Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Witam,

 

Pytanie do tych, co już to przeszli...

 

Mój maluszek (tj. 6 lat, ale nadal "maluszek") ma "wodę za bębenkiem" - czyli zbiera mu sie płyn za bębenkiem w uchu i uposledza słuch, niestety. Pani laryngolog twierdzi, że jak nie pomoże "dmuchanie balonika noskiem", to trzeba będzie iść na zabieg pod narkozą zupełną, przekłuć błonę i założyć sączki.

 

Czy ktoś z Was już to przechodził (niekoniecznie osobiście)?

Jak bardzo zabieg przekłucia błony upośledzi słuch?

I co to takiego "trzeci mogdałek"?

 

Jakieś porady?

 

Pieczara.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/35696-dziecko-ucho-woda-operacja/
Udostępnij na innych stronach

Laekarz w poradni dla dzieci na Bemowie (Warszawa). Lekarka sugerowała wycięcie tego trzeciego migdałka, ale zaznaczyła, że on może i tak potem odrosnąć u dzieci. Mój chłopak chyba bezdechów nie ma, ale chrapie (zresztą od urodzenia).

 

A nie ma takiego jakiegoś preparatu, żeby pomóc we wchłonięciu tego płynu za bębenkiem? Naprawdę koniecznie są te sączki i narkoza?

 

Nie to, że planują dla syna karierę skrzypka albo inną muzyczną (i tak jak będzie potem słuchał na słuchawkach muzyki z jakiegoś playera, to sobie uszy zaprawi). Chodzi mi o ryzyko związane z utratą słuchu przy takim zabiegu i ew. powikłania. Nic na ten temat nie wiem.

 

I czy "dmuchanie balonika nosem" coś pomaga. Moja mama mnie pociesza, że jak byłem mały, to też mi jakąś gruszką ściągali wodę z uszu (musiałem mówić "A-ku-ku!" i szlu!). Widać Ten Typ Tak Ma w naszej rodzinie.

 

I żadnej operacji nie miałem.

 

Pieczara.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/35696-dziecko-ucho-woda-operacja/#findComment-708508
Udostępnij na innych stronach

Z tego co wiem,to zakłada się dreny,które same potem wypadają.

Często się to robi przy okazji wycinanania migdała.W narkozie niestety u tak małych dzieci.

Z tego co wiem,to właśnie płyn w uszach upośledza słuch.

Baloniki być może pomagają w lżejszych stanach,ale należy je dmuchać,gdy dziecko nie ma kataru!

 

Proponuję wizytę u innego lekarza,żeby skonfrontować (np.w Kajetanach albo na Pstrowskiego) a decyzję musisz podjąć Ty-wybrać z szeregu skrajnie różnych opinii lekarzy.

Migdałaki u tak małych dzieci lubią odrastać niestety.Ale czasem ich nie wycięcie może spowodować szkody.

I znowu-decyzja wyboru opcji z oceanu sprzecznych diagnoz należy do nas-rodziców.

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/35696-dziecko-ucho-woda-operacja/#findComment-708530
Udostępnij na innych stronach

Mój sześcioletni syn jest dokładnie 4 miesiące po zabiegu adenotomii i myringotomii obustronnej (bez drenów) - czy paracentezy?. Mówiąc po ludzku: ma usunięty 3 migdałek i miał przekłute błony bębenkowe w pełnej narkozie. Te błony miały po jakimś czasie zarosnąć, tak, że żadnej dziury nie ma.

Dlaczego się zdecydowaliśmy? bo coraz gorzej słyszał (mało, że nie słucha to jeszcze nie słyszy :wink: ) Nie słyszał szeptem wypowiadanych wyrazów z odległości metra i więcej. Do tego pani stomatolog stwierdziła że przez oddychanie buzią, szczęka nie rośnie tak jak powinna (tzw. szczęka czy twarz adenoidalna). Wcześniej byłam u trzech larynologów oraz przeprowadziłam "wywiad środowiskowy". Zabieg trwał z 45 minut. Syn po kilku godzinach czuł się już całkiem nieźle. Dwa dni pił chłodne napoje a na trzeci prosił o kotleta! Kotleta nie dostał bo przez 5 dni trzeba przestrzegać miękkiej diety.

W tym samym dniu operowali też trzylatka (znosił to gorzej, płakał). Gdybym wiedziała to co wiem teraz, nie czekałabym z zabiegiem tak długo. W balonik też dmuchał, ale jakiś czas po zabiegu. Teraz wszystko jest w jak najlepszym porządku. Dodam tylko, że bardzo się bałam, że mały będzie miał upośledzony słuch, nie tylko dlatego, że akurat jestem muzykiem :D Głowa do góry. to naprawdę tylko tak strasznie wygląda!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/35696-dziecko-ucho-woda-operacja/#findComment-713131
Udostępnij na innych stronach

Moja 5 cio letnia córka jest po zabiegu zmniejszenia (nie wycięcia) trzeciego migdała i założeniu drenów do uszu. Operacja świetnie wykonana (chociaż strasznie się z mężem denerwowaliśmy), w ogóle nie było widać, że coś takiego miało miejsce (w kilka godzin po operacji doszła do siebie i do 9 wieczorem wariowała po mieszkaniu).

 

Ustało chrapanie i oddychanie buzią, minął zatkany nos, słuch się poprawił. Zakładanie drenów nie upośledza słuchu, bo błona zarasta, a nacięcia są minimalne.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/35696-dziecko-ucho-woda-operacja/#findComment-715672
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...