Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Skoro masz krycie wstępne wykonane papą na pełnym deskowaniu a łaty są zdystansowane przez kontrłaty to ewidentna wina produktu. Uznanie takiej winy przez producenta powinno skutkować 100% pokryciem kosztów naprawy. Taka wada jest wadą ukrytą pojawiającą się po pewnym czasie a wynikającą prawdopodobnie z jakości gliny we fragmencie wydobywanego złoża. Producent mógł o takiej wadzie nic nie wiedzieć i sprzedawać wyroby w dobrej wierze. Uznanie reklamacji świadczy o odpowiedzialności firmy za swoje wyroby i w moim przekonaniu dobrze świadczy o firmie. Życzę pomyślnego załatwienia wszelkich spraw związanych z tą reklamacją. Pozdrawiam. Edytowane przez Andrzej Wilhelmi
  • Odpowiedzi 380
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Jedyne co mogę powiedzieć ,to że poczekam na ostateczną odpowiedź od Ruppa i zobaczę czy rozważą całkowita naprawię czy pozostaną tylko przy samej dachówce , a jak nie to na pewno poszukam prawnika wyspecjalizowanego w temacie

A co do "wypięcia się" absolutnie nie prawda kupując markę przejmujesz "stare zobowiązania" w przeciwnym wypadku każdy by tak robił zmiana "właściciela" na kajmanach i po problemie.Nie tak łatwo

Nawet przy zmianie właściciela jest zachowana ciągłość odpowiedzialności. Pozdrawiam.
Skoro masz krycie wstępne wykonane papą na pełnym deskowaniu a łaty są zdystansowane przez kontrłaty to ewidentna wina produktu. Uznanie takiej winy przez producenta powinno skutkować 100% pokryciem kosztów naprawy. Taka wada jest wadą ukrytą pojawiającą się po pewnym czasie a wynikającą prawdopodobnie z jakości gliny we fragmencie wydobywanego złoża. Producent mógł o takiej wadzie nic nie wiedzieć i sprzedawać wyroby w dobrej wierze. Uznanie reklamacji świadczy o odpowiedzialności firmy za swoje wyroby i w moim przekonaniu dobrze świadczy o firmie. Życzę pomyślnego załatwienia wszelkich spraw związanych z tą reklamacją. Pozdrawiam.

 

też tak myślę ale czy rupp też tak myśli zobaczymy nie długo

dziś gadałem z majstrem na jednej budowie i powiedział mi że parę lat temu jak robił dach u jednej kobitki pod warszawą, to tym osiedlu ktoś tam miał właśnie taki sam jak twój problem ,jak będzie przejazdem to się zapyta , poprosiłem go bo sam "mam ?"chrapkę na topasa, ale na zimno widzę że lepiej się wywiedzieć na 100000% i być pewien bo później to jak ze ślubem , ślub drogi a rozwód jeszcze droższy.
dziś gadałem z majstrem na jednej budowie i powiedział mi że parę lat temu jak robił dach u jednej kobitki pod warszawą, to tym osiedlu ktoś tam miał właśnie taki sam jak twój problem ,jak będzie przejazdem to się zapyta , poprosiłem go bo sam "mam ?"chrapkę na topasa, ale na zimno widzę że lepiej się wywiedzieć na 100000% i być pewien bo później to jak ze ślubem , ślub drogi a rozwód jeszcze droższy.

 

topas jest produkowany w niemczech, inna glina, inny zakład, inny produkt, niemasz się co sugerować.

wydaje mi się rosek że , myślisz że ciągle są czasy jak za komuny brać bo zaraz nie będzie ! , i być zadowolonym że się kupiło ! , a jakość !! ,nie myśl za długo bo też nie będzie , człowieku dach pokryty dachówką to inwestycja na długie lata , i to bez żadnego ale, ma wytrzymać ,BEZ JAKICH KOLWIEK PROBLEMÓW CO NAJMNIEJ 40-50 LAT !!!!.

Czyli jak produkowane w polsce to może się po paru latach sypać ,a jako że w niemczech a tam na takie dziadostwo nie pozwolą to możesz spać spokojnie, reasumując zanim ktoś zapłaci grube pieniądze za dachówkę musi sprawdzać dostawę czy made in poland czy made in deuschland , bo jak nie to paru latach dach do wymiany ,na koszt inwestora ma się rozumieć !!

A jak się nie kontroluje to niech ma !!!!

Edytowane przez zalewadam
chyba mnie nie zrozumiałeś i niepotrzebnie naskoczyłeś na mnie. chodzi mi o to, że proces produkcji ceramiki ma bardzo dużo etapów i na każdym coś może pójść "nie tak". to że sąsiad kupi super dachówkę to nieznaczy że Ty miesiąć później dostaniesz taką samą. i dotyczy to WSZYSTKICH firm. a że koncerny na polski rynek puszczają gorsze produkty to niestety dotyczy nie tylko dachówek.
widzisz nie wolno mylić błahej sprawy z poważną .A koncerny tez powinny uprzytomnić sobie ze budowa marki trwa długo ale zepsucie bardzo krótko !
podbijam temat początkowy , czy ktoś z was miał styczność z kruszejąca dachówką, można poznać po małych kawałkach w rynnie lub na ziemi ?

wydaje mi się że na forum znajdziesz tylko tych co zamierzają robić nowe pokrycie ,a z problemami z reguły walczy się z producentem albo w sądzie , a mnie wydaje się ze powinieneś pochodzić tam gdzie są duże osiedla domów jednorodzinnych i wypatrywać twoja dachówkę i pytać się, a może się uda :) przecież dach to nie podłoga że do domu muszą cie wpuszczać ,zdaje sobie sprawę że nie łatwo ale może warto. Osobiście wybraliśmy creatona , widząc jak załatwiają klienta w ruppie ... nawet się rymuje ....... :(

POWODZENIA!!!

formalnoprawnie jest ok, daja nowa dachówkę co do kosztów wymiany trzeba iśc od sądu, co do rupa zastanawia mnie że gwarancję daja na 20 lat a co do betonówki brasa 30 lat, dlaczego taka róznica, poza tym tak jak ktos wspominal zgodnie z normami do uznania gwarancji konieczne sa odpruski wielkości około 1 cm, inne rzeczy nie mieszczą się w tym pojęciu
Przed zakupem warto dokładnie zapoznać się z warunkami gwarancji. Są firmy co dają 50 lat gwarancji. A gdzie gwarancja, że będą tyle istniały? Co wówczas z taką gwarancją? Pozdrawiam.

jak dla mnie to sprawa powinna być prosta , wada ukryta nie może być reklamowana w przeciągu 5 lat, a skoro uznali reklamację w tym przypadku powinni uznać wszystkie koszty w 100% .

Widzę że, Rupp/monier chyba testuje moją cierpliwość ,od ponad 2 tygodni nie może mi odpisać na maila? , chyba najwyższy czas poszukać bystrego prawnika co się specjalizuje w tematyce budowlanej .

Przed zakupem warto dokładnie zapoznać się z warunkami gwarancji. Są firmy co dają 50 lat gwarancji. A gdzie gwarancja, że będą tyle istniały? Co wówczas z taką gwarancją? Pozdrawiam.

 

Kiedyś kupowali ludzie dachówkę i nie było gwarancji i leży po dziś dzień ! ,wystarczy aby wykonywali produkty tak jak się należy i nie będzie problemów , kiedyś nie było tej technologii co teraz ,i co leżą na dachach latami bez problemów , więc ja nie chcę gwarancji, ja płacę ciężkie pieniądze i wymagam TYLKO jakości a nie obietnic ,co nie wiadomo czy będą mogły być spełnione.

jak dla mnie to sprawa powinna być prosta , wada ukryta nie może być reklamowana w przeciągu 5 lat, a skoro uznali reklamację w tym przypadku powinni uznać wszystkie koszty w 100% .

Widzę że, Rupp/monier chyba testuje moją cierpliwość ,od ponad 2 tygodni nie może mi odpisać na maila? , chyba najwyższy czas poszukać bystrego prawnika co się specjalizuje w tematyce budowlanej .

 

:)

1. koszty pokrywają w takim stopniu w jakim ujęte jest to w gwarancji. Gwarancja to umowa miedzy Wami. Skoro tam napisane, że wymieniają jedynie towar a Ty mimo to kupiłeś dachówkę, to znaczy, że przystałeś na taka umowę.

2. wyobraź sobie, że stawiasz mały domek na Karaibach. Dachówke kupujesz w Polsce i wysyłasz transportem morskim. Do kładzenia dachówki ściągasz fachowców z USA. Wolno Ci ? Wolno.

Koszt dachówki 15 tys. Koszt położenia 150 tys. Dalej uważasz że sprzedawca powinien pokrywać "wszelkie" koszty wymiany dachówki?

Przypadek przejaskrawiony, ale ładnie obrazuje Twoje żądania.

:)

1. koszty pokrywają w takim stopniu w jakim ujęte jest to w gwarancji. Gwarancja to umowa miedzy Wami. Skoro tam napisane, że wymieniają jedynie towar a Ty mimo to kupiłeś dachówkę, to znaczy, że przystałeś na taka umowę.

2. wyobraź sobie, że stawiasz mały domek na Karaibach. Dachówke kupujesz w Polsce i wysyłasz transportem morskim. Do kładzenia dachówki ściągasz fachowców z USA. Wolno Ci ? Wolno.

Koszt dachówki 15 tys. Koszt położenia 150 tys. Dalej uważasz że sprzedawca powinien pokrywać "wszelkie" koszty wymiany dachówki?

Przypadek przejaskrawiony, ale ładnie obrazuje Twoje żądania.

 

Tak masz rację ale tylko z gwarancją . Problem tkwi w tym ,że rupp miał problemy a kontynuował sprzedaż, widząc że że towar ma wadę ukrytą ,która jest widoczna po długim okresie , i co ty na to ,cały czas chcesz wmawiać mi gwarancje ,a kto mi zagwarantuje że ,za 6 lat jak minie znów gwarancja nie będzie to samo , może ty?

 

Po 2 latach to nie sprzedawca tylko producent odpowiada, tak tylko na przyszłość jak byś nie wiedział .

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...