Joasia 20.07.2005 00:40 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Mamy pełne deskowanie i papę, krokwie są co metr. Dekarze położyli dachówkę karpiówkę w koronkę. Po wielu (teraz już nieistotnych) przebojach - z zewnątrz wygląda ładnie. Tyle że wkłaśnie odkryliśmy, że kontrłaty poprzybijali (co 60 cm) tylko do deskowania - ŻADNA kontrłata nie leży na krokwii... Czyli cały dach dźwigają deski calówki Chyba to nie one powinny być elementem konstrukcyjnym? :-?k l ł (Pomijam już to, że w deskach jest mnóstwo dziur - średnio po 4 w desce. Tak jakby wbijali tam gwoździe i je potem powyjmowali - więc poza wszystkim mam podziurawioną papę.) Co o tym sądzicie? Co robić? Joasia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Joasia 20.07.2005 05:50 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Niech ktoś coś doradzi. Na e-dachu nic o tym nie ma, w Muratorze też nie. Nie wiem, czy się czepiać tych dekarzy, czy nie. Wszędzie piszą tylko o dachach z folią - a tam takich kwiatków nie ma, bo nawet najwięksi idiocie raczej nie przybiją kontrłat do folii.Z drugiej strony, gdy do dachówe dojdzie śnieg - to może te deski nie muszą tego wytrzymać. I co, dach mi się zapadnie do domu?Pzdr. Joasia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
rafałek 20.07.2005 06:01 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Kontrłaty powinny być nabite na krokwiach. Twoi partacze poszli na łatwiznę. U mnie wszystkie kontrłaty leżą na krokwiach. Tylko kilka gwoździ przeszło na styk ( w skali całego dachu), ale te były bite na skos i to było przyczyną. Reszta solidnie tkwi w krokiewkach. Pomyśl co się stanie jak spadnie ciężki śnieg i deski się ugną. Powstanie CI ładna fala na dachu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
andk 20.07.2005 06:37 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Nie zawali się. Jeżeli w projekcie była dachówka to połać musi mieć spory spadek. Deskowanie na krokwiach - nawet z calówek - to solidna konstrukcja. To dla pocieszenia.Dziury w deskach to prawdopodobnie wynik braku zdecydowania u twoich "majstrów". Coś kombinowali z rozstawem kontrłat - lub posiadali tak długie gwoździe, że postanowili wymienić gdy zobaczyli ile wystają pod deskowaniem:D. Z tymi dziurami to nie jest dobrze. Jak pewnie wiesz pokrycie z dachówek nie jest idealnie szczelne, a papa (lub folia) pod spodem to zabezpieczenie ewentualnej izolacji połaci przed zamoczeniem. Wszystko zależy od:- czy dach izolowany (poddasze użytkowe)- jak duży spadek dachu (im większy tym lepiej)- jak dużo tych dziur i jakie duże A decyzja jak zwykle należy do Ciebie. Jeśli jesteś w stanie udowodnić, że dziury zrobili dekarze (zakładam, że miałaś już wcześniej papę na deskowaniu, a "spece" kładli tylko dachówkę), to pociągnąłbym ich przynajmniej po kieszeni, bo jest to uszkodzenie dachu. Jeżeli tych dziur jest naprawdę dużo - to po prostu trzeba zdemontować dachówkę i wszystko poprawić, łącznie z uszczelnieniem dachu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
rafałek 20.07.2005 06:49 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Calowa deka to solidna konstrukcja a na niej 2x dachóka karpiówka, a na niej mokry śnieg i dodusza to wszystko wiatr No na siły jakie działają na dach ja bym nie ryzykował. ytałem przed chwilą mojego kierownika - on kategorycznie by kasał wszystko przebijać. Deskowanie nie jest elementem konstrukcyjnym. Łaty powinny się opierać na kontrłatach przybitych do krokwi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
arek_s 20.07.2005 07:05 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 u mnie było to samo - bo z tego co wiem to u JOASI robiła ta sam BARDZO ZNANA firma co u mnie - chyba im każą tak robić czy co U mnie poprawiali poprzez podkładanie dodatkowych kontrłat na krokwiach. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Joasia 20.07.2005 07:29 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Najbardziej mnie wkurza to, że człowiek się stara, płaci za dach ciężką kasę, kupuje to, co wydaje mu się najlepsze - Creaton, a potem pryzchodzi taki i partaczy co się da i co się nie da. Daliśmy deski i papę, żeby było tradycyjnie i porządnie - a tymczasem gdybyśmy dali folię, to by nam tego dachu pewnie nie spaprali.Chociaż... może wtedy by ją dopiero podziurawili albo podarli... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Grzegorz63 20.07.2005 07:46 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Joasiu, rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale można powiedzieć: "stało się i chwilowo już po ptokach" i na Twoim miejscu skoro dachówka już położona- nie działałbym pochopnie bo po co generować następne koszty? Zaobserwuj jak ta cała konstrukcja będzie się zachowywała w zimie, jeżeli masz duży spad dachu to prawdopodobnie wszystko będzie OK. Dopiero po takiej obserwacji podejmij decyzję, czy to wszystko poprawiać, czy nie.A swoją drogą zdumiewa mnie chwilowy zupełny brak inteligencji u różnych ekip budowlanych. Nie jest prawdą, że wszyscy ludzie są równi- głupich nie brakuje... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
arek_s 20.07.2005 07:57 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 skoro dachówka już położona- nie działałbym pochopnie bo po co generować następne koszty? Zaobserwuj jak ta cała konstrukcja będzie się zachowywała w zimie, jeżeli masz duży spad dachu to prawdopodobnie wszystko będzie OK. Dopiero po takiej obserwacji podejmij decyzję, czy to wszystko poprawiać, czy nie. tylko czy jeśli będzie źle to uda sie wyegzekwować coś od tej firmy? mi wmawiali ze mam za cienkie deski (calówki) i dlatego w kilku miejscach zauważyłem minimalne (na razie) ich ugiecie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Joasia 20.07.2005 07:57 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Dach jest mansardowy (łamany): 60 i 38 stopni, a na lukarnach - 28 stopni. Pod tą dolną połacią 60 st. jest poddasze mieszkalne, a pod górną 38 st. - nieużytkowe. Deski też calówki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Grzegorz63 20.07.2005 08:11 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Jeżeli masz dach mansardowy to obawiam się, że na tej górnej części 38 stopni dach się jednak ugnie... Jeżeli możesz wyegzekwować od firmy poprawkę na ich koszt to niech demontują dachówkę, jeżeli są z tym wyegzekwowaniem kłopoty to nie pozostaje Ci nic innego jak czekać i obserwować dach. Wiem, zaraz ktoś napisze: "...wywal tą ekipę, nie płać itd...", ale w rzeczywistości relacje pomiędzy większością inwestorów i ekipami są bardziej złożone. Na swoim przykładzie doświadczyłem, że niejednokrotnie to chyba ja miałem większe wyrzuty sumienia w konfliktach gdzie ewidentnie zawiniła ekipa... Jak popatrzyłem na tych umęczonych i utyranych ludzi to trochę mi się nieswojo robiło, że muszą ponownie zapierniczać za darmo, żeby naprawić to co skopali... Ech, samo życie... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
smutna lidka 20.07.2005 08:19 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 ...Wiem, zaraz ktoś napisze: "...wywal tą ekipę, nie płać itd...", ale w rzeczywistości relacje pomiędzy większością inwestorów i ekipami są bardziej złożone. Na swoim przykładzie doświadczyłem, że niejednokrotnie to chyba ja miałem większe wyrzuty sumienia w konfliktach gdzie ewidentnie zawiniła ekipa... Jak popatrzyłem na tych umęczonych i utyranych ludzi to trochę mi się nieswojo robiło, że muszą ponownie zapierniczać za darmo, żeby naprawić to co skopali... Ech, samo życie... dokładnie tak to w rzeczywistości wygląda, jak piszesz Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 20.07.2005 08:24 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 ...Wiem, zaraz ktoś napisze: "...wywal tą ekipę, nie płać itd...", ale w rzeczywistości relacje pomiędzy większością inwestorów i ekipami są bardziej złożone. Na swoim przykładzie doświadczyłem, że niejednokrotnie to chyba ja miałem większe wyrzuty sumienia w konfliktach gdzie ewidentnie zawiniła ekipa... Jak popatrzyłem na tych umęczonych i utyranych ludzi to trochę mi się nieswojo robiło, że muszą ponownie zapierniczać za darmo, żeby naprawić to co skopali... Ech, samo życie... dokładnie tak to w rzeczywistości wygląda, jak piszesz Aż mi lepiej, że nie tylko ja jestem taki łoś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Joasia 20.07.2005 08:33 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Tu jest jeszcze gorzej. Pieniądze już ma hurtownia - owa BARDZO ZNANA FIRMA. Musieliśmy zapłacić za robociznę z góry, bo VAT był wtedy na całość 7 %, a nie 22 % - plus to był grudzień i musieliśmy otrzymać fakturę, bo kończyła się nam ulga... krótko mówiąc, hurtownia ma forsę, i trzyma ją niejako w depozycie - żeby na koniec wypłacić dekarzom. No i oczywiście wiecie, czyją stronę trzyma hurtownia...Wiem, wiem, sami jesteśmy sobie winni - ale różnica 15 % na VAcie plus zwrot z urzędu Sarbowego - była nie do przejścia; inaczej byśmy w ogóle nie kupili dachu i trzeba by zostać przy papie... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
smutna lidka 20.07.2005 08:34 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 z drugiej strony...Joasiu, może lepiej teraz wszystko zrobić jeszcze raznie wiem ja swój dach - zrobiony 2 lata temu - wciąż wykańczamniektórych rzeczy już sie nie da poprwaić - trzebaby ściągać cały dach chciałabym przystąpić do wykańczania poddasza - mam ekipę i całą reszte - a nie da się, bo dach w jakiejś częśći wciąż nie jest skończony, a w innej wymaga remontu -remontuję więc nie skończony dach!ciągle przychopdza kolejne ekipy i jest mini postęp, tyle że z drugiej strony każdą kolejną ekipe trudniej znaleźć, bo jest mniej do zrobienia, tzn. tylko takie prace, których już nikt nie chce robić nie bardzo sobie wyobrażam jak masz obserwować ten dachpoza tym przed ociepleniem i wykończeniem poddasza sprawa dachu MUSI być zamknięta - nie wiem jak szybko zamierzasz budować Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
smutna lidka 20.07.2005 08:35 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 dokładnie tak to w rzeczywistości wygląda, jak piszesz Aż mi lepiej, że nie tylko ja jestem taki łoś nie tylko Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Joasia 20.07.2005 08:38 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Chcieliśmy się wprowadzić przed Świętami - rodzina się powiększa . A co u Ciebie źe zrobili? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Ślimak Maciek 20.07.2005 09:10 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Joasiu, sprawdź priv. Pozdrawiam, Maciek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Joasia 20.07.2005 11:10 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Zdam Wam relację na godzinę 12:50. W Ośrodu Rzeczoznawstwa Pan Fachowiec stwierdził, że nie rozumie o czym mówię, i zalecił, aby zlecić mu oględziny za 300 zeta, to wyda opinię, czy jest potrzebna ekspertyza (w cenie 1700 zeta). W konkurencynym piśmie były naczelny, który akurat udzielał porad telefonicznych, zainteresował się i zapowiedział wizytę na budowie na początku przyszłego tygodnia, ale generalnie zajął stanowisko zbieżne ze zdaniem Grzegorza 63, tj. "stało się i chwilowo już po ptokach", i raczej nic temu dachowi ma nie być. W Stowarzyszeniu Dekarzy Polskich pan się zdumiał i nie umiał nic poradzić, bo jeszcze podobno nie słyszał, żeby kontrłaty nie były na krokwiach, ale ma się skonsultować i oddzwonić. Pzdr. Joasia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
SylwekW 20.07.2005 16:00 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 20 Lipca 2005 Oj widzę, że fuszerki u dekarzy to dość powszechna praktyka . Joasiu współczuję - znam ból obserwowania jak mi psują dach który miał być taki piekny i trwałoy (a tak przy okazji też mam dachówki Creatona ). Różne przeboje miałem z ekipami ale to tych doświadczeniach tym bardziej próbowałbym wymusić poprawienie tego co zrobili źle - kontrłay na deskach zamiast krokiw to ryzkowna sprawa a że dziury są złe to chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.