Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Na obutych gości....

 

gość się kładzie w wiatrołapie,

mąż go kopie ja go łapie,

dalej go popycha córa,

a gość na pokoje nura,

po co ci sprzątać podłogi

powycieraj gościem progi,

złap go potem za kapotę

jak ci z buta kapnie błotem

z kapcia walnij mocno ciocie

jak pobrudzi schody w locie

wuja matkę i sąsiada

na podłogę! turlaj dziada

listonosza, co się pieni

ciśnij aż do samej ziemi

szarpiąc mocno za kołnierze

krzyknij, samo się nie pierze!

samo się tutaj nie sprząta

nikt mi w butach się nie krząta!

 

:smile:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3862-kapcie-dla-goci/page/3/#findComment-59237
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 219
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Agnes, po przeczytaniu twojej wypowiedzi o mamie, która przynosi swoje kapcie (i pewnie zostawia gdzies w szafce z butami rodziny) naszła mnie refleksja o kolekcji kapci różnych gości: wujka Zdzisia, sprzątaczki Hani, pani Basi-kucharki, pana Rysia-konserwatora... Gorsza wizja to chyba tylko kolekcja cudzych szczotek do zębów w mojej łazience. Tak czy siak, takie prawie bezosobowe zbiory rzeczy osobistych kojarzą mi się raczej z Majdankiem i Oświęcimiem, niż z czyimkolwiek domem rodzinnym.

Zdecydowanie jestem za butami (ostukanymi ze sniegu, w miarę możliwości), ewentualnie na suknach, dopóki nie obeschną.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3862-kapcie-dla-goci/page/3/#findComment-59548
Udostępnij na innych stronach

  • 4 weeks później...
wiersze są super, ale ja buduję dom dla siebie, nie dla gości! Nie obchodzi mnie to, że komuś mogą nie podobać się moje zwyczaje, u mnie buty będzie się zdejmować. Moi goście jak do tej pory zdejmują buty, nikt się nie burzy, kazdy sam ściąga buty i nikt nie ma pretensji o nic. Zresztą noga powinna trochę odpocząć. Nie stać mnie na super podłogi, więc będę tez musiała dbać o to co będę miała.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3862-kapcie-dla-goci/page/3/#findComment-68768
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks później...

Kapcie dla gości- a fe- coś okropnego. Dom jest dla ludzi. Nie wyobrażam sobie zakładania kapci (nie swoich) mogę ewentualnie wziąć buty na zmianę. Jeśli jestem u kogoś kto chce bym zdjęła buty to i owszem wtedy występuję w skarpetkach. Czasami można to przypłacić katarem no ale... (po ostatniej wizycie u rodziny - trochę u nich zimno no i bez butów - bo nowy parkiet...)

Co do wierszy - zazdroszczę Wam weny twórczej

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3862-kapcie-dla-goci/page/3/#findComment-74306
Udostępnij na innych stronach

A`propos tych nieszczęsnych kapci to przypomniało mi się wydarzenie z mojego dzieciństwa a mianowicie mając 12 lub 13 lat /od dziecka byłam pedantyczna/:smile: przez cały dzień prałam dywan,ubzdurałam sobie ,że wypiorę go "do nowości" Dywan lśnił.Wieczorem chodził ksiądz "po kolędzie" wszedł do pokoju nie zdejmując butów-wiadomo-na dworze było pośniegowe błoto mało tego wlazł w jakąś kałużę oleju czy benzyny i pozostały plamy nie do zmycia.Także od tamtego zdarzenia mam awersję do księży i chopla na punkcie ściągania butów przez gości :wink:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3862-kapcie-dla-goci/page/3/#findComment-74316
Udostępnij na innych stronach

nie wyobrazam sobie zebym komus kto do mnie przyjdzie kazała sciagac buty...wrrrr:sad: sama tez nie sciagam...

Natomiast ostatnio był u mnie agent ubezpieczeniowy...i wiecie co zrobił?? wszedł do domu, buty wytarł w wycieraczke..a juz w przedpokoju wyciagnał sciereczke ( czystą!!!!) i przetarł buty..

 

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3862-kapcie-dla-goci/page/3/#findComment-74525
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks później...

Brawo, jak fantastycznie ujeliście temat.

Nigdy nie przypuszczałam, że kapciologia to tak poważny problem.

Ja w gościach na ogół chodzę "boso", nie lubię po domu własnym czy cudzym chodzić w butach. Mam na szczęście dużą (jak na damską) stopę i ubranie mnie w kapcie gościnne jest raczej niemożliwe. Na imprezy zabieram buty na zmianę, mam specjalną parę na ten cel (nigdzie indziej ich nie używam) są płaskie i mają bardzo miękkie podeszfy . Są eleganckie, oczywiście nie tak jak szpilki, ale za nic nie chciałabym zniszczyć gospodarzom podłogi,dodatkowo braki w wyglądzie całkowicie rekompensuje mi ich wygoda. Ponieważ są to jednak buty, zawsze pytam się gospodarzy czy mogę je założyć.

U mnie zawsze mówię gościom, żeby nie zdejmowali butów - nie upieram się jednak, decyzję pozostawiam gościom, chcę aby czuli się swobodnie. Podłogi chronię dywanami. Mam jednak kapcie dla gości, jeśli ktoś się o nie pyta to wyciagam. Dla bliskiej rodziny mam oddzielne kapcie, aby u mnie czuli się jak u siebie. Zarówno rodzice jak i teściowie trzymają specjalnie dla mnie śliczne kapcie, których nikt poza mną nie używa - uważam to za bardzo sympatyczne.

Nie jestem więc ani zwolennikiem kapci, ani ich przeciwnikiem,

jednych i drugich serdecznie pozdrawiam. To taki lekki wątek, szczerze się przy nim uśmiałam.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3862-kapcie-dla-goci/page/3/#findComment-79687
Udostępnij na innych stronach

To i ja słóweczko o kapciach.

Zdecydowanie nie dostaję febry, kiedy goście wchodzą w butach. Jednak, jak ktoś już napisał, trzeba umieć dostosować się do sytuacji.

Przypomina mi się pewna, dość ważna, uroczystość w pewnym domu i mina mojego męża, kiedy zostały nam wręczone papucie zrobione przez którąś z babć na drutach :grin:. Rozumiecie - pełna elegancja, krawaty, makijaże itd., a tu bach!! To był pyszny ubaw!! :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3862-kapcie-dla-goci/page/3/#findComment-79844
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś B. Kaczyński powiedział w jakimś wywiadzie, że jak ktoś mu proponuje kapcie, to on po prostu wychodzi z takiego domu, proponując przeniesienie spotkania do jakiejś kawiarni. Jestem zdecydowanie przeciwny kapciom, bo się po prostu brzydzę zakładać po kimś. Jedyne odstępstwo do własne kapcie dla "stałych" gości - to rzeczywiście brzmi sympatycznie.

Rozwiązania: oczywiście strefa gościnna w domu, z bardziej wytrzymałą podłogą.

Sam nigdy nie chodzę boso po domu (mam piankowe klapki), bo po pierwsze zimno, po drugie głośno, a po trzecie stąpanie po twardym do większe obciążenie dla stawów, a klapki amortyzują.

Poza wszystkim, jak dopowiedział Kaczyński - mam w domu odkurzacz :)

 

pozdrawiam, mieszkaniec

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3862-kapcie-dla-goci/page/3/#findComment-80595
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks później...

Wróciłem właśnie z zamorskich podróży, z dalekich krajów, w których każdy zostawia buty przed domem, z krajów takich, w których widok bosych stóp wystających spod garnituru należy na ulicy do codzienności, a także z krajów takich, w których buty zdejmuje się raz w roku. I wiecie co? Nic mnie tak nie zaskoczyło, jak pewien nowy, lotniskowy zwyczaj...

Dreptałem spokojnie po pluszowych dywanach lotniska do kolejnego samolotu, a że była to czwarta przesiadka po 30 godzinach lotu, więc dreptałem w samych skarpetkach. Drepczę więc pluszowo wyściełanym "rękawem" już prosto do pluszowego samolotu, kiedy łapie mnie za fraki jakaś mundurowa siła i krzyczy, że nie wolno włazić do samolotu BEZ BUTÓW i że mam natychmiast założyć moje brudne, stare trampki, które niosę w ręce!!! Dyskusja była oczywiście bezprzedmiotowa. Trampki założyłem, wlazłem, siadłem na miejscu i je zdjąłem.

Pytanie: czy to były nowe środki ostrożności w związku z wojną w zatoce, czy nowy, egzotyczny obyczaj zmuszania gości do NIEZDEJMOWANIA butów...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/3862-kapcie-dla-goci/page/3/#findComment-85128
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...