Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 40,7k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • Ivonesca

    1708

  • Frankai

    1578

  • Wojty

    1469

  • BK

    1459

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

u mnie wyliczyli że koronka wyjdzie tak samo jak łuska.Tzn różnicy bodaj 4 dachówki na 1 m2.Ale łat to tyle nie mam. Wyliczone mam na 900m.No ale dach mam chyba mniejszy.

Dawałeś dachówki skrajne, czy obrobiłeś czym innym?

A co z połówkami(strasznie drogie) chyba będę ciął z całych. Jak robisz u siebie?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/379-grupa-wroc%C5%82awska/page/43/#findComment-33368
Udostępnij na innych stronach

Karpiówki na łuskę pójdzie tyle samo albo i więcej - zdecydowałem się na czerwoną angobę Viekora. Cena wszystkiego, czyli dachówki z akcesoriami, blachami, ławkami i oknami połaciowymi i folią to coś ok. 24 K zł :sad:

Bobiczek jeszcze nie mam tej dachówki bo producent ma niewyróbkę i nie nadąża z produkcją - ostatnio wypuscił 3 mln sztuk i poszła na pniu :smile: Będę miał krańcowe dachówki co do połówek to nie wiem, nie mam ich w specyfikacji, może ich nie potrzebuję ?:smile:

pozdrowienia

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/379-grupa-wroc%C5%82awska/page/43/#findComment-33401
Udostępnij na innych stronach

Muszę wydębić kiedyś od Ciebie wszystkie namiary na dostawców, bo temat masz pewnie mocno rozpoznany. Bo mam nadzieję, że wiosną nastąpi w końcu upragniony start. Wczoraj geotechnicy powiercili mi 4 otworki - wody w bród :smile: już na 70 cm, ale pod humusem piasek i pospółka, więc jest jakieś małe pocieszenie.

P.S. Sprawdziłem - macie rację z tą karpiówką. Na oko mi tylko wyglądało, że dwa razy więcej jej idzie w koronkę.

 

[ Ta Wiadomość była edytowana przez: ryniu dnia 2002-09-11 09:14 ]

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/379-grupa-wroc%C5%82awska/page/43/#findComment-33409
Udostępnij na innych stronach

szczerze mówiąc nie wiem :sad: Mieliśmy wczoraj w firmie małe służbowe spotkanie, któe skończyło się pobytem w dwóch albo trzech knajpach. Dzisiaj ledwo ruszam nogami a już słyszę że to nie koniec...

Za to jutro będę cały dzień na działce i mam nadzieję ze zobaczę już mój dach w większości pokryty karpiówką :smile:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/379-grupa-wroc%C5%82awska/page/43/#findComment-34060
Udostępnij na innych stronach

cześć, ludu pracujący!!!

 

On 2002-09-08 11:22, Alanta wrote:

Mój dekarz był świetny, doradził nam nawet pewne rozwiązania, na które bysmy nie wpadli sami.

no to mam nadzieję, że nadal jest taki świetny, bo właśnie do nas dziś przyjechał! :grin:

a deszcz o blaszkę pięknie stuka, co Wy tam wiecie, ja mam teraz w bloku za oknem daszek blaszany i uwielbiam ten łomot... :razz:

i wszystkim Wielkim Duchom dziękuję, że się na blaszkę zdecydowaliśmy [kasa!!], bo już i tak poziom naszego zadłużenia wywołuje u mnie palpitacje.

pozzzdrrróóó.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/379-grupa-wroc%C5%82awska/page/43/#findComment-34365
Udostępnij na innych stronach

Twoje zadłużenie to pewnie nic przy moim :smile:

ja juz w akcie desperacji zacząłem zbierać po budowie gwoździe i je prostować. Sądząc z ilości to spokojnie mógłbym sobie nimi obić dach i byłoby OK :grin: Pani w Metalzbycie :" ooo to Pan Panie Lepski ? Co tym razem bierzemy ?" :grin:

Najgorsze jest to że zimę spędzę chyba przy swieczce, bo termin

realizacji projektu (nie przyłącza !)wyznaczony został na 30 listopada :sad:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/379-grupa-wroc%C5%82awska/page/43/#findComment-34374
Udostępnij na innych stronach

On 2002-09-16 11:56, dobrzykowice wrote:

Twoje zadłużenie to pewnie nic przy moim :smile:

ja juz w akcie desperacji zacząłem zbierać po budowie gwoździe i je prostować.

a ja chyba zacznę oddawać do skupu puszki po piwsku, co mi się po budowie walają,,, :grin:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/379-grupa-wroc%C5%82awska/page/43/#findComment-34403
Udostępnij na innych stronach

no właśnie miał mi dzisiaj dekarz skończyć ale:

1 zabrakło prawych szczytowych dachówek 5/4 i 3/4

2 nie dowiezli okien połaciowych

3 jest juz do odebrania zielona rynna ale właśnie mi sie skończyła kasa i nie mam po co do nich jechać

4 a tak w ogóle tp zepsuł sie dzisiaj dekarzowi samochód, tak więc i tak nic by z tego nie było :sad:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/379-grupa-wroc%C5%82awska/page/43/#findComment-34422
Udostępnij na innych stronach

Uważajcie bo nam moderator przesunie wątek do "Psychologa".

 

Yemiołka miałaś palpitacje od zadłużenia, a potem czytam, że wyszłaś na zero - czyli powinna się pojawić uśmiechnięta buźka.

 

Dobrzykowice - trochę mnie dziwi Twoja wypowiedź o desperacji i prostowaniu gwoździ. Znaczy się, że nie była to praca planowana, więc co się stało? Podszedłeś do budowy - jak większość z nas - zbyt optymistycznie? Powiem Ci, że ja w pewnym momencie też miałem pewne podobne odczucia, ale w końcu wyluzowałem się, bo stwierdziłem, że czego się nie najesz to i tak się nie naliżesz i przestałem się przejmować. Budowa mi się przystopowała nadzieją zmiany pracy (złudną), co dało mi też trochę oddechu i zbieram siły na wiosnę. W długi popadnę dopiero za ok. rok jak przyjdzie wykończeniówka - domu i ... mnie :wink:

 

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/379-grupa-wroc%C5%82awska/page/43/#findComment-34741
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...