Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Szukam nowych pomysłów, walcze z depresją chodząc po budowie (TEN DOM NIGDY NIE POWSTANIE !!!) albo wpadam w euforię jak zaczyna się nowy etap (będę miała sufit w przyszłym tygodniu!). Jest tyle spraw, o których nie miałam pojęcia, tyle rodzajów materiału, tyle rozwiązań.

Jestem na etapie, ze jednak mój dom jest za mały... Ale jest - mam tyle szczęścia, że mogę go stawiać !

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3384-o-bo%C5%BCe/
Udostępnij na innych stronach

Agucha,

 

Pomyśl sobie ile nas jest - przeżywających całkiem podobne emocje! Popatrz dookoła - domów coraz więcej i ktoś w nich mieszka! Kiedyś skończysz, a chwila ta będzie niewątpliwie najbardziej wyczekaną i upragnioną z wszystkich. Tylko się nie poddawaj i dąż do celu!!!

Pozdrawiam ciepło!

 

Alicja

 

[ Ta wiadomość była edytowana przez: Alicjanka dnia 2002-11-06 17:31 ]

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3384-o-bo%C5%BCe/#findComment-44360
Udostępnij na innych stronach

Niestety, każdy z nas ma swoje wzloty i upadki. Chwilowy brak funduszy, zakończenie etapu a do tego jeszcze jesień i jej przymrozki, krótkie ciemne dni = dół. Ale przecież niedługo święta, sylwester i dalej to już coraz bliżej zakończenia i pełni szczęścia.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3384-o-bo%C5%BCe/#findComment-44586
Udostępnij na innych stronach

Dziś zauważyłam na budowie, że moje jedyne drzewko (więcej na działce nie było, a to, mimo że marnota wielka, zostało uchowane przez ekipę budującą na moją prośbę)wypuszcza pędy! Chyba mu się coś porobiło od tej budowy.....
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3384-o-bo%C5%BCe/#findComment-44956
Udostępnij na innych stronach

Agucha,

Nie pękaj na robocie. Ja też się borykam głównie z kasą.

Idzie jak krew z nosa, ale co kwartał mogę sobie powiedzieć, że zrobiłem kolejny kroczek w kierunku mety.

Jaka była radocha jak mogłem sobie po zrobieniu elektryki zapalić gołą żarówkę w salonie.

To tak jakby się już mieszkało.

Potem będzie pierwsze mycie we własnej wodzie. Pierwsza kupka spuszczona w kanalizację lub szambo. Potem własne ciepełko z kaloryferka.

I tak dalej o dalej aż do parapetówki.

Budowa domu to nie jest zbicie z desek budy dla psa.

 

Powodzenia

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3384-o-bo%C5%BCe/#findComment-45092
Udostępnij na innych stronach

Luśka, o tej porze roku?! Moje gratulacje!

Mój zeszłoroczny świerczek, ku mojemy wielkiemu szczęściu, uzyskał w tym roku przyrościk ok. 5 cm, ale i tak jestem dumna z mojej dzielnej choineczki. Kupiliśmy ją z okazji świąt (w donicy) a ponieważ nie mieliśmy żadnego doświadczenia w tym temacie, pozostawiliśmy ją w stanie nienaruszonym do wiosny - jedynie podlewając. Po nowym roku tak jakby zaczęła gubić igiełki - zmartwiłam się! W okolicach kwietnia doszłam do wniosku, że już nic jej nie pomoże i nawet chciałam wyrzucić. Obronił ją mój mąż, który bardzo w nią wierzył. Dzisiaj jest mi wstyd, że nie zaufałam naturze i zwątpiłam w wielką wolę życia.:oops:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3384-o-bo%C5%BCe/#findComment-45598
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...