Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 4,9k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

- Jest dachówka Brass?

- Nie ma.

- Ruppceramika?

- Nie ma.

- Ile trzeba czekać?

- Ok. 1-2 miesięcy, przy dobrym ukladzie może za miesiąc Sirius Miedziana.

- Jest wełna?

- Nie ma, na zapisy u producenta. Ale dla pana zamówiłem. Jak się uda zdążymy przed podwyżką.

- A co jest?

- JA JESTEM

 

Kabaret Laskowika - Z tyłu sklepu ?

Nie - Polska 2007.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267537
Udostępnij na innych stronach

Samo życie :D
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267536
Udostępnij na innych stronach

Po 25 latach małżeństwa mąż mówi do żony:

-wiesz Kochanie, tak sobie myśle o tych wszystkich wspólnych latach, że byłaś przy mnie jak byłem chory, że mnie pocieszałaś jak mnie z pracy wyrzucili, że trwałaś przy mnie jak mi matka zmarła, że zajmowałaś się mną jak byłem połamany po wypadku samochodowym, że zawsze jak się coś złego działo w moim zyciu to ty byłaś przy mnie..... i wiesz, tak sobie myśle, że ty mi chyba pecha przynosisz...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267535
Udostępnij na innych stronach

Ankieter prowadzący badanie aktywności seksualnej społeczeństwa z pewnym zdziwieniem stwierdza, że nie zgadza mu się część danych. Dzwoni więc do faceta, w którego ankiecie zauważył niezgodności.

- Proszę pana, zaszło chyba jakieś nieporozumienie. Mamy drobne rozbieżności pomiędzy odpowiedziami pańskimi a żony. Na pytanie, jak często państwo współżyją, pan odpowiedział 'trzy razy w ciągu dnia', a żona 'trzy razy w ciągu nocy'.

- No... zgadza się... Ale to tylko dopóki nie spłacimy kredytu za dom!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267533
Udostępnij na innych stronach

Mąż: - Dlaczego zawsze zabierasz moje zdjęcie do pracy?

Żona: - Ponieważ kiedy mam jakiś problem, nieważne, jak poważny, patrzę na twoje zdjęcie i problem znika.

Mąż: - To wspaniale, że nawet moje zdjęcie jest dla Ciebie wsparciem!

Żona: - Jasne, patrzę i zadaję sobie pytanie : Co może być większym problemem?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267532
Udostępnij na innych stronach

Pani Kowalska pyta dzieci w klasie:

- Jaka część człowieka idzie najpierw do nieba?

Zuzia podnosi rękę i mówi:

- Myślę, że dusza, bo trzeba mieć czystą duszę, żeby dostać się do nieba.

- Bardzo dobrze - mówi pani Kowalska - Rysiu, a ty jak myślisz?

- Serce - mówi Rysio - bo trzeba mieć dobre serce, żeby dostać się do nieba.

- Naprawdę, świetnie - chwali go pani - A ty Jasiu jak sądzisz?

- Stopy.

- Dlaczego stopy? - dziwi się pani.

- Bo kiedy nakryłem moją mamę i listonosza, jej nogi były w górze, a ona krzyczała: Boże, dochodzę!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267531
Udostępnij na innych stronach

Pewna kobitka miała problem z mężem - strasznie bidulek chrapał, co nie pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach...nic. Pewnego dni spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi:

- Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.

Kobita się wqr..., opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama historia...stary piłuje już drugą godzinę...kobitka myśli sobie: "Ehh...spróbuję tak zrobić, jak znachorka mówiła..".

Rozszerza staremu nogi i.... cisza...Następnego dnia leci z samego rana do znachorki... przeprosiny... bombonierka... podwójne honorarium... Oczywiście ciekawość nie dawała jej spokoju więc pyta:

- Pani...ale na czym polega ten trick z tymi nogami?!

Znachorka:

- Moja droga... zasada jest prosta - rozszerza Pani nogi, worek spada na dziurę i cugu ni ma...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267530
Udostępnij na innych stronach

Koszarowy zakład fryzjerski.

Na jednym z foteli fryzjer właśnie kończy golić porucznika.

- Pan porucznik życzy wodę kolońską?

- Eeee, nie, jak tak wonieję, to moja żona myśli, że byłem w burdelu.

Na to sierżant z sąsiedniego fotela:

- A ja owszem, poproszę, moja żona nie wie, jak w burdelu pachnie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267529
Udostępnij na innych stronach

- Wiesz - mówi Krysia do koleżanki - mój mąż jest coraz bardziej mną zainteresowany w miarę upływu lat w naszym małżeństwie!

- Co się dziwisz? Przecież jest archeologiem. :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267528
Udostępnij na innych stronach

:oops: :wink:

Koleżanka do koleżanki wspominając byłych mężów:

- Pierwszy był ginekolgiem, ciągle chciał oglądać...

- Drugi był psychoanalitykiem, ciągle chciał o tym gadać ....

- Trzeci był filatelistą .... Jak mi za nim tęskno.

 

Żona do męża na koniec miłosnych igraszek:

- Ale było dobrze, nie masz przy sobie jakiegoś sobowtóra :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267527
Udostępnij na innych stronach

OTO MATEMATYCZNY OPIS PROSTEGO RUCHU DRGAJACEGO (DRGAN CYKLICZNYCH):

 

1) - DLA INZYNIERÓW:

http://student.agh.edu.pl/~witasiak/drgania/drgania.gif

2) - NIE DLA INZYNIERÓW:

http://student.agh.edu.pl/~witasiak/drgania/drgania2.gif

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267526
Udostępnij na innych stronach

Hm... no to podtrzymam temat.. :roll:

 

Facet miał trzy przyjaciółki i w którymś momencie musiał się zdecydować którą z nich poślubić. Dlatego postanowił zrobić test. Każdej dał po 4 tysiące złotych i czekał co będzie.

Pierwsza przyjaciółka poszła do sklepu, kupiła sobie suknie, buty, piękny kapelusz. Poszła do fryzjera, solarium i kosmetyczki. Wraca i mówi:

- Chce być najpiękniejsza, ponieważ cię kocham!

Druga przyjaciółka poszła do sklepu. Kupiła strój piłkarski, telewizor, wideo i tysiąc puszek piwa. Wraca i mówi:

- To moje prezenty dla ciebie, ponieważ cię kocham!

Trzecia przyjaciółka wzięła pieniądze, zainwestowała. W krótkim czasie zarobiła 250 procent. Pieniądze znów zainwestowała i tak je pomnożyła, że dorobiła się wielkiego majątku. Wraca i mówi:

- Je te pieniądze zainwestowałam i zarobiłam tyle, aby wystarczyło na naszą wspólną, szczęśliwą przyszłość, ponieważ cię kocham!

Facet był zachwycony wszystkimi przyjaciółkami. Przemyślał wszystkie za i przeciw i... ożenił się z tą, która miała największe cycki.

 

Morał: mężczyźni, w przeciwieństwie do kobiet, nie lecą na kasę.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267525
Udostępnij na innych stronach

Tak mi sie czasem ckni za młodością, że z przyjemnością czytam takie kawałki: AGH

 

Dr J. TW1:

- Kojakowi by od tego włosy stanęły na głowie...

 

Obrabiarki:

Prof. na zajęciach:

- Nurzam sie w przestrzeni probabilistycznej w celu suboptymalizowania procesów eksploatacji obrabiarek...

A po chwili:

- Jak byłem w technikum tak nazywaliśmy naprawy obrabiarek!

 

Krwawy Roman:

- Gdyby tylko wykłady z Elektrotechniki trwały 3 lata to ja bym was wyleczył z tych wszystkich ADHD i dysleksji!

 

Krwawy Roman:

- Sygnały możemy podzielić na cyfrowe i analogowe w zależności od tego czy są cyfrowe czy analogowe

 

Sieci zintegrowane i szerokopasmowe:

Dr W. na temat sieci dostępowych:

- Klienci to nie zawsze inżynierowie telekomunikacji, informatyki czy elektroniki - to są normalni ludzie.

 

Wstęp do informatyki, dr G.:

Wykład o strukturach danych, w tym o stosach:

- Z pustego stosu i Salomon nie zdejmie.

 

Biotechnologia środowiskowa:

Prof.:

- Ostatnio dostaliśmy laser. Emituje on proszę państwa bardzo ciekawe światło. Niestety nie wiemy jakie...

 

Geometria wykreślna, mgr M.:

- Proszę się tego nauczyć, bo niedługo przejdziemy do bardziej skomplikowancyh rzeczy i nie będzie już tak wszystkiego widać. Będzie jak w kościele: "Co dla zmysłów niepojęte, niech dopełni wiara w nas".

 

Mechanika, dr Z.:

- Posłużmy się przykładem. W tym celu prosze sobie wyobrazić miotłę wystrzyżoną na punka do środka.

 

Usuwanie ścieków:

Prof W.:

- I potem biorą do komisji ustalających normy toksyczności w wodach jakichś przypadkowych ludzi... Zamiast - na przykład - takiego profesora D. Tak proszę państwa - profesor D. żyje toksykologią od już samego rana. Już przy goleniu myśli o toksykologii! Zaraz... Przecież on ma brodę... To on wręcz zamiast się golić - to żyje toksykologią!

 

Makroekonomia, wykład, dr Sz.:

- Statystyka jest jak bikini... daje pojęcie o ogóle, ale najważniejsze zakrywa.

 

Dr Ś.:

- Co to jest szum?

- Rozpraszanie energii elektronów na fononach sieci krystalicznej.

- Rozpraszanie fo... fo-co? Nie, to jest zbyt mądre. Niech pan powie to tak, żebym i ja mógł zrozumieć.

 

Ćwiczenia z fizyki, dr C.:

- Ile łap ma biedronka? Sześć? Osiem? No, w każdym razie parzystą ilość!

Chwila przerwy:

- No chyba, że kulawa!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267524
Udostępnij na innych stronach

Jak się nazywa ten Niemiec co mi wszystko zabiera? :-? :wink:

 

Alzheimer.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/168/#findComment-8267521
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...