Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 67,3k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • jamles

    4953

  • tola

    4546

  • tomek1950

    3920

  • Aga J.G

    3894

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Smok - jak Owieczka będzie zajmowała się Ivo, to bierz się do dzieła i spróbuj sam zrobić. To jest tak proste, że aż strach. Proponuję dla treningu te pączki angielskie - są jeszcze prostsze, a w smaku podobne.

Składniki na 1 porcję (kopczyty duży talerz):

1 op. twarożku homogenizowanego waniliowego (tutaj to było 150g),

3 jajka,

1,5 szklanki mąki (w przepisie było wrocławskiej, ale tu nie było takiej i wziąłem pierwszą lepszą),

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,

olej sojowy lub słonecznikowy (1-2 litry zależnie od garnka),

cukier puder.

Przygotowanie: twarożek rozmieszać z jajkami, wsypać mąkę i proszek do pieczenia. Wymieszać. Będzie się strasznie lepić, więc się tym nie przejmuj.

Rozgrzać tłuszcz i za pomocą łyżki nakładać małe porcje (powiedzmy 2-3 cm średnicy). Strasznie się lepi, więc moja technika jest taka: nabieram, odpowiednią ilość łyżką, po czym smykam zawartość palcem u którego się wiesza ciasto i odcinam je od palca tąże łyżką. Robi się takie plum i widzisz jeża w garku :wink: Kolce jednak mu się skurczą, więc się nie przejmuj. Pieczesz do koloru złotego i nie zapomnij przerwócić w połowie "na brzuszek". Olej nadaje się na 2-3 pieczenia. Później już jest raczej niezdrowy. Zabrudzony olej (po 2-3 pieczeniach), a zwłaszcza zbyt gorący, może się też burzyć. Po upieczeniu trzeba pączusie opudrować. NIE MOGĄ NIE WYJŚĆ, więc powodzenia.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/2869-kawiarnia-klubowa/page/73/#findComment-97490
Udostępnij na innych stronach

A pojutrze będą, żeby szefowa zrozumiała co tu maja i jak się to ma do prawdziwych słodyczy :grin: Częstowała nas też takimi małymi pączusiami, ale jak to hamerykańskie - nie były dobre. Zrobię więc i zabiorę do pracy w celach demonstracyjno-degustacyjnych :grin:

 

[ Ta Wiadomość była edytowana przez: Frankai dnia 2003-04-21 21:30 ]

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/2869-kawiarnia-klubowa/page/73/#findComment-97577
Udostępnij na innych stronach

Ja mam dwie lewe do pieczenia i to jeszcze wykręcone do tyłu, ale chruściki bardzo lubię. Zwłaszcza jak są cieniutkie i chrupiące. W cukierniach czasem sprzedają grube i twarde ,jak wyschnięte drewno. Ale narobiłeś mi apetytu.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/2869-kawiarnia-klubowa/page/73/#findComment-97593
Udostępnij na innych stronach

Pyrka - ja w ogóle się nie biorę do niczego w kuchni z wyjątkiem tych dwóch rzeczy. Jak mi ktoś nie patrzy na ręce, to chlast-prast i gotowe. Czy to wielka filozofia wziąć wszystko dokładnie jak w przepisie, wymieszczać, rozwałkować i na gorący tłuszcz? Nie tłumacz mi się więc lewymi ręcami :wink: Ponoć prawdziwe pączeki (no te z "robalem&quot:wink: to już faktycznie ciężko zrobić, ale nie chruściki lub p.angielskie - zero tłumaczenia.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/2869-kawiarnia-klubowa/page/73/#findComment-97597
Udostępnij na innych stronach

Uff, już jestem. Świąteczne odwiedziny zakończone, raphaholin połknięty.

Frankai, w życiu bym Cię nie podejrzewał. Przepis wykorzystamy, jednak lepiej będzie jeśli Owieczka się tym zajmie. :smile:

Kgadzina, to co my, smoki mamy jeść ? Z owcą żyję, bułeczki pod ochroną, dziewic szukać ze świecą. Śmierć mi w oczy zagląda.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/2869-kawiarnia-klubowa/page/73/#findComment-97598
Udostępnij na innych stronach

"A łocy mi świcą jak znice..."

Za godzinę mój komp jedzie do nowego lokum, i tracę dostęp do netu. Miło było z Wami, do zobaczenia w lepszych czasach (czasem wpadnę z jakiejś kafejki int.)

Serdecznie pozdrawiam

ponury63

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/2869-kawiarnia-klubowa/page/73/#findComment-97607
Udostępnij na innych stronach

hmm...uzalezniona? chyba nie...ale lubie zagladac do kawiarenki:smile:

 

muszę codziennie sprawdzac zawartosc poczty...wiec i tutaj zaglądam:smile:pijąc kawkę..:smile:do kawki...nie mam nic:sad:

 

ale co tam...chyba wiekszosc zagladających tutaj można nazwać uzależnionymi:smile:

 

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/2869-kawiarnia-klubowa/page/73/#findComment-98048
Udostępnij na innych stronach

Cześć wszystkim, u mnie "już po świętach" jest dopiero dzisiaj. Miałam jeszcze dodatkowy dzień na dojście do siebie :wink:

Narobiłam się okrutnie przed świętami, aby należycie teściów szanownych przyjąć, a oni przywieźli ze sobą taką wałóweczkę, że jeszcze długo będziemy jedli te smakołyki.

Teraz, aby dać odpocząć wątróbce, proponuję jakąś dobrą herbatkę. Miłego dnia wszystkim :smile:

 

 

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/2869-kawiarnia-klubowa/page/73/#findComment-98141
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...