Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

On 2002-11-18 12:54, opal wrote:

Nie ma problemu, weźcie wózek, czy co tam macie i będzie ok.Poprzednim razem też spotkaliśmy się z dzieciakami i było ok. Niektóre były nalutkie, większe poszły na plac zabaw.

Pozdrawiam :smile:

 

OK, ale poprzednim razem spotkaliście się u Was na działce, więc rzeczywiście nie był to duży problem. Nigdy chyba nie byłam w Lolku, ale wydaje mi się ze jest to jakiś pub - czy tam jest plac zabaw??? A jeśli już nie, to czy przynajmniej jest jakieś miejsce, gdzie nie unoszą się kłęby dymu? I czy ktoś oprócz nas rozważa obecność swoich dzieci?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280411-grupa-warszawska/page/52/#findComment-8259089
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 4k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Rzeczywiście, widzę problem, którego nie ma :smile:. Przecież to są Pola Mokotowskie, więc przy ładnej pogodzie będzie można stworzyć dwie drużyny (wymienne - żeby było sprawiedliwie) - jedną przy piwku, drugą przy dzieciach. Jeśli więc nic nam nie wypadnie i uda mi się przekonać Jacusa - to do zobaczenia :smile:

 

<font size=-1>[ Ta wiadomość była edytowana przez: Becik dnia 2002-11-18 15:47 ]</font>

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280411-grupa-warszawska/page/52/#findComment-8259087
Udostępnij na innych stronach

On 2002-11-18 14:22, opal wrote:

Becik

mowię o poprzednim spotkaniu w Lolku-rok temu.

Tam jest plac zabaw więc żadnych drużyn nie trzeba tworzyć.

:wink:

 

A na tym placu jest piaskownica, w której dzieci mogą budować babki z piasku w pustych puszkach po piwie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280411-grupa-warszawska/page/52/#findComment-8259082
Udostępnij na innych stronach

Dziuba, mogę poprosić o więcej szczegółów :wink:. am - zyczę rychłego wyzdrowienia.

Jacus przystał na propozycję, oczywiście pod warunkiem że nie będzie kierowcą, więc na 99% przyjedziemy pociągiem http://www.afternight.com/smiles/beerchug.gif ze starszym dzieckiem, młosze pewnie sprzedamy :wink:.

Pozdrawiam. B.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280411-grupa-warszawska/page/52/#findComment-8259074
Udostępnij na innych stronach

oki. Na pierwsze spotkanie w Lolku przybyłam z "Moim skarbem" ciut wcześniej. Zobaczyliśmy zarezerwowany stolik i przy nim przysiedliśmy czekając na godzinę i pozostałych Warszawiaków.

Godzina już tuż tuż, a pan ochroniarz po raz kolejny przypomina nam, że siedzimy na zarezerwowanym miejscu. No cóż udajemy twardzieli nie zdradzamy tajnego hasła i czekamy na rozwój akcji....

SĄ pierwsi forumowicze - Opal i C^2 - trochę zdezorientowani, ale usiedli przy stoliku. I wtedy pan ochroniarz wkracza do AKCJI!!! Już z mniej uprzejmym uśmiechem (jacyś oporni ci ludzie, nie chcą się ruszyć z miejsca!!!) zaprasza nas do innego stolika, a tu niespodzianka - ujawniamy wreszcie tajne hasło! Ochroniarz zdruzgotany niepowodzeniem akcji przesiedleńczej, a nasi mili forumowicze lekko zdziwieni...

 

A teraz Opal dopisze swoją wersję zdarzeń. :grin:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280411-grupa-warszawska/page/52/#findComment-8259073
Udostępnij na innych stronach

..i widzę tłustych mięśniaków-ochroniarzy na rozstawionych nogach. Mówię do nich drżącym głosem (bo wpuszczają kogo chcą -według swojego widzimisię):"Przepraszam, że zakłócam panu myślenie, ale ja jestem umówiona tutaj i mam się zgłosić do stolika zarezerwowanego na hasło domek." I wtedy umięśniony albo sam wskaże albo powie proszę poprosić kelnerkę-poprowadzi.Wtedy szczęśliwa , że weszłaś rzucasz się na kelnerkę i mówisz:"Witaj kochana, gdzie jest stolik na hasło domek".I dalej wszystko toczy się szczęśliwie-ona pokazuje stolik i wszystko jasne.

Po odcedzeniu powyższych złośliwości pod adresem zasad panujących w tym przybytku (powszechne niewpuszczanie ludzi, choć nam się to nie zdarzyło, ale ludziska sie skarżą) masz całkiem prawdziwy scenariusz ewentulany.Wydaje się jednak prawdopodobne, że "zarezerwowanych" wpuszczają bez mrugnięcia okiem.

Pozdrawiam :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280411-grupa-warszawska/page/52/#findComment-8259071
Udostępnij na innych stronach

Coś w tym chyba jest, bo właśnie kolega z pracy "pochwalił" mi się, że mu się zdarzyło być nie wpuszczonym. Opalko, dzięki za sczegółową instrukcję, trochę się wstydziłam :oops:, ale jak się okazuje, kto pyta nie błądzi.

Ckwadrat, mamy do ciebie pytanko, czy mógłbyś zajrzeć jeszcze raz do psychologa na wątek olejowo-spiżarkowy? Dzięki. B&J.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280411-grupa-warszawska/page/52/#findComment-8259070
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...