Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

"Białe szaleństwo" czyli relaks na stoku narciarskim?


Recommended Posts

  • Odpowiedzi 336
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Ja będę sadzić 3 srebne świerki, wyznaczać skarpę przy drodze, przesadzać rododendrona, palić ognisko, piec kiełbaski i pić piwo :grin: Wypad na narty juz się nie zmieści :grin:
  • 5 months później...

Słyszałam choć nie wiem ile w tym prawdy,że sezon tegoroczny sięzacznie juz coś koło października! I co Wy na to?

http://www.joemonster.org/i/w/narty.jpg

  • 1 month później...
  • 1 month później...
  • 2 weeks później...

Witam,

Po kilku latach przerwy zapragnalem wrocic na stoki. Wlasnie kupuje nowy sprzet i mam pytanie: gdzie teraz jezdzi sie na narty??? Ja jezdzilem na rodzimych stokach takich jak Szyndzielnia, Klimczok itp. Po przekopaniu netu widze, ze atrakcyjne sa Czechy i Slowacja... Czy zna ktos jakies miejsca godne polecenia????

Pozdr.

No to jak, są jacyś skitourowcy na forum?

Czy nikt nie lubi przypiąć foki i wbrew sile ciążenia doginać na jakiś ładny szczycik na nartach aby następnie rozkoszować się zjazdem w dziewiczym puchowym śniegu, ewentualnie nonszalancko omijać chorrendalne kolejki do wyciągów w krajowych kurortach poprawiając przy okazji własną kondycję?

Nie wiecie co tracicie :wink:

Pozdrowienia

Sławek, to jest tak. Kiedyś odbywały się tzw. rajdy tatrzańskie. Super imprezy, ale mialy jeden minus. Żeby zjechać jakimś żlebem, najpierw należalo się tam wspiąć :cry: ja mogę z każdego miejsca zjechać, ale pod górkę........ za ciężko :p

Sławek, a umiesz jeździć telemarkiem?

Telemarkiem nie jeżdżę, bo mi już wystarczająco kolana pokręciło przy innych zabawach - z resztą aby jeździć telemarkiem w głębokim śniegu, to trzeba być na prawdę niezłym specjalistą - a ja ot zwykły włóczęga górski. W dodatku taki ze mnie dziwak, że włażenie pod górę na nartach (i nie tylko) daje mi przynajmniej tyle samo przyjemności co zjeżdżanie w dół - czasem tylko te nawroty na stromiznach dają się we znaki...

Pozdrowienia

witam

a czy komuś zdarzyło się w alpach połamać narty mając jeszcze dwa dni skipassu - oczywiście musiałem wypożyczyć za twardą walutę - przydarzyło mi się to w 2002 w Neustift

Uważam, że warto jest wypozyczać narty na miejscu, np. w Austrii. Mnozna codziennie brac inna parę, najnowszy model. Kupujac taki sprzęt w Polsce trzeba wdac ok. 2000zł, czyli dopiero po 4 latach kwota wylozona na wypozyczenie i kupienie sie zrównowazy. A za 4 lata..... to przecież będzie tyle nowych modeli nart, a nasze będą to stare rzęchy. :D

A mnie się narty nie połamały, tylko pierwszego dnia złamał sie skistop - nie do naprawienia. Wtedy byłam szczęśliwa, bo miałam pretekst do zakupu nowych nart. ... nie była to dobra decyzja... w następnym sezonie byłam w ciąży... potem w kolejnym sezonie jeździłam przez tydzień w Alpach.... potem znowu ciąża.... w zeszłym roku na nartach byłam kilka dni w Brennej.... w tym roku też nie spodziewam się wielu wypadów (ach ta budowa).... no i mój wtedy wspaniały sprzęt zestarzał się moralnie ;)

Pozdrawiam,

gaga2

Witam

Faktycznie, wtedy sobie wypożyczyłem na dwa dni atomiki i to takie, jakich u nas nie widziałem - no i była niezła jazda, choć początkowo trochę się bałem po tym upadku, że znowu mogę coś połamać.

Po powrocie wszyscy z wyrzutem pytali: "połamałeś sobie narty (dokł jedną), i nogi sobie nie złamałeś?????"

a propos - moja żona teraz jest w ciąży więc z wyjazdu na narty w tym sezonie nici

Pozdrawiam

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...