anpi 30.08.2006 08:51 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Sierpnia 2006 Tak na szybko - przez halogen 35 W przepływa prąd: - dla 230 V - ok. 150 mA - dla 12 V - ok. 2,9 A Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
26kW 30.08.2006 09:11 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Sierpnia 2006 2. Jakie ma znaczenie podniesione napięcie na uzwojeniu wtórnym transformatora, skoro nie ma on obciążenia? A tak na marginecie - podłączony woltomierz to też obciążenie, choć znikome. Czy ja coś napisełem o nieobciażonym uzwojeniu ? Napisałem że niedociązone trafo np: 70% obciażenia co powoduje wzrost [V] po stronie wtórnej w stosunku do obciązenia 100%. Voltomierz, mój cyfrowy METEX ma rezystancje wew. 10 MOhm więc o czym tu mowa. 3. Na podstawie przepalonych dwóch halogenów twierdzisz, że są bardziej zawodne niż niskonapięciowe? To śmieszne. Włącz 1000 halogenów na 230 V i 1000 na 12 i zobacz, w której grupie więcej się przepali po jakimś czasie. Taka próba może być podstawą do wydawania opinii na temat ich zawodności, a nie doświadczenie z dwiema sztukami Mój przykład jest jednym z wielu, takie same problemy mają znajomi. Ponadto zajrzyj na forum elektryków polskich ISE, poczytaj - sa tam podane statystyki prawdziwych instalatorów którzy opiekują halogenami liczonymi w tysiącach sztuk 1 obiekcie No i jeszcze jedno - twierdzisz, że w halogenie na 230 V płynie wiekszy prąd niż w takim samym na 12 V? To łatwo policzyć, a jest dokładnie odwrotnie. Kolego chyba czytasz po łebkach , znowu piszesz o rzeczach które nie napisałem. Znowu będziemy odkrywać że w halogenie 12[V] płyną znacznie większe prądy ?! . Gdzie tu jest napisane że przy 220[V] płyną więsze prądy ??? "Halogeny 12V mają grubsze włókno żarnika bo płyną więsze prądy przy tym napieciu niż przy 220V i prawdopodobnie to jest główna przyczyna przepaleń halogenów 220V." pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
anpi 30.08.2006 09:21 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Sierpnia 2006 OK. Jaki jest wzrost napięcia na transformatorze obciążonym w 70%? A co do nieporozumień - gdybyś pisał używając interpunkcji i polskiej stylistyki, byłoby ich znacznie mniej. Co do grubości włókien - nie ma żadnego dowodu na to, że grubość włókna ma związek z niezawodnością żarówki. I jeszcze o komórce, w którą rzekomo uderzył piorun - potrafisz wytłumaczyć dlaczego się tak stało? (jeśli to prawda, choć nie słyszałem o takim przypadku). Co powoduje, że w telefon położony na parapecie może uderzyć piorun? Ja nie znam wytłumaczenia i dlatego uważam, że jest to bzdura. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
26kW 30.08.2006 10:04 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Sierpnia 2006 OK. Jaki jest wzrost napięcia na transformatorze obciążonym w 70%? Nie pamietam, zrób sobie pomiar. Mysle że w okolicach 0.3-0.5 [V] A co do nieporozumień - gdybyś pisał używając interpunkcji i polskiej stylistyki, byłoby ich znacznie mniej. Yes . Dobra linia obrony. Jestem bardziej techniczny niż polonistyczny Co do grubości włókien - nie ma żadnego dowodu na to, że grubość włókna ma związek z niezawodnością żarówki. To w takim razie gdzie jest problem ? I jeszcze o komórce, w którą rzekomo uderzył piorun - potrafisz wytłumaczyć dlaczego się tak stało? (jeśli to prawda, choć nie słyszałem o takim przypadku). Co powoduje, że w telefon położony na parapecie może uderzyć piorun? Ja nie znam wytłumaczenia i dlatego uważam, że jest to bzdura. O tej komórce to jest naprawde fakt, zdarzyło się to ~ 2 lata temu w małopolsce i było w prasie lokalnej więc mogłeś o tym niesłyszeć , kobieta nie żyje. W artykule napisano że ktos do niej dzwonił. - komórka co jakiś czas ( zdaje się co 1-3 minuty ) komunikuje się z minimum 1 lub 3 najbliższymi stacjami GSM w celu pomiaru najsilniejszego sygnału i wybiera sobie najlepszą stacje. Zachodzi tez proces autoryzacji do nadajnika GSM (wymiana danych) ale nie chce o tym pisać bo jest to dokładnie opisane w internecie. np:włączenie popularnego "monitora" w Nokiach - w momencie połączeń przychodzących i wychodzących jest stałe polączenie elektromagnetyczne pomiędzy stacją GSM a komórką Podejrzewam że właśnie to połączenie transmisyjne może mieć wpływ na "ściąganie piorunów" ale nie jestem naukowcem. Komórka to również mini nadajnik GSM coś ~ 1 [W] który emituje fale elektromagnetyczne , jak pisałem wcześniej cyklicznie. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
marcin714 30.08.2006 10:37 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Sierpnia 2006 Fale elektromagnetyczne nie są promieniowaniem jonizującym ,więc ściąganie piorunów przez komórkę jak najbardziej nadaje się do pary z ochroną odgromową realizowaną przez gromnicę w oknie. Czekam na inne zabobony i wierzenia ludowe. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
26kW 30.08.2006 10:55 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Sierpnia 2006 Fale elektromagnetyczne nie są promieniowaniem jonizującym ,więc ściąganie piorunów przez komórkę jak najbardziej nadaje się do pary z ochroną odgromową realizowaną przez gromnicę w oknie. Czekam na inne zabobony i wierzenia ludowe. Ja nie udowadniam teorii , ja podałem tylko przypadek śmiertelnego wypadku... Jeżeli chodzi promieniowanie jonizujące to OK , ale zauważ że każde żrodło fal elektromagnetycznych powoduje zwiększenie napięcia elektrycznego na metr kwadratowy co jest ujęte w normach. I tu jest pytanie: jaki jest wpływ oddziaływania takiej przestrzeni ( o zwiększonym napięciu) na wyładowania atmosferyczne ? To tylko rozwazania, bo równie dobrze powodem uderzenia pioruna w komórke mógł być fakt że zawiera ona elementy metalowe (antena) co stanowiło najwyższy punkt przewodnika względem ziemi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Tomek23 30.08.2006 14:03 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Sierpnia 2006 Anpi to TY piszesz okropne bzdury ....... Sprawa została już wyjaśniona. Anpi przyznał się do błędu, więc nie rozumiem po co go jeszcze atakujesz. Mam wrażenie, że na siłę szukasz punków koło nicka i tylko po to wbijasz kij w mrowisko. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Bigbeat 30.08.2006 23:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Sierpnia 2006 26kW błędem, który popełniasz, jest to, że z jednego przypadku, o którym usłyszałeś, robisz regułę.Ciekawe, co by było, gdyby na tym parapecie leżały grabie zamiast komórki, i w te grabie piorun by walnął. Stwierdziłbyś, że grabie ściągają pioruny?Tak się rodzą "urban legends", nazwane słusznie przez moich przedpiśców zabobonami. Kiedyś, z podobnych powodów, ludzie czcili ogień. Ale to było tak dawno... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
retrofood 31.08.2006 05:56 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Sierpnia 2006 Witam. Równie dobrym powodem uderzenia pioruna mogło być np. otwarte okno i przecišg w stronę wentylacji, który spowodował minimalne zmniejszenie cinienia powietrza w zewnetrznej przestrzeni przed oknem. Pamiętam, że kiedy czytałem o twierdzeniach naukowców, że przyczynš, dla której piorun w zasadzie nigdy nie uderza w jadšcy samochód, jest "zagęszczenie" powietrza przed i nad nim. I praktyka potwierdza, że piorun uderza przeważnie w drogę (drzewo) za samochodem.Oczywicie, głowy za tš teorię nie dam, ale... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
26kW 31.08.2006 06:56 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Sierpnia 2006 Zobobony i grabie to nie mój poziom dyskusji. Cóż w końcu to forum amatorów. Chodzi mi o to że nikt z WAS nie da 100% gwarancji o braku oddziaływania "pierona" na technologie GSM i nie macie na to żadnych dowodów. Z tą klatką Faradya to prawda, przyjmniej ktoś tu rozsądnie mysli. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
RaStro 31.08.2006 07:04 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Sierpnia 2006 Witam. Pamiętam, że kiedy� czytałem o twierdzeniach naukowców, że przyczynš, dla której piorun w zasadzie nigdy nie uderza w jadšcy samochód, jest "zagęszczenie" powietrza przed i nad nim. I praktyka potwierdza, że piorun uderza przeważnie w drogę (drzewo) za samochodem. Oczywi�cie, głowy za tš teorię nie dam, ale... I bardzo dobrze że tej głowy nie dajesz, bo powodem tego że piorun nie udeża w samochód, również stojący, jest to że jest on czymś w rodzaju klatki faradaya... (chociaż zdaje się że w katkę faradaya piorón może uderzyć ale nie jest to groźne dla wszystkiego co znajduje się w środku) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
retrofood 31.08.2006 10:56 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Sierpnia 2006 Witam. I bardzo dobrze że tej głowy nie dajesz, bo powodem tego że piorun nie udeża w samochód, również stojący, jest to że jest on czymś w rodzaju klatki faradaya... (chociaż zdaje się że w katkę faradaya piorón może uderzyć ale nie jest to groźne dla wszystkiego co znajduje się w środku) Ale tak do końca, to też tylko hipoteza (zresztš mi znana). A w ogóle, to z piorunami na 100% nigdy nic nie wiadomo, oprócz tego, że występujš w przyrodzie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Bigbeat 31.08.2006 15:17 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Sierpnia 2006 26kW tak się składa, że nie jestem amatorem - przynajmniej w dziedzinie teorii pola elektromagnetycznego, a w tą stronę wątek w pewnym momencie zdryfował. Twoja teoria mnie nie przekonuje - zauważ, że w przypadku komórki mamy doczynienia ze polem zmiennym - a więc NAWET jeśli występuje chwilowy wzrost natężenia pola, zaraz jest spadek. Po drugie: przy mocach, jakimi emituje komórka, wpływ generowanego pola (zmiennego!) na bardzo silne pole (stałe) tworzące się pomiędzy chmurą i ziemią jest zerowy. To nie są nawet ułamki promili. Na koniec: twierdzisz, że oczekujesz na dowód, że takiego wpływu nie ma. W jaki sposób widziałbyś taki dowód? I czy jesteś w stanie udowodnić (nie na podstawie jednego przypadku), że taki wpływ jest? Sądzę, że ani ja Ci tego nie umiem udowodnić, ani Ty mnie. Co więcej: sądzę, że tego nie da się udowodnić w ogóle. Tak więc pozostańmy ze swoimi przekonaniami i już Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
benku 31.08.2006 19:22 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Sierpnia 2006 Witam i prosze o pomoc:)Zakupilem pralke ladowana od gory, jednak okazalo sie ze w miejscu gdzie stoi nie ma gniazdka..Czy moge uzyc przedluzacza?Pralka pobiera 10A... przedluzacz jaki mam w domu wytrzyma teoretycznie 16A. Dwoch znajomych odradzalo mi to, ze wzgledu na mozliwosc uszkodzenia pralki:/ Prosze o porade. Z gory dzieki Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Tomek23 31.08.2006 19:35 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Sierpnia 2006 Witam i prosze o pomoc:) Zakupilem pralke ladowana od gory, jednak okazalo sie ze w miejscu gdzie stoi nie ma gniazdka.. Czy moge uzyc przedluzacza?Pralka pobiera 10A... przedluzacz jaki mam w domu wytrzyma teoretycznie 16A. Dwoch znajomych odradzalo mi to, ze wzgledu na mozliwosc uszkodzenia pralki:/ Prosze o porade. Z gory dzieki A co miało by się w niej uszkodzić ? Podłącz przedłużaczem, tylko pamiętaj aby użyć przedłużacza z bolcem ochronnym i podłączyć go do gniazdka z takowym bolcem. W przeciwnym wypadku to Ty możesz się uszkodzić Miejsce połączenia przedłużacz - pralka zamocuj w taki sposób aby nie leżało na ziemi, by w przypadku zalania podłogi nie leżało w wodzie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
benku 31.08.2006 19:49 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Sierpnia 2006 No w sumie tez tak mysle, ale... -np w instrukcji obslugi pralki pisze zeby nie uzywac przedluzacza-przedluzacz co ma 10-16A zaczal sie grzac niepokojaco po 15minutach... Ten co kupilem teraz ma 16A i narazie jest zimny:)Ale wole popytac na wszelki wypadek... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
retrofood 31.08.2006 20:15 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Sierpnia 2006 Witam. Ta sytuacja powinna być chwilowa. Nie bez przyczyny zabrania się używania przedłużaczy. Na razie zakładam, że będziesz uważał, aby nie doszło do zalania łazienki, a przedłużacz nie leżał na ziemi. Z czasem czujnoć osłabnie, albo zdarzy się ... co mocniejszego i sam go możesz zrzucić na ziemię.Jak najprędzej podprowad gniazdo do podłšczenia pralki na stałe. P.S. We wszystkich przedłużaczach z czasem słabnš sprężynki i styki będš się grzać coraz mocniej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jacekj 31.08.2006 20:43 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Sierpnia 2006 witam Witam i prosze o pomoc:) Zakupilem pralke ladowana od gory, jednak okazalo sie ze w miejscu gdzie stoi nie ma gniazdka.. Czy moge uzyc przedluzacza?Pralka pobiera 10A... przedluzacz jaki mam w domu wytrzyma teoretycznie 16A. Dwoch znajomych odradzalo mi to, ze wzgledu na mozliwosc uszkodzenia pralki:/ Prosze o porade. Z gory dzieki że tak głośno sobie pomyślę, gniazda pewnie tam nie ma bo go nie powinno być a pralkę ustawiłeś bezpośrednio przy wannie. Czy się mylę? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
benku 31.08.2006 20:58 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Sierpnia 2006 Pralke mam ustawiona w kuchni obok zlewu, we wnece:) Od wejscia do kuchni, po lewej stoi pralka, a po prawej jest gniazdko.Po podlaczeniu przedluzacz lezy w progu, wiec po praniu na bank bedziemy go odlaczac... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Tomek23 31.08.2006 22:01 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 31 Sierpnia 2006 No w sumie tez tak mysle, ale... -np w instrukcji obslugi pralki pisze zeby nie uzywac przedluzacza -przedluzacz co ma 10-16A zaczal sie grzac niepokojaco po 15minutach... Ten co kupilem teraz ma 16A i narazie jest zimny:) Ale wole popytac na wszelki wypadek... W instrukcji pralki tak piszą ze względu na bezpieczeństwo. Skuteczność ochrony przeciw porażeniowej na miejscu styku z siecią tj. gnieździe teoretycznie jest zapewniona i potwierdzona pomiarem. Przy zastosowaniu przedłużacza różnie bywa, bo przedłużacz może być różnej jakości. Jeżeli kupisz dobry produkt, który nie został wyprodukowany przez małe żółte rączki nie masz czym się przejmować. Przedłużacz, który zaczął się grzać przy współpracy z pralką zostaw sobie na Święta do choinki bo to zapewne produkcja m.ż.r. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.