Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Powiedzcie mi jedna rzecz:

Czy jezeli ktos bierze kredyt na budowe domu,to czy moze go wziac tylko na stan surowy zamkniety{dom zadaszony + okna}instalacje juz za wlasne pieniadze i wykonczy sobie tylko parter a gora bedzie wykanczana powoli czy tez bank karze wykanczac caly dom.Nie znam sie na tym wiec pytam Was o to.

Czy jezeli mam mieszkanie,ktorym bede chciala splacic polowe kredytu to czy musze sprzedawac go zaraz po przeprowadzce do domu,czy tez moge to zrobic to np po kilku miesiacach.

Czy bank okresla,jezeli mam to w umowie ,ze mieszkaniem splacam polowe kredytu czas w jakim musze to zrobic.

Co stanie sie jezeli np:bank karze sprzedac to mieszkanie w ciagu 3 miesiaecy od zakonczenia budowy a ja sie nie wyrobie bo nie znajde kupca!.

Przepraszam,ze tak Was mecze ,ale komplenie sie nie znam na kredytach :D

  • Odpowiedzi 78
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

K.alina

 

budowanie sie na kredyt jest w oczywisty sposob stresujace.Nikt po prostu nie jest w stanie przewidziec swojej przyszlosci finansowo-zawodowej.Dochodza do tego jeszcze przypadki losowe typu choroba,kalectwo.Nikt jednak z nas biorac kredyt nad tym sie na powaznie nie zastanawia.W przeciwnym wypadku,nasze poczucie odpowiedzialnosci nie pozwoliloby zlozyc nam podpisu pod wekslem in blanco .

Zaleta brania kredytu na budowe jest ,obok budowy domu, spelnienie patriotycznego obowiazku w stosunku do Kraju.To nasz kredyt przeciez spowoduje,ze bezposrednio kilkudziesieciu budowlancow,a posrednio kilkaset osob zatrudnionych przy produkcji i handlu materialow budowlanych,bedzie mialo swoja bulke z szynka.A i skarb panstwa podatkiem tez sie posili.

Ogromnych pokladow optymizmu zycze.

aha26

też specjalistką od kredytów nie jestem, ale trochę się już dowiadywałam i :

 

1. kredyt ( mowa o kredycie hipotecznym) kończy budowę,

2. co do mieszkania, to bank raczej nie może narzucić terminu sprzedaży, nawet jak masz na nie hipotekę, pod warunkiem, że spłacasz swoje zobowiązania

Nie,nie mam na nie hipoteki.Mieszkanie jest czyste.Ten kredyt to chcialabym wziac za kilka miesiecy na budowe domy{i to ten dom bylby zabezpieczeniem kredytu a nie to mieszkanie}.Mieszkanie to chcialabym sprzedac dopiero w jakies 3,4 miesiace po zakonczeniu budowy i zamieszkaniu juz w domu.W tym mieszkaniu mieszkalaby jeszcze moja mama{a my te 3 miesiace moglibysmy sami pomieszkac,potem mama przeprowadza sie do nas a ja sprzedaje to mieszkanie}.Ale po wybudowaniu domu z kredytu ,zrobieniu instalacji to starczyloby nam tylko na zrobienie parteru a gora to dopiero pozniej i nie wiem jak to sie ma do banku :(

ostatnia transza kredytu kończy budowę, więc bank nie wypłaci Ci pieniędzy jeśli nie będziesz na finiszu

myślę,że można z tego wybrnąć znajdując kupca na mieszkanie, który zgodzi się na wydanie za 3 - 4 miesiące

jutro idę do banku dowiedzieć się co dla nich oznacza zakończenie budowy, czy fontanny i kryształy, czy też urzędowy papierek o zakończeniu budowy

 

ale nie sądzę, żeby bank się interesował tym, czy masz panele na poddaszu, czy goły beton

ostatnia transza kredytu kończy budowę, więc bank nie wypłaci Ci pieniędzy jeśli nie będziesz na finiszu

myślę,że można z tego wybrnąć znajdując kupca na mieszkanie, który zgodzi się na wydanie za 3 - 4 miesiące

jutro idę do banku dowiedzieć się co dla nich oznacza zakończenie budowy, czy fontanny i kryształy, czy też urzędowy papierek o zakończeniu budowy

 

ale nie sądzę, żeby bank się interesował tym, czy masz panele na poddaszu, czy goły beton

 

Jak bedziesz cos jeszcze na ten temat wiedziec to daj znac :wink:

Rytunia ciekawe rzeczy piszesz :lol: tak się składa ze starałem sie o kredyt w PKO BP i BPH i w obu tych bankach tzw. "doradcy klienta" twierdzili że udzielają kredytu także na stan surowy. Co ty na to?

na logikę: dom w stanie surowym także stanowi jakiś majątek, co prawda nie można (o ile wiem) ustanowić na nim hipoteki, ale skoro taka będzie na działce to ewentualne roszczenia obejmą przecież także każdą znajdującą sie na niej budow(l)ę.

 

sądzę ze gdybyś brała kredyt na stan surowy to musiałabyś wpierw dostarczyć bankowi - oprócz POZWOLENIA NA BUDOWE - oparty na konkretnym projekcie kosztorys wykonany przez profesjonalistę albo operat szacunkowy (czyli wycenę domu w stanie surowym)

zresztą praktyka pokazuje zę rózne banki róznie do tego podchodzą (np. w BPH MUSISZ mieć wycenę)

 

Chciałem na koniec uczulić na jedno: w róznych oddziałach tego samego banku można usłyszeć sprzeczne informacje - dlatego warto je jeszcze gdzieś indziej zweryfikować aby nie zostać na lodzie :evil:

(w moim przypadku pracownik banku upierał się ze możliwy jest wariant który wykluczyli w innych oddziałach, a gdy wymusiłem na nim bezposrednie zaciągniecie inf. u analityka okazało się ze jednak to on sie mylił - strach pomyśleć w jakiej znalazłbym się sytuacji gdybym poprzestał na jego zapewnieniach)

Ostatnio banki zaczynają niezłą bitwę o klienta, tak więc może się coś zmienia. Ale generalnie jak ja drążyłem temat kredytu to banki nie udzielały kredytu na stan surowy, czy jakikolwiek inny przejsćiowy. A logika takiego postępowania była z gruntu słuszna, a mianowicie bank nie udzieli Cikredytu, który po całym jego "zużyciu" należy zacząć spłacać (kapitał+odsetki). A niestety bank nie może być pewnym, że Twoja sytuacja materialna pozwoli Ci spłacać ratę i jeszcze wkładać pieniądze w dokończenie domu, w tym momencie dla banku Twoja zdolność kredytowa jest raczej niepoliczalna, a co za tym idzie niemożliwe jest udzielenie Tobie kredytu. Podstawą udzielenia kredytu hipotecznego jest wybudowanie domu do samego końca, kiedy to nie masz już żadnych innych kosztów poza utrzymaniem tego właśnie domu oraz fakt, ze po zakończeniu budowy a co za tym idzie po "zużyciu" całego kredytu jego podstawowe zabezpieczenia czyli hipoteka w księdze wieczystej musi odpowiadać +/- wartości nieruchomości wpisanej w tej księdze, tzn. może nie +/-, ale (tak mój "chłopski rozum") zabezpieczenie hipoteczne nie może być wyższe niż wartość nieruchom. Pomijam już specyfikę hipoteki kaucyjnej,która to jest chyba najczęściej stosowana przy zabezp. kredytu i z reguły jest sporo wyższa.

Ale może się mylę... :-?

Pozdrawiam

Wojtek

Ostatnio banki zaczynają niezłą bitwę o klienta, tak więc może się coś zmienia. Ale generalnie jak ja drążyłem temat kredytu to banki nie udzielały kredytu na stan surowy, czy jakikolwiek inny przejsćiowy. A logika takiego postępowania była z gruntu słuszna, a mianowicie bank nie udzieli Cikredytu, który po całym jego "zużyciu" należy zacząć spłacać (kapitał+odsetki). A niestety bank nie może być pewnym, że Twoja sytuacja materialna pozwoli Ci spłacać ratę i jeszcze wkładać pieniądze w dokończenie domu, w tym momencie dla banku Twoja zdolność kredytowa jest raczej niepoliczalna, a co za tym idzie niemożliwe jest udzielenie Tobie kredytu. Podstawą udzielenia kredytu hipotecznego jest wybudowanie domu do samego końca, kiedy to nie masz już żadnych innych kosztów poza utrzymaniem tego właśnie domu oraz fakt, ze po zakończeniu budowy a co za tym idzie po "zużyciu" całego kredytu jego podstawowe zabezpieczenia czyli hipoteka w księdze wieczystej musi odpowiadać +/- wartości nieruchomości wpisanej w tej księdze, tzn. może nie +/-, ale (tak mój "chłopski rozum") zabezpieczenie hipoteczne nie może być wyższe niż wartość nieruchom. Pomijam już specyfikę hipoteki kaucyjnej,która to jest chyba najczęściej stosowana przy zabezp. kredytu i z reguły jest sporo wyższa.

Ale może się mylę... :-?

Pozdrawiam

Wojtek

Nie mieliśmy żadnego mieszkania, nie byliśmy małżeństwem, wynajmowaliśmy 2 pokoje na Tarchominie. Wzieliśmy kredyt na 320 tys. na 25 lat. Wkład własny był symboliczny, jakieś 6 tys :) mieszkamy we własnym domku od zeszłej jesieni. W ubiegłą sobotę się pobraliśmy :) do końca spłaty kredytu jeszcze tylko 24,5 roku :) Do wykończenia cała góra, pod koniec miesiąca robimy dopiero kuchnię :) Pozdrawiam :)
no to musieliście mieć wysokie dochody

ode mnie bank chce ponad 6tys. przy kredycie 250 tys i wkładzie własnym 100tys

 

:o ZMIEŃ BANK!!! :o

Już przy 4tyś (netto!) w większości banków "dojdziesz" :D ze zdolnością spokojnie do 300tyś.

Gratuluje! Ariakan!

Czy to znaczy ze trzeba mieć 4 tys dochodu netto( na jedna osobe? czy rodzinke np. 2+1) na wzięcie kredytu na 350 tys? np. na 25 lat? :o no to my nigdy sie nie wybudujemy!!!! :( :( :(

choć nam taka kwota nie potrzebna byłaby...chyba...

Gratuluje! Ariakan!

Czy to znaczy ze trzeba mieć 4 tys dochodu netto( na jedna osobe? czy rodzinke np. 2+1) na wzięcie kredytu na 350 tys? np. na 25 lat? :o no to my nigdy sie nie wybudujemy!!!! :( :( :(

choć nam taka kwota nie potrzebna byłaby...chyba...

 

Witam.

Z kwotą kredytu to bym jeszcze się wstrzymał, trezba to naprawdę dobrze policzyć, a tu już warto mieć chociaż "na oku" konkretną działeczkę + oczywiście projekt.

Dochód zawsze liczony jest na tzw. gospodarstwo domowe, czyli cała rodzinka (psów, chomików i rybek nie liczą :lol: :lol: :lol: -na szczęście!).

A trzymając się tych 350000, to 4tyśna rodzinkę? :-? nastawiałbym się raczej na conajmniej 30lat, przy założeniu, że nie przekroczycie wtedy 65 lat miłego życia.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...