Eluś 18.01.2005 12:34 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 18 Stycznia 2005 Chcę uzyskać otwarcie przestrzeni.U mnie przedpokój to kwadrat 3m x3 m.Wyobraźcie sobie,że otwieracie drzwi wejściowe, wchodzicie i na wprost widzicie wejście do salonu. Po lewo schody na górę i drzwi do łazienki , a po prawo wejście do kuchni. Zamierzam powiększyć obecne drzwi do kuchni i salonu do otworów o wymiarach tak do 2 m, zastanawiam się czy wysokość tych otworów ma zostać taka jak drzwi czyli 2 m czy usunąć resztki ścianki tak do sufitu 2,5 m. Co z podłogą czy powinna być we wszystkich pomieszczeniach jednakowa? Wcześniej podobały mi się płytki na podłodze w przedpokoju.Ale z uwagi na chęć uzyskania tej otwartej przestrzeni myślę,że powinna być wszędzie taka sama podłoga ( bez progów).A,że w salonie to coś jasnego na podłodze i chyba najlepiej drewno więc chcę wyjść z tą podłogą z salonu i" rozlać ją" częściowo po przedpokoju ( do połowy pomieszczenia ze względów praktycznych przy drzwiach wejściowych płytki) częściowo w kuchni to jest kącik jadalny. Co z kolorem ścian. Czy powinnam przedpokój, salon i kuchnię pomalować w jednym kolorze? Myślę o zieleni takiej oliwkowej bardzo jasnej.Chyba pasowała by mi do przedpokoju tam są dębowe schody. Sporo tych pytań. Mam jednak nadzieję,że mi coś podpowiecie.Czekam z niecierpliwością. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Bard13 18.01.2005 13:29 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 18 Stycznia 2005 Wburzyć ściany i przeszklić wszystko A na poważnie, jasne ściany i sufit. My wymalowaliśmy ściany i sufit w ciepłym odcieniu żółci. Wszystko w tym samym kolorze. Podłoga ciemny orzech i się zrobiło fajnie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Agnieszka1 18.01.2005 13:36 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 18 Stycznia 2005 Mysle Elus ze juz wiesz wszystko - sama zrobilas to bardzo dobrze . Zadnych progow, calosc podlogi taka sama, jasne kolory na sciany, sufit jak dla mnie zawsze bialy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Sonika 18.01.2005 15:51 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 18 Stycznia 2005 Zadnych progow, calosc podlogi taka sama, jasne kolory na sciany, sufit jak dla mnie zawsze bialy dokladnie tak. I jeszcze jak najmniej drzwi i ścian. My na parterze mamy tylko jedną parę drzwi wewn. - do łazienki. Wszędzie takie same płytki, bez progów. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
wjarekw 19.01.2005 09:21 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 19 Stycznia 2005 Jak najwięcej luster na ścianach Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
magdak 19.01.2005 10:03 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 19 Stycznia 2005 a mnie też podoba się sufit w kolorze ścian (pod warunkiem oczywiście że te ściany są pastelowe - jasne) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Magośka 19.01.2005 17:39 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 19 Stycznia 2005 Ja mam podobnie ja Ty poszerzone wejście do dużego pokoju i i nie "wydłużałam" otworów drzwiowych do sufitu, jakoś tak, sama nie wiem ale wydawały mi się dziwne- moim zdanie jest to ok. Jak masz ochotę pobawić się z proporcjami i kolorami, to w najnowszych (lutowych) "4 kątach" jest artykuł o malowaniu ścian i sufitu, tak by poszerzyć wnętrze, z tym, że tam właściwie jest przede wszystkim o suficie i pomalowanie sufitu i jednej ze ścian na intensywny słoneczny kolor poszerza, ale obniża pomieszczenie- są tez inne tricki, no i jeszcze możesz sama wymyślić np. paski. Zastanawiam się czy oprócz luster nie dodają "oddechu" modne dziś wielkoformatowe fotografie, ale nie każdy zniesie powrót do przeszłości (fototapety). U mnie taki efekt zrobił obraz z pejzażem, nie wiem jak to jest- ale ten obraz ma głębię i ona działa też na jego otoczenie.Wiem, że odpowiedni dobrane oświetlenie też potrafi "rozepchać ściany", ale co i jak- to na razie nie wiem- może ktoś ma jakieś doświadczenia z tym sposobem Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
robert skitek 19.01.2005 20:24 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 19 Stycznia 2005 to co niektórzy tu piszą to rady na optyczne powiekszenie przestrzeni a nie na otwarcie przestrzeni. Ten efekt oczywiscie uzyskamy kiedy przestrzen bedzie jak najbardziej otwarta pomiedzy poszczegolnymi pomieszczeniami. Tu sie nasuwa pytanie: czy wszystkie drzwi są potrzebne? moze zamienic je na scianki przesuwne i najlepiej na pelna wysokosc pomieszczen. kiedy bedziemy widziec choc czesc innego pomieszczenia bedac w drugim - przestrzen bedzie swobodnie przeplywac... i nie chodzi tu o zlikwidowanie skrzydla drzwiowego. oprocz podlog w jednym materiale podobnie dziala sufit nieodgrodzony sciankami powyzej otworów. czy potrzebujemy caly przedpokoj oddzielac drzwiami? moze w mieszkaniu czesto tak, w domu, gdzie sypialnie sa najczesciej na gorze juz nie... scianki mozna poustawiac jako wolnostojące zakrywające nam nieporządane widoki - np wyjscie z ubikacji czy lazienki albo widok na gary... nie wszystkie scianki tez muszą byc pelne, mozna zastosowac np zaluzje drewniane- funkcjonalnie wydzielą przestrzen, ale optycznie jej nie zamkną... co do luster - wcale nie musi ich byc duzo - ale zrobic je nalezy na pelna wysokosc, a jeszcze lepiej przy naroznikach (oczywiscie co za duzo to nie zdrowo) - wtedy otrzymamy wrazenie jakby sciana nie konczyla sie na tej prostopadlej a gdzies dalej sobie biegła... it's a kind of magic pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
osowa 19.01.2005 21:05 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 19 Stycznia 2005 Jeśli chcesz powiększyć przestrzeń - sugeruję powiększenie otworów przejściowych : koniecznie bez belek ( te powodują obniżenie i rozszerzenie , ale też jednak i ograniczają ) . Musisz się liczyć , że stosując takie wyjście korytarz optycznie wyciągnie się w wysokość . Co do podłogi i ścian : - Ściany salonu zbliżone kolorystycznie do przedpokoju w jak najjaśniejszym wybarwieniu ( jasne zawsze powiększa ) . Na pewno ściana na wprost wejścia – ta najbardziej widoczna dobrze by była w kolorze podłogi – to zgubiłoby granicę dając uczucie odległości ( ciemna , zdecydowana – zbliżyłaby i skróciła pomieszczenie ) .-Kuchnia – cześć widoczna od wejścia również w tym samym kolorze co reszta . Natomiast od strony salonu możesz ( nie wiem czy ta jest otwarta na to pomieszczenie – jeśli nie może warto tez nad tym pomyśleć ? ) zrobić inny np. kontrastowy pasujący do mebli .-Co do wlewania się podłogi z salonu na korytarz - skróci przedpokój - może dasz radę jednak pociągnąć całość i na przykład wstawić tylko między panele – kwadraty , romby z kafli ( taki wzór w częściej uczęszczanych miejscach przedpokoju ) . Wyglądałoby to dekoracyjnie , dawało uczucie komfortu w miejscach narażonych na większe deptanie , a zarazem nie ograniczało wizualnie . Pozdrawiam i jakby co pytaj , postaram się pomóc . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Eluś 20.01.2005 08:53 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Stycznia 2005 Dzięki za wszystkie rady.Zwłaszcza dzięki robert skitek i osowa.Jesteście zawodowcami.Kiedy budowałam dom 10 lat temu drzwi i ściany to było normalne.Dzisiaj się to zmieniło.Ale dzięki pomysłom które rodziły się już wtedy i tak teraz mam nienajgorszy domek a jak teraz spróbuję uzyskać efekt otwartej przestrzeni to będzie to.Wiem napewno, że mam powiększyć otwory do sufitu.To ważne bo już byłam gotowa tego nie robić. Kolor ten z przedpokoju tylko dużo jaśniejszy ok może się uda coś dobrać.Te dwie sprawy dzięki Wam rozwiązane. A z tą podłogą.Bo jeżeli wszędzie ma być taka sama to może mój pomysł z bardzo jasną prawie białą jest zły. W przedpokoju są dębowe schody. Salon jest od wschodu więc jest smutny,rozglądaliśmy się za jasną podłogą by mu nadać optymizmu.Ale pojawia się dylemat. Nie brałam pod uwagę tej jasnej podłogi na całości przedpokoju. Zwłaszcza na przedpokoju koło drzwi i koło dębowych schodów tu miał być gres taki słoneczny wpadający w pomarańcz./Do mojego przedpokoju wchodzi się bezpośrednio z dworu. / Więc mam dylemat,jeżeli ta podłoga ma być również na przedpokoju to może coś ciemniejszego na całości. Ale jak zacznę mieszać z tym drewnem, to już zwariuję. Jakie drewno pasowało by do dębowych schodów, a może podłogi też dębowe./poszukać jakiegoś jasnego odcieniu/ A może da się jakoś pokombinować w tym przedpokoju,żeby ta podłoga mogłabyć podzielona. Na tą część przy drzwiach i schodach- gres i reszta -podłoga. Kolor ścian z przedpokoju idealnie dobrać do gresu na podłodze,żeby to była jedna całość.Chyba nic nie wymyślę sama! Zaglądajcie tu jeszcze czasem. Remont dopiero rozpoczynam więc pytań będzie jeszcze wiele. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
pattaya 20.01.2005 13:08 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Stycznia 2005 Dobrze kombinujesz Ja bym zrobił możliwie największy otwór pomiędzy przedpokojem a kuchnią,jednolitą podłogę w tych pomieszczeniach.sciany o ton jaśniejsze w przedpokoju o ton,dwa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Daria 20.01.2005 14:22 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Stycznia 2005 Żeny uzyskać efekt OTWARTEJ przestrzeni najważniejsze jest aby usunąć możliwie najwięcej ścianek i drzwi oraz nie dzielić podłogi bardzo zróżnicowanymi kolorami. Jeżeli chodzi o kolorystykę ścian to działa ona przede wszystkim na optyczne powiększanie/pomniejszanie więc jest to tak naprawdę sprawa drugorzędna. Przy tym wszystkim ważne jest też aby podkreślić różnorodne przeznaczenie owej przestrxeni. Jeżeli na śroku czterdziestometrowego jasnego pokoju postawisz tylko stół i krzesła to Cię przytłoczy. Jeżeli jednak w tym samym pokoju wyznaczysz np. dwa kąciki (jadalny i wypoczynkowy) to na pierwszy rzut oka odniesiesz wrażenie że pomieszczenie jest większe ("bo przecież tyle się tu zmieściło..."). Nie można też przesadzić w drugą stronę i zagracić pomieszczenia. Wszystko ma swoje granice.Życzę powodzenia - to strasznie przyjemne urządzać wnętrze, ja dopiero zaczynam budowę, ale za to drugi raz... o ironio - brakuje mi przestrzeni! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
_bogus_ 20.01.2005 14:59 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Stycznia 2005 Przed usuwaniem ścian oczywiście upewnij sie że one nośne nie są (wiem że to elementarne i wiesz o tym doskonale - ale tak na wsjakij słuczaj ) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Eluś 21.01.2005 11:12 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 21 Stycznia 2005 Zaglądam na chwileczkę.dzięki za rady. Cały czas kombinuję z tą podłogą.Marzy mi się taka jednakowa we wszystkich pomieszczeniach. Może spróbuję dobrać coś na część przedpokoju -gres zbliżony kolorem do podłogi.Cały czas kombinuję jaka ona będzie. Chyba drewniana. Kusząca jest cena sosny i buku. Przy czym podobno buk będzie łudząco podobny do dębu no i twardszy.Chyba mi odbija ale uczepiłam się drewna.Bardzo podoba mi podłoga z płytek bajer.Ale u mnie za późno na podgrzewane podłogi więc to drewno. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Eluś 21.01.2005 11:20 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 21 Stycznia 2005 bogus Upewniłam się. Zresztą pomysł usuwania ścian już dawno był. Na samym początku budowy.Kiedy zrezygnowałam z wąskiej klatki schodowej i rozwaliłam ściankę .Dzięki temu schody mam w przedpokoju-holu jak kto woli pomieszczeniu 3m x 3m .I osiągnełam efekt,że wchodząc do domu wchodzi się do dużego pomieszczenia. A na pierwszym planie są piękne dębowe schody na górę,nad którymi nie ma sufitu tylko dziura do dachu,a tam dachowe okno.Wtedy nie osiągalne dzisiaj już jest.Co ja wam będę zresztą pisała.Dzisiaj jestem otoczona całym mnustwem projektów.I ładnych rozwiązań.13 lat temu to nie było dla mnie osiągalne.Mąż na początku budowy tak to wymyślił,żeby teraz można było rozebrać część ścianek. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Eluś 21.01.2005 11:28 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 21 Stycznia 2005 DariaBardzo przyjemne.Ale trzeba mieć na to czas.U mnie remont pojawił się niespodziewanie.To znaczy był w planach.Ale przyszły inne ważniejsze sprawy.A teraz okazuje się,żę z tych innych ważnych spraw nici i pojawia się możliwość remontu. Mam za mało czasu,żeby to wszystko zebrać w całość. Remont to:wymiana pokrycia dachowegodocieplenie i nowa elewacjatarasy,balkony itp.No i wnętrze parteru /przedpokój,salon,kuchnia,jadalnia/ Właściwie wszystko na nowo/ Dlatego cieszę się ,że za pośrednictwem forum szybciej uporam się ze wszystkim.Wiesz wolę doradzić się Was niż ekspedjentki w sklepie,która jest przecież odpowiedno uczona jak sprzedać produkt. A kto by miał głowę to szystko porównać, sprawdzić,Tylko dzięki nam wam można podjąć trafniejszą decyzję co do wyboru rozwiązania czy zakupu artykułu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Lucy B. 28.01.2005 08:30 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Stycznia 2005 Jak wiadomo najkwiekszy efekt daje wyburzenbie scian i zrobienie aneksu kuchennego, badz tez innych kombinacji. Jezeli chodzi o podloge zawsze podobaly mi sie przerowne asymetryczne laczenia plytek z panelami, ulozone pod roznymi katami. Ale ostatnio obserwujac trendy widze, ze jednolite jest modniejsze, ale przeciez to zalezy od nas samych. Mozna tez zastosowac przesowane dzrwi, jezeli mieszkanie jest wieksze, dlatego w kazdym momencie mozemy otworzyc i miec przestrzen alebo zamknac i mieszkac kameralniej, wazne jest oszklenie wnetrza, jest przestrzen a jednoczesnie ograniczenie. Tylko tego nie zastosowalabym u siebie.. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
meteor 28.01.2005 08:53 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Stycznia 2005 bogus Na samym początku budowy.Kiedy zrezygnowałam z wąskiej klatki schodowej i rozwaliłam ściankę .Dzięki temu schody mam w przedpokoju-holu jak kto woli pomieszczeniu 3m x 3m .I osiągnełam efekt,że wchodząc do domu wchodzi się do dużego pomieszczenia. A na pierwszym planie są piękne dębowe schody na górę,nad którymi nie ma sufitu tylko dziura do dachu,a tam dachowe okno.Wtedy nie osiągalne dzisiaj już jest. . Bardzo mi się podoba takie rozwiązanie z otwartą klatką schodową. Faktycznie powiększa przestrzeń, ale żeby tak zrobić musiałaś mieć dom niepodpiwniczony. U mnie jest piwnica, więc będę musiała mieć tę nieszczęsną klatkę schodową. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Eluś 28.01.2005 09:07 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Stycznia 2005 meteorMam piwnicę pod połową domu.Wejście do niej jest pod schodami tą częścią która biegnie wyżej. Możliwe do realizacji uwież.Szkoda,że nie mogę wklejać własnych rysunków/nie umię tego zrobić na razie/ to byłoby prościej wytłumaczyć.Ale fajnie jest to rozwiązane.I wymyśliliśmy to sami.Schody są dwubiegowe pełne.Najpierw pięć stopni,później szeroki podest i schody w górę.Pod tą częscią górną schodów biegną schody do piwnicy.Z holu widoczne jedynie drzwi do piwnicy.Schody do piwnicy są wkopane,żeby w miejscu gdzie na górze jest podest można było swobodnie chodzić. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.