Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 242
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Przy dachu:

Właściciel nie powinien robić bo potem serce go za bardzo boli.

(z bliska faktycznie widać lepiej wszelkie niedoróbki).

Gdy coś było źle:

Czy ja tu będę mieszkał?

Ogólnie dobry fachowiec i dach nie cieknie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/38931-teksty-budowla%C5%84c%C3%B3w/page/5/#findComment-819097
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks później...

Dzwonię do producenta galanterii betonowej:

 

Ja - "Produkuje pan takie czapki betonowe na zakończenie murków"

Pan - "No, mam takie coś"

Ja - "A jaką one u Pana mają szerokość?"

Pan - "A ja nie wiem ile one tam majo..."

Ja - "To może pan poprosi do telefonu kogoś, kto będzie to wiedział."

Pan - "A kto będzie wiedział lepiej jak nie ja!...."

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/38931-teksty-budowla%C5%84c%C3%B3w/page/5/#findComment-848425
Udostępnij na innych stronach

  • 2 years później...

Majster mnie dziś poinformował, że mu się: nogi poco i że na to on se tego „higieniczne” żony do butów wkłada, bo najlepiej wilgoć wchłaniają:o

 

Teraz boję się z nim gadać, bo się obawiam jego "se"najlepszych rozwiązań… :D :D :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/38931-teksty-budowla%C5%84c%C3%B3w/page/5/#findComment-2512637
Udostępnij na innych stronach

Na moje nieustanne uwagi typu: "Tu jest krzywo, tu jest dziura, tu nierówne." itp. odpowiadają spoijrzeniem czystym, jasnym, żadną myślą nie skażonym: "Gdzie?! Aaa, tu! To nie idzie zobaczyć - (do wyboru: przy słońcu, jak pochmurno, w dzień, wieczorem, z góry, z dołu".).To się zrobi !" (I SIĘ nie zrobiło.)

Najgorsze, że mąż, który z racji swojej obecnej sytuacji zawodowej jest szefem tej ekipy i spędza zycie na naszej budowie i kilku innych jest jakoś z nimi emocjonalnie związany i trzyma ich stronę !!! (chociaż niekiedy strzela do własnej bramki). :evil:

Coś w tym jest, chyba nie ma co dziwić się wykonawcom. Może po prostu nie wszystko da się zawsze idealnie zrobić. Dla nas to jest dzieło życia, a dla nich codzienna praca po prostu. Ale porządnie wykonac powinni, chociaż raczej poświęcenia nie trzeba oczekiwać, zwłaszcza jak inwestor oszczędza na materiałach i robociznie i wymagania nie idą w parze z płatnościami. Jak cena niska to i pracownicy najtańsi, na zlecenie, nieraz na czarno, więc generalnie najgorsi, słabo wykwalifikowani (bezrobotni, nieudacznicy, alkoholicy), a lepsi życzą sobie konkretna kasę, stałą umowę, ZUS i te rzeczy - i tu znów inwestor krzyczy, że drogo. No to ma tanio...

Marzenie inwestora: uczciwy emeryt, bez umowy, mimo wieku zorientowany w nowych technologiach i obdarzony końską siłą, pracujący głównie dla satysfakcji, za niskie wynagrodzenie (typu: tyrał przy schodach miesiąc czasu od rana do nocy - zarobił 500 zł - i jeszcze zadowolony bo tak pięknie wyszlo) .

Może jeszcze tacy są, ale rzadko i dlugo nie pociągną.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/38931-teksty-budowla%C5%84c%C3%B3w/page/5/#findComment-2513117
Udostępnij na innych stronach

Na moje nieustanne uwagi typu: "Tu jest krzywo, tu jest dziura, tu nierówne." itp. odpowiadają spoijrzeniem czystym, jasnym, żadną myślą nie skażonym: "Gdzie?! Aaa, tu! To nie idzie zobaczyć - (do wyboru: przy słońcu, jak pochmurno, w dzień, wieczorem, z góry, z dołu".).To się zrobi !" (I SIĘ nie zrobiło.)

Najgorsze, że mąż, który z racji swojej obecnej sytuacji zawodowej jest szefem tej ekipy i spędza zycie na naszej budowie i kilku innych jest jakoś z nimi emocjonalnie związany i trzyma ich stronę !!! (chociaż niekiedy strzela do własnej bramki). :evil:

Coś w tym jest, chyba nie ma co dziwić się wykonawcom. Może po prostu nie wszystko da się zawsze idealnie zrobić. Dla nas to jest dzieło życia, a dla nich codzienna praca po prostu. Ale porządnie wykonac powinni, chociaż raczej poświęcenia nie trzeba oczekiwać, zwłaszcza jak inwestor oszczędza na materiałach i robociznie i wymagania nie idą w parze z płatnościami. Jak cena niska to i pracownicy najtańsi, na zlecenie, nieraz na czarno, więc generalnie najgorsi, słabo wykwalifikowani (bezrobotni, nieudacznicy, alkoholicy), a lepsi życzą sobie konkretna kasę, stałą umowę, ZUS i te rzeczy - i tu znów inwestor krzyczy, że drogo. No to ma tanio...

Marzenie inwestora: uczciwy emeryt, bez umowy, mimo wieku zorientowany w nowych technologiach i obdarzony końską siłą, pracujący głównie dla satysfakcji, za niskie wynagrodzenie (typu: tyrał przy schodach miesiąc czasu od rana do nocy - zarobił 500 zł - i jeszcze zadowolony bo tak pięknie wyszlo) .

Może jeszcze tacy są, ale rzadko i dlugo nie pociągną.

 

Pozwolę się z tym nie zgodzić. Buduje mi firma za niemałe pieniądze i gdybym nie był codziennie na budowie musiałbym wprowadzić się do knota. Może i by się nie zawalił ale estetyką wykonania by nie grzeszył. Do dziś nie wiem jak to jest, że ci sami ludzie za granicą potrafią pracować b. dobrze a u siebie, choćby za dużą kasę, odstawiają fuszerę za fuszerą. I nic w tym temacie nie zmienia się od lat. Powiedzenie "obyś dom budował" ma u nas szczególne znaczenie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/38931-teksty-budowla%C5%84c%C3%B3w/page/5/#findComment-2513334
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...