosła wartość ich nieruchomości?

Senser,

Cenę rozbudowy gazociagu znajdziesz w taryfie MSG. Z tym że stawki tam skalkulowane sa w wysokości 1/4 nakładow inwestycyjny. Tak wiec jeżeli chcesz wiedziec ile to kosztuje w przypadku kiedy gazowni zechce abyś to w 100% sfinansował to musisz to pomnbożyc x 4.

Ja właśnie czekam na określenie warunków wspólfinansowania rozbudowy 110 metrowego odcinka sieci GZ.

Przy kalkulowaniu opłacalności inwestycji nie zapominaj ze oprucz wynegocjowanej z MSG ceny za rozbudowę sieci musisz sięliczyć z dodatkowymi wydatkami: 950pln opłaty ryczałtowej za pierwsze 5m przyłącza na działce, koszt skrzynki, projektów i dalszej infrastruktury na działce i domu. ja doszedłem do wniosku że jezeli koszt całego przyłacza będzie wynosił wiecej niż 10 000 to wogóle daruje sobie GZ i poszukam jakiej alternatywy (PC,Pellets albo co tam jeszcze wymyślą).
Za wybudowanie 250 m gazociągu dla dwóch użytkowników gazownia liczy ok. 20.000 netto + 4000, które dokłada jako wkład własny. Przy większej ilość użytkowników, wkład gazowni byłby większy. Takie informacje otrzymałem z gazowni ok miesiąca temu. Kalkulacja gazowni zrobiona w oparciu o dwa złóźone wnioski.

Pytanie do wszystkich oburzonych faktem, że wartość innych działek wzrośnie. Czy tak samo by się wypowiadali, gdyby to rosła wartość ich nieruchomości?

 

Ta teza byłaby na miejscu jeśli swoją budowę traktował bym jak inwestycję handlową...owszem to jest inwestycja, ale nie handlowa, więc takie podejście do sprawy nie jest pocieszające...

Poza tym, czy możesz rozszyfrować co te ostatnie zdanie tak naprawdę znaczy??

Senser,

chcesz mieć ten gaz czy nie ?

Zobaczysz, że potem ważny będzie termin podłączenia a nie jego koszt.

Nikt nigdy nie powiedział, że życie ma być sprawiedliwe i przeważnie tak jest. Jeden się narobi i nic nie zarobi, drugiemu przyjdzie łatwiej.

Pytanie do wszystkich oburzonych faktem, że wartość innych działek wzrośnie. Czy tak samo by się wypowiadali, gdyby to rosła wartość ich nieruchomości?

 

Hans, nie każdy ma worek pieniędzy - to raz.

Dwa - wartość działek to jedno, a fakt, że jakaś pijawka po sąsiedzku czeka, aż jej zasponsorujesz gaz, a ona za tydzień wystąpi do gazowni i ma wszystko prawie za friko, to nie powiem co jest, żeby mnie nie skasowali za naruszenie regulaminu.

Ci co się wypowiadają - myślę, że czują się pokrzywdzeni. Nie rozumiem czemu trzymasz stronę cwaniaczków?

Też robiłam 300 m przyłącza na własny rachunek i powiem wam szczerze, że jakoś na "pijawkowatość" ludzi nie przyszło mi do głowy zwracać uwagi. Bardziej jestem oburzona monopolistycznym rozbojem gazowni. Pewnie co spółka (region) to trochę inna praktyka, ale fakt pozostaje faktem, że z ekonomicznie nieuzasdnionego przyłączenia robią ekonomicznie "genialne". Przyłączając nowego odbiorcę zgodnie z taryfą dokładają do przyłącza 75% jego wartośći ( 25% pokrywa nabywca) - ta kasa którą wykładają jest skalkulowana w cenach tak by po jakimś założonym okresie się spłacić - i stąd pewnie wynika granica ekonomicznej opłacalności. W przypadku takim jak mój za 0zł mają nowego klienta, a ceny dla mnie są takie same! Zresztą sama gazownia ma świadomoś nadużycia, bo przed wydaniem zgody na budowę przyłącza musieliśmy podpisać oświadczenie, że nie będziemy wnosić żadnych roszczeń. Nie stać mnie na ganianie po sądach - ale uważam , że to MONOPOLISTYCZNY BANDYTYZM.

A tak jeszcze dla przelania czary goryczy- to musiałam zapłacić gazowni za uzgodnienie projektu przyłącza - nawet tych 200 zł nie zainwestowali, żeby mieć nowego klienta!

Senser. A nie lepiej było kupić działkę uzbrojoną?

 

A właśnie, że nie lepiej!

1. Co miałem zrobić jak właśnie tu i ta mi się podobała??

2. Za przyłącza będe i tak i tak płacił, a tak chociaż tańszą działkę kupiłem.

Moje pytanie było przewrotne. Nie podzielam twojego niezadowolenia, że ktoś skorzysta na tym, że uzbroisz własną działkę. Gdybym niechcący kupił działkę i za jakieś medium musiałbym zapłacić haracz osobom prywatnym albo nie miałbym gazu wody lub prądu to pozwałbym ich (zakład gazowy, energetyczny lub wodociągi) do sądu. Miałbym dużą szansę na wygranie sprawy.
Moje pytanie było przewrotne. Nie podzielam twojego niezadowolenia, że ktoś skorzysta na tym, że uzbroisz własną działkę. Gdybym niechcący kupił działkę i za jakieś medium musiałbym zapłacić haracz osobom prywatnym albo nie miałbym gazu wody lub prądu to pozwałbym ich (zakład gazowy, energetyczny lub wodociągi) do sądu. Miałbym dużą szansę na wygranie sprawy.

 

Dwojako rozumię twoją wypowiedź.

Co miałeś na myśli faktycznie.

Czy pozwałbyś zakład o to, że muszisz ich finansować (już nie mówiąc o tym, że o czym tu pisali forumowicze, przed rozpoczęciem budowy gazownia potrafi podstawić pisemko do podpisania pod nos, że nie będziemy sobie rościć żadnych praw...).

Czy też pozwałbyś te osoby prywatne, które wcześniej swoimi siłami wybudowali gazociąg a one chciałby za to kasy od ciebie??

Dlaczego sądzisz, (kto kolwiek byłby stroną), że miałbyś duże szanse na wygranie sprawy, nawet po podpisaniu cyrografu??

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...