Agacka1719499039 04.11.2004 08:00 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Listopada 2004 Z drzwi gabinetu lekarskiego wypada facet kopnięty przez zdenerwowanego lekarza. - Następny proszę! - Pan doktor chyba dziś nie w humorze. Może przyjdę jutro... - Och, nie! Po prostu tamten facet, którego od dziesięciu lat leczę na żółtaczkę, dopiero dziś powiedział, że jest Chińczykiem. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265135 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Molly 04.11.2004 08:28 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Listopada 2004 Wasze kawały to zawsze wspaniały balsam na cały stres - dzięki Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265134 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Funia 04.11.2004 09:42 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Listopada 2004 Pracownik fabryki frytek popadł w dziwną obsesję.- Mam nieprzepartą ochotę włożyć przyrodzenie wobieraczkę ziemniaków - zwierza się żonie.- Absolutnie nie rób tego! - krzyczy kobieta.Po kilku dniach facet wraca do domu blady:- To było silniejsze ode mnie, zrobiłem to.- Włożyłeś go w obieraczkę ziemniaków? I co?- Zwolnili mnie z pracy- A co z obieraczką?- Ją też zwolnili. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265133 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
wronceck 04.11.2004 14:27 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Listopada 2004 Mlody chlopak dostal wreszcie ukochane prawo jazdy. Poprosilwiec swojego ojca, pastora, o pozyczenie samochodu. Ten powiedzialmu: - "Sluchaj, zawrzyjmy uklad. Poprawisz troche oceny w szkole,bedziesz czesciej czytal biblie i zetniesz wlosy to o tym pogadamy"Po jakims miesiacu chlopak przyszedl do ojca z ta sama sprawai tym razem uslyszal:- "Synku jestem z ciebie naprawde dumny. Poprawiles stopnie,dokladnie studiowales pismo, tylko wiesz, zetnij jeszcze te wlosy"- "Ale tato" odpowiedzial syn "czytam ta biblie i wiesz, kazdawieksza postac jak Samson, Mojzesz, Noe, ba, nawet Jezus mialdlugie wlosy..."- "No widzisz synku ... i przez to oni też zapychali na piechote!" Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265132 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Agacka1719499039 05.11.2004 11:09 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2004 - Bardzo bym chciała, żebyś kupił samochód - mówi żona do męża. - Zrobiłabym prawo jazdy, poznalibyśmy świat.- Ten czy tamten? Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265131 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Oldswan 05.11.2004 15:29 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2004 Jak wkurzyć sasiada???? Zainwestuj w..... tapetę!!! http://foto.onet.pl/upload/36/14/_361185_n.jpg Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265130 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
_bogus_ 05.11.2004 15:40 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2004 Oldsman - to je ano dobre Gdzie to kupić mozna Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265129 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Bard13 08.11.2004 10:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Listopada 2004 Jak się robi interesy: sprytny biznesmen, rozmawia z synem: Jack: Chciałbym byś poślubił dziewczynę, którą ci wybiorę. Syn: Sam sobie wybiorę żonę! Jack: Ale tą dziewczyną jest córka Billa Gatesa. Syn: Aaa, to co innego... Następnie Jack przeprowadza rozmowę z Billem Gatesem Jack: Mam męża dla twojej córki! Bill: Ale moja córka jest zbyt młoda, by wychodzic za mąż. Jack: Ale ten człowiek jest wiceprezydentem Banku Światowego Bill: Aaa, to co innego... Na końcu Jack przeprowadza rozmowę z prezydentem Banku Światowego: Jack: Znam odpowiedniego kandydata na wiceprezydenta Banku Światowego Prezydent: Ale mam już wystarczająco dużo wiceprezydentów. Jack: Ale ten młody człowiek jest zięciem Billa Gatesa. Prezydent: Aaaa, to co innego... Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265128 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Józia S. 08.11.2004 12:27 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Listopada 2004 Baca siedzi przed chałupą i całuje się po rękach. Przechodzący turysta pyta:- Baco, co wy robicie?- A właśnie to jest gra wstępna. Zaraz będę się łonanizował. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265127 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Agacka1719499039 08.11.2004 13:09 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Listopada 2004 - Weeeź mnie! - żona namiętnie łasi się do męża.- Oszalałaś? Przecież ja nigdzie nie wychodzę. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265126 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Józia S. 08.11.2004 13:10 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Listopada 2004 Trędowaty jedzie na gapę pociągiem, podchodzi do niego konduktor i mówi:- Bilet do kontroli...Trędowaty patrzy na konduktora i zakłopotany drapie się za uchem, nagle patrzy a tu ucho mu odpadło. Podnosi ucho i wyrzuca je przez okno.- Bilet proszę - mówi jeszcze raz konduktor.Trędowaty znowu patrzy na konduktora drapie się po nosie, nos mu odpada. Popatrzył i wyrzucił nos przez okno. Zniecierpliwiony i poirytowany konduktor mówi głośniej:- No bilet poproszę!Trędowaty znowu patrzy na konduktora, szuka po kieszeniach, ręka mu odpadła więc wyrzucił ją przez okno. Na to konduktor mówi:- Proszę pana my tu gadu gadu, a pan mi powoli spierdalasz! Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265125 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ziaba 08.11.2004 17:09 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Listopada 2004 Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. Wyprzedziło go BMW, dziadek się wystraszył. BMW zatrzymało się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przywalił w tył beemki. Wysiada z niej dwóch byków: - I co dziadek, przy...ałeś... - Tak (cienkim wystraszonym głosem) - Masz kasę ? - Nie - A ubezpieczenie ? - Nie - A syna ? - Mam - To masz tu komóreczkę, dzwoń po synka to odrobi u mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz... Dziadek zadzwonił, podjeżdżają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi: - I co tatuś???? Przypierdzielił jak cofał ? Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265124 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ziaba 08.11.2004 17:10 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Listopada 2004 Maź budzi żonę w nocy - Kochanie, Kochanie obudź się - mam dla Ciebie pigułkę na ból głowy. - Ale misiu, mnie przecież nie boli głowa... - Haa! Mam Cię... Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265123 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ziaba 08.11.2004 17:12 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Listopada 2004 Po kilku nocach panna młoda skarży się matce: - Wiesz mamo, już kilka nocy śpimy razem i nic. Jeszcze się nie kochaliśmy. - Ależ córeczko, może jest zestresowany... - Ale mamo, on tylko książkę czyta i wcale nie zwraca na mnie uwagi. - Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi, to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi. I tak zrobiły. Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży. Nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać. Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki: - Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać. - Tak, tak... Palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta... Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265122 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Józia S. 09.11.2004 06:05 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Listopada 2004 Przychodzi mucha do baru i mówi:- Poproszę gówno z cebulką.Kelner pyta:- Coś do tego?Mucha dodaje:-Tylko nie za dużo cebulki żeby mi z mordy nie śmierdziało. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265121 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Artur69 09.11.2004 08:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Listopada 2004 Młody, wzięty, doskonale zarabiający prawnik zajechał do pracy swoim nowiutkim, wypasionym Mercedesem klasy S. Otwiera drzwi, a tu ciężarówka ziuuu! i drzwi nie ma. No czysty koszmar. Facet wyskakuje z auta i w ostatniej chwili zapamiętuje numery ciężarówki. Wzywa policję i coraz bardziej wpieniony wykrzykuje jaką to on miazgę zrobi z tego kierowcy i jego firmy na procesie. W pewnym momencie policjant nie wytrzymuje i mówi:- Wie pan, prawnicy, to są bardzo dziwni ludzie...- Dlaczego? - Dziwi się prawnik.- Tak pan się odgraża za te drzwiczki, a nie zauważył Pan, że rękę Panu urwało....Prawnik patrzy z niedowierzaniem, osłupieniem, zgrozą i rzuca:- O kur...! Mój Rolex! Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265120 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Tomasz M. 09.11.2004 10:36 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Listopada 2004 Przychodzi facet do lekarza i bez ogródek wywala swój organ na stolik. Lekarz bada pobieżnie i mówi - No co? Wygląda, że wszystko w porządku?!?- To wiem, ale niezła sztuka, nie? Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265119 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Agacka1719499039 09.11.2004 11:06 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Listopada 2004 - Jak wyleczyć się z miłości od pierwszego wejrzenia?- Spojrzeć drugi raz. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265118 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Artur69 09.11.2004 11:25 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Listopada 2004 Młody hipis wsiada do autobusu i zauważa młodą i bardzo ładną zakonnicę.Siada więc koło niej i pyta czy nie chciała by z nim uprawiać seksu.- Nie! - odpowiada zakonnica. - Jestem poślubiona Bogu. - Wstaje izmieszana wysiada na następnym przystanku.Kierowca autobusu, który słyszał całe zamieszanie odwraca się i mówi:- Jeśli naprawdę chcesz się z nią przespać to mogę ci powiedzieć jak.- Nawijaj! - odpowiada hipis.- Ona codziennie chodzi o północy na cmentarz na nocne modlitwy.Wystarczy, że ubierzesz się w białą szatę z kapturem, obsypiesz brodęfluorescencyjnym proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, że jesteś Bogiem!.Tak też hipis zrobił. Przebrał się, wyskoczył zza na nagrobka i powiedział,że jest Bogiem i chce się przespać z zakonnicą.Zakonnica zgodziła się bez gadania ale poprosiła żeby był to stosunekanalny, bo musi ona pozostać dziewicą. Hipis zgodził się a gdy skończyłzrzucił kaptur i krzyknął:- Ha, ha, jestem hipisem!- Ha, ha! - krzyknęła zakonnica. - A jestem kierowcą autobusu! Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265117 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Agacka1719499039 10.11.2004 10:39 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Listopada 2004 W sądzie:- Czy oskarżony był już karany? - Tak, za konkurencję. - Za konkurencję się nikogo nie karze! A co oskarżony robił? - Takie same banknoty jak mennica państwowa. Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/91/#findComment-8265116 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się